blue_ice1 29.03.05, 20:59 Ja mam ich juz mase! m.in. : *dziewczeta z Nowolipek*P.Gojawiczynskiej, * Maria i Magdalena* M.Samozwaniec, wiele ksiazek autorki St.Fleszarowej-Muskat, W.Whartona *Spoznieni kochankowie* ( i inne)... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kasiaa10 Re: ksiazki, do ktorych mamy sentyment... 29.03.05, 21:28 az wstyd sie przyznac,ale nigdy nie lubilam czytac.To chyba dziedziczne i nie da sie zmienic.Na studiach czytalam z musu,zeby cos osiagnac,ale to zadna przyjemnosc.Za to naprawde podziwiam ludzi,ktorzy czytaja,bo wiem z opowiesci,ze to relaksuje i wzbogaca,a czlowiek ktory duzo czyta jest ponoc bardziej otwarty na kontakty z ludzmi,bardziej tolerancyjny i ma wiecej wyrozumialosci do ludzi.Dlatego mimo,ze ja nie czytam dla rozrywki,to lubie przebywac w kregu ,,czytelnikow" a do biblioteki zawsze mialam sentyment.Pozdrawiam.Kasia Odpowiedz Link
martanowa22 Re: ksiazki, do ktorych mamy sentyment... 29.03.05, 21:32 A ja za to uwielbiam ksiazki z mojego dziecinstwa,moze nie tego najwczesniejszego,ale z okresu kiedy bylam nastolatka:Ania z Zielonego Wzgorza,Robin Hood,Przygody Robinsona Cruzoe,Szatan z Siodmej Klasy i wiele,wiele innych.Przyznam sie,ze nie mam ich ze soba,ale juz zapisalam w kalendarzu i przy najblizszej wizycie w Polsce musze je zabrac ze soba.Moze to tesknota za...mlodoscia?Marta Odpowiedz Link
majadeblij Biblioteka 30.03.05, 09:20 Musierowicz no i Siesicka!! Bahdaj..... i te ksiazki o zaczorwanym koraliku, 'Witaj Karlociu' (nie pamietam autorki(a) z pozniejszych (choc i teraz czesto wracam do lektur z dziedzinstwa) Kapuscinski, Gretkowska (nie wszystko)! wstret: Cohelo i Wisniewski Pozdrowienia poranne, maja P.S Czy istnieje cos takiego jak Polska biblioteka w NL?? Kiedys probowalam cos na ten temat znalesc ale bez powodzenia. Moze by cos takego zorganizowac? Czy jest tu ktos kto dziala w polonii? Odpowiedz Link
blue_ice1 Re: ksiazki, do ktorych mamy sentyment... 30.03.05, 10:03 DO MAI:- chyba jednak nie istnieje nic takiego.Probowalam rozmawiac z paroma paniami na ten temat ale...nie wydawaly sie zachwycone tym pomyslem.Argumenty przeciw:- Kazdy przywozi sobie ksiazki z wizyt w Polsce - zupelnie nieoplacalna inwestycja - jesli ktoras z pan zalozy taka *biblioteke* np u siebie w domu, komuz bedzie sie CHCIALO jechac pare setek ( np 200) km z miejscowosci *A* do *B* ??? Wobec tego moj pomysl wydal mi sie glupi :( Tym niemniej FAJNIE BY BYLO MOC WYMIENIAC SIE KSIAZKAMI- ja sluze swoimi.... Hania Odpowiedz Link
majadeblij Re: ksiazki, do ktorych mamy sentyment... 30.03.05, 10:25 wlasnie zawsze tez tak o tym myslalam. ksiazki sa CIEZKIE!!! w zwiazku z tym ni moge ich sobie przywiesc nieograniczenie wiele. poza tym ksiazki tez kosztuja.......:-) mam kilka znajomych w wageningen z ktorymi uprawiamy wlasnie takie wymienianie sie, jak ktos by sie sie chial dolaczyc i ze mna powymieniac. A propos biblioteki to wcale nie gupi pomysl!! GLUPIO ze jej nie MA!! Mozna by nawet jakies wieczorki poorganizwoac i przy kawce lub czyms innym o ksiazkach podyskutowac???? maja Odpowiedz Link
blue_ice1 Re: ksiazki, do ktorych mamy sentyment... 13.04.05, 12:49 nie macie sentymentu do ksiazek....a do czego macie??? Odpowiedz Link
listopadowa1 Re: ksiazki, do ktorych mamy sentyment... 13.04.05, 13:11 mamy,mamy sentyment do ksiazek, ale w osmym miesiacu ciazy, z brzuchem pod nosem, ciezko wytrzymac dluzsza chwile przed komputerem a to tego jeszcze sensownie pomyslec......:))))) Odpowiedz Link
blue_ice1 Re: ksiazki, do ktorych mamy sentyment... 13.04.05, 13:29 jej- nie wiedzialam,ze jestes w ciazy. Gratulacje! i - trzymaj sie :))- Hania Odpowiedz Link
listopadowa1 Re: ksiazki, do ktorych mamy sentyment... 13.04.05, 13:56 Dziekjue bardzo za cieple slowa. :) Tym bardziej, ze teraz to juz czasem naprawde meczacy stan. Obiecuje, ze w drodze do poloznej pomysle o ksiazkach, o ktorych mam sentyment i po powrocie skrobne. -pozdrawiam - Gabi Odpowiedz Link