Dodaj do ulubionych

i znowu skarga na sluzbe zdrowia

12.03.05, 18:41
moze to juz nudne,bo wszyscy wiemy jak wyglada tu leczenie,ale tego co mi sie
przytrafilo nie moge pominac i puscic w zapomnienie.
W czwartek wyskoczyl mi dysk w kregoslupie-to u mnie nawracajaca
dolegliwosc ,tylko za kazdym kolejnym razem bol jest silniejszy i
rekonwalescencja dluzsza.Mojego lekarza domowego nie bylo wiec zadzwonilam
pod wskazany przez sekretarke numer do innej przychodni z mysla,by
zarejestrowac sie tam do lekarza zastepujacego tego mojego.Po rozmowie z
asystentka co mi dolega i ze bol sie nasila,obiecala ze za 2 godziny do mnie
zadzwoni(po rozmowie z lekarzem).Zadzwonilam sama,bo wilam sie juz z bolu a
ona na to,ze lekarz kazal wziac paracetamol i polozyc sie pod cieplym
kocem.Nie dawalam za wygrana,bo paracetamol bralam juz w duzych dawkach i
silniejsze przeciwbolowe tez,a niestety bol sie nasilal.Znowu zbyla mnie,ze
przekaze lekarzowi i oddzwoni.Za godzine zadzwonila i kazala mi zglosic sie
po recepte do apteki przy mojej przychodni.Poszlam i dostalam...paracetamol z
codeina.Nie pomagal.Dzis zadzwonilam na huisartsenpost pewna,ze jak zaoferuje
dojazd do szpitala,to mnie przyjmie i moze zrobi zdjecie RTG,albo cos pomoze-
bo noc mialam nieprzespana.Asytstentka rozmawiala ze mna 16 minut a mi bilo
po 10 centow na minute i biegala ode mnie do lekarza a ja czekalam i ...nie
udalo mi sie wyprosic wizyty.Jestem ubezpieczona,szaleje z bolu,boli mnie
zoladek od lekow przeciwbolowych,mam opuchniete plecy i straszliwy bol.Nie
wiem jak przetrwam niedziele i czy w poniedzialek moj lekarz domowy bedzie
mial miejsce ,zeby mnie przyjac.
Do tej pory takie przypadki zdarzaly mi sie w Niemczech i nie mialam
problemow z dostaniem sie do lekarza,z fizykoterapia a nawet po chorobie
przychodzil do domu masazysta...No coz milosc przywiodla mnie tutaj,ale czy
milosc do innego czlowieka ma mnie kosztowac zdrowie i kto tu jest
winien.Oczyewiscie nie zadam odpowiedzi na to ostatnie pytanie,ale moze ktos
z Was znalazl sie w podobnych tarapatach i podpowie jak z nich wybrnal?Czy
walka z tutejsza sluzba zdrowia jest z gory przegrana?Napiszcie jak sobie
radzicie z tym fantem,bo mieszkacie tu dluzej niz ja.Pozdrawiam goraco spod
cieplego kocyka-obolala Kasia.
Obserwuj wątek
    • marialudwika Re: i znowu skarga na sluzbe zdrowia 13.03.05, 14:23
      Znalazlam sie w identycznej sytuacji,wyje z bolu.A lekarka sobie to lekcewazy.
      ml
    • widmowolnosci Re: i znowu skarga na sluzbe zdrowia 13.03.05, 15:27
      Cos mi tutaj nie pasuje. przeciez nie jestescie same , gdzie sa wasi
      mezowie , czy ich to nie obchodzi, czasem trzeba opierdolic zdrowo po
      holendersku pania. Jezeli znasz slabo jezyk holenderski , zawsze beda
      traktowac Cie per noga. jest duzo niecheci do buitenlanders rowniez
      wsrod personelu medycznego. ja zadzwonilbym od razu ze skarga do mojego
      ubezpieczenia, nie po to place tysiace euro rocznie za ubezpieczenie
      aby nie udzielono mi pomocy. Tu trzeba zadac. Wasi mezowie /partnerzy
      powinni zadzwonic i zazadac Ik eis redelijke behandeling van mijn vrouw
      en seriouze pijnbestrijding,anders dien ik klacht bij
      verzekering.Lekarze czesto boja sie zbyt szybko przepisywac drogich lekow
      bo sa po palcach bici przez towarzystwa ubezpieczeniow. Powrotu do
      zdrowia.WW:-))))
      • kasiaa10 Re: i znowu skarga na sluzbe zdrowia 13.03.05, 19:09
        pozdrawiam Marieludwike i przykro mi,ze Ty tez cierpisz-teraz wiem dokladnie co
        to bol.
        A do Widma moge tyle powiedziec,ze moj maz jest Holendrem i rozmawial rowniez z
        asystentka lekarza w huisartsenpost a ta z kazda wiadomoscia od niego leciala
        do lekarza i przekazywala co on powiedziala.Ja udzielilam sie na poczatku
        rozmowy,zeby bylo wiarygodne ze jestem osoba,ktora potrzebuje pomocy.Nie
        powiem,ze moj maz byl takim obrotem sprawy,czyli bezpardonowym zbyciem nas
        przez lekarza,zadowolony ,ale jak sam pewnie Widmo wiesz,tu ludzie sa
        nadzwyczaj spokojni i rzadko kloca sie o cos.Zreszta co mozna wskurac jesli
        lekarz nie moze czy nie chce cie przyjac.Moj maz powiedzial,ze widocznie jego
        wiedza medyczna jest na tyle ograniczona,ze akurat na moja dolegliwosc nic
        innego nie moglby mi poradzic nawet gdyby mnie zobaczyl i przyjal.Niestety
        wiekszosc lekarzy domowych,a tacy maja dyzury w huisartsenpost,to papraki i co
        maja poradzic na fakt,ze tak naprawde nic nie moga pomoc.To tak jakby mi kazal
        okuc konia...Nie wiem czy jest sens isc ze skarga do Achmea,oni siebie bardzo
        bronia nawet wtedy kiedy nie maja racji i dobrze o tym wiedza.
        Mnie dalej ten dysk dokucza,w czwartek mam w Kolonii egzamin na aplikacji a
        uczyc sie nie moge,nie mowiac juz o tym,ze nie moge wybrac sie w dluga
        podroz.Nie ukrywam,ze jestem teraz troche zalamana,bo skoro lekarz nie ma
        wiedzy,zeby mi pomoc to moze i lepiej,zeby sie do tego nie bral.Dzwonilismy tez
        do masazystow,ale okazalo sie ze od tego roku nie moga przyjmowac prywatnie bez
        zalecen lekarza.Kolko sie zamyka.Czekam moze ktos cos jeszcze podpowie,bo
        naprawde nie wiem czy wyklocanie sie nie bedzie mnie kosztowalo jeszcze
        dodatkowo utrate nerwow,a wiadomo,ze dysk wystarczajacio mocno mi juz na nerw
        naciska.Kasia
        • widmowolnosci Re: i znowu skarga na sluzbe zdrowia 13.03.05, 19:46
          No dobrze nawet jezeli on sie nie zna w co wierze , powinien Cie
          skierowac do chirurga albo neurologa do szpitala.Bez Twojego zadania on
          cie nigdzie nie skieruje. Ty musisz zadac. Nie prosic." Ik eis (of wil)
          een verwijsbriefje naar een specialist chirurg of neuroloog met een
          spoedwerking.Ik heb erg veel pijn en ik moet een accute behandeling
          hebben.Tot die tijd wil ik van u een gepaste pijnstiller krijgen."
          Grzecznie ale i stanowczo, bez zadnych prosb i unizonosci. Tego to oni
          nie rozumieja.
          Z mojego doswiadczenia wynika ze skargi zawsze pomagaja.W ubezpieczeniu
          zawsze jest wydzial skarg i oni sie ciesza jak moga cos robic ,
          zawsze sa tez po stronie pacjenta.Oni tam tez za tymi bogatymi
          nieukami nie przepadaja.Kazdy szpital w przypadku silnego bolu musi Ci
          pomoc , jezeli zglosisz sie na izbe przyjec. Kiedys wpadl mi do oka
          silny rozpuszczalnik , okulista w szpitalu przyjal mnie bez skierowania
          bez umowienia sie , musialem tylko czekac na swoja kolejke. Nie ma sensu
          sie meczyc z bolem. Holandia to nie Afryka w XIX wieku.WW:-))))
          • karolinna Re: i znowu skarga na sluzbe zdrowia 14.03.05, 10:42
            Widmo piszesz,ze Holandia to nie Afryka w 19 wieku .Ja w 19 wieku w Afryce nie
            bylam ale powiem Ci,ze w 20 wieku dane mi bylo przebywac w kilku krajach
            afrykanskich,nawet w tak mocno zacofanym wedlug nas Sudanie czy Etiopii.Bywalam
            tam u lekarzy,widzialam jak pracuja ,jaki maja stosunek do pacjenta,sama tez
            potrzebowalam ich pomocy i szczerze powiem,ze ich wiedza,chec pomocy choremu i
            cudowny,cieply stosunek do pacjenta jest nieporownywalny z tym,co spotykamy w
            Europie,nie mowiac juz o Holandii.Szkoda tylko,ze ogromne braki dotycza
            sprzetu,srodkow opatrunkowych i finansow.Ale coz z tego,ze te ostatnie Holandia
            ma ,skoro i tak nie mozna z nich korzystac,bo lekarz wie tyle,co zje i pomoc
            pacjentowi nie moze nawet gdyby chcial.To jest cywilizacja?Pozdrawiam
            cierpiace,bo wiem co zaczy bol.Karolina
            • marialudwika Re: i znowu skarga na sluzbe zdrowia 14.03.05, 11:23
              NIestety pacjent to jest tylko klopot:(
              Podejscie maja niemile,niezyczliwe etc.Czasem sie zdarzy wyjatek,ale bardzo
              rzadko,niesety.
              Do mnie dzis przychodzi "domowa",mam od rana bardzo duza goraczke,a w nocy
              kaszel.Ten wysilek "skonocil" do rezty moje korzonki:((((
              Napisze,co i jak!
              ml
        • marialudwika Re: i znowu skarga na sluzbe zdrowia 13.03.05, 20:12
          Mnie zdalnie lekarka zlecila diclofenac,na razie widze 1 promille
          poprawy.Fizjoterapie zalatwilam sobie sama,ale podobno musi byc "papierek" od
          domowego.Najgorsze sa te noce:(
          A,u mnie tez dzwonil maz,ale oni sa jacys "latwo dajacy sie
          splawic",niestety.Pozatym kogo nie boli temu powoli...
          ml
          • widmowolnosci Re: i znowu skarga na sluzbe zdrowia 13.03.05, 20:46
            Polecam nastepujace site o zdrowiu , po holendersku i forum na ktorym
            odpowiadaja lekarze:
            www.dokter.nl/forum/
            www.pijnrevalidatie.nl/code/index.php?cat=2
            www.gezondheidsplein.nl/gp/gp.php
            www.achmeahealth.nl/
            www.czmedicinfo.nl/
            www.emaildokter.nl/
            pijn.pagina.nl/
            Mam nadzieje a w zasadzie jestem przekonany ze na jednej z tych stron
            znajdziecie pomoc w Waszych problemach. Pozdrawiam. WW:-))))
    • majadeblij Re: i znowu skarga na sluzbe zdrowia 14.03.05, 10:21
      dziewczyny trzymajcie sie!!!!

      tyle co wam moge poradzic to to co widmo mowi.....(a raczej pisze) niech wasi mezowie (partnerzy)
      dzwonia i sie kloca i nie ustepuja!!!! sama wie z walsnego doswiadczenia ze jak sie do niech po
      angielsku to nic nie mozna zalatwic:-)) rodowitego holendra tez lepiej potraktuja! wiec nawet jesli
      poslugujecie sie dobrze tutejszym narzeczem proscie o ile macie tak mozliwosc rodowitch holendrow!!!
      wiem jak mieszkania szukalam do wynajecia....pisalam maile po holendersku..prawie zawsze
      odpowiedz! telefon......i coz moze plynie ale zdecydowanie da sie zauwarzyc ze ja nie tutejsza i kilka
      razy mi sie zdarzylo ze po prostu druga strona odkladala sluchawke....a propo lekarzy to chce tylko
      podniesc na duszy ze zdarzaja sie i bardzo dobrzy lekarze tutaj!!!!!
      • widmowolnosci Re: i znowu skarga na sluzbe zdrowia 14.03.05, 11:35
        Wczoraj i dzisiaj , przyjrzalem sie dokladniej problemowi dysku i oto co
        znalazlem.Najpierw cytaty po holendersku , potem krotkie streszczenie po
        polsku dla tych co jeszcze nie w pelni po holendersku kumaja:
        De hernia

        Slijtage (of degeneratie) van een tussenwervelschijf is een proces dat tijdens
        het leven bij ieder mens in meerdere of mindere mate plaatsvindt. Dat kan
        aanleiding geven tot rugklachten, hoewel dat lang niet altijd gebeurt. Vaak
        komen rugklachten of hernia's in bepaalde families wat meer voor. Zwaar werk met
        veel bukken en tillen kan wel meer rugklachten geven, maar het ontstaan van een
        hernia wordt er niet door veroorzaakt. Hernia's komen even vaak voor bij mensen
        die licht werk doen als bij mensen die zwaar werk doen. Opvallend is dat rokers
        vaker rugoperaties ondergaan en dat bij deze groep patiënten het resultaat van
        de rugoperatie gemiddeld slechter is dan bij niet-rokers.
        Indien er degeneratie van de tussenwervelschijf optreedt kan deze gaan puilen.
        Soms treedt er zelfs een scheur in de vezelring van de schijf op, waardoorheen
        dan stukken van de weke kern naar buiten kunnen worden geperst in de richting
        van het wervelkanaal. Meestal scheurt de ring op de zwakste plek, en dat is
        precies op de plaats waar de zenuwwortel het wervelkanaal verlaat. Dit zal dan
        meestal leiden tot beknelling van een zenuwwortel en tot pijnuitstraling in het
        been en eventueel ook tot uitvalsverschijnselen (verlamming en een slapend
        gevoel). Omdat bij hoesten, niezen en persen de druk in het wervelkanaal wordt
        verhoogd, dus ook de druk op de zenuwwortel, kan hierbij de pijnuitstraling
        toenemen.


        Het stellen van de diagnose

        Meestal wordt eerst een "gewone" Röntgen-foto van de lendenwervelkolom gemaakt.
        Op die foto kan de diagnose hernia niet worden gesteld, maar het is wel mogelijk
        om hiermee afwijkingen van het bot op het spoor te komen. Bovendien kan worden
        beoordeeld of er bijvoorbeeld sprake is van stand- of vormafwijkingen van de
        wervelkolom. Om aan te tonen dat de pijn in het been (en de eventuele
        uitvalsverschijnselen) inderdaad veroorzaakt wordt door het uitstulpen van een
        tussenwervelschijf, moet verder onderzoek worden verricht. Er zijn 3 soorten
        onderzoek die hiervoor in aanmerking komen:

        1. CT scan (Computer Tomogram). Wanneer de verschijnselen duidelijk zijn en
        de patiënt niet te dik is kan dit onderzoek voldoende anatomische informatie
        verschaffen om de diagnose "hernia" te stellen. Op de CT-scan is de hernia
        namelijk zichtbaar, evenals de beknelling van de zenuwwortel.
        2. MRI scan (magneet scan). Dit onderzoek is zo langzamerhand in vrijwel alle
        ziekenhuizen in Nederland mogelijk, en heeft de caudografie van de eerste plaats
        verdrongen. In de meeste gevallen zal het mogelijk zijn om met een MRI de
        diagnose hernia te stellen, want met de MRI wordt de hernia zichtbaar, alsook de
        beknelling van de zenuwwortel.


        Links: Op de MRI-foto is te zien hoe de uitpuiling van de
        tussenwervelschijf naar achteren toe de zenuw beknelt. Aan de andere kant is de
        zenuw goed te zien, vrij liggend in het (witte) vetweefsel.

        Rechts: Deze overlangse MRI opname toont een flinke uitpuiling van de
        onderste tussenwervelschijf. Die daarboven is ook zwart, war wijst op een
        verminderd watergehalte en dus degeneratie.



        3. Bij caudografie ("ruggenprik" of contrast onderzoek van het wervelkanaal)
        wordt de liquorruimte in het wervelkanaal zichtbaar gemaakt met contrastmiddel.
        Eventueel aangevuld met een CT scan kan dit onderzoek zeer nuttige aanvullende
        informatie geven, want hiermee kan de beknelling van de wortel en soms ook de
        hernia zichtbaar worden gemaakt. Bovendien biedt de combinatie van caudografie
        met CT-onderzoek de mogelijkheid om de relatie tussen de zenuwstructuren en het
        bot te beoordelen. In het (recente) verleden was de caudografie het onderzoek
        van eerste keus. Inmiddels wordt het steeds minder toegepast, omdat meestal de
        CT scan of de MRI scan al tot de diagnose hebben geleid.

        Zeven fabeltjes over hernia en rugklachten

        In het gerenommeerde vakblad Spine (Vol. 29 nr.16 pag. 1818-1822) worden de
        volgende beweringen ontkracht:

        1. Als er een hernia is vastgesteld is een operatie altijd noodzakelijk.
        2. Op röntgenfoto's, CT en MRI kun je altijd de oorzaak van de pijn zien.
        3. Bij rugpijn moet je het kalm aan doen tot de pijn over gaat.
        4. Rugpijn komt meestal van een ongeval of zwaar tillen.
        5. Rugpijn leidt meestal tot invaliditeit.
        6. Iedereen met rugpijn moet een röntgenfoto laten maken.
        7. De belangrijkste behandeling is bedrust.


        De operatie

        Niet iedere hernia hoeft geopereerd te worden. Voorop moet staan dat de patiënt
        klachten moet hebben die door de hernia kunnen worden verklaard. Als dat het
        geval is dan is nog maar voor 1 op de 7 patiënten operatie aangewezen. Bij het
        leeuwendeel van de patiënten verdwijnen de klachten vanzelf, ondersteund met
        fysiotherapie, gedoseerde rust en pijnstillers. Zo langzamerhand is duidelijk
        geworden dat een rustkuur (10 tot 14 dagen platte bedrust) geen bijdrage levert
        tot een eventueel herstel. Vanwege het gunstige natuurlijk beloop van een hernia
        moet men dus niet te snel besluiten tot operatie. Een operatie, hoe weinig
        ingrijpend die ook kan zijn, beschadigt de rug. Dit moet niet nodeloos gebeuren,
        want ook de afwijking op de foto kan vanzelf verdwijnen. Het tijdstip van
        operatie hangt in grote mate af van de ernst van de pijn. In het algemeen houdt
        men aan niet eerder dan na 6 weken te opereren, tenzij er spoed vereist is (zie
        verderop). Vallen de pijnklachten wel mee dan wordt vaak langer afgewacht. Dan
        nog is het zo dat in de meeste gevallen (ongeveer 70%) met fysiotherapie,
        gedoseerde rust en pijnstillers de herniaklachten over gaan. Wanneer de klachten
        blijven bestaan, zal men in het algemeen toch wel binnen 6 maanden adviseren te
        opereren, omdat gebleken is dat het herstel bij lang wachten ook langer kan duren.

        Het is van groot belang dat aan de patiënt in de acute fase van een hernia wordt
        uitgelegd dat het “natuurlijke beloop” meestal gunstig is. Weliswaar kan dat
        betekenen dat er enkele weken heftige pijnklachten ( eventueel ook met krachts-
        en gevoelsvermindering) bestaan, maar in de meeste gevallen gaat dat in de loop
        van enkele weken voorbij (vaak zijn in die fase pijnstillers nodig). Operatieve
        behandeling is dus meestal niet nodig. Doordat patiënten tegenwoordig in
        toenemende mate geneigd zijn naar eigen inzicht onderzoek (MRI) en behandeling
        in gang te zetten, eventueel daarbij gesteund door zogenaamde
        “wachtlijstbemiddeling”, bestaat het risico dat al in de acute fase van een
        hernia (dat is binnen 4 tot 8 weken na het ontstaan van de (pijn)klachten)
        operatie wordt voorgesteld. Vaak worden dergelijke operaties in een privé
        kliniek aangeboden, waar ten behoeve van de bedrijfsvoering commerciële belangen
        een grote rol spelen. Er bestaat een reëel risico dat, nog voor de patiënt van
        het gunstige natuurlijke beloop heeft kunnen profiteren, een operatieve
        behandeling wordt uitgevoerd. Dergelijke ontwikkelingen leiden niet alleen tot
        een ongewenste toename van het aantal herniaoperaties, maar bovendien ook tot
        sterke stijging van de kosten van de gezondheidszorg. Bovenal wordt de patiënt
        op deze wijze blootgesteld aan de risico’s van een operatie die mogelijk niet
        noodzakelijk is!


        Er zijn twee soorten operatie-indicaties:

        1. Absolute operatie-indicatie. Hiermee wordt bedoeld dat er ernstige of snel
        opgetreden uitvalsverschijnselen zijn van de zenuw of een groep zenuwen.
        Bijvoorbeeld bij ernstige verlammingsverschijnselen van spiergroepen van de
        benen, of bij verlies van controle over de urineblaas, dit laatste ten gevolge
        van beknelling van de cauda.

        2. Relatieve operatie-indicatie. Dat is het geval als de patiënt zo veel last
        heeft van pijn, da
        • karolinna Re: i znowu skarga na sluzbe zdrowia 14.03.05, 11:51
          najpierw pozrowienia dla chorych!
          Widmo masz racje,ze przepisy sa i trzeba je respektowac,ale prawda jest ,ze nie
          masz ani Ty ani nikt inny takiej sily,zeby cos na lekarzu wymusic.Straszenie
          tez niewiele pomoze,bo tak jak napisala chyba Kasia zaszkodzisz sobie jeszcze
          bardziej na nerwy.Oczywiscie,ze czlowiek nie powinien poddawac sie i zawsze
          stawac na przegranej pozycji,ale zobacz jak Holendrzy roznia sie od
          Polakow...Lekcewaza sobie wszystko i wszystkich ,niby przyjma Twoja skarge czy
          prosbe ,ale i tak w konsekwencji zrobia swoje.U nas mozna jeszcze sie czegos
          domagac,rozmawiac z kims kto jest przelozonym osoby,ktora nas zle
          potraktowala,podpierac sie przepisami,a tutaj to typowa walka z
          wiatrakami.Zreszta sami Holendrzy popieraja taki system;moj znajomy lekarz
          pracowal w Holandii 6 lat,a potem tyle samo w Anglii i mowi,ze roznica jest
          kolosalna,ale raz dlatego,ze w Anglii pracuje wielu lekarzy z Azji,ktorzy maja
          zupelnie inne podejscie do leczenia i do pacjenta(oczywiscie lepsze,bardziej
          ludzkie!),a dwa,ze Anglicy sa narodem o innej mentalnosci niz Holendrzy i
          wymagaja jesli wiedza,ze im sie cos nalezy.A Holendrzy ze wszystkim sie
          zgadzaja,tak jakby nie mieli wlasnego zdania.Zobacz jak spokojnie mowia o
          smierci swoich bliskich.Ostatnio w niedziele ogladalam PaPaul Live na Ned3 i
          tam facet ,ktory rok temu stracil syna (5 latka,ktory spadl z wysokosci)mowil
          najzupelniej bez zadnego zdenerwowania,bez cienia emocji,nie mowiac o tym,ze
          lza mu sie w oku nie zakrecila,o tym jak syn umarl,jak zdecydowali,zeby jego
          nerke oddac do transplantacji...Wiesz ja nie potrafie nawet filmu opowiadac bez
          cienia wzruszen,a tu ojciec mowi tak spokojnie o smierci syna...aterializacja
          zycia i pieniadze wypaczaja nature czlowieka i niestety mamy tego zywy przyklad
          w Holandii.Kiedys pewien znajomy ksiadz powiedzial mi,ze tu zycie sie nie
          liczy,tu nikt nie placze na pogrzebach-czlowiek i tak musi umrzec,wiec po co
          plakac...?Nie wiem,moze ja przesadzam,moze mam wrazliwsza nature niz inni i z
          tego powodu mecze sie ,ale po Waszych postach widze,ze tez dostrzegacie pewne
          nieprawidlowosci,ktore tylko posrednio dotycza sluzby zdrowia-to przeciez
          kwestia moralnosci,ktorej niestety Holendrom brakuje!Pozdrawiam,trzymajcie sie!
          Karolina
          • widmowolnosci Re: i znowu skarga na sluzbe zdrowia 14.03.05, 12:01
            Karolina , masz absolutna racje , tyle tylko ze nie ma co sie
            Holendrami przejmowac. Roznice kulturowe sa rzeczywiscie olbrzymiei
            trudne dla innych kultuur do zaakceptowania.Nie wiem jak dlugo jestes
            w NL , ale po dwudziestuparulatach pobytu tez zaczniesz je
            akceptowac.Przynajmnie w moim przypadku tak sie dzieje. Pozdr.WW:-))))
            • karolinna Re: i znowu skarga na sluzbe zdrowia 14.03.05, 12:31
              Widmo dyskutowalismy kiedys (dosc niemilo zreszta,ale moze warto puscic w
              niepamiec...?)na zlikwidowanym forum i powem Ci,ze ja z Holandia jestem
              zwiazana od okolo 6 lat a to dlatego,ze zajmuje sie praca charytatywna(miedzy
              innymi,bo w Polsce jestem nauczycielka jez.angielskiego i mam wlasna szkole
              jezykowa)i tak sie zlozylo,ze ostatnie lata mojej pracy-hobby sa zwiazane
              wlasnie z Holandia.Ale przez prawie 20 lat jezdze po swiecie i w zwiazku z taka
              nie inna dzialalnoscia mam staly kontakt ze sluzba zdrowia i mam porownanie jak
              ona wyglada w roznych czesciach swiata.Z pelna odpowiedzialnoscia moge
              napisac,ze Holandia wypada bardzo marnie i tak jest,ze tu sie duzo mowi,robi
              duzo zamieszania,ale w praktyce wyglada to tak,ze lekarz ma niewielka
              wiedze ,checi jeszcze mniejsze a egzekwowanie prawa przez pacjenta to
              fikcja.Karolina
              • marialudwika Re: i znowu skarga na sluzbe zdrowia 14.03.05, 13:30
                Lekarka miala sie pojawic pomiedzy 12 a 13 ta,ale sie nie pojawila!!
                Sekretarka "mowi",ze praktijk is gesloten!!!!!!!!!!!!!
                To wprost nie do wiary!!!
                ml
                • edytak78 Re: i znowu skarga na sluzbe zdrowia 14.03.05, 18:16
                  marialudwika napisała:

                  > Lekarka miala sie pojawic pomiedzy 12 a 13 ta,ale sie nie pojawila!!
                  > Sekretarka "mowi",ze praktijk is gesloten!!!!!!!!!!!!!
                  > To wprost nie do wiary!!!
                  > ml
                  to jest do wiary Marioludwiko!Doswiadczamy tego lekcewazenia na co dzien,tylko
                  my Polacy mamy jakies poczucie moralnosci,odpowiedzialnosci i obowiazku wiec
                  dla nas to dziwne;ale niestety Holendrzy ,choc maja wiele dobrych cech,sa
                  niestety goloslowni i straszliwie stronniczy,zawsze popieraja swoich choc
                  wiedza,ze nie maja racji.To jest taki glupi nacjonalizm.Mnie tez to
                  denerwuje,ale z drugiej strony mysle sobie,ze tak jak napisal Widmo,moze
                  latwiej bedzie po prostu przyzwyczaic sie do ich sposobu myslenia,zaakceptowac
                  to,co sie da(o ile wczesniej w zwiazku z perypetiami ze sluzba zdrowia nie
                  przyjdzie nam za ta akceptacje zaplacic...najwyzszej ceny-tak jak napisalam w
                  swoim poprzednim poscie o przypadku mojej siostry).Pozdrawiam.Chyba musimy sie
                  po prostu trzymac i jakos wzajemnie wspierac,bo to na pewno w jakis sposob
                  pomaga!Edyta
                  • edyta373 Re: i znowu skarga na sluzbe zdrowia 14.03.05, 18:49
                    witam..
                    Zgadzam sie z moja imienniczka,lecz coz nam pozostalo?
                    zaakceptowac,przyzwyczaic sie..mieszkamy tutaj..wiec coz nam pozostalo.
                    Nic nie zmienimy..
                    jakiekolwiek zmiany moga przeprowadzic Holendrzy,ale czy Oni tego chca?
                    pozdrawiam cale forum
                    Edyta
                    • reszka.wuu Re: i znowu skarga na sluzbe zdrowia 14.03.05, 18:52
                      edyta373 napisała:

                      > witam..
                      > Zgadzam sie z moja imienniczka,lecz coz nam pozostalo?
                      > zaakceptowac,przyzwyczaic sie..mieszkamy tutaj..wiec coz nam pozostalo.
                      > Nic nie zmienimy..
                      > jakiekolwiek zmiany moga przeprowadzic Holendrzy,ale czy Oni tego chca?
                      > pozdrawiam cale forum
                      > Edyta
                      nie oni tego nie chca,bo coz to za strata jak umrze chory czy stary
                      czlowiek.Dla nich to przeciez ulga.Masz racje,ze my tego nie zmienimy tylko,ze
                      my tu mieszkamy i jesli chcemy zyc i byc zdrowi to musimy w jakis sposob
                      egzekwowac swoje prawa.A Holendrzy niech sobie dalej akceptuja lekcewazenie.Oni
                      i tak uwazaja,ze sa we wszystkim najmadrzejsi...
    • widmowolnosci Re: polskie straszczenie dus 14.03.05, 11:53
      Cos nie wszystko sie zmiescilo w poprzednim poscie. Ale najwazniejsze
      po holendersku jest, wiec teraz krotkie polskie streszczenie:

      W 70% przypadkow bol po pewnym czasie zanika po pomocy
      fyzioterapeutycznej, wlasciwych srodkach antybolowych bezstresowego
      spokojnego stylu zycia.Inne sites podaja jeszcze przepis jak samemu
      zapobiegac pbolowi przy degeneracji dysku. Dorazna pomoc we wlasnym
      zakresie to ciepla wanna albo prysznic,, masaz.W swoim zakresie mozna
      sprobowac za pomoca podczerwieni. Aparaty do masazu na podczerwien
      widzialem kiedys w Lidlu i Aldim(cena kilkanascie euro). Wazne jest aby
      nie palic papierosow i jak najmniej uzywac innych uzywek kawy i
      alkoholu. A najwazniejszym jest spokojny tryb zycia , Zero stressu. Mysle
      Kasiu ze Twoj problem bezposrednio zwiazany jest z duza iloscia
      stresu w ostatnim czasie egzaminy etc. Nie jestem lekarzem , chociaz
      pochodze z "lekarskiej rodziny", wiec te rady to wynik poszukiwan
      sieciowych.Nalezy podchodzic do nich z rezerwa , tak zreszta jak do
      wszystkiego.Mimo to mam nadzieje ze znajomosc problemu troche Wam
      pomoze.Pozdrawiam.WW:-))))
    • edytak78 Re: i znowu skarga na sluzbe zdrowia 14.03.05, 12:00
      Zgadzam sie z Karolina;ja sama mieszkalam w Anglii 2 lata i potwierdzam,ze tam
      sluzba zdrowia jest o niebo lepsza od holenderskiej.I to prawda,ze gro lekarzy
      i pielegniarek to Azjaci czy Afrykanie,ktorzy sa dla pacjenta bardzo mili
      naprawde staraja sie robic wszystko,zeby pomoc.Nie podchodza ze sztucznym
      usmiechem,ale to przeciez jest niepotrzebne;najwazniejsze,ze traktuja czlowieka
      po ludzku,nie ma problemu z uzyskaniem skierowania do specjalisty czy
      sytuacji,ze choremu odmowi sie przyjecia na pogotowiu.
      A powiem wiecej-miesiac temu byla u mnie siostra,ktora choruje na
      zoladek;dostala strasznych ,zawiezlismy ja do szpitala(ma ubezpieczenie),lezala
      tam 3 dni.Nie wykonano jej zadnych badan,dostawala tylko srodki
      przeciwbolowe,ale ataki powtarzaly sie.4 tego dnia przyjechal z Polski moj
      brat,lekarz,ktory zabral ja do szpitala w W-wie-miala zapalenie otrzewnej
      i...otarla sie o smierc.Minal miesiac,ona jest ciagle w domu,ale cieszy sie,ze
      zyje.Gdyby zostala w Holandii pewnie nie mielibysmy dzis zywej
      siostry.Przykre,ale prawdziwe-kogo mamy skarzyc?Szpital z W-wy wyslal pismo w
      tej sprawie i do szpitala i sprawa ociera sie o polskiego ubezpieczyciela,ktory
      tez zazadal wyjasnien,ale jest cisza.Watpie,ze odpowiedza.Nawet jesli tak,to
      nikt nie zwrocilby jej zycia...Edyta
    • reszka.wuu Re: i znowu skarga na sluzbe zdrowia 14.03.05, 18:49
      Macie wszyscy swieta racje.Mam kontakt ze sluzba zdrowia na co dzien.Tragedia!
      No moze pominmy prawdziwych specjalistow,ale ci zazwyczaj stoja przy stolach
      operacyjnych i dla zwyklych pacjentow sa nieosiagalni(moze to i dobrze,he he
      he!),ale wyobrazcie sobie ze bylam swiadkiem jak lekarz szyl 10 cm rane na rece
      4 letniemu chlopcu bez znieczulenia,a ten darl sie wnieboglosy!Lekarz walil
      kobiete,ktora miala ewidentna zapasc po twarzy,bo uwazal...-wlasciwie to nie
      mam pojecia ,co on uwazal...dzieciom na oddzialach nie zmieniaja pieluch az do
      momentu kiedy przemocza cale lozko.To tylko z zewnatrz tak ladnie wyglada,ale
      jak ktos widzi jak oni pracuja,co wiedza,jak lecza to wniosek jest taki,ze
      musisz byc okazem zdrowia,zeby nie umrzec!Reszka,co tez tu mieszka
      • widmowolnosci Re: window dressing... 14.03.05, 19:44
        Tez to widze. Na codzien tzw. window dressing czyli bulke przez bibulke,
        a pod spodem syf niespotykany, brud , smrod i ubostwo mentalne.WW:-))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka