Dodaj do ulubionych

student is looking for a job in Eindhoven on June

23.05.08, 13:07
Witam
Będę cały Czerwiec w Eindhoven wraz z kolegą. Posiadamy znajomość
j.angielskiego na poziomie komunikatywnym, barmańskie doświadczenie zawodowe,
dużo chęci. Podejmiemy się każdej pracy. Niestety nie mamy jeszcze SOFI i nie
wiadomo ile czasu zajmie jego zdobycie. Jeżeli natrafimy na stosunkowo ciekawą
ofertę możemy zostać aż do Października.

Będę wielce zobowiązany, jeżeli ktoś z forum złoży nam takową lub chociaż
wyśle cynk ;-) mail: allan100@o2.pl

Pozdrawiam
Grzegorz


ps. Mogę przywieźć kilka kartonów papierosów po cenach zbliżonych do
polskich... np. Marlboro 2,5E
Obserwuj wątek
    • mad_die Re: student is looking for a job in Eindhoven on 23.05.08, 14:29
      Student albo nie zna za bardzo angielskiego albo mu sie palec omsknął na klawiaturze :P

      Nikt ze znanych mi forumowiczow nie posredniczy w załatwianiu pracy, wiec ciezko bedzie Ci pomoc.

      Aha, i raczej nikt nie pali, wiec papierosy sa zbedne (w ogole w jakim celu o nich napisales?...
      )
      • aniatko2 Re: student is looking for a job in Eindhoven on 23.05.08, 15:16
        maddie: a co to humorek dzis nie za bardzo dopisuje?;)

        polishculture: w eidnhoven jest wiele biur posrednictwa pracy wiec trzeba po
        prostu pochodzic i popytac
        czasem mozna cos tutaj znalezc
        www.niedziela.nl/forum/viewforum.php?f=11&sid=aea214beef66547b569aed624c519da0
        powodzenia
        • mad_die Re: student is looking for a job in Eindhoven on 23.05.08, 19:46
          W sumie, humor mam taki jak zwykle. Ale denerwują mnie posty tego typu.
        • mad_die poza tym... 23.05.08, 20:46
          Mysza przyszpiliła specjalny wątek "szukam pracy", ale jak widac, student nie czyta wszystkiego co trzeba...
          • polishculture Re: poza tym... 23.05.08, 20:54
            Napisałem o papierosach, albowiem ze słyszenia wiem o wysokich cenach na
            Zachodzie, mógłbym się komuś przysłużyć...myślałem, że to miłe.
            Zatem palec się nie omsknął zarówno w trakcie pisania powyższego, jak i
            zapytania o pracę - wiele takowych zapytań tutaj się przewijało. Na głównym
            forum będzie bardziej przejrzyście, niż w wątku.
            mad_die, wszelkie sarkazmy zachowaj dla siebie
            aniatko2, dzieki za odp, o biurach posredniczych rozne rzeczy sie slyszy, no ale
            coz, nie bede mial wyboru, sprobuje
            moze masz namiary na jakies najwieksze-najstarsze-sprawdzone?
            pzdr
            • mysza_33 hej, witam cię polishculture 23.05.08, 21:47
              hm, Maddie ma czasem taki styl dla mnie też nie pojęty w danym momencie, bo ja
              też sarkazmu nie lubię. Ale tak naprawdę Maddie to bardzo bratnia dusza jest i
              większość, a w zasadzie całość tych przydatnych linków, które znalazły się na
              górze strony tego forum to widnieją tam dzięki niej.
              Tak, tak, to taki mój współadministrator :)

              O papierosach, dobrze, że napisałeś, bo choć wiele z nas zna się osobiście i
              faktycznie nikt chyba z tych aktywnych osób, udzielających się na forum nie
              pali, to... jest też wiele takich, które czytają, nie piszą, nie ujawniają
              swojego "ja" - być może oni skorzystają. Forum ma być dla wszystkich. Jest to
              dla niektórych wyjątkowo korzystne dostać to "dziadostwo" taniej. Sama kupowałam
              dziewczynie jak jechałam, mimo, że ja się brzydzę papierochami i nie znoszę ich
              smrodu. Ale była w potrzebie, nie widziałam sensu w odmowie. Każdy ma wybór i...
              jak chce to pali. Ja nie oceniam.

              Co do mnożenia wątków zgadzam się z Maddie, że utworzyłam główny wątek, zawsze
              widoczny na początku i tam należałoby się wpisać.
              To prawda, że odrębny wątek dotyczący wyłącznie Twojej osoby jest widoczny
              (przede wszystkim dla Ciebie), ale jedynie przez chwilę, a potem giniesz...
              Jeśli szukasz pracy, wejdź koniecznie tam (w wątku szukam pracy) w linka z
              któregoś postu od Femke, gdzie jest o tym jak to robić najlepiej. Dziewczyny z
              forum rodziców w Holandii podały mnóstwo nazw frim, biur pośrednictwa, masz tam
              kompendium wiedzy. Jak znasz nazwę, możesz w wyszukiwarce dojść do ich stron
              www. Wysłać zgłoszenie również e-mailem.
              Prawda jest taka, że nikt Ci na odległość pracy nie znajdzie, bo jeśli jest ktoś
              potrzebny to w danym momencie, najczęściej więc trzeba przyjechać i potem się
              rozglądać. A jak już ma się siatkę znajomych, tak po miesiącu, wtedy zwykle
              zaczyna się dostawać różne sygnały i namiary. Wyjątkowo rzadko się zdarza, że
              ktoś Ci załatwi to wcześniej, a pracodawca będzie czekał, aż ty przyjedziesz.
              Spróbuj przez www, złóż już teraz podania, bo w sumie za 7 dni masz tu
              przyjechać, tak? Więc bierz się do roboty!!!
              Życzę powodzenia

              Mysza
              • mad_die mysza :) 24.05.08, 09:14
                Czasami odzywa sie we mnie to gorsze "ja" ;)

                A tak na serio, to napisalabym dokladnie co Ty, ale mi sie nie chcialo, bo przeciez gdyby ten ktos na prawde szukal pracy, to nie pisalby na forum i czekał na manne z nieba. Tylko wzialby sie do przekopywania internetu - zwlaszcza, ze zna angielski. A jesli caly internet to za duzo to wystarczyloby, gdyby poszukal na naszym forum.

                Ale zeby nie byc taka zołzą, zapytam sie znajomego kucharza, czy moze w jego hotelu barmana nie potrzebuja :P
                • mysza_33 Maddie 24.05.08, 12:15
                  Kochana, ja tam wiem, że Ciebie bardzo dobra bestia jest i czułam to od
                  początku, a jak Cię poznałam to tym bardziej. Ciutkę dostajesz czasę po głowie
                  na forum, jak się w tobie nerwusik odzywa, ale zrehabilitowałaś się w pełni tym
                  linkiem ;-)
                  A już serio, tym bardziej, że na głowie masz małą i dom. Też wielokrotnie mi się
                  nie tyle nie chce, a szkoda mi tego czasu... by wyjaśniać, pisać o tym co mi
                  wydaje się oczywiste.
                  Muszę też powiedzieć, że często również mam kłopoty z dotarciem do tego (może i
                  zależy od determinacji, cholera wie) co interesuje mnie w necie. Niby to takie
                  proste, ale nie wiem, czy wpisała bym hasło: barman nl
                  Muszę przyznać jesteś w tym bardzo dobra (pewnie nie Ty jedna), szybko
                  znajdujesz co trzeba. Troszkę Ci tej samodzielności i samozaparcia w byciu
                  samodzielną, dającą sobie radę ze wszystkim zazdroszczę.

                  Pozdrowionka dla 3czki :-)

                  Mysza
            • aniatko2 Re: poza tym... 24.05.08, 13:54
              > aniatko2, dzieki za odp, o biurach posredniczych rozne rzeczy sie slyszy, no ale
              > coz, nie bede mial wyboru, sprobuje
              > moze masz namiary na jakies najwieksze-najstarsze-sprawdzone?

              ja to sie nie orientuje ale evi to sporo wie wiec sprobuje ja tu zagonic;)
    • mad_die prosze bardzo... 24.05.08, 09:25
      wpisanie w google najwyczajniej w swiecie "barman nl" daje nam taki efekt

      www.wijzijnbarman.nl/Openbaar/Home.aspx

      powodzenia!
      • polishculture Re: prosze bardzo... 25.05.08, 21:34
        Witam Ciebie Myszo i wszystkich tutaj obecnych
        Zaraz porozglądam się troszku po okolicy, przyzwyczaję oko do szaty graficznej i
        układu tego forum i spróbuję następnym razem trafniej dobrać miejsce do treści.
        Zgadza się, w piątek wylatuję.
        "gdyby ten ktos na prawde szukal pracy, to nie pisalby na forum i czekał na
        manne z nieba" - to tylko kolejna ekhm alternatywna opcja moich poszukiwań. Nie
        będzie łatwo, moje CV ze względu na wiek jest bardzo skromne, a znajomość ang na
        poziomie komunikatywnym (co nie oznacza nawet 'dobrym') również poniekąd stanowi
        przeszkodę.
        mad_die, lubię kuchcić, od kilku lat nikt tego za mnie nie robi... ;)
        Dzięki za link -podobno dobry- niestety nie ogarniam j.holenderskiego.


        Dzisiaj napisałem do mojego niedoszłego landlorda, czy wszystko w porządku i o
        której godzinie mamy się zameldować. W odpowiedzi otrzymałem wiadomość, iż pokój
        został już wynajęty na rok czasu. Pełna kultura, rychło w czas otrzymałem to
        szokujące info. Nie mogę wyjść z podziwu dla głębokiej miary idiotyzmu,
        najlepiej byłoby gdybyśmy już na miejscu się o tym dowiedzieli, bo nie raczył
        nas poinformować. Chociaż who cares, i tak już nic nie znajdziemy. Polak
        Polakowi wilkiem jest, już to gdzieś słyszałem, obodaj nagłówek jakiegoś
        artykułu. Mam małe zapytanie skierowane do ludzi mieszkających w Eindhoven, w
        czym rzecz, otóż na mapie satelitarnej zauważyłem w bliskim sąsiedztwie kilka
        parków/lasków/terenów zalesionych/nawet jakąś rzeczkę. Ton SmitsPark,
        Aalsterweg, Philips De Jongh, Hondsheuvels, + na wysokości Waalre ogromne
        obszary leśne, jakieś jeziorka etc.
        ---> czy teoretycznie można rozbić namiot w którymś z w/w?
        czy są w bliskich okolicach jakieś campingi?

        Pozdrawiam i z góry wielkie dzięki za info
        Poratujcie informacją, nie chcę zasilić grona bezdomnych. :D

        • mad_die Re: prosze bardzo... 25.05.08, 21:51
          Namiotu radzę nie rozbijąc, no chyba, że chcesz skończyć w więzieniu.
          Campingi są, jednak nic konkretnego polecić nie mogę. I radzę znowu, wpisać w google "camping eindhoven" lub podobną frazę.
        • mad_die aha 25.05.08, 22:06
          jeśli znasz angielski w stopniu takim jakim znasz, to barmanem nie będziesz.
          szukaj lepiej pracy w biurach, które zatrudniają Polaków z minimalna znajomością języka (i za minimalną stawkę), ale za to gwarantują pracę i schronienie nad głową ;)
          wyślij swoje CV (najlepiej po angielsku) do biur takich jak (one znajdują się w szeroko pojętej okolicy Eindhoven i tamże oferują pracę - głownie szklarnie i magazyny):
          Interkosmos
          Perfekt Match
          Otto
          Sun Power
          lub wypełnij podania na ich stronach.
          myślę, że jesli jestes zdeterminowany, to prace w tydzień znajdziesz.
          • polishculture Re: aha 25.05.08, 22:26
            "Namiotu radzę nie rozbijąc, no chyba, że chcesz skończyć w więzieniu."
            - na prawdę aż tak źle???

            Uwierz mi, sprawdzałem niejednokrotnie campingi, znalazłem jak poniżej, jednak
            nie mam orientacji jak w rzeczywistości wygląda przemieszczanie się na linii
            camping-Eindhoven, czy są to duże odległości, jaki środek lokomocji wchodzi w
            grę, no i jakie koszta.

            Safari Camping Eindhoven / Hilvarenbeek 0031/5360032
            Vakantiecentrum De Hertenwei Eindhoven / Lage Mierde 0031/013/5091295
            Camping De Achterste Hoef Eindhoven / Bladel 0031/0497/381579
            Recreatiecentrum Ter Spegelt l Eindhoven / Eerse 0031/0497/512016
            Camping De Paal Eindhoven / Bergeyk 0031/0497/571977

            Wiesz...nie liczyłem na posadę barmańską, a raczej na wspomniane przez Ciebie
            krajowe minimum, ścinania tulipanów nie wyłączając. ;)
            Już biorę się za pisanie CV, aczkolwiek słyszałem, że biura pośrednicze chcą
            zatrudniać na minimum 3mies, a i nietrudno natrafić na oszustów (formę OTTO 20
            osób widziałem, że przeklinało na www).
            • mysza_33 widzisz, 25.05.08, 23:02
              z tym lokum i mieszkaniem na odległość to tak jest... Sama teraz widzę swoją
              sytuację sprzed 10, a nawet 15 lat, jak jechałam tak na wakacje do Anglii, by
              pouczyć się języka i trochę zarobić.
              Mimo namiarów na lokum, facet za cholerę nie chciał nam potwierdzić, że ma coś
              dla nas, nim nie przejdziemy Denver, wtedy jeszcze strasznie trzepali i często
              zawracali z granicy. Dopiero potwierdzenie dostałyśmy z koleżanką, gdy
              zadzwoniłyśmy po kontroli w Denver, że już jedziemy do Londynu...
              Dlatego Ci pisałam: zwykle pracodawca potrzebuje teraz i nawet jeśli daje
              sygnał, że jest praca, szybko jej może nie być. Jak widać podobnie jest z lokum.
              O pracę się nie bój, na pewno znajdziesz. Lokum też. Rok temu przyjechali do
              Eindhoven studenci, troszkę przeze mnie i męża pilotowani, ale mieszkania im
              zapewnić nie mogliśmy, znaleźli na drugi dzień bez problemu.
              Będzie ok, prawda jest taka, że musisz mieć zabezpieczenie finansowe
              przynajmniej na tydzień (ja miałam na miesiąc) i wtedy po prostu te parę dni w
              pensjonacie czy na kempingu opękasz.
              Niestety roweru do samolotu nie wieźmiesz, a to tu najlepszy środek transportu
              (mieszkam w samym centrum Eidhoven i zarówno w jedną jak i drugą stronę jestem w
              stanie dojechać na kraniec miasta w pół godziny, to nie jest zbyt wielkiem
              miasto, mimo, że niby 5-te co do wielkości w NL). Generalnie komunikacja jest b.
              droga, ale jest coś takiego jak jednorazowe kupno więcej biletów (10 czy 15),
              tzw. strippenkaart lub bilet dzienny, czyli dag kaartje.
              Co do roweru, można kupić jakiegoś starego grata za 10 euro nawet, a już na
              pewno za 30 euro na marktplaats i jeździć :-)

              Będzie ok

              Mysza

              Ps. A z tą stroną co Maddie podała to prawda, nawet jak troche ogarniasz
              holenderski, jest to dosyć uciążliwe, by skorzystać z tych informacji. No, ale
              trzeba nie leniuchować, tylko się uczyć językół ;-)
              • polishculture Re: widzisz, 25.05.08, 23:50
                Wielkie dzieki za slowa otuchy, na prawde pocieszajacy jest fakt, ze
                zeszloroczni studenci nie zostali na lodzie.
                Mam nadzieję, że znajdziemy dach nad głową na początek, potem może jakąś pracę,
                chociaż jak sądzę wielką przeszkodą jest brak numeru SOFI (na który nikt nie wie
                ile się czeka), a także tak krótki okres pobytu - 1 mies. Mamy cash, żeby pożyć
                w NL cały miesiąc, jednak przeszkodę stanowi brak informacji tj niemożność
                znalezienia jakiegokolwiek pokoju do wynajęcia. Kupiliśmy bilety w 2 strony kupę
                czasu temu, wychodziło na prawdę tanio, sądziłem, że znalezienie wszystkiego
                przez www nie będzie w dzisiejszych czasach żadnym problemem. Trochę się
                przeliczyłem. :/
                • mad_die powiedz mi 26.05.08, 10:17
                  Czy Wy na prawde szukacie tej pracy czy tak tylko sobie od niechcenia, może coś znajdziecie? Bo z Twojego ostatniego postu wynika, że praca to tak przy okazji bedzie.

                  Nie pociesze Cie - pracy na miesiąc zadne biuro zatrudniajace Polaków Wam nie da, bo praca na wakacje to minimum 3 miesiace (no czasami 2). Bo jak pewnie wiesz, ale duzo osób przyjezdza właśnie na wakacje popracowac i te biura mogą wybierac i przebierac w rękach do pracy. Wiem, bo pracowałam w takim własnie biurze, nie w okresie wakacyjnym, ale zimą. I tak jak zimą ludzi do pracy czasami brakowało, tak na lato lista osób do pracy tworzyła się już w lutym!

                  Numer sofi dostajesz od reki - dzwonisz do belastingdienst, umawiasz sie na wizyte, idziesz, wypelniasz papier i po 15 minutach masz numer sofi. Zwykle to posrednik załatwia wszystkie formalności, chociaz wiadomo - predzej weźmie kogos, kto moze od razu iść do pracy niz czekać na papiery jego wszystkie.

                  Rower to najlepszy srodek lokomocji w NL, zwlaszcza w miescie. Wiec badz gotowy kupic go zaraz po przyjezdzie. Uitzendbiura czesto lokują swoich pracowników na campingach, skąd potem wszyscy są dowozeni do pracy busami. Wiec rower moze Ci sie przydac tylko na poczatek, zeby takie wlasnie biuro znaleźć, potem transport masz zagwarantowany.

                  Dzowniłeś do tych biur pracy, co podałam? To ze 30 osób pisało źle o Otto nie oznacza, że kolejne 1000 jest zadowolone z pracy tam. No ale czy sie komuś praca w magazynie czy chłodni czy szklarni czy przy pieczarkach podoba czy nie, to już inna dyskusja. Bo tulipany to nie w Eindhoven, jak chcesz tulipany, to jedź w okolice A'damu. I nie teraz oczywiście, teraz tulipanów juz nie ma.

                  I jeszcze co do campingów - nie wiem, czy którykolwiek z wymienionych przez Ciebie campingów jest w samym Eindhoven - pewnie nie. Nie wiem, czy jakikolwiek camping jest w samym Eindhoven. Jesli camping, to pod Eindhoven czyli do godziny jazdy rowerem w jedną strone (tak mi się wydaje).
                  • mysza_33 to też prawda 26.05.08, 11:14
                    Jak szukałam pracy w Anglii też miałam z tym problem, bo ja miałam czas tylko 2
                    miesiące (lipiec-sierpień), we wrześniu na nieszczęście musiałam wracać na prace
                    badawcze do katedry. Niestety trzeba było kłamać. Każdy radził mi bym absolutnie
                    nie przyznawała się, że tylko na wakacje, no i mówiłam, że będę na pewno do
                    świąt bo BN chcę spędzić z rodziną. Maddie, z punktu widzenia osoby, która
                    pracowała w takim biurze, z pewnością tego nie pochwalisz :-) co jest
                    zrozumiałe, bo kij ma zawsze 2 końce. Ale może teraz nie jest tak źle z tymi
                    pracami sezonowymi i da się coś jednak znaleźć ze szczerością...
                    Może faktycznie na sofi się nie czeka, ale na umówienie się na spotkanie na
                    pewno. Więc goń od razu do belastingu w tej sprawie.

                    pozdrówka

                    Mysza
                • mysza_33 :) 26.05.08, 11:03
                  Czarno widzisz, ale naprawdę będzie ok, na numery sofi się czeka, ale znowu aż
                  tak źle to nie jest - ważne jak tylko przyjedziesz to od razu goń do belastingu
                  złożyć papier o sofi i już. Generalnie tu na wiele papierów się czeka, ale jak
                  już złożysz podanie to nikt nie robi z tym problemu, że tego jeszcze nie masz,
                  tylko umawiasz się, że doniesiesz. Tak jest ze wszystkim, numerem ubezpieczenia
                  zdrowotnego też. Być może pracodawca też coś pomaga? Ja widziałam w belastingu
                  tabuny Polaków z osobą (z Polski oczywiście), która wszystkim mówiła, gdzie co
                  ma wpisać :) Fakt, dotyczyło to głównie zbioru szparagów czy innych prac w
                  ogrodnictwie, bo tu też tego mnóstwo.

                  Trzymaj się mocno, a jak już masz kasę na miesiąc to tym bardziej nie masz się
                  czym przejmować, wyzluzuj.
                  Co do lokum to dam Ci jeden namiar na Pension Eindhoven", w centrum, przy ul.
                  Boschdijk, gdzie na wypadek braku dachu nad głową powinieneś przenocować za 20
                  euro za nocleg na osobę.
                  Generalnie, jak przyjedziesz to też zajdź do centrum informacji turystycznej,
                  która znajduje się przy dworcu, wyjściu na stronę do Centrum miasta. To taki
                  budyneczek mały z oznaczeniem vvv (wszystkie centra informacji w każdym mieście
                  holandii). Tam poproś o mapę dla turystów dla tego miasta. Jest gratis, ale
                  dotyczy tylko centrum. Z tego co widzę, masz na niej pozaznaczane pensjonaty,
                  ups, niestety holete. No, ale przynajmniej wiesz, gdzie jesteś. Na dworcu
                  kolejowym/autobusowyn (bo są połączone) w kiosku Bruna za ok 3-5 euro kupisz
                  dokładną mapę miasta. W tym Tourist Office też kupisz wszelkie mapy, ale zapytaj
                  o tą małą z samym centrum.

                  Lecisz prosto do Eindhoven? To z lotniska na dworzec masz autobus 401, jedziesz
                  do końca, bilety możesz kupić w automacie lub u kierowcy. Najlepiej kup dag
                  kaartje, bo tańszy jest od normalnego jednorazowego, ale nie wiem, czy dag
                  kaartje możesz kupić u kierowcy, na pewno na dworcu w okienkach od strony dworca
                  autobusowego (nie wiem, czy w tych, gdzie kupuje się bilety kolejowe.
                  Jeśli dasz radę (wybieraj język angielski i dawaj) wszystko kupuj w automatach
                  biletowych, bo taniej, za usługę przy okienku często pobierają opłatę. Usługi są
                  w cenie ;-)

                  Tyle mogę Ci podpowiedzieć.

                  Mysza
            • mad_die Re: aha 26.05.08, 10:21
              Co do lokalizacji tych campingów - użyj google maps. Przecież możesz tam okreslic, jak daleko (lub jak niedaleko) znajduje się dany camping od centrum Eindhoven.
              • polishculture Re: aha 26.05.08, 21:20
                Cieszę się niezmiernie, że z mojego skromnego zapytania stworzyliśmy wątek. To
                dobrze, mam nadzieję, że będzie zachętą, a nie przestrogą dla przyszłych
                podróżowiczów. Rzecz jasna po powrocie nie omieszkam zamieścić ciągu dalszego.

                "Czy Wy na prawde szukacie tej pracy czy tak tylko sobie od niechcenia, może coś
                znajdziecie?" - początkowo zdecydowanie nastawialiśmy się na pracę zarobkową, z
                biegiem czasu odkrywamy coraz to nowe przeszkody i nasz wypad bądź co bądź w
                sposób wymuszony może przemienić się z zarobkowego w rekreacyjny.
                Liczę się z tym, że na miesiąc ciężko będzie coś znaleźć, gdyby nie było innej
                opcji to mogę zostać dłużej, gorzej z moim kolegą, ale to inna historia.
                Nie dzwoniłem do biur na razie, natomiast obleciałem kilka u mnie w mieście, w
                Lublinie. Niestety zero konkretów. Mam natomiast pozytywne wieści z 'wonen
                agency', jakieś tam pokoje są dostępne, nawet na 1mies w dobrej cenie, tylko
                niewiadomo, czy zgodzą się, ażeby 2osoby tam zamieszkały. Jutro zadzwonię
                zarówno do pośredników pracy, jak i mieszkaniowych, swoją drogą ciekawe ile
                minuta połączenia z komórkowego wyniesie... (?)
                Campingi sprawdzałem - są za miastem, jednak przez google maps nie dowiem się
                niczego o opcjach dojazdu. Rowerki kupujemy, to pewne, ale godzinę w jedną
                stronę tak średnio się uśmiecha.

                Eindhoven; 040 - 292 10 00; Karel de Grotelaan 4, 5616 CA EINDHOVEN - czy to
                jest ten belasting gdzie mamy złożyć papiery (czyli skan dowodu?) na SOFI?

                Z lotniska odbiera nas ciotka kolegi, także nie będzie z tym problemu, jednak
                dzięki za info, o ile dobrze pamiętam to z lotniska do centrum jest stosunkowo
                daleko.


                Mysza, mad_die, wielkie dzięki za wszystko, gdy się poszczęści chciałbym
                dostąpić zaszczytu zaproszenia Was na kawę ;)


                Aha, znacie może adres polskiego sklepu w Eindhoven? Podobnoż często jakieś
                ogłoszenia tam wiszą, może jakąś pracę na czarno byśmy dorwali, wtedy -jak
                sądzę- sprawa będzie prostsza, planowany krótki okres pobytu nie będzie
                przeszkodą...



                • mad_die Re: aha 26.05.08, 22:14
                  Tak, to jest ten belastingdienst. Zadzwoń tam najpierw i umów się na konkretny dzień. Powiedzą Ci wtedy, co musisz mieć, żeby dostać Sofi.
                • mysza_33 Polski sklep Eindhoven 26.05.08, 23:50
                  jest przy Kloosterdreef 84A, zaraz za skrzyżowaniem z Kronehoefstraat, niemal na
                  przeciw Kościoła, cholera wie jakiego...
                  O proszę, przy okazji znalazłam linka do tego Pension Eindhoven, ładnie masz
                  wszystko po angielsku, i cena i adresy (bo jest ich kilka) są wyszczególnione.
                  Dokładnie 20,70 euro za nocleg.
                  Link: www.pensioneindhoven.nl/index_en.html

                  Aha, i dziś jak lazłam z wózkiem na spacer (bo wciąż nie kupiłam jeszcze 3
                  roweru) na Woensel Centre to wielkimi literami na jeszcze większym plakacie w
                  agencji Tempo-team było napisane: VAKANTIE WERK
                  więc... uda się :)

                  Podejrzewam, że przy wielkich sadach i tam gdzie są szklarnie, a widać tego przy
                  autostradzie mnóstwo jest pracy i pewnie poszukują ludzi do pracy do uwijania
                  sie na marktach :)

                  Cos na pewno znajdziesz.

                  Co do jazdy rowerem, to nie wiesz co mówisz - tu się jeździ z przyjemnością,
                  nawet tą godzinę! Po prostu rowerzysta to święta krowa jest, masz wszędzie trasy
                  rowerowe, wydzielone, a jak nie to po ulicy jedziesz Ty, często parami, a za
                  Wami ciągnie się bez mrugnięcia okiem samochód. I to jest piękne!!!
                  W tym własnie kraju... to kocham najbardziej (kurna, muszę sobie ten rower w
                  końcu skombinować, hm).

                  ;-)

                  Mysza
    • evi_13 Re: student is looking for a job in Eindhoven on 29.05.08, 15:55
      Hej
      Aniatko2 zagoniła mnie na forum. :)
      Jeżeli uda Ci się znależć lokum w Eindhoven to proponuję wybrać się
      do pośredniaka Tence:
      Winkelcentrum Woensel 81 Route

      5625AD EINDHOVEN
      T 040-2645890
      F 040-2645899
      E eindhovenwoensel@tence.nl
      Pracuję przez to biuro, dają pracę wielu Polakom.Kokosów tu nie
      zarobisz ale na utrzymanie się wystarczy.Praca jest na 80% jezeli
      odpowiada Ci praca np :na pakowaniu reklam.inne biuro Tempo Team
      albo In person
      www.inperson.pl -to polskie biuro ale w Eindhoven tez na siedzibę
      (pracujący przez to biuro znajomi mają o nim dobrą opinię.
      Jeżeli zdecydujecie sie na wynajem czegoś,na którymś z wymienionych
      campingów to na 100% znajdziecie pracę w szklarniach rozsianych w
      tamtych okolicach.Dwa z tych campingów opanowane są przez polaków
      tj.Safarii i w Lage Mierde(mieszkałam tam-wynajem przyczepy 2
      osobowej to jakies 300 euro)także z wynajmem nie powinno być
      problemu.
      • mysza_33 Re: praca w terenie 29.05.08, 21:39
        A ja dziś byłam trochę poza Eindhoven, jakieś 9 km od centrum i właśnie
        zobaczyłam wielką tablicę z ogłoszeniem, mianowicie kolejna możliwość:
        vakantiewerk doen :)
        Podali stronę www.valkenhof.com
        Nie jest po angielsku, ale jest podany kontakt, a tu w ang. wszędzie się
        dogadasz. A nóż potrzebują. To jest coś w rodziaju pomocy w opiece, nie wiem,
        czy nie zajmują się starszymi.
        Zapytać nie zaszkodzi.

        Mysza
        • polishculture Re: praca w terenie 29.05.08, 23:54
          evi_13, wielkie dzieki za na prawdę cenne informację. Będziemy w Eindhoven w
          sobotnie południe, zostanie bardzo mało czasu na obskoczenie biur pośredniczych,
          taki camping byłby extra sprawą, nawet na cały miesiąc. No i praca gdzieś na
          pobliskim polu...
          Ciekawe czy takie przyczepy mają w środku prąd, prysznice jak sądzę są gdzieś na
          campingu, z bezpieczeństwem średnio, ale jadąc w ciemno to i tak super opcja.

          Dzwoniłem do kilku ogłoszeń w netcie o wynajem pokoju od 1.Czerwca - chcą
          studentów na minimum kilka miesięcy, no i studiujących w Eindhoven. Chyba
          zostaje nam camping, tylko czym to się dojeżdża i jakie koszta tegoż dojazdu? Na
          rower trochę daleko?

          Pzdr

          • mysza_33 hej 30.05.08, 00:14
            Jeśli będziecie w sobotnie popołudnie czy nawet południe to za wiele nie
            załatwicie, bo generalnie w Holandii sie nie przepracowywują i w soboty często
            biura nie pracuja, a sklepy są krócej otwarte. W niedzielę też wszystko
            pozamykane, więc przynajmniej weźcie chlebek, jakieś picie (nie do podręcznego),
            by starczyło Wam do poniedziałku.
            Jeśli chodzi o dojazdy to dobre są koleją, wiem, że wykupuje się tu za ileś
            kartę roczną, która daje spore zniżki. Ale to Maddie może się włączyć, bo ja nie
            jeżdżę pociągami. Warto ją mieć, wtedy możesz na tą kartę wziąć do spóły chyba
            nawet 3 osoby gratis, jadące z Tobą, ale czy to czasem nie dotyczy weekendowych
            wyjazdów to nie wiem. To się chyba nazywa vordeel kaart...

            Pozdrówka
            Mysza
            • polishculture C.D 18.06.08, 19:30
              Obiecalem cd naszych przygod, mam w koncu chwilke czasu, po obiedzie, przy
              herbacie, mozna costam skrobnac.

              Dojechalismy na miejsce, szukalismy lokum po lokalach tureckich wlascicieli,
              ktore nad knajpa maja pokoiki, calkiem sporo jest w okolicy
              Marconilaan-Boschdijk. Wszedzie zajete, trzeba zakleywac z duzym wyprzedzeniem,
              w jednym miejscu mieli wolne, ale nie chcieli Polakow wynajmowac, po naleganiu
              zgodzili sie na 500E/mies za pokoj wlasciwie bez niczego, nie mowiac o netcie.
              Ostatecznie ciocia kolegi mieszkajaca w EIndhoven podzownila po kolezankach i
              jedna zgodzila sie nas przygarnac na poddasze, zyje sama z dziecmi, wiec te 300E
              co jej moglismy dorzucic do czynszu zabrzmialo przekonywujaco. ;)
              spimy na materacach, takich od lozka, nie dmuchanych ;)
              pomieszczenie calkiem spore, szkoda tylko, ze drzwi nie ma i male dzieciaki
              czasami wbiegaja, na skutek czego kilka przedmiotow uleglo uszkodzeniu.
              Prad mamy, takze laptopa/muzyke mozna podlaczyc, net na dole, ogolnie kulturka i
              jestesmy happy.
              Lokalizacja przy C1000 Boschdijk blisko centrum, gitara.
              Gorzej bylo z robota, bo wszedzie nas prosili o nr SOFI, ostatecznie po
              naleganiach cioci kolegi, mieszkajacej juz wiele lat tutaj, wlasciwie z
              obywatelstwem i jezykiem udalo sie zalatwic termin z tygowniowym wyprzedzeniem.
              Od kilku dni mamy numery, poszlismy do Tempo-Team i od razu bylo robota w
              piekarni KEMPS, podobno najwieksza w okolicy, robi pieczywko half-baked co AH,
              EUroMarktu...
              Koledzy otrzymali fuche, bo kontroluja jakosc i wlasciwie ich rola ogranicza sie
              do stania w miejscu i dokladania raz na 5min buleczki. Ja niestety mam gorzej,
              musze pakowac buleckzi na tasmie, bardzo bardzo szybko, praca na 3 zmiany, nogi
              i plecy bola, szybko mozna sie zmachac. Ale za 7,5E/godz jestem w stanie zniesc
              gorsze rzeczy. ;)
              I praca nie ma codziennie, czekamy na telefon z uitzenburo i wtedy idziemy,
              praca jest generalnie kaszdego dnia, tylko czasami nie wytrzymamy 23-7 a potem
              od razu 15-23, wtedy idzie ktos inny.
              Kaske wyplacaja co tydzien, jutro mija, mam nadzieje, ze obedzie sie bez
              niespdzianek.
              Zwiedzilismy Efteling, pare kanjpek, ogolnir wyjazd pozytywny, szkoda tylko, ze
              nie mielismy od razu SOFI, mozna by pare stowerk przywiesc do Polski.

              To tyle z moich doswiadczen, wyszlo OK, choc nie wiem czy drugi raz pisalbym sie
              na wyjazd w ciemno, bez lokum.

              Pzdr
              G

              ps. kiedy kolejne zebranie grupowiczow, obiecalem komus herbate hihi

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka