zdziwiona.2
18.08.08, 07:48
Dawno mnie tu nie było. Ale zebrałam sie w sobie i postanowiłam
napisać, szczególnie dla tych, którzy trafiają tu załamani po raz
pierwszy, ale nei tylko. Postanowiłam napisac, bo jestem zdziwiona,
życiem, tym jakie potrafi byc zaskakujące, tym że po rozwodzie się
jednak nie kończy, że rozwód to nie koniec świata-choć nidawno tak
jeszcze myślałam.
I znowu się dziwię, że życie nie jest nudne, że mam mnóstwo
przyjaciół, kolezanek. Mam z kim wyskoczyć na piwo i na kawę pójśc
też, posmiać się, popłakac, powygłupiać, a także prozmawiać
poważnie. I umiem cieszyć się wolnością, przed którą jeszcze
niedawno sie tak zawzięcie broniłam. I teraz mój mąż się dziwi, że
mogę, żyć...bez niego, że ciągle gdzieś wychodzę. W sumie zrobił
dobrą robotę...a ja- chyba nieśmiało powiem, że jestem szczęśliwa,
mam dzieci, rodzinę, która mnie wspiera, znajomych...a życie toczy
się dalej.