Sąd II instancji nie uwzględnił apelacji ex. Dziś. Więc jestem wolny człowiek.
Rozwód orzeczono z winy obopólnej. Czyli tak jak wnosiłem.
Choć stało się to po przeszło dwóch latach
A najśmieszniejsze - że od bodajże już trzech kwartałów mi to wisi i powiewa.
Że się tak wyrażę
Errorze - widzisz, że się da? Więc nie pękaj. Jak to było w mojej ulubionej
książce - cykory mają przechlapane!
No to teraz biorę się za , jak to mawiali drzewiej - substancyję...
I insze inszości.