Dodaj do ulubionych

Slub Lucji i Pitunii

02.11.04, 15:30
Proponuje, zeby uroczystosci zaczac kolo 20:00... :-)

tylko mam pytanie:
swiadkowie sa, druhny etc tez, ale... KTO NAM BEDZIE TEGO SLUBU UDZIELAL???

o obrzadek nie pytam, bo w koncu slub wirtualny i cywilny, nespa?

ide sie pindrowac... ;-))))
Obserwuj wątek
    • don2 Re: Slub Lucji i Pitunii 02.11.04, 16:21
      Proponuje lokalizacje Slubu w lokalu z winda.A ulica ma byc wybrukowana by konie
      mogly mendehlsona ( jak to sie go pisze? ) ogonami wystukiwac.
      nikt nie musi slubu udzielac-swobodna umowa stron.swiadki potwierdza i
      zachowaja w pamieci.A potem zawiaza ja windom do nieba.potem tom winde po
      konsumpcji niech wezmom znowu na sale i skonsumujemy co tam bedzie.pic ma byc !!
      I majom zamowic ambulans i sztachety oraz nie wolno bic sie stluczonom
      butelkom,butelki po slubie sie odda i bedzie forsa na weselne picie.I tak
      wypijem 2 razy.I nie wolno grac " Maryla biesiadna" bo mordy obije !!
      Mozna grac natomiast i z CD Bregovica-pieknie sie do tego pije !!!
      reszta jak kto tam chce.
      • ani-ta hit na zyczenie (dona) :))))) 02.11.04, 16:31


        Prawy do lewego


        W dużej sali duży stół
        A przy nim gości tłum
        Gospodarz zgięty w pół
        Bije łychą w szklanę

        Cisza chciałbym toast wznieść
        Jak można to na cześć
        Ojczyzny w której wieść
        Przyszło życie nasze hej

        Ref:
        Racja brachu

        (Więc) wypijmy za to
        (A) kto z nami nie wypije
        Tego we dwa kije
        Prawe do lewego
        Wypij kolego
        Przecież wiemy nigdy nie ma tego złego

        A na stole śledzik był
        Zobaczył go pan Zbych
        I pojął dobrze w mig
        Że śledzik lubi pływać

        Wstał by nowy toast wznieść
        Za rodzin świętą rzecz
        No i teściowych też
        Rodzina to jest siła!

        Ref:
        Racja brachu...

        Dzisiaj młodzież już nie ta
        Użalał się pan Stach
        Lecz ręką machnął tak
        Że wylał barszcz na panią

        Nic to jednak przecież bo
        Sukienkę można zdjąć
        A toast wznosi ktoś
        Za dobre wychowanie

        Ref:
        Racja brachu...

        Pana Kaza kolej to
        Więc krawat sciągnął bo
        Przecież postarza go
        I choć był już na bani

        Bez pomocy z gracją wstał
        Jąkając się dał znak
        By wypić teraz za
        Balony pani Mani
        Hej

        Ref:
        Racja brachu...
        • don2 Re: hit na zyczenie (dona) :))))) 02.11.04, 16:35
          o to to !!!
          • don2 Re: hit na zyczenie (dona) :))))) 02.11.04, 16:47
            jako znawca tematu,niestety nie zdazylem zawiadomic,ze nalezy pod drzwiami
            panny mlodej w wigilie slubu przychodzic i tluc fajanse i porcelany domowe.
            za to dostaje sie wode i zagryche-i pewnie opierd.. od dozorcy :))
            szkoda bo natluklo by sie troche cmielowa pod paryskimi drzwiami.
            A obyczaj to slonski jest.
            ja oczami wyobrazni juz widze jak pada komenda :a teraz moze pan mlody
            pocalowac swa zaslubiona.ktora piersza poniesie woalke welonowa i nadstawi
            dziuba...widok dla bogow.jak se cmokna brudzia to ktora powie :mow mi Joziek?
            • ani-ta Re: hit na zyczenie (dona) :))))) 02.11.04, 16:51
              aaaaaaaa
              to ja juz wiem!!!!!
              skad na domach tyle tluczonki w tynk powsadzanej artystycznie sie bierze!:)))))


              ty lepiej sprawdz czy krawat ci dobrze lezy! i czy chusteczki na chwile
              wzruszenia masz!:)))))))

              wizjonerze jeden:))))
              poczekamy... zobaczymy... a moze dwoch Jozkow bedzie?:)))


              a.:))))

              • jutka1 no wiesz anitko? 02.11.04, 16:54
                ani-ta napisała:

                > poczekamy... zobaczymy... a moze dwoch Jozkow bedzie?:)))
                ***********
                Widzialas mnie na wlasne oczeta i to nie raz, i jeszcze masz watpliwosci, ze ze
                mnie joziek moze wyjsc???? now wiesz...... :-)
                • ani-ta juteczko! jozeczku:) 02.11.04, 16:55
                  Kochanie!
                  mi tam wszystko jedno jak bede do ciebie mowic... bylebys dalej o dywan
                  dbala!:)))))))))

                  a.:))))
            • jutka1 Re: hit na zyczenie (dona) :))))) 02.11.04, 16:52
              Welonow nie bedzie :-))))

              My same z siebie w tej samej chwili siem pocalujemy...

              PS do Dona: Konsjerzka z konsjerzem przeszli na emeryture... teraz
              kamerowideofon jest :-)))
            • don2 Re: hit na zyczenie (dona) :))))) 02.11.04, 16:54
              jako ten starszy swiadek ( po lustracji ) zawiadamiam,ze telegrama gratulacyjne
              i inne zalobno- zlosliwe pisac nalezy na otworzony za chwile waontek o tytula:
              telegrama i prezenta-wplaty na konto fundacji :obrona dzieci nigdy nie
              poczetych im.Lucji i Jutki od 15.12.04.numer zostanie podany calkiem osobno.
              • jutka1 Re: hit na zyczenie (dona) :))))) 02.11.04, 16:55
                co to jest od 15.12.04?
                dzieci niepoczete?
                fundacja zalozona?? konto otwarte??
                cocococococoooo ????????

                ;-))
                • don2 Re: hit na zyczenie (dona) :))))) 02.11.04, 17:05
                  Fundacja musowo musi byc.jakos musicie unikac opodatkowania juz teraz wspolnych
                  dochodow.nazwa adekwatna do trendow.Ale jak by wam nie daj boze co rudo-x wlose
                  sie przytrafilo to sie nie martwta ,kupca mam.facet zbiera kurioza.ma juz zabe
                  z amazonki w sloiku ze smirnoffem.
                  • jutka1 Re: hit na zyczenie (dona) :))))) 02.11.04, 17:12
                    don2 napisał:

                    > Fundacja musowo musi byc.jakos musicie unikac opodatkowania juz teraz
                    wspolnych dochodow.nazwa adekwatna do trendow.Ale jak by wam nie daj boze co
                    rudo-x wlose sie przytrafilo to sie nie martwta ,kupca mam.facet zbiera
                    kurioza.ma juz zabe z amazonki w sloiku ze smirnoffem.
                    *********
                    HAHAHAHAHAHAHAHA

                    Zeby sie co przytrafilo to najpierw sie trzeba bzyk-nonc ;-))))))
                    No chyba zeby podczas dzisiejszej nocy poslubnej.... :-)
                  • lucja7 Re: hit na zyczenie (dona) :))))) 02.11.04, 18:05
                    Don, nie wiem gdzie byles przez caly ten czas, ale wrociles naprawde w swietnej
                    formie. Jest bardzo przyjemnie :)))

                    lucja
                    • don2 Re: hit na zyczenie (dona) :))))) 02.11.04, 18:11
                      Odpowiem Lucjo jak jeden ze znanych Polakow zwykl mawiac,tyle ze on do rzymu
                      jezdzil
                      W PL 2 razy bylem...baterie ladowalem.PS. w poblizu Lichenia przejezdzalem
                      laska na mnie splynela.Amen :))))))))))))))))))))
                      --------------------------------------
    • xurek ja nie chce krakac 02.11.04, 17:04
      ale pamietacie ten film z Julia Roberts, co to zawsze przed slubem uciekala?
      Dzisiaj niby slub, przygotowania pelna para a Lucji jakos malo na forumie...
      Ja nie wiem, moze to nic nie znaczy i ona sie po prostu do slubu rzetelnie
      przygotowuje, ale w razie czego, Jutka, badz przygotowana na wszystko i gdybys
      potrzebowala ocieracza lez to ja sie zglaszam na ochotnika :)))

      Xurek
      • ani-ta tyyy kraxurek!:) 02.11.04, 17:06
        tyy nie kracz!
        lepiej pomyslmy co my zrobimy jak sie lucja nie zajdzie a jutka uprze zeby
        przyzekac? masz jakis wariant B na te okolicznosc?:))))

        a.:)))))
        • xurek hmmmm..... 02.11.04, 17:09
          widze dwie opcje, gdyby Jutka sie przy przyzekaniu uparla. Albo nawet trzy.
          Jedna, to ze jej to wybije sie z glowy, druga ze ktos wskoczy na miejsce Lucji
          (moze tym razem facet dla odmiany? :)) a trzecia to ze Jutka przyzeknie panu
          Bogu i od jutra bedzie pisac z klasztoru :)))))))))

          Xurek
          • jutka1 Re: hmmmm..... 02.11.04, 17:13
            xurek napisała:

            > widze dwie opcje, gdyby Jutka sie przy przyzekaniu uparla. Albo nawet trzy.
            > Jedna, to ze jej to wybije sie z glowy, druga ze ktos wskoczy na miejsce
            Lucji (moze tym razem facet dla odmiany? :)) a trzecia to ze Jutka przyzeknie
            panu Bogu i od jutra bedzie pisac z klasztoru :)))))))))
            ***********
            uokurdebalans!!! fakt!!!
            co robic, co robic?????????

            trzecia opcja odpada, celibat nie dla mnie ;-))))))))
          • ani-ta Re: hmmmm..... 02.11.04, 17:19
            opcja nr1 - wybijac to bys jej musiala chyba mlotkiem?:) - odpada;)

            opcja nr2 - wrecz kuszaca dla mnie jako przyszlego dziecka dwoch matek i plotek
            z tym zwiazanych - ale ktory? ktory zaryzykuje?!:)

            opcja nr2 - jutka w klasztorze?! buahahahahahahahahahahahahhahahaaha:)))) -
            odpada;)


            a.:)))))))
            • don2 Re: hmmmm..... 02.11.04, 17:43
              Tam daleko za wioska na malym pagorku ,klasztorek malenki a obok winnica
              nieduza.jak glosi legenda ,zaprojektowala ten klasztorek francuzynka ,Lucyja
              niejaka z Paryza.rysujac go zalewala sie lzami rzewnemi moczac klawiature i
              cleenexow co niemiara.dla niej ten klaszatorek tworzyla -dla tej z ktorej
              ciala i bliskosci musiala zrezygnowac,zadusic w sobie plomien pozadania w imie
              okrutnych praw tego nieczulego swiata.bigamie nie chcac popelniac ,nie chciala
              mak piekielnych cierpiec.po porade do Marii sie udala i czyniac tak jak
              uradzily ,ten klasztorek rysowala.samotnie tam zamieszkala Jutka owa znana z
              czerpania pelna garscia z uciech doczesnych.okrutny nakaz Lucji wypelniajac na
              los eremitki sie zdala.jedyne co zachowala to milosci dwie w sobie skryte:
              Do okrutnej Lucji uczucie gorace i do wina milosc dozgonna.i zyje tam z daleka
              od swiata uprawiajac swoja milosc,pieszczac grona dojrzale,tworzac napoj
              milosci swej ogolnie wsrod koneserow znany jako Lacrima St.Judith.niewiele
              butelek ujrzaly spragnione rzesze wytrawnych koneserow i wielbicieli tegoz
              wina.nieutulona w zalu i zlamana bolem Jutka wypija wieksza czesc produkcji by
              ukoic niepokoj zal i meke dzuszy swej.czasami tylko odwiedza ja noca ciemna
              jakas postac meska w celach tylko im znanych.jak glosi plotka to jakis pan od
              sprzatania tylko.Ale nie jest to prawdopodobne by jej tylko do sprzatania
              potrzebny byl.plotka zlosliwa glosi cos o orgiastycznych udeptywaniach winogron
              po zbiorze.i nieskromnych acz bachistycznych igrach w oparach swiezego soku
              winogradnego.
              Spisane jako asekuracyjny opis zycia i losow w razie niedoszlego slubu ( bo to
              nigdy nic nie wiadomo jak wicie.
              • ani-ta woooow... 02.11.04, 17:48
                te winogrona deptac to NIE tylko dziewice moga?
                pytam...
                bo mnie sie zamarzylo... tak... pomoc mamusi;)


                a.:))))))
                • don2 Re: woooow... 02.11.04, 18:01
                  Moga tez deptac dziewice z odzysku.Z braku takich,kazda moze kiece zdzierac i
                  deptac.chlopy tyz.
                  • ani-ta jakie normy musi spelniac dziewica z odzysku?:)ntx 02.11.04, 18:10
                    • don2 Re: jakie normy musi spelniac dziewica z odzysku? 02.11.04, 18:12
                      norma ISO 3256987
                      • ani-ta no tos mi buzie zatkal! znaczy otworzyl! ntxt 02.11.04, 18:15
          • lucja7 Xurku, boj sie boga!! 02.11.04, 17:58
            Zeby takie rzeczy wypisywac. Ktos na moje miejsce!!? Nigdy!
            Ale fakt ze bylam tu niewiele dzisiaj.

            Caluje
            lucja
        • don2 Re: tyyy kraxurek!:) 02.11.04, 17:17
          zaden problem.zarzadzimy slub in absentia,dokonczymy sprawe in vitrio.i jak
          lucja sie uspokoi to postawi pol litra na rylo i bedzie szczesliwa mezatka
          alt. mezem az do szczesliwego rozwodu.Ciekawe czy nie zapomna szczotek do zebow
          i kapci.w tych hotelach to nawet w suitach dla nowozencow podlogi w lazience
          zimne.i jak stac w takiej lazience i sie piescic puki ciepla woda nie nadplynie
          do prysznica?przestepowac z nogi na noge? jeszcze mozna pomyslec ,ze ta ja
          caluje a tej sie chce siku.A recznik nie polozysz ,bo z domu nie wezma ,gdyz
          wezma potem z hotelu na pamiatke nocy -tej jedynej i niezapomnianej.hotel
          koniecznie musi byc- to taka tradycja,tam noc poslubna i tam sie ciagnie
          pierwszego po slubie kochanka.bez tradycji nijako.
          • ani-ta Re: tyyy kraxurek!:) 02.11.04, 17:22
            ooo kurcze!
            jak malo jednak wiem!:(
            ertes mial racje...
            noszzz.... dzieciuch i tyle;(
            alibo glab!
            wlasnie dotarlo do mnie... ze marzenie o kochanku spalone jest juz na samym
            poczeciu ! noc poslubna spedzilam... w domu, ktorego juz nie ma!:((((((((

            a.:)))))))))))
          • jutka1 Noc poslubna 02.11.04, 17:27
            Zgodnie z rekomendacja Dona, noc poslubna odbedziemy w Hotel de Crillon... :-)

            Apartament zarezerwowany... :-))

            jesli dla tradycji bede tak kochanka ciagac, z gory zaznaczam - za hotel niech
            kochanek placi!!! :-0)))
          • lucja7 Re: tyyy kraxurek!:) 02.11.04, 17:30
            Don,

            Gdybys ty wiedzial co ja tu przezywalam w ostatnich dniach pod twoja swiadkowa
            nieobecnosc...
            Bonjour toi,

            lucja
            • jutka1 ufffffffff :-))))))))) 02.11.04, 17:32
              Mru, oni juz mnie straszyli, ze sie nie zjawisz.....

              Zaczynamy ceremonie o 20:00... do tego czasu bede sie pindrowac :-))
              • lucja7 Re: ufffffffff :-))))))))) 02.11.04, 17:35
                Wiem, przelecialam wiesci.
                A ja juz nawet mialam czas chlapnac troche szampana, dla odwagi.

                A wiemy kto nas oficjalnie zapyta o zgode?

                mrumru, lucja
                • jutka1 Re: ufffffffff :-))))))))) 02.11.04, 17:39
                  lucja7 napisała:

                  > Wiem, przelecialam wiesci.
                  > A ja juz nawet mialam czas chlapnac troche szampana, dla odwagi.
                  >
                  > A wiemy kto nas oficjalnie zapyta o zgode?
                  *********
                  Ja za chwilke tez ide sobie dla odwagi z przyjaciolka chlapnac, i o 20:00 mozna
                  bedzie marsza Mendehlsonna zagrac... :-)

                  Don twierdzi, ze nikt nas nie zapyta, same mamy sobie przyrzec :-)))
      • jutka1 Re: ja nie chce krakac 02.11.04, 17:10
        Xur!!!
        myslisz, ze zbiegnie w ostatniej chwili???? ;-(((((

        moze sie po prostu pindrzy.....

        jakby co, nie martw sie, bendem ci w rekaw oczy i nos ocierac :-))))))
        • ani-ta Re: ja nie chce krakac 02.11.04, 17:17
          uuuuffff...
          jak dobrze, ze xurek szaty piekne i powiewne ma!
          jutce nie zabraknie materii;))))
          a.:))))
        • lucja7 Re: ja nie chce krakac 02.11.04, 17:27
          Jestem w pelnej gotowosci, i juz zaczynam mowic Taaaaaaaak :)))

          lucja
          • morsa Re: ja nie chce krakac 02.11.04, 17:56
            Apteczki pierwszej pomocy
            wraz z instrukcja obslugi zostana
            dostarczone w odpowiednim czasie
            *tu wysylam super-duper pieknych
            kurierow* dla pan mlodych.

            Apteczka pierwszej pomocy rozmiar XXXXL
            dla swiadkow, druzbow i gosci weselnych
            w drodze do lokalu slubnego.

            Godziny dyzuru do uzgodnienia.
            • ani-ta sole trzezwiace sa?! bo bez nich slubu nie widze! 02.11.04, 18:00
              • felinecaline Re: sole trzezwiace sa?! bo bez nich slubu nie wi 02.11.04, 18:05
                Donie! Cmielowa prosze mi nie tluc, bo to moja rodowa porcelana, jak masz cos z
                niej pod reka natychmiast wymieniam na limogesy. Nan slubodawce wtrynia sie
                Kicur.
                ja nowymzencom zycze wiele milosci, ale ze zrodlana woda (a tymbardziej nie
                kranowa) i miloscia sama sie nie wyzyje rowniez wiele €, £ o $.
                • lucja7 Woda zrodlana 02.11.04, 18:13
                  Obawiam sie ze o wode zrodlana bedzie trudno.
                  Przeciez Pitunia ma zapasy niewyczerpywalne. A na dokladke spedzila kilka dni w
                  regionie Angewinskim, wiec podejrzewam ze nie byly to poszukiwania wod
                  zrodlanych.
                  Tez tam znam kilka niezlych winnic.

                  lucja :))
                  • don2 Re: Woda zrodlana 02.11.04, 18:23
                    buty mie cisnom nowe,koszula dusi pod szyjom,smoking gniecie pod
                    pachami.pospieszta sie
                    • ani-ta don poluzuj! 02.11.04, 18:26
                      do 20tej masz czas!:)

                      a.:)
                • ani-ta felka! zyczenia i kasze dajesz na watku obok! 02.11.04, 18:13
                  tutaj o trzezwieniu bylo!:)
                  no chyba, ze to lanie wody da sie podciagnac...
                  ale generalnie to mi trzezwienie lekko scurvilas!:)))))))))

                  a.:))))))))))
            • felinecaline Re: ja nie chce krakac 02.11.04, 18:13
              W razie koniecznosci reanimacji szanowna komisja medycyny pracy przywrocila mi
              dzis zdolnosc do pracy, melduje sie dyspozycyjna ;-P
              • lucja7 Zaprosic tych z wyborow USA 02.11.04, 18:17
                • felinecaline Re: Zaprosic tych z wyborow USA 02.11.04, 18:19
                  pod warunkiem, ze nIE glosowali na Busha, ale przy tym ich kretynskim systemie
                  sprzyjajacym wszelkim fraudom kto ich tam dojdzie.
                  • lucja7 Re: Zaprosic tych z wyborow USA 02.11.04, 18:27
                    Wszystko jedno na kogo. Niech wiedza ze wszystko jestesmy gotowi zniesc w takim
                    wyjatkowym dniu slubu, nawet ich zludzenia.

                    lucja :)))

    • sabba a intercyzy podpisane???? 02.11.04, 18:34
      zeby potem zgrzytania zebow nie bylo:))
      A o rozwodzie juz myslicie?:)
      • don2 Re: a intercyzy podpisane???? 02.11.04, 18:37
        wesele,wesele jutro poprawiny
        za dziewiec miesiecy,jedziem na chrzciny
        za dziewiec miesiecy to juz jest niemodnie
        przyjedziem na chrzciny za 4 tygodnie
        ( ludowe )
        • don2 Re: a intercyzy podpisane???? 02.11.04, 19:01
          z tych nerwow to musze sobie jednego walnac chyba.I najgorsze to to,ze jak sie
          obie nakryja tymi woalkowymi welonami i obie beda nawalone ( z nerw oczywiscie )
          to jak rozpoznac ,ktora jest ktora? najlepiej by jedna z nich miala
          wasy,latwiej rozpoznac.
          • don2 Re: a Basia ? 02.11.04, 19:32
            pewnie u fryzjerki siedzi
            • ani-ta Re: a Basia ? 02.11.04, 19:50
              spoko :) dojedzie!:)))
              a.:)
      • jutka1 Re: a intercyzy podpisane???? 02.11.04, 19:59
        nie trzeba
        o rozwodzie jeszcze nie bo........
    • jutka1 GODZINA DWUDZIESTA!!!!!!!! 02.11.04, 20:01
      Idem do ciebiem moja wybranko.... :-)))))))


      parampampam!!!!

      PS. Salut, Caline :-))))))))))))))))
      • don2 Re: GODZINA DWUDZIESTA!!!!!!!! 02.11.04, 20:02
        wszystkie som na miejscu?
        • jutka1 Re: GODZINA DWUDZIESTA!!!!!!!! 02.11.04, 20:03
          Narzeczonej nie ma.... :-))))))
          • lucja7 Re: GODZINA DWUDZIESTA!!!!!!!! 02.11.04, 20:04
            JESTEM

            lucj
            • jutka1 Re: GODZINA DWUDZIESTA!!!!!!!! 02.11.04, 20:04
              wszystkie som :-)))))

              gdzie szfedka kurdebalans????????
            • don2 Re: GODZINA DWUDZIESTA!!!!!!!! 02.11.04, 20:05
              ustawta sie w szeregu,twarza do przodu,wezta sie za rence
              • jutka1 Re: GODZINA DWUDZIESTA!!!!!!!! 02.11.04, 20:05
                don2 napisał:

                > ustawta sie w szeregu,twarza do przodu,wezta sie za rence
                **********
                Dawaj lapki, Mru!! :-))))
              • don2 Re: GODZINA DWUDZIESTA!!!!!!!! 02.11.04, 20:05
                ktory/a zapomnialo obraczki?
                • don2 Re: GODZINA DWUDZIESTA!!!!!!!! 02.11.04, 20:06
                  niegarbic sie,nozka lekko do przodu
                  • don2 Re: GODZINA DWUDZIESTA!!!!!!!! 02.11.04, 20:07
                    Piersi o ile pozwala na to budowa anatomicznma wyzej
                    • jutka1 Piersi wypiente :-))))) ntxt 02.11.04, 20:07

                    • don2 Re: GODZINA DWUDZIESTA!!!!!!!! 02.11.04, 20:08
                      obronczki czekaja,gdzie drugi swiadek?
                      • don2 Re: GODZINA DWUDZIESTA!!!!!!!! 02.11.04, 20:09

                        • don2 Re: GODZINA DWUDZIESTA!!!!!!!! 02.11.04, 20:10
                          teraz poki co para sie maca-strona macana nalezy do macanta i na odwrot
                          • jutka1 Re: GODZINA DWUDZIESTA!!!!!!!! 02.11.04, 20:10
                            Jestes niedelikatny!!!!

                            Nie maca tylko ja Lucje trzymam za reke i naabarot :-))))
                          • lucja7 Re: GODZINA DWUDZIESTA!!!!!!!! 02.11.04, 20:10
                            dokladnie tak jest
                            • jutka1 Re: GODZINA DWUDZIESTA!!!!!!!! 02.11.04, 20:11
                              Ta tez niedelikatna, kurcze jakie macanie????? ;-))))
                              • don2 Re: GODZINA DWUDZIESTA!!!!!!!! 02.11.04, 20:13

                                • don2 Re: GODZINA DWUDZIESTA!!!!!!!! 02.11.04, 20:14
                                  doswiadczenie i zycie mowi ,ze jak za dlugo sie czeka ,to jedno zawsze splywa
                                  w sina dal
                                  • jutka1 Re: GODZINA DWUDZIESTA!!!!!!!! 02.11.04, 20:15
                                    Dobra dawaj Grazyne bo mi Lucja ucieknie spod oltarza... ;-)))
                                  • don2 Re: GODZINA DWUDZIESTA!!!!!!!! 02.11.04, 20:15
                                    O kochasiu ,ktory odszedl w sina dal ,sina dal ,sina dal
                                    • don2 Re: GODZINA DWUDZIESTA!!!!!!!! 02.11.04, 20:16
                                      patrzta na wasze monitory i powtarzajta: cie biore ,ty mnie wzielas
                                      • jutka1 Cie biore, ty mnie wzielas.... :-) ntxt 02.11.04, 20:17

                                        • lucja7 Re: Cie biore, ty mnie wzielas.... :-) ntxt 02.11.04, 20:18
                                          • jutka1 Re: Cie biore, ty mnie wzielas.... :-) 02.11.04, 20:20
                                            Moge pocalowac panne mloda?? :-)))
                                            • grazyna4600 Re: Cie biore, ty mnie wzielas.... :-) 02.11.04, 20:22
                                              potwierdzam zawarcie zwiazku malzenskiego przez jutke i lucje i zycze im duzo
                                              szczescia na nowej drodze zycia i duza gromadke potomstwa :)))
                                            • lucja7 Re: Cie biore, ty mnie wzielas.... :-) 02.11.04, 20:22
                                              bisous, bisous

                                              lucja

                                              • jutka1 Re: Cie biore, ty mnie wzielas.... :-) 02.11.04, 20:23
                                                Bisous bisous

                                                Zadnego ladnego czegos mi nie napiszesz? Lakoniczna taka kurcze..... ;-)
                                                • lucja7 Re: Cie biore, ty mnie wzielas.... :-) 02.11.04, 20:25
                                                  Marzylam o tym, no i mamy caly czas dla nas, nie?

                                                  mru

                                                  • jutka1 Re: Cie biore, ty mnie wzielas.... :-) 02.11.04, 20:26
                                                    lucja7 napisała:

                                                    > Marzylam o tym, no i mamy caly czas dla nas, nie?
                                                    >
                                                    > mru
                                                    **************
                                                    Zdobylas mnie....
                                                    to teraz mnie masz
                                                    na caly czas
                                                    :-))))))))))))))))))))))))))))))))
                                                  • don2 Re: Cie biore, ty mnie wzielas.... :-) 02.11.04, 20:31
                                                    A od dzis bedziemy " monitorowac" wasze malzenstwo.oswiadczam ,ze macie zyc
                                                    szczesliwie i w zgodzie ,jako ze sie nie budzicie razem na kacu i nie ma
                                                    problemu kto na kawe postawi-od tego zaczyna sie rozwod !!!
                                                  • jutka1 Re: Cie biore, ty mnie wzielas.... :-) 02.11.04, 20:32
                                                    Zrobilabym zonie kawe rano, ale sie chowa :-))))))))))))))
                                                  • don2 Re: Cie biore, ty mnie wzielas.... :-) 02.11.04, 20:35
                                                    Jutka nie podwalaj sie do Lucji -juz po slubie ,nie musisz
                                                  • jutka1 Re: Cie biore, ty mnie wzielas.... :-) 02.11.04, 20:36
                                                    don2 napisał:

                                                    > Jutka nie podwalaj sie do Lucji -juz po slubie ,nie musisz
                                                    ***********
                                                    Dopiero teraz moge wreszcie!!! :-)))) (a nie musze :-)))
                                                  • don2 Re: Cie biore, ty mnie wzielas.... :-) 02.11.04, 20:42

                                                  • jutka1 Re: Cie biore, ty mnie wzielas.... :-) 02.11.04, 20:45
                                                    don2 napisał:

                                                    Wydaje mi sie ,ze goscie swiecacy swoja nieobecnoscia na slubie ,to pewnie
                                                    delikatnie okreslajac tradycjonalisci.trudno im przelknac nowe zwyczaje i
                                                    swobody.W kazdym razie niech ich ma w opiece Maryja Dziewica Zawsze i dzis.
                                                    ***********

                                                    Zartujesz!!!!!!

                                                    Tradycjonalisci????? tutaj?????
                                                    Konserwa w krypcie?????????

                                                    ;-)))))))))))))))))))))))))))))))
                                                  • ani-ta kiedy byly obraczki?bo sie zgubilam pod trenem:(nt 02.11.04, 20:36
                                                  • jutka1 Re: kiedy byly obraczki?bo sie zgubilam pod trene 02.11.04, 20:37
                                                    Obraczki byly jak sobie lapki podalysmy i mile rzeczy pisalysmy :-)))))
                                                  • jutka1 Re: Cie biore, ty mnie wzielas.... :-) 02.11.04, 20:40
                                                    I co, juz po wszystkim???

                                                    lucja zniknela??

                                                    a noc poslubna???????????

                                                    buuuuuuuuuuuuuuuu
                                                  • don2 Re: Cie biore, ty mnie wzielas.... :-) 02.11.04, 20:45
                                                    Lucja nie zniknela tylko poszla zrobic kolacje mezowi,nie tylko ciebie ma na
                                                    swiecie i obowiazki tez sumiennie wypelnia ,slub nie slub a o meza dbac trzeba
                                                    i za to ja powazam.
                                                  • don2 Re: Cie biore, ty mnie wzielas.... :-) 02.11.04, 20:48
                                                    krypto-konserwa...piekne.cos jak stara mielonka w puszce
                                                  • jutka1 Re: Cie biore, ty mnie wzielas.... :-) 02.11.04, 20:49
                                                    don2 napisał:

                                                    > krypto-konserwa...piekne.cos jak stara mielonka w puszce
                                                    **********
                                                    dokladnie... ;-))))))))))))

                                                    a krypto-liberal? :-)
                                                  • don2 Re: Cie biore, ty mnie wzielas.... :-) 02.11.04, 20:51
                                                    krypto-liberal to polityk liberalny w grobie.
                                                  • don2 Re: Cie biore, ty mnie wzielas.... :-) 02.11.04, 20:53
                                                    poniewaz swiadkowa kicha mi w skype az w glosnikach zwanych spikerami
                                                    dzwoni,wypijemy za wasze zdrowie. skol !!!!
                                                  • jutka1 Re: Cie biore, ty mnie wzielas.... :-) 02.11.04, 20:54
                                                    Skol !!!! :-))))

                                                    Pozdrow swiadkowa ode mnie :-)
                                                  • don2 Re: Cie biore, ty mnie wzielas.... :-) 02.11.04, 20:57
                                                    pozdrowilem,jednoczesnie proponuje wszystkim sciagnac sobie skype mozna miec
                                                    jednoczesne konferencje 5 ludzi.oszaczednosc na telefonach i przednia zabawa
                                                  • jutka1 Re: Cie biore, ty mnie wzielas.... :-) 02.11.04, 21:00
                                                    Dziekuje za pocztowke, swiadku :-)))))

                                                    Pitunia Kozlowska, primo voto Kozlowska, secundo voto Kozlowska
                                                  • basia553 Re: Cie biore, ty mnie wzielas.... :-) 02.11.04, 21:33
                                                    Na slub zdonrzylam, oczywiscie po fryzjerze. Ze wzruszenia nie bylam w stanie
                                                    powiedziec slowa, tak wiec bylam Milczoncym Sfiatkiem. Lzy runely mi do oczu
                                                    tak, ze nie zauwazylam, ktöra z Panien Mlodych miala wonsy i okazala sie
                                                    Juskiem. Prosze o wyjasnienia. I czy skonsumowaly sie - czy tez nie????
                                                    Czy Swiadek W Bialych Skarpetkach tez cos konsumowal? Grazyna 4600 nie liczy
                                                    sie jako Towar Konsumowany.
                                                  • jutka1 Re: Cie biore, ty mnie wzielas.... :-) 02.11.04, 21:42
                                                    Ja wasow nie mialam
                                                    Nic nie skonsumowane, bo zona zniknela

                                                    chyba wpadne w depresje albocus??

                                                    GDZIE JEST MOJ DOMESTOS?????????????
                                                  • jutka1 Re: Cie biore, ty mnie wzielas.... :-) 02.11.04, 20:53
                                                    Liberal co kopnal wiadro czyli nogami do przodu :-))))

                                                    PS. po cholere wychodzilam za maz-zone, jesli ono zniknelo ???? ha????????

                                                    aaaaaaaaaa zapomnialam!!! na tym polega malzenstwo ;-)))
                                                  • jutka1 Re: Cie biore, ty mnie wzielas.... :-) 02.11.04, 20:48
                                                    don2 napisał:

                                                    > Lucja nie zniknela tylko poszla zrobic kolacje mezowi,nie tylko ciebie ma na
                                                    > swiecie i obowiazki tez sumiennie wypelnia ,slub nie slub a o meza dbac trzeba
                                                    > i za to ja powazam.
                                                    **************
                                                    :-))))))))))))))))))))

                                                    Ide szukac meza - zebys mnie tez powazal :-))
                                      • don2 Re: GODZINA DWUDZIESTA!!!!!!!! 02.11.04, 20:18
                                        jako swiadek i upowazniony jednoczesnie,oswiadczam ,ze jestescie malzenstwem
                                        co net polaczy ,tego real nie rozlaczy.
                                        • don2 Re: GODZINA DWUDZIESTA!!!!!!!! 02.11.04, 20:20

                                          • jutka1 Re: GODZINA DWUDZIESTA!!!!! 02.11.04, 20:21
                                            Don, niedelikatnie tak!!!!

                                            Bez wzruszenia!!!!!! Jak mozesz!!!!!

                                            :-))))))
                                            • don2 Re: GODZINA DWUDZIESTA!!!!! 02.11.04, 20:24
                                              zycze wam wszystkiego najlepszego i potwierdzam waznosc zabiegu.Od dzisiaj
                                              macie prawo sie nazywac jak chcecie i klocic publicznie ,oraz wymyslac sobie
                                              od najgorszsych.macie tez prawo oswiadczac zgryzliwie ,ze phi mogliscie miec
                                              lepszego malzonka ,jak bysta tylko zachcieli
                                              • jutka1 Re: GODZINA DWUDZIESTA!!!!! 02.11.04, 20:25
                                                don2 napisał:

                                                > zycze wam wszystkiego najlepszego i potwierdzam waznosc zabiegu.Od dzisiaj
                                                > macie prawo sie nazywac jak chcecie i klocic publicznie ,oraz wymyslac sobie
                                                > od najgorszsych.macie tez prawo oswiadczac zgryzliwie ,ze phi mogliscie miec
                                                > lepszego malzonka ,jak bysta tylko zachcieli
                                                ***********
                                                hahahaha

                                                nienienienie
                                                ja malzonkow (-ki) traktuje baaaaardzo dobrze :-)
                                              • don2 Re: GODZINA DWUDZIESTA!!!!! 02.11.04, 20:26
                                                swiadkom nalezy sie woda i zagrycha,oficjalne wesele odbedzie siem jutro-w
                                                programie tance,spiewy i uciekanie w ciemne katy z bylymi kochasiami by
                                                tradycji stalo sie zadosc
                                                • lucja7 Re: GODZINA DWUDZIESTA!!!!! 02.11.04, 20:28
                                                  Kto chce moze zaczac juz teraz i bez konca
                                                  • jutka1 Rozumiem, ze zostajemy..... 02.11.04, 20:31
                                                    przy swoich nazwiskach?

                                                    Kozlowska i Dymowska?? ;-))))))))))))))
                                                  • don2 Re: Rozumiem, ze zostajemy..... 02.11.04, 20:33
                                                    piekne nazwiska i prosze o podanie kombinacji na wizytowki Np.Jutka Kozlowska
                                                    Dymowska itp
                                                  • jutka1 Re: Rozumiem, ze zostajemy..... 02.11.04, 20:34
                                                    Jutka Kozlowska
                                                    Lucja Dymowska

                                                    jestesmy nowoczesne i w ogole moderna :-))))))))))
                                                • jutka1 Re: GODZINA DWUDZIESTA!!!!! 02.11.04, 20:28
                                                  woda i zagrycha dla swiadkow - i dla niedoszlej swiadkowej, co sie spoznila ;-)))

                                                  uciekanie w ciemne katy z bylymi kochasiami???..... eeee tam, ja sie musze
                                                  najpierw Mru nacieszyc, zajmie mi pare lat podejrzewam :-)))))))))))
                                                  • lucja7 Re: GODZINA DWUDZIESTA!!!!! 02.11.04, 20:30
                                                    Przynajmniej mam nadzieje
                                              • lucja7 Re: GODZINA DWUDZIESTA!!!!! 02.11.04, 20:26
                                                Don, caluje specjalnie serdecznie
                                        • lucja7 Re: GODZINA DWUDZIESTA!!!!!!!! 02.11.04, 20:20
                          • don2 Re: GODZINA DWUDZIESTA!!!!!!!! 02.11.04, 20:11
                            mam pod renka grazyne 4600,pelnoletnia ma dokument ,moze byc?
                            • jutka1 Re: GODZINA DWUDZIESTA!!!!!!!! 02.11.04, 20:12
                              wyslalam swiadkowej maila

                              poczekajmy minutke
                      • jutka1 Re: GODZINA DWUDZIESTA!!!!!!!! 02.11.04, 20:09
                        Nie wiem gdzie szfedka

                        kro bedzie drugim swiadkiem??????
                • jutka1 Re: GODZINA DWUDZIESTA!!!!!!!! 02.11.04, 20:07
                  Mam obraczki :-))

                  Po zoltej linie, moze byc?? ;-)))))))
                  • ani-ta sa obraczki!:) 02.11.04, 20:12
                    • ani-ta Re: sa obraczki!:) 02.11.04, 20:13
                      malutka subtelna coreczka panien mlodych podaje na aksamitnej poduszeczce!:)


                      a.:)))
                      • jutka1 Napiecie rosnie ntxt :-)))) 02.11.04, 20:14

                        • lucja7 Re: Napiecie rosnie ntxt :-)))) 02.11.04, 20:16
                          Ja juz nie moge czerkac
                          • jutka1 Re: Napiecie rosnie ntxt :-)))) 02.11.04, 20:16
                            spieszy ci sie gdzies, Mru??? :-)))

                            Don dawaj Grazyne kurdebalans!!!!
                            • szfedka Re: Napiecie rosnie ntxt :-)))) 02.11.04, 20:24
                              jestem
                              • ani-ta dobra! 02.11.04, 20:27
                                swiadkowie sa, obraczki sa, gdzie sa treny??????????????????????
                                znalezc nie moge!
                                z przodu nie widze!

                                a.:)
                                • don2 Re: dobra! 02.11.04, 20:32
                                  Treny to beda po rozwodzie a la Kochanowski :))))))))
                                  • ani-ta te kiecki ciagnace sie kilometrami! 02.11.04, 20:37
                                    tak zafalowalam sobie... ze mi wizje przeslonily:(
                                    i ktos mi BUCHNAL obraczki:((((((((((((((((((((((

                                    buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu

                                    a.:(
                                    • jutka1 Re: te kiecki ciagnace sie kilometrami! 02.11.04, 20:38
                                      nikt nie buchnal, mamy na palcach :-)))))))
                                      • ani-ta uuuuuufffffff!ntxt 02.11.04, 20:40
            • lucja7 Re: GODZINA DWUDZIESTA!!!!!!!! 02.11.04, 20:05
              Jestem i mowie tak,

              lucja
              • lucja7 Re: GODZINA DWUDZIESTA!!!!!!!! 02.11.04, 20:07
                Dajac reke, wyjmuje obraczki niesmialo,
                • felinecaline Re: GODZINA DWUDZIESTA!!!!!!!! 02.11.04, 20:16
                  Tram tararara rara tamtatarraram ( to mnial byc Marsz weselny, alisci ja zaFsze
                  fa£szuje)
                  FC czyli Grehujka z CHujka
    • jutka1 czyli na tym polega malzenstwo????? 02.11.04, 21:24
      jedno z mlodych mowi "tak" i pospiesznie po angielsku oddala sie w niewiadomym
      kierunku???? I godzine jej nie ma????

      A gdzie moja noc poslubna ja sie pytam???

      Dobrze ze Don dal 7 dni na reklamacje. Jakby co, uniewaznie i tyle.

      Non consumato to JA na pewno uprawiac nie bede, o nieonieonieonie

      Ide sie bawic na inne podworko
      ;-(((((
      • luiza-w-ogrodzie Noc poslubna 03.11.04, 00:46
        Juz prawie pierwsza rano, stoje z tym kandelabrem, pieknie ubrana w wyjsciowy
        kostium kapielowy a nikt sie w sypialni nie pojawia! Co jest grane??? Jutka nie
        dopadlas Lucji wedlug wskazowek Dona?

        Pozdrawiam
        Luiza-w-Ogrodzie

        ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
        .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
        • jutka1 Re: Noc poslubna 03.11.04, 11:12
          luiza-w-ogrodzie napisała:

          > Juz prawie pierwsza rano, stoje z tym kandelabrem, pieknie ubrana w wyjsciowy
          > kostium kapielowy a nikt sie w sypialni nie pojawia! Co jest grane??? Jutka
          nie dopadlas Lucji wedlug wskazowek Dona?
          ***********
          Kurdebalans, nie bylo nocy poslubnej.... Swiezoposlubiona malzonka zniknela bez
          pozegnania od razu po sakramentalnych "tak", i do teraz sie nie pokazala, nie
          wiem, co o tym sadzic???.......

          Moze maz mojej zony dowiedzial sie co sie dzieje i ze zlosci i z zazdrosci
          komputer jej siekiera porabal?? Hmmmmm.......

          Teraz pytanie natury wirtualno-prawnej: na czym polega konsumpcja malzenstwa w
          swiecie wirtualnym?...
          A jesli nieskonsumowane wg. odpowiedzi na pytanie wyzej, to czy jest wazne?

          Bo juz nie wiem, jestem zona Lucji czy nie???????

          Pitunia skonfundowana :-)
          • luiza-w-ogrodzie Jestescie malzenstwem, koniec, szlus, deireadh! 03.11.04, 22:58
            Dopoki wirtualnie nie zostanie zatwierdzony rozwod lub uniewaznienie, Lucja i
            Jutka sa zonate!
            Przydalby sie forumowy prawnik - Plesser, gdzie jestes?

            Pozdrawiam
            Luiza-w-Ogrodzie

            ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
            .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
          • luiza-w-ogrodzie Qrde, kiedy ta noc poslubna? 03.11.04, 23:00
            Przywiazalam sie mosieznymi lancuchami do sufitu poslubnej sypialni i z
            kandelabrem w dloni oraz kostiumem kapielowym z zlota luske robie za Meluzyne,
            ale nie widze akcji! Dalej, dziewczyny, ruszcie sie bo mi zimno!

            Pozdrawiam
            Luiza-w-Ogrodzie

            ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
            .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
            • jutka1 Re: Qrde, kiedy ta noc poslubna? 03.11.04, 23:02
              Ty nie mow "dziewczyny", tylko "Lucjo"!!!

              Ja tu od wczoraj rozpalona czekam, a to muazonka zniknela... Boi sie mnie czy jak???
              • basia553 Re: Qrde, kiedy ta noc poslubna? 04.11.04, 09:24
                kiedys na lace görskiej obserwowalismy krowy jak sie do byczka dowalaly.
                One dawaly z siebie wszystko, byczek kompletnie nie reagowal. A möj maz w
                zamysleniu: albo glupi, albo nie jest napalony. Hmmm. Tak mi sie tylko
                przypomnialo.
                • don2 Re: Qrde, kiedy ta noc poslubna? 04.11.04, 11:42
                  I racja,kto by sie na krowe napalal.stoi to taka na lace,wybalusza slepia krowie
                  grube dupsko,wielkie cyce,skubie trawe i arystokratke udaje.juz Swiatlo,cos
                  zblizonego opisal.
                  • jutka1 Re: Qrde, kiedy ta noc poslubna? 04.11.04, 12:38
                    don2 napisał:

                    > I racja,kto by sie na krowe napalal.stoi to taka na lace,wybalusza slepia krowie
                    > grube dupsko,wielkie cyce,skubie trawe i arystokratke udaje.juz Swiatlo,cos
                    > zblizonego opisal.
                    ***********
                    Don skarbie, dziekuje za komplement....

                    :-)
                    • don2 Re: Qrde, kiedy ta noc poslubna? 04.11.04, 13:04
                      OOOOOOOOOOOOOO,jeszcze jedna,ktora do siebie przyjela cos co bylo
                      tylkopotwierdzeniem rozmyslan Basi meza.Nie moze ciebie sie tyczyc poniewaz nie
                      jestes wegetarianka i nie posiadasz cech fizycznych zblizonych do opisywanych.
                      Zreszta jako uznany gentleman ( ogolnie i szeroko uznany) nigdy bym nie
                      porownywal zadnej ze znanych mi kobiet do krowy,zreszta tez pozytecznego
                      zwierzecia.
                      • jutka1 Re: Qrde, kiedy ta noc poslubna? 04.11.04, 14:09
                        A usmiech pod moim wpisem to widzial?????

                        Ile razy mowilam, ze pora zmienic okulary, ale ty jak wszystkie facety nigdy
                        mnie nie sluchasz, potem tylko wypada mi NIE powiedziec: a nie mowilam.....

                        :-))))))))))))))))))))))))))))) (UWAGA!!! to byl duzy usmiech.... ;-)
                        • don2 Re: Qrde, kiedy ta noc poslubna? 04.11.04, 14:14
                          czasami slucham.kobiety NIE oznacza tak ( cyt.zapozyczony )
                          okulary zmienilem.mam Pierre C. a 450 PLN
                        • basia553 Re: Qrde, kiedy ta noc poslubna? 04.11.04, 14:15
                          Jakos mi tak nie tak: tyle naczekalismy sie na ten slub, tyle bylo przygotowan,
                          namawiania itd., a potem slub jak niewypal, ani sie nie upilam (bylo wogöle
                          czym?), ani nie wytanczylam. Pewnie, panna mloda bardziej poszkodowana, skoro
                          nikt jej nie przelecial, ale ja tez cos z tego wesela chcialam miec.
                          Ludzie to sie dzisiaj juz bawic nie potrafia, nespa?
                          • jutka1 Re: Qrde, kiedy ta noc poslubna? 04.11.04, 14:17
                            Basiu, Don mial wczoraj wieczorem wesele prowadzic, ale zniknal....

                            Cos za duzo tego znikania ostatnio --

                            Gdzie jest moja mauzonka? No gdzie?
                            Do anulowania zostalo jeszcze tylko 30 godzin.... ale moze o to jej chodzi, huh?
                            :-)
                            • don2 Re: Qrde, kiedy ta noc poslubna? 04.11.04, 14:29
                              z powodow technicznych wesele sie nie odbylo.monitor po poludniu
                              wydal ostatnie tchnienie,blysnal i dokonczyl zywota.dzis rano
                              przywiezli nowy i wlasnie siem przyzwyczajam.
                              • don2 Re: Qrde, kiedy ta noc poslubna? 04.11.04, 16:54
                                I dobrze,ze nie bylo. Jutka sie sfrustrowala z powodu non cosumato bzykanego.
                                Wsciekla sie,szbko poleciala po wize i do hamaryki w rozpaczy ucieka.Co jest
                                juz notowane w literaturze gatunku.I te alarmujace doniesienia FBI i CIA o
                                majacym nastapic ataku na USA oraz zapowiedzi Bin Ladena,to musze zdradzic
                                tajemnice:chodzi o przyjazd jutki do stanow. Jutka ante portas !!!!!!
                                • jutka1 Re: Qrde, kiedy ta noc poslubna? 04.11.04, 17:16
                                  don2 napisał:

                                  > I dobrze,ze nie bylo. Jutka sie sfrustrowala z powodu non cosumato bzykanego.
                                  > Wsciekla sie,szbko poleciala po wize i do hamaryki w rozpaczy ucieka.Co jest
                                  > juz notowane w literaturze gatunku.I te alarmujace doniesienia FBI i CIA o
                                  > majacym nastapic ataku na USA oraz zapowiedzi Bin Ladena,to musze zdradzic
                                  > tajemnice:chodzi o przyjazd jutki do stanow. Jutka ante portas !!!!!!
                                  **********
                                  Ksiundz w spodnicy obiecala, ze nie wierzy w zadne raporty FBI, CIA, DIA, HRT
                                  et.al. na moj temat. Znaczysia humbug i pindoly :-)))))

                                  Poza tym do USA jade w celach towarzyskich, z mala dawka biznesu, i zamiast
                                  wysadzac w powietrze wole sie posadzic na stolku w barze i popindolic ze starymi
                                  znajomymi.. Bo z nowymi, to przy stoliku, po piczerze margarity na leb co
                                  najmniej, i pomalowac miasto na czerwono... :-))))
                                  • don2 Re: Qrde, kiedy ta noc poslubna? 04.11.04, 17:23
                                    za biznes w malych dawkach zwanymi tez dzialkami idzie sie do pierdla w USA i
                                    za malowanie miasta na czerwono zwanego tez grafitti tyz mozna sie tam podobno
                                    dostac.pijanstwo natomiast jest dozwolone.
                                    • jutka1 Re: Qrde, kiedy ta noc poslubna? 04.11.04, 17:31
                                      Male dozy = jedno/dwa spotkania usilujac przekonac ludzi z forsa, ze jestem
                                      genialna, i ze powinni mi placic mucho dinero za sam fakt, ze racze z nimi obiad
                                      spozyc.. :-)))))))

                                      Po 2 latach na najjebliwszym forumie, nauczylam sie jak sie to robi ;-)))))))

                                      Zadnych tam dzialek, ja oprocz okazjonalnej (raz w roku??) marychy narkotykow
                                      nie uzywam :-)

                                      Co do grafitti, nienienienie.. to byl tylko idiom :-)
    • basia553 Re: Slub Lucji i Pitunii 04.11.04, 18:09
      Przemalowac miasto na czerwono? Kombibuje: Jutka/Rosja/komuna/czerwona/itd/böj
      sie Boga, Dziewczyno!!!!!! McCarthy z grobu wylezie!
      • jutka1 Basiu!!!! :-))))))))))))) 04.11.04, 18:18
        To paint the town red czyli pomalowac miasto na czerwono = pojsc w Polske :-)))
        • basia553 Re: Jutus!!!! :-))))))))))))) 04.11.04, 18:26
          Uspokoilas mnie. Dziekuje.
        • don2 Re: Basiu!!!! :-))))))))))))) 04.11.04, 18:42
          jasne !! w USA pojdzie w polske.teraz rozumiesz:))
          • jutka1 Re: Basiu!!!! :-))))))))))))) 04.11.04, 20:05
            Don, a jak inaczej???
            Pojsc w Hameryke??

            Co my bidni z SiDzejem zrobimy w NYC, chyba sobie plastry nikotynowe nalepimy
            czycus?
            • lucja7 Jutuniu, Pituniu, 05.11.04, 11:00
              Spadam tutaj i bede tylko twoja, nareszcie.
              Czy nie daloby sie zamienic nocy poslubnej na jakies sprosne 5 à 7?

              Twoja
              lucja
              executive woman
              • jutka1 Re: Jutuniu, Pituniu, 05.11.04, 11:09
                Lulu,

                Zanim sie zgodze, chcialabym wiedziec co to jest 5 à 7?

                Twoja niewinna Jutunia
              • jutka1 Re: Jutuniu, Pituniu, --- haaallooooooooo 05.11.04, 14:56
                lucja7 napisała:

                > Czy nie daloby sie zamienic nocy poslubnej na jakies sprosne 5 à 7?
                ********
                Czy ktos moglby mi z-elu-cy-dowac slowtw.zam., co to jest to 5 à 7 ????????

                Z gory i z doliny dziekuje
                Pytonia
                • lucja7 5 & agrave; 7 albo od 5ej do 7ej 05.11.04, 17:02
                  Pituniu, sadze ze chcesz zebym tu publicznie....sie tlumaczyla.
                  Jak wiadomo Francja jest krajem gdzie pracuje sie caly dzien. No i miedzy 5ta a
                  7ma, w godzinach szarych, wielu poszukuje roznych rozrywek po juz prawie
                  skonczeniu pracy a jeszcze przed powrotem do domu.
                  Jest to czas kiedy bary sa najbardziej wypelnione, oraz hotele, ale o tym nic
                  juz nie wiem.
                  Poki co zaczynm sie wlasnie zastanawiac co bym teraz zrobila i, patrze na
                  zegarek i co? 5ta prawie. Chyba zadzwonie do domu i powiem ze wroce pozniej,
                  bo.........Voilà, Pituniu :)))

                  lucja
                  • jutka1 Re: 5 - 7 albo od 5ej do 7ej 05.11.04, 17:11
                    Aaaaaaa....
                    Tak myslalam :-)))

                    Dzisiaj niestety nie moge, ale moze w poniedzialek? ;-)))

                    Z przyjemnoscia (I hope ;-)))))
                    • lucja7 Re: 5 - 7 albo od 5ej do 7ej 05.11.04, 17:28
                      Mam nadzieje ze wiesz co robisz :)))

                      lucja
                      • jutka1 Re: 5 - 7 albo od 5ej do 7ej 05.11.04, 17:35
                        lucja7 napisała:

                        > Mam nadzieje ze wiesz co robisz :)))
                        ************
                        Nie wiem, ale trudno sie mowi i kocha sie dalej.. :-)))))
                        • don2 Re: 5 - 7 albo od 5ej do 7ej 05.11.04, 18:24
                          Hmmmm,ze tak powiem.Bzykanie miedzy wyjsciem z pracy a wejsciem do domu jakos
                          mnie by nie rajcowalo.po primo 1.wychodzac z roboty najpierw sie tra dostac do
                          miejsca bzykania,znalezc parking,znalezc w tloku oczekujacych na
                          bzykanie,wlasnie to bzykanie a nie jakies inne wodzace za czlowiekiem pelnym
                          bzykania wzrokiem.A szkoda czasami-traci sie byc moze cos.potem jakies tam
                          konwencjonalne udawanie ,ze wita i rozumita.Bzykanie na czas oraz potem
                          sprajanie sie swoim deo,by zabic obcy a jednoczesnie bliski zapach ( malzonki
                          szczegolnie wyrozniaja sie wspanialym wechem-jak pieski antynarkotykowe)kupa
                          roboty i zabiegow za kilka chwil( z wyrozumialoscia nie okreslam czasu w
                          minutach-chwila brzmi lepiej:) )Po robocie w miejscu pracy tez nie za bardzo'
                          zawsze ktos robi po godzinach,lub co najbardziej prawdopodobne tez ma taki
                          pomysl.Tzn zawsze mozna i wszedzie nawet w windzie.Impuls i nieokielznana pasja
                          tlumaczy wiele-ale jak mowi zycie,sa bzykania i bzykania,mozna szybko strzelic
                          setke a mozna sie tez rozkoszowac,czujac jak rozkosz zwolna rozplywa sie po
                          ciele.I gdze obecnie mozna bzyknac w publicznych miejscach? nigdzie !! nigdzie
                          nie mozna palic !! a jaka wartosc ma bzykanie bez poczlapania bosymi nozkami do
                          stolu,zapalenia sobie co nie badz i tp i tak dalej.Nie stanowczo jestem wrogiem
                          takiego bzykania w drodze do domu.zamiast tego lepiej wpasc po drodze do pubu
                          walnac piwko i do domciu cieplego sie udac.Ale i tu podkreslam ALE sa wyjatki
                          nie cierpiace zwloki i koniecznosc.
                          • jutka1 Re: 5 - 7 albo od 5ej do 7ej 05.11.04, 18:58
                            Donie,
                            to wszystko bardzo wdziecznie ujales...

                            Zapomniales tylko o jednym - jak czlek jest napalony na ten pierwszy raz, to w
                            dwie godziny i trzy razy obskoczy ;-))))))))) Wasza Zabka... skok skok skok ;-)
                            • don2 Re: 5 - 7 albo od 5ej do 7ej 05.11.04, 19:09
                              wszystko zalezy jak lezy tzn na odwrot.roznie ludzie i kobiety opowiadaja:))
                              I jak mowi ruskie przyslowie: bo on tak mowi...A tobie kto zabrania mowic ?
                              I wypraszam sobie uwage w stylu "zapomniales o jednym " co jak co ale o tym
                              "jednym" to nie tylko ,ze nie zapomnialem,ale jest to jedno z moich ulubionych
                              wspomnien i zrodlo inspiracji do dalszych dzialan ( cytat z biografii str.2-622)
                              • jutka1 Re: 5 - 7 albo od 5ej do 7ej 05.11.04, 19:30
                                Donie, ruja i parobstwo cycat i skandal...
                                No wiesz... Tak publicznie, i to na oczach mojej zony o tym piszesz? Jak mawiaja
                                Rosjanie: " uwy, oj gdie dzentelmieny?.... a bit' wraga paszli" :-)

                                Najpierw Swiatlo o moim kanapowym wcieleniu, teraz ty o tym "jednym", co to
                                (nie)zapomniales....

                                Jestem do glebi zbulwersowana i roztrzesiona.. teraz juz wszyscy beda wiedziec,
                                cala galaktyka!!
                                ;-))))))))))))))))))))))))))))))))))
                                • don2 Re: 5 - 7 albo od 5ej do 7ej 05.11.04, 19:57
                                  wpis moj tyczy sie caloksztaltu i nie jest probka zawartosci moich memuarow (w
                                  opracowaniu) wszelkie podobienstwo osob itp jest przypadkowe i niezamierzone.
                                  na ew.liczne zapytania o terminie ukazania sie w/w ,wydawnictwo nie jest w
                                  stanie wskazac blizszego terminu.trudnosci ze znalezieniem drukarni i
                                  odpowiedniej firmy prawniczej oraz ubezpieczeniowej,to uniemozliwiaja.
                                  • jutka1 Re: 5 - 7 albo od 5ej do 7ej 05.11.04, 20:05
                                    No to odetchnelam z ulga!!..
                                    Tak czy owak, niesmialo przypominam, ze ja tez mam prawnika, wiec jakby co....
                                    :-))))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka