Dodaj do ulubionych

podzial majątku

22.04.09, 19:59
Proszę o pomoc w odpowiedzi na następującą kwestię.
Czy mąż może wyrzucić mnie z domu jeśli:
1) zostanie orzeczony rozwód - formalnie będziemy obcymi sobie ludźmi
2) majątek nie zostanie jeszcze podzielony, bo nie możemy się dogadać
3)dom stoi na działce męża i działka jest jego majątkiem odrębnym (darowizna
notarialna). Zatem dom jest formalnie jego, a ja poczyniłam nakłady z majątku
wspólnego na majątek odrębny męża.

Czy po orzeczeniu rozwodu, a przed podziałem majątku mąż może zażądać
usunięcia mnie z tego domu?

Czy to jest prawnie dopuszczalne?
Obserwuj wątek
    • tricolour Nie, nie może... 22.04.09, 20:09
      ... a jeśli tylko działka jest majątkiem odrębnym męża, to nie cały dom - jak
      piszesz.
      • kobieta306 Re: Nie, nie może... 22.04.09, 20:39
        nawet jeśli prawo mówi, że działka i dom stanowią jedno? Znajomy prawnik
        zasugerował aby do czasu notarialnego podziału nie godzić się na rozwód, bo mąż
        mnie z domu może wyrzucić. Będę obcą osobą i może zgłosić na policji, że obcy
        panosza mu się w jego domu. Czy ten prawnik się mylił?
        • tricolour Działka i dom to nie jest to samo... 22.04.09, 21:13
          ... jeśli działka była własnością męża przed ślubem, to stanowi majątek odrębny.
          Jeśli dom wybudowaliście w małżeństwie, to stanowi majątek wspólny i podlega
          podziałowi na pół.

          Małżeństwo jest wspólnotą i tylko w wyjątkowych przypadkach podział nie jest
          równy - np. jeden pracuje, a drugi trwoni majątek w kasynie itp.
          • chalsia Mylisz się Tri 22.04.09, 23:56
            > ... jeśli działka była własnością męża przed ślubem, to stanowi majątek odrębny
            > .
            > Jeśli dom wybudowaliście w małżeństwie, to stanowi majątek wspólny i podlega
            > podziałowi na pół.

            jest tak jak napisała autorka wątku - jesli działka stanowiła wyłaczną właśnośc
            męża to dom na niej postawiony w czasie małżeństwa ze wspólnota małżęńską TEŻ
            jest tylko jego - w całości. Ona może jedynie dochodzić zwrotu nakładów
            pieniężnych na ten dom czyli połowy tego, ile włozono w jego budowę - ale nie
            jest jego współwłaścicielką.

            DO autorki - czy tak czy siak czeka Cię wyprowadzka z tego domu, więc co za
            róznica czy teraz, czy później. Jedyne sensowne wyjście to zaproponowac
            gościowi, że wyprowadzisz się nawet jeszcze przed rozwodem pod warunkiem
            załatwienia sprawy (czyli spłacenia przez niego Tobie połowy kosztów budowy).
            • tricolour No to jestem zdziwiony... 23.04.09, 00:10
              ... i rzeczywiście autorka wątku ma problem.

              Szkoda, bo - w moim odczuciu - to nie jest sprawiedliwe za względu na to, że
              posiadanie działki jako majątku odrębnego wpływa aż tak asymetrycznie na prawa
              małżonków do samej zabudowy na działce: jedno ma wszystko, a drugie nic.
              • chalsia Re: No to jestem zdziwiony... 23.04.09, 00:14
                > Szkoda, bo - w moim odczuciu - to nie jest sprawiedliwe za względu na to, że
                > posiadanie działki jako majątku odrębnego wpływa aż tak asymetrycznie na prawa
                > małżonków do samej zabudowy na działce: jedno ma wszystko, a drugie nic.

                Prawo własności ziemi jest najważniejsze - ma pierwszeństwo - i słusznie.
                WYobraż sobie sytuację taką samą jak tu tylko, że budynek jest współwłasnością
                rozwodzącego się małzenstwa. No i okazuje się, że własciciel ziemi nie może
                skorzystać z prawa do sprzedania swojej ziemi, bo na niej jest budynek, którego
                połowy sprzedać nie może, bo nie jego jest.
                • tricolour Rozumiem... 23.04.09, 12:13
                  ... to znaczy przyjmuję do wiadomości, że takie jest prawo choć jest ono
                  sprzeczne z moim poczuciem sprawiedliwości.

                  Domy na własnej działce nie pojawiają się znienacka tylko są konsekwencją zgody
                  na zabudowę działki. Jeśli zabudowa nie jest finansowana w 100% przez
                  właściciela działki, a z automatu ta zabudowa przechodzi w 100% na własność
                  "działkowca", to kłóci się to z moim poczuciem sprawiedliwości. Kłóci dlatego,
                  że działka może istnieć sama, a dom nie.

                  Mówiąc inaczej, cytuję:
                  - Jeśli oni nam zabiorą wóz, to muszą oddać samolot. Taka jest tradycja. Lotnicza.
                  - Tylko po kiego na samolot?
              • scindapsus Re: No to jestem zdziwiony... 23.04.09, 08:41
                czyja działka tego dom.
                Mozna w sądzie dochodzic zwrotu (jak wyzej-nakładów poniesionych z
                majatku wspolnego na odrebny) ale prawo jest takie ze czyja dzialka
                tego dom.
                A co do wystawienia za drzwi to nie jest to takie proste.

        • sauber1 Re: Nie, nie może... 22.04.09, 21:35
          kobieta306 napisała:

          > Czy ten prawnik się mylił?

          Prawnik nigdy się nie myli, nawet jak ma 99% racji, to ten jeden też może
          przesądzić o całości, a co do tematu jeszcze nie wiem, ale nigdy nie należy zbyt
          tanio skóry sprzedawać, Jesteś kobietą poradzisz sobie, masz prawo po swojej
          stronie.
    • zuzka712 skoro jest tam zameldowana 23.04.09, 09:06
      Jak może ją wyrzucić? Jeżeli jesteś tam zameldowana to chyba
      musiałby zapewnić lokal zastępczy?
      Mnie prawnik straszy, że jak się nie dogadam z ex, to mimo, ze go
      spłacę, jak sąd postanowi to on jeszcze latami może się nie
      wyprowadzić i lata będzie trwało "wyprowadzanie". PO sądowym
      podziale majątku?
      • wiosenka.pl chalsia 26.04.09, 00:50
        > Ona może jedynie dochodzić zwrotu nakładów
        >pieniężnych na ten dom czyli połowy tego, ile włozono w jego
        >budowę -

        Czy potrafisz w miarę pewnie stwierdzić, czy w grę wchodzi połowa
        WŁOŻONYCH pieniędzy, czy też połowa AKTUALNEJ WARTOŚCI domu?

        • chalsia Re: chalsia 26.04.09, 00:56
          jeśli mowa o zwrocie nakładów pieniężnych to samo przez się jest
          zrozumiałe, ze chodzi o wkład a nie połowę wartości aktualnej.
          Tak to rozumiem.
          • wiosenka.pl Re: chalsia 26.04.09, 01:14

            Dzięki za tak błyskawiczną odpowiedźsmile

            chalsia napisała:

            > jeśli mowa o zwrocie nakładów pieniężnych to samo przez się jest
            > zrozumiałe, ze chodzi o wkład a nie połowę wartości aktualnej.
            > Tak to rozumiem.

            Dzięki. Może tylko mi się wydawało, że to nie jest do końca
            jednoznaczne. A czy orientujesz się, czy sytuacja jest identyczna
            zarówno przy nakładach z majątku wspólnego, jak i odrębnego?
            • mariefurie Re: chalsia 26.04.09, 02:23
              wiosenka.pl napisała:
              A czy orientujesz się, czy sytuacja jest identyczna
              > zarówno przy nakładach z majątku wspólnego, jak i odrębnego?

              Poszukaj w necie informacji o tzw zasadzie surogacji majątku. Może byc pomocne.
              • wiosenka.pl surogacja i nie tylko 26.04.09, 12:03
                Dzięki, poszukałam. Widzę,że teoretycznie wszystko jest proste, ale
                w konkretnych przypadkach im dalej w las ...sad

                Do autorki wątku: nie jesteś na straconej pozycji. Doszukałam się
                właśnie, że można w takim wypadku jak Twój dochodzić zwrotu
                nakładów, jeszcze przed rozwodem, jeśli wymaga tego dobro rodziny.
                Musisz wytoczyć powództwo o zwrot nakładów, zanim dojdzie do sprawy
                o podział majątku. Wyrok SN jak ulał pasuje do Twojej sytuacji, aby
                nie zostawić Cię na bruku.


                Poniżej kilka istotnych wg mnie cytatów; może komuś się przydadzą,
                może będą punktem wyjścia do podzielenia się swoimi doświadczeniami.

                Ważne, aby od roszczenia o zwrot nakładów poczynionych na majątek
                osobisty małżonka odróżnić roszczenie o zwrot nakładów poczynionych
                na majątek wspólny z majątku osobistego uprawnionego małżonka. Są to
                bowiem dwa odrębne roszczenia.

                Małżonek może modyfikować zasadę surogacji. I tak nabywając dany
                przedmiot w zamian za środki pochodzące ze sprzedaży składnika jego
                majątku osobistego, może on postanowić, iż przedmiot ten wejdzie
                w skład majątku wspólnego. Uchylenie surogacji powinno być
                uwidocznione w tym samym akcie prawnym, w którym następuje nabycia
                danego przedmiotu.

                Należy podkreślić, iż w przypadku poczynienia nakładów lub wydatków
                z majątku osobistego małżonka na rzecz wchodzącą w skład majątku
                wspólnego, nie będzie miała miejsca surogacja, w wyniku której
                udział w rzeczy odpowiadający wartością nakładom lub wydatkom
                wejdzie w skład majątku osobistego małżonka dokonującego nakładów.

                W doktrynie prawa istnieją rozbieżności co do stosowania zasady
                surogacji w przypadku nabycia przez jednego z małżonków określonego
                przedmiotu – częściowo ze środków uzyskanych w zamian za składniki
                majątku osobistego, a częściowo ze środków należących do majątku
                wspólnego.

                Ode mnie: najtrudniej przwidzieć orzeczenie, jeśli na zakup wspólnej
                nieruchomości dołożono z majątku osobistego jednego z małżonków.
    • majkel01 Re: podzial majątku 01.05.09, 01:00
      sąd nie może eksmitowac kogoś ot tak sobie. Przy rozwodzie mąż musiałby
      udowodnić ci rażąco naganne zachowanie uniemożliwiające wspólne zamieszkiwanie.
      Ratować cię tez IMHO może art. 28 (1) kodeksu rodzinnego, zwłaszcza gdyby
      chodziło o małoletnie dzieci.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka