Dodaj do ulubionych

Kaliningrad

07.11.06, 20:23
W wakacje będę organizowała wycieczkę na wybrzeze polskie, może Warmię z
1dniowym wypadem do Kaliningradu. Może ma ktoś jakiś ciekawy
program...Zwiedzanie z przewodnikiem/pilotem. Noclegi w Polsce...Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • Gość: Stiopa Schmidt Re: Kaliningrad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.06, 17:07
      Moim zdaniem nie warto wybierać się z wycieczką do Kaliningradu, o ile nie ma
      się konkretnego celu (albo nie jest to wyprawa specjalistyczna - a rozumiem, że
      nie o taką chodzi). Miasto dla zwykłego turysty nie jest interesujące,
      zważywszy stopień jego zniszczenia, fatalną odbudowę i praktycznie brak
      znaczących i atrakcyjnych zabytków. Chyba, że się jedzie specjalnie pooglądać
      post-sowieckie krajobrazy i napić się kwasu z beczkowozu (są tacy, co to lubią)
      lub ma zamiar tropić ślady niemieckiej przeszłości miasta. Ale do tego trza się
      rzeczywiście solidnie przygotować względnie wynająć dobrego pilota, co
      profesjonalnie obwozi niemieckich emerytów. Ale powtarzam - oglądanie
      odtworzonych pomników Kanta, Schillera, podupadłych willi ma przedmieściach,
      śladów po cmentarzach, kilkunastu zachowanych budowli publicznych z XIX/XX w.
      wśród morza bloków etc. nie każdego rajcuje. Pozostaje jeszcze muzeum bursztynu
      i dość topornie odbudowana katedra z grobem Kanta. Są wreszcie fragmenty
      twierdzy z XIX w. w tym kilka neogotyckich, ceglanych bram. Najpełniejszą
      informację o tamtejszych zabytkach zawiera przewodnik Andrzeja Rzempołucha z
      ok. 1990 r. Trudno go dostać, ale warto poszukać w antykwariatach.
      Do tego dochodzi zwykle długie czekanie na granicy. Ja bym raczej solidnie
      pojeździł po naszej stronie granicy, niż marnował czas ma wyjazd do Obłasti.
    • kj6 Re: Kaliningrad 18.11.06, 19:48
      A ja bardzo lubię wyjazdy do obwodu kaliningradzkiego. Miasto wcale nie jest
      beznadziejne, jak ktoś tu próbował zasugerować. Ma swoją atmosferę. W ubiegłym
      roku organizowałem dla kilkunastu osób wyjazd do obwodu - co prawda nie do
      Kaliningradu, ale do Gusieva i okolic. Większość ludzi była zachwycona i
      zaskoczona specyficzną "egzotyką".
        • kj6 Re: Kaliningrad 19.11.06, 12:28
          Łoś też jest ciekawy - nie tylko jako rzeźba, ale element historii tej krainy.
          Gusiev to miasto - jak to miasto. Ale wokół są naprawdę ciekawe miejsca. Piękny
          Krasniy Lies (Puszcza Romincka), jez. Wisztynieckie - czyste, bogate
          przyrodniczo, potężne. W Puszczy mozna znaleźć wiele ciekawych przyrodniczo i
          historycznie miejsc. Są tu pomniki przyrody - najwyższe świerki nie tylko na
          terenie Oblasti, ale i na terenie całych dawnych Prus Wsch., dolina rzeki
          Krasnaya (Rominta), niewielkie, malownicze jeziorka, ruiny pałacu Wilhelma II.
          Na północ od Gusieva - w niewielkim kompleksie leśnym "Mayskiy Lies" - zobaczyć
          można niefunkcjonującą od początku lat 90tych bazę wojsk rakietowych.
          Zainstalowane byłu ty rakiey SS20. Krajobraz jak z filmu SF - betonowe drogi,
          potężne hangary, niszczejące budynki - wszystko bezludne, zajmowane przez
          przyrodę. Obiekt zaczynają porastać drzewa, bobry podtapiają cały teren, przy
          hangarach funkcjonują ich żeremia.
          Nie wszystkim oczywiście musi to wydać się ciekawe - i całe szczęście że rózni
          ludzie mają rózne gusta!
          Lubię też Rosjan, którzy bardzo zyskują przy bliższym poznaniu. Ludzie, którzy
          trafili do Oblasti mają za sobą często bardzo ciekawe koleje losu.

            • cyferka00 Re: Kaliningrad 20.11.06, 21:38
              Dzięki za opinie..są różne, ale to normalne..smile prawdopodobnie zawitamy
              tam..wcześniej czy później... A mam jeszcze pytanie - jak jest na granicy
              z "odprawą" autokaru? Bo słyszałam że z tym jest różnie...nawet do rozkręcania
              poszczególnych części samochodów..ale czy autokarów to też dotyczy?
              dzieki..pozdrawiam
              • kj6 Re: Kaliningrad 22.11.06, 08:33
                Można powiedzieć, iż granicę przejeżdzają trzy rodzaje autobusów - rejsówki,
                autokary "turystyczne" (z miast sąsiadujących z przejściem granicznym, z pełnym
                zestawem przemytników) i autokary turystyczne - bez cudzysłowa.
                Najlepiej jechać rejsówką - bo te autobusy nie stoją w kolejkach. W przypadku
                znalezienia jakiejś nadwyżki alkoholu rejsówka nie jest zatrzymywana -
                zatrzymywany jest tylko sprawca. Organizując wycieczkę do obwodu można dogadać
                się z firmą obsługującą rejsówki. Wynajmuje się cały autobus i jedzie się przez
                granicę rejsówką. Na miejscu autobus służy już jako zwykły autokar turystyczny,
                wraca się też jako rejsówką. Można też wynająć rosyjski autokar, który czeka
                zaraz za granicą - wtedy tylko przesiada się i dalej jeździe się
                już "Rosjaninem".
                Autokary turystyczne stoją dłużej w kolejkach. Celnicy inaczej trochę podchodzą
                do prawdziwych autokarów wycieczkowych niż do przemytników. Raczej nikt nie
                rozkręca autobusów - chyba że zajdą jakieś "okoliczności".
                Czasem trudno jednak opanować grupę i zapobiec próbom przemytu alkoholu. I
                wtedy zatrzymywany jest caly autokar - procedura trwa kilka godzin.
                • Gość: stiopa Re: Kaliningrad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.06, 23:25
                  Może warto zacząć zbierać wiadomości o turystycznych atrakcjach Obwodu
                  Kaliningradzkiego? Proponuję założenie wątku o tym tytule. To się przyda.
                  Pytanie podstawowe: Co z tym sąsiadem naszym robić, jak go poznawać? Tylko
                  ekskursje po wódę/kontrabande papierosową, czy po cuś jeszcze?
                  Pan kj6 to precyzyjnie opisał względem petrturbacji granicznych (choć już nie
                  przedstawił Gusiewa).Tam, za granicą jest w sumie dość strasznie, ale zapewne
                  można znaleźć odpowienie atrakcje. Wyrazista, wciąż sowiecka granica, ale co
                  potem? Jeśli nie jeździmy tylko handlowo, jak wynagrodzić sobie graniczne,
                  wielogodzinne czekanie i zobaczyć coś rzeczywiście ciekawego. Zapewne najwyższe
                  świerki w byłych Prusach Wsch. nie wystarczą. Czy po to tam jeździć i czekać na
                  granicy? Jak zwiedzać taką zniszczoną, obcą w sumie dla Polaków krainę?
                  Chętnie poznam głosy osób tym wątkiem zainteresowanych.
                  Pozdrowienia
                  • pawelec47 Re: Kaliningrad 02.12.06, 20:23
                    jak do Obwodu -to tylko nad morze.ale nie napisze dokladnie gdzie bo poki co
                    nie ma tam wielu Polakow i dlatego jest OK.najtrudniej przedrzec sie przez te
                    przemytnicza szarancze zamieszkujaca obie strony granicy.
    • noyle Re: Kaliningrad 17.12.06, 21:25
      witam
      bylem kilka lat temu
      skorzystalem wtedy z oferty "przewodnika" który oferował swoje usługi w porcie
      Pan był milicjatem który dorabiał sobie do pensji
      pokazał co trzeba, obwiózł swoim autem + dodatkowa ochrona (-;
      pare informacji

      www.jacek.czarnydunajec.pl/index.php?id=26&url=kaliningrad.html
      pozdrawiam
      jacek

      • hohlik3 Re: Kaliningrad 18.12.06, 20:25
        w kalinigradzie nie jest tak zle jak pisze gosc powyzej, ogolnie miasto jest w przebudowie, niedaleko katedry kanta powstaje tzw "rybna wioska" z nowoczesna architektura w starym pruskim stylu, centrum dosc ciekawe z wieloma knajpkami, niestety cena nie nastraja optymistycznie(piwo ok 6 zł)

        W swietlogorsku mozna zobaczyc niejednokrotnie ekstrawagandzkie domy nowych ruskich wink))

        coz, polecam wszystim, jest bezpiecznie a przy blizszym zapoznaniu z tamtejszymi rosjanami moze byc bardzo ciekawie wink)
        • Gość: Stiopa Re: Kaliningrad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.06, 22:19
          No i wlasnie o to mi chodzilo - o roznorodne, kompetentne informacje o
          Obwodzie. Napisz prosze hohliku3, co to ta "rybna wioska". Co to ma byc
          architektonicznie i co dla Ciebie znaczy "stary pruski styl". Jakie tam
          atrakcje - w tym jedzenie, co polecasz? A co nie?
          Tak ma wlasnie powstawac ta stronka o Kliningradzie i calej oblasti dla
          polakow. Mniemam, ze tam dodamy fotogramy z czasem - glownie nowe i mowiace o
          wygladzie tych stron nie zawsze dobrym, ale niekiedy zadziwiajaco atrakcyjnym i
          pociagajacym.
    • Gość: Horn A dlaczego nie Królewiec? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.07, 15:09
      To jest przecież polska nazwa tego miasta i powinniśmy jej używać. Kaliningrad
      to nazwa rosyjska. Nikt przecież u nas nie powie Paris, Muenchen czy Milano,
      tylko Paryż, Monachium i Mediolan. Jesteśmy Polakami, używajmy polskich nazw
      jeżeli istnieją. Takie nazwy są zresztą zalecane przez urząd zajmujący się tymi
      sprawami /nie pamiętam jego nazwy/.
      • pawelec47 Re: A dlaczego nie Królewiec? 12.04.07, 20:24
        z tego co piszesz horn wynika ,ze pewnie nigdy nie byles w ...MIESCIE.bo
        wspolczesne miasto skutkiem alianckich bombardowan w czasie wojny i powojennej
        "odbudowy"/wlasc. przebudowy/w niczym nie przypomina przedwojennego Krolewca.
        zachowaly sie tylko nieliczne relikty.dlatego uzywanie historycznej nazwy
        wspolczesnie wlasnie tam nie ma sensu.z kolei nazwa komunistyczna jest zupelnie
        przypadkowa bo tow.Kalinin nigdy nie byl w Kaliningradzie.wiec jak mowic o
        MIESCIE?moze tak jak mowia o sobie jego wspolczesni miaszkancy:my
        konigsberczycy?czyli powrot do zrodel?
        • Gość: stiopa Re: A dlaczego nie Królewiec? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.07, 23:28
          Calkowicie sie zgadzam. Królewca juz nie ma. I choc niektorzy uwazaja, że to nie
          było ładne miasto, to dzisiejsze jest w dużym stopniu całkiem nowe, odmienne i
          nijak do dawnego Królewca nie przystaje. Królewiec przestał po prostu fizycznie
          istnieć. Jest teraz Kaliningradem. A że czyni sie teraz podobno jakieś
          karkołomne i cudaczne próby pseudo-odbudowy, to już zupełnie inna sprawa.
          • Gość: swiniopas Re: A dlaczego nie Królewiec? IP: *.asfd.broadband.ntl.com 23.05.07, 10:43
            Pani Anna Applebaum, zona polityka Radka Sikorskiego prywatnie,
            swietnie opisala Kaliningrad w swoim travelogu pt Borderlands.
            A wiec wrzod na dupie Europy, kiedys perla zachodniej cywilizacji.
            Straszliwy miasta upadek w 1945 z hordami sowieckich barbarzyncow
            gwalcacych i mordujacych wszystkich wokolo. Tak jest, nie ma sensu
            nazywac tego miejsca Krolewiec. Niech juz Kalinigrad pozostanie.
            A granice do enklawy szczelnie zamknac.
            • kj6 Re: A dlaczego nie Królewiec? 23.05.07, 11:11
              A nie zastanawiałeś się, co może pomysleć Niemiec odwiedzający niektóre
              mazurskie dworki, w których po wojnie mieściły się dyrekcje PGRów, bądź też
              mieszkania służbowe ich pracowników?

              Granice do enklawy szczelnie zamknąć? Zamknąć może lepiej całkowicie nasze
              wschodnie granice? Po co ma płynąć przez nie ropa naftowa! I jakiś niepotrzebny
              nikomu gaz ziemny! Na szczęście Rosjanie sami uprzedzili częściowo twoje
              pomysły i zamknęli granice przed polskim mięsem. A tu jakimś cymbałom się to
              nie podoba i jeszcze protestują na forum międzynarodowym.

              Zachęcam do robienia kariery politycznej - mojego głosu nie dostaniesz, ale w
              niektórych kręgach twój tok myślenia przyjęty zostanie entuzjastycznie.
              • Gość: stiopa Re: A dlaczego nie Królewiec? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.07, 11:48
                Co myślą Niemcy odwiedzający dworki (ale i pałace i miasta i wsie na swych
                dawnych terytoriach? to trzeba ich zapytać. Pewnie ich wiele widoków boli, ale
                zapewne, jeśli maja minimum świadomości historycznej, to oprócz bólu pojawia się
                u nich refleksja o głupocie swych przodków, co się dali bezkrytycznie uwieść
                pewnemu brunetowi.
                Co do Kaliningradu nie jestem tak dosadny w sądach jak autor postu o wrzodzie.
                Może za mało wie o tym, co nad Pregoła pozostało? Postaram sie dotrzeć do tekstu
                znanej dziennikarki, aczkolwiek spojrzenie na cienie/relikty Królewca zachowane
                w post-sowieckim krajobrazie każdy ma zapewne inne. Zwłaszcza jeśli się
                poświęciło trochę czasu, by tych śladów poszukać, odbiór Kaliningradu nie jest
                tak jednoznacznie negatywny, choć to często przygnębiające miasto.
                A co do zamykania granic, to chyba Rosjanie mają pierwszeństwo w tym zakresie -
                kto podróżował do Obłasti ten zna urok przejść w Bezledach czy Gołdapi. A
                ostatnio, w ramach ochrony przed terrorystami utworzono 7-kilometrowy pas
                przygraniczny. I nie wjedziesz tam bez przepustki, na która czeka się około 3
                dni w Kaliningradzie. Więc jeśli ktoś chciałby zobaczyć np. malownicze (jeszcze)
                Gierdawy/Żeleznodorożnyj i kilka innych ciekawostek np. przy granicy z Litwą, to
                bez przepustki będzie mić kłopoty i chudszy portfel.
                • Gość: swiniopas Re: A dlaczego nie Królewiec? IP: *.asfd.broadband.ntl.com 23.05.07, 13:56
                  Ja mam ta ksiazke po angielsku ale moze ona i wyszla
                  juz po polsku(Kresy). Pamietam opis Niemki ukrzyzowanej
                  gwozdziami na drzwiach od chalupy i gwalconej wielokrotnie
                  na smierc. Niczym nie roznilo sie owo zachowanie dzielnych
                  bojcow Armii Radzieckiej od swoich poprzednikow od Dzyngisa
                  Chana. Niechaj wiec owo imie przeklete-Kaliningrad tam pozostanie
                  aby nim mozna bylo straszyc dzieci.

                  Sama enklawa to jest to samo co bylo przed nia: noz wymierzony
                  w serce Polski, Warszawe. Tylko polityczny imbecyl by chcial enklawe
                  podtrzymac ekonomicznie przy zyciu. Ona musi zdechnac smiercia naturalna.
                  Mozna jej w tym pomoc poprzez zaniedbanie. Nie budowac do niej drog, za to
                  przekopac co predzej kanal przez Mierzeje Wislana aby miasto Elblag moglo
                  zaczerpnac swiezego morskiego powietrza. Jeden pociag do W-wy na tydzien albo
                  dwa. Minimalna obsluga celna na granicy ale surowe przeglady. Jak sobie taki
                  ruski postoi 3 doby w kolejce to nastepnym razem poleci sobie samolotem i nie
                  wroci. Amen.
                • pawelec47 Re: A dlaczego nie Królewiec? 26.05.07, 19:28
                  Stiopa -moze cos wiecej na temat tych nowych przepisow o pasie przygranicznym?
                  czy utrudniony przez to jest dostep do przejsc granicznych? a jak to jest
                  od strony morza / w koncu terrorysci moga dysponowac okretem podwodnym?-czy
                  utrudniony jest dostep do mierzei kuronskiej?
                  • Gość: stiopa Re: A dlaczego nie Królewiec? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.07, 20:59
                    Niestety nie znam szczegółów. O nowym przepisie wyczytałem na jakiejś
                    niemieckiej stronie internet. Sądzę, że na przejściach granicznych jest wszystko
                    jak dawniej - są zapewne kontrolowane trasy czy drogi wyprowadzające ruch
                    tranzytowy.
                    Rzeczywiście ciekawe, jak rozwiązano sprawę granicy morskiej. Byłoby idiotyczne
                    starać się o przepustki do Zielienogradska czy Swietłogorska, ale kto wie?
                    Rosja przecie nieodgadniona....
                    Radzę zwrócić się do odpowiednich placówek dyplomatycznych FR. Ja na razie
                    wycieczki w tamte strony nie planuję.
                  • kj6 Re: A dlaczego nie Królewiec? 27.05.07, 23:09
                    Dostęp do przejść granicznych nie jest utrudniony, podobnie jak do kurortów
                    morskich i Mierzei Kurońskiej. Co ciekawe zaostrzyły się przepisy w stosunku do
                    mieszkańców obwodu - dotychczas nie potrzebowali oni przepustki na tereny
                    przygraniczne. Obecnie muszą takowe posiadać.
                    • pawelec47 Re: A dlaczego nie Królewiec? 28.05.07, 20:34
                      odnosnie tych przepustek na tereny przygraniczne dla miejscowych czy oznacza
                      to ze nieboszczyk Zwiazek Radziecki moze odzyc ?/jak wroca czasy wewnetrznych
                      paszportow/ w koncu podobno Lenin jest wiecznie zywy.
                      czy ktos moze potwierdzic te informacje?
    • kj6 Re: Kaliningrad 16.08.07, 08:25
      Refleksja z pobytu w Gusievie - niesamowita ilość zagranicznych
      inwestycji. Chorwaci i Słoweńcy budują nowe zakłady - głównie
      nastawione na przerób mięsa - konserwy. Łącznie pracę znajdzie tam
      ponad 2 tys. osób.
      Samorząd dostał kasę z EU na kanalizację - dotychczas bazowano na
      starej, poniemieckiej. W związku z tym pojawili się też eksperci z
      Danii kontrolujący przebieg prac.
      Wreszcie w Gusievie poprawił się stan chodników - powstają nowe - z
      kostki brukowej. Ciekawostka - mer zlecił ich budowę
      firmie "Hotelowy Kompleks Miasta Gusiev". Wynikło to stąd, iż
      pierwszy hodnik został wybudowany właśnie przez nich pod
      hotelem "Królewski Dwór" - merowi się spodobał - i tak się zaczęło.
      • Gość: stiopa schmidt Re: Kaliningrad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.07, 11:33
        dziekuję bardzo. Ciekawe nowości z Gusiewa. Jak tam byłem, to widzialem też duży
        ruch budowlany, ale samo miasto dość było zaniedbane, zwłaszcza resztki
        poniemieckiej zabudowy i wyboiste ulice. I takie bezładne - stało wszędzie sporo
        blokowisk bez składu i ładu. Juz Czerniachowsk bardziej miejski jest. A ten mer
        to podobnież ambitny człek i ma głowe do interesow. Ktos mi mowił, że podobno
        pensji za merostwo nie pobiera.
        A czy EU daje Rosjanom forsę ze względu na niedaleki Bałtyk i ekologię?
        • kj6 Re: Kaliningrad 16.08.07, 20:23
          Mer Gusieva to zaufany człowiek gubernatora Bosa (Bossa?). A
          gubernator - to człowiek Putina. Faktycznie mer pensji nie pobiera.
          Namiętnie wykupuje za to mienie komunalne...

          EU daje Rosjanom fundusze w ramach współpracy przygranicznej - czyli
          w projektach uczestniczyć muszą (przynajmniej formalnie) partnerzy z
          Polski i Litwy (to w przypadku obwodu - dalej na północy funkcjonują
          podobne programy z udziałem Finlandii i Estonii).
          Jest spora kasa na ochronę środowiska, kulturę, edukację, turystykę,
          bezpieczeństwo publiczne, informatyzację.
          Na sam Bałtyk istnieją także odrębne programy.
          • Gość: stiopa schmidt Re: Kaliningrad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.07, 20:38
            Dzięki za wiadomości. To potwierdza i rozszerza moje info o tamtejszych politykach.
            Na czym polega pompowanie forsy unijnej w turystykę i kulturę? Jak tam byłem,
            nie widziałem specjalnej dbałości np o zabytki. W Gusievie jest cała grupa
            kamienic z XIX wieku, co sie sypią i nikt ich nie remontuje. Zrobili chyba tylko
            dwie rzeczy (nie licząc znanego nam łosia)- odbudowali zwieńczenie wieży dawnej
            siedziby rejencji przy d. rynku i odbudowali zbór ewangelicki - ale to pewnie ze
            środków niemieckich.
            A jak jest w innych miastach. Czy byłes kiedys w Nestierovie czyli dawnych
            Stołupianach?
            • kj6 Re: Kaliningrad 16.08.07, 21:06
              W Niestierovie nie byłem już kilka ładnych lat. W
              kwestiach "rozwoju" to jednak wszyscy wskazują na pierwszeństwo
              Gusieva.
              W Niestierovie działa natomiast prężnie kilka niewielkich
              organizacji pozarządowych. W 2003 roku Duńczycy uruchomili tu
              niewielki fundusz na drobne projekty - przede wszystkim ekologiczne.
              Pomysł był bardzo dobry, bo stanowił zachętę do aktywności. I to
              procentuje do dziś - chociaż nie wpadajmy w euforię. Chociaż
              przyznać trzeba, że przynajmniej dwie organizacje robią fajne rzeczy.

              Unijna forsa na rozwój kultury to przede wszystkim dofinansowywanie
              konkretnych imprez o charakterze międzynarodowym - czyli opłacanie
              przejazdów, noclegów, żarcia i picia (to ostatnie skrzętnie skrywane
              jest pod innymi fakturami). Turystyka? - to seminaria i folderki.
              Efekt? - moim zdaniem niewielki! Ale może nie mam racji.
              • Gość: Kolega Stiopy Re: Kaliningrad IP: *.p.lodz.pl 18.08.07, 12:14
                A może by tak na użytek wyjeżdżających do Obwodu w celach turystycznych pobawić
                się w ułożenie małego forumowego przewodnika, co gdzie można zobaczyć/zwiedzić?
                Albo gdzie nie warto, bo nic nie ma ciekawego, jechać? To by dotyczyło
                miasteczek, ale wsi, może też atrakcji przyrodniczych i krajobrazowych.
                To potrzebne, Bo od czasu przewodnika Pana A. Rzempołucha nic się nie ukazało
                rozsądnego. A jeszcze ubarwić to danymi o zapleczu turystycznym, gastronomii etc?
                Może to by była zabawa ciekawa i pożyteczna?
                Można to robić alfabetycznie - w oparciu o własne lub zasłyszane informacje, w
                postaci krótkich hasełek. Co Państwo na to?
                • pawelec47 Re: Kaliningrad 20.08.07, 15:43
                  przewodnik po obwodzie tworzony przez uczestnikow forum -swietny
                  pomysl - a moze na zasadzie mini wikipedii o obwodzie czyli
                  KALIPEDII / czyli chetni opracowuja wybrane tematy/a kto sie zajmie
                  strona techniczna?
                  • Gość: Stiopa Schmidt Re: Kaliningrad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.07, 20:47
                    Ja cholerka nie, bo jestem noga (lewa) w sprawach komputerowych.
                    Ale może najpierw po prostu puszczamy hasło:
                    np. Bagrationowsk/Pr. Eylau/Pr.Iławka
                    1. krótka historia miejscowości i jej stan obecny (z podaniem rocznej daty
                    wizytacji)
                    2. zabytki i ich stan zachowania
                    3. inne ciekawostki/atrakcje/kurioza
                    4. porady turystyczne (zakwaterowanie, gastronomia, inf. turystyczna)
                    Albo może zacząć od spisu miejscowości, w których się było i ma się o nich
                    pojęcie, umożliwiające krótki opis/Charakteristik.
                    5. Ewetuell - odsyłacze do literatury fachowej, publikacji
                    Ale oczywiście czekam na inne propozycje.
                    Pytanie podstawowe - ilu sie znajdzie takich speców od Kalipedii (świetna
                    nazwa!!!)? Ja już się zgłaszam.
                    • kj6 Re: Kaliningrad 22.08.07, 15:54
                      Czytaliście z miesiąc temu dodatek podróżniczy do "Rzeczpospolitej" -
                      ze sporym opisem obwodu kaliningradzkiego? Pisał niejaki Grzegorz
                      Lys. Już pierwsze zdanie "chwytało za serce". Napisał on bowiem, iż
                      jedynymi oryginalnymi mieszkańcami obwodu kaliningradzkiego są
                      ciężkie, zimnokrwiste konie trakińskie. Tymczasem tak naprawdę są to
                      lekkie, gorącokrwiste konie trakeńskie. Czyli dobrze, ale na odwrót.
                      Chyba przestanę prenumerować Rzeczpospolitą!

                    • pawelec47 Re: Kaliningrad 27.08.07, 16:31
                      mysle ,ze taki przewodnik czy encyklopedia po obwodzie /kalipedia/
                      powinien
                      cechowac sie przede wszystkim aktualnoscia tresci ,skoro ma ukazywac
                      sie w necie. dlatego powinno zaczynac sie od aktualnych spraw z
                      naciskiem na zagadnienia praktyczne typu :mozliwosci dojazdu ,noclegu
                      /adresy/,wyzywienia, atrakcje tur. itp.rzeczy -a historie tylko
                      haslowo , bo jest duzo innych zrodel do ktorych mozna zajrzec.
                      nistety tez jestem noga w sprawach technicznych-tu potrzebny jest
                      ochotnik fachowiec.moja wiedza o wybrzezu /
                      Zielonogradsk,Swielogorsk ,Kurszkaja Kosa , Klajpeda / Litwa/pochodzi
                      sprzed 5 lat -ale zawsze ktos moglby cos dodac czy zaktualizowac-
                      wlasnie jak w wikipedii.to co do roboty?
        • Gość: Produkt Re: dla Produkta IP: *.171.91.230.crowley.pl 02.09.08, 10:48
          Dziękuję i z żalem stwierdzam, że Kalipedia coś nie może ruszyć.
          Szkoda. Chętnie poczytałbym ciekawostki o Gierdawach, Świętej
          Siekierce, Pruskiej Iławie, Gąbinie, Wystruci, Bałdze, Ragnecie,
          Królewcu. Opis Puszczy Romnickiej i jeziora Wisztynieckiego robi
          wrażenie. Gdyby jescze jakieś zdjęcia z tych terenów - googlemaps są
          jakimś źródłem, ale może ktoś z Forumowiczów ma interesujące zdjęcia
          poniemieckich budynków, ruin, także krajobrazów północnych Prus
          Wschodnich?
          • Gość: stiopa schmidt Re: dla Produkta IP: *.cust.tele2.pl 02.09.08, 12:17
            Kalipedia chyba nie ruszy bo jest chyba za mało zainteresowanych i do tego
            odpowiednio sprawnych internetowo osob.
            Wystarczy sprawdzic, jak rzadko wątki o obłasti są odwiedzane.
            Google niestety nie obejmują obwodu fotogramami o odpowiedniej rozdzielczosci -
            czasem sobie popatruje na Wystruc, ale to nie to samo, co spacer ulicami, bo
            akurat tam sporo ciekawych budynków sie zachowało.
            Troche sie ostatnio rozbudowaly hasla w wikipedii, ale są dosc skromne odnośnie
            spraw architektonicznych.
            Co do zdjec, to sprobuje coś zamiescic, ale dopiero w pazdzierniku.
            • Gość: Produkt Re: dla Produkta IP: *.171.91.230.crowley.pl 02.09.08, 15:34
              Szkoda, szkoda, byłoby to coś bardzo ciekawego. Brakuje takiego
              przewodnika po północnych Prusach Wschodnich, książki pana
              Rzempołucha nie będzie łatwo odnaleźć, chociaż może, po przekopaniu
              antykwariatów?
              Jeśli posiadasz zdjęcia - nie mogę się doczekać, kiedy będzie można
              je obejrzeć. Wydaje mi się, że już najbardziej popularne źródła
              obejrzałem w sieci, zresztą nie ma to jak indywidualne spojrzenie
              fotografującego.
              • Gość: stiopa schmidt Re: dla Produkta IP: *.cust.tele2.pl 02.09.08, 16:57
                Jak powiedziałem - coś wstawię w październiku, bo na razie niesie mnie w
                zupełnie inne strony.
                A książke Andrzeja Rzempołucha zdecydowanie polecam. Choć Obwód tam opisany
                fragmentarycznie, to generalnie najlepszy przewodnik po d. Pr. Wsch. Chodza
                słuchy, ze będzie niedługo nowa poszerzona wersja!
                w każdym razie to I wydanie daje się namierzyć w antyk-wariatach a może i na
                allegro? Była wersja polska i nieco obszerniejsza z kolorowymi fotografiami -
                dla niemców.
    • kj6 Re: Kaliningrad 29.09.08, 22:14
      Trochę "newsów" z obwodu - wróciłem dzisiaj.
      Wielkie inwestycje drogowe - najbardziej zaawansowana budowa
      dwupasmówki w kierunku morza i lotniska. Poza tym - przygotowania
      do przebudowy drogu w kierunku przejścia Niestierov-Kibartai
      (Litwa). Tu przykrość - wspaniała aleja lipowa za Czerniachowskiem
      w kierunku Kaliningradu została wycięta. Pewnie nie było innego
      wyjścia, ale serce boli...
      Trwa przebudowa lotniska - wkrótce będzie to całkiem przyzwoity
      obiekt. Kaliningrad ma coraz więcej bezpośrednich, ciekawych
      połączeń lotniczych - na przykład KD Avia lata do miasta Perm.
      W Gusievie (3 km od centrum) otworzono ciekawy obiekt: restauracja,
      bar, hotelik - "Stary Młyn". Budynek starego młynu został
      wyremontowany, powstała fajna knajpka i 8 pokoi hotelowych. Ceny za
      pokój od 2 tys. do 2,9 tys. rubli.
      Administracja Gusieva przymierza się do realizacji wielkiego
      projektu - odtworzenia historycznego centrum miasta. Odbudowane
      zostaną kamienice na głownym placu - jeśli oczywiście znajdą się
      pieniądze. Na makietach wszystko wygląda świetnie.
      • Gość: stiopa schmidt Re: Kaliningrad IP: *.cust.tele2.pl 30.09.08, 00:47
        Ciekawe wieści.
        Nie pamiętam tej alei. Chyba jechałem inną trasą. Szkoda drzew, ale nie takie
        rzewczy szlag trafił w Obwodzie.
        W Gusiewie mogą spokojnie odtwarzać pierzeje, bo nic nie stoi na przeszkodzie -
        ich praktycznie nie ma, albo stoją marne budynki. Ale jak się patrzy na
        fotogramy sprzed 1945 r. to nie były szczególnie ciekawe gmachy. A czy będą
        transferować pomniki bojców na środku placu i odbudowywać tzw Alte Regierung co
        w tem miejscu stała? Czy to pomoże Gusiewu w walce z jego generalnym
        rozgardiaszem przestrzennym? Lepiej by wyremontowali zachowane kamienice co na
        północ od głownego placu stoją i straszą.
          • Gość: Produkt Re: Kaliningrad IP: *.171.91.229.static.crowley.pl 29.06.09, 11:15
            Witam kompana, amatora Północnych Prus Wschodnich wink
            Szczerze mówiąc, brakuje mi opisów tych terenów, szczególnie tych
            miasteczek, które przed 1945 żyły swoim spokojnym życiem. Przydałaby
            się jakaś szersza dyskusja, a może nawet opracowanie opisów
            zabytków, krajobrazów tych ziem, na północ od naszych Warmii i Mazur.
              • Gość: Produkt Re: Kaliningrad IP: *.171.91.229.static.crowley.pl 18.08.09, 15:15
                Witam! Kiepsko z wyprawami, gdy o wizy ciężko. Podobno wraca żegluga
                na Zalewie Wiślanym? Ponoć można pływać do Królewca, ale bez wizy?
                Ostatnio błąkałem się w okolicach Dzikowa Iławeckiego szukając
                punktu widokowego na Pruską Iławę - nie udao się wdrapać na górę
                Zamkową - strasznie lało - jak to na Mazurach (i Warmii) smile
                Później wyczytałem, że najlepszy widok Pruskiej Iławy jest z Żywkowa.
                Pozdrawiam.
                • Gość: stiopa schmidt Re: Kaliningrad IP: *.cust.tele2.pl 18.08.09, 19:19
                  Oj, kiepsko, kiepsko z wyjazdami.
                  A w Górowie byłem w tym roku w lipcu.
                  Na ten pagór nigdy nie wlazłem - nie wiedziałem,ze jest takie atrakcyjnemiejsce
                  widokowe! A w Iławce - Bagrationowsku byłem bardzo dawno i tylko przejazdem.
                  Ostatnio natomiast przeglądałem całą masę zdjęć z Obłasti w portalu flicr -
                  fotografie giermanca najprawdopodobniej o nicku kenan2. Wystarczy wrzucić flicr
                  z dodaną nazwą jakiegoś wschodniopruskiego miasteczka (np. Domnau) i łatwo do
                  tych kilkuset bardzo ciekawych zdjęć dotrzec. Polecam! Są też fotogramy z Iławki
                  - spichlerz zamkowy, potężna nowa cerkiew i zabudowa miejska sprzed 1945.
              • Gość: Generał Kukułka Re: Kaliningrad IP: *.aster.pl 20.10.09, 19:49
                Witam wszystkich
                Odbyłem nader udaną podróż do Obwodu w lipcu br. w poszukiwaniu głównie śladów
                pokolejowych ale też i pozostałości dawnych Prus. Nie udało mi się załatwić
                przepustki do strefy granicznej - może ktoś wie jak to zrobić (może da się z
                Polski?). W ten sposób nie mogłem dotrzeć do wielu ciekawych obiektów przy granicy.
                Byłem 11 dni, z rowerem. Wymarzone warunki do jazdy bo te główniejsze drogi są
                całkiem ok a ruch prawie żaden (oczywiście poza Kaliningradem, gdzie jest Sajgon
                jak we Lwowie).
                Wjechałem i wyjechałem pociągiem Kalinka bez większych przeszkód.
                Odwiedziłem Kaliningrad, Jantarnyj, Swierdłowsk, Zielenogradsk,kosę kurską,
                tereny na południe od Kaliningradu, Czerniachowsk, Gwardiejsk, Znamiensk,
                Prawdinsk, Oziersk, Gusiew, Czistyje Prudy, Jasną Polanę, Niestierow, Dobrowolsk.
                Wrażenia niesamowite, rozpierducha postępująca choć gdzieniegdzie widać ślady
                "europeizacji" głownie w postaci kostki Bauma.
                Nie napotkałem nigdzie żadnych problemów ani zagrożeń, wszyscy raczej uprzejmi i
                niezbyt zdziwieni widokiem cyklisty - turysty (dziwne w porównaniu z Białorusią)
                Nocowałem w hotelu Dejma w Kaliningradzie i w hotelu Korolewski Dwor w Gusiewie
                - warunki bardzo przyzwoite.
                W przyszłym roku pojechałbym jeszcze raz ale z tymi przepustkami na granicę z
                Polską i Litwą.
                Pozdrawiam wszystkich

    • kj6 Re: Kaliningrad 13.08.10, 08:02
      Ostatnio "odkryłem" w obwodzie żeński klasztor - pod wezwaniem świętej
      Elżbiety (Монастырь святой Елизаветыwink.
      Znajduje się on w sławskim rejonie we wsi Priozierie (Приозерьеwink.

      Stoi tam największy (podobno) prawosławny krzyż w Rosji - 25m.

      Od lat regularnie bywam w obwodzie, a o tym miejscu nawet nie
      słyszałem...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka