Dodaj do ulubionych

Co na kolki w Holandii?

05.01.05, 15:47
Jak dziecko placze z powodu kolek to w Polsce podaje mu sie herbatki
koperkowe, plantex, Sab Simplex, Viburcol. W Holandii jedyny srodek na
darmkraapjes jaki znalazlam to Cinababy w kropelkach. Lekarz twierdzi, ze
dzieci juz tak maja i to normalne, ze placza, bo sie brzuszek rozwija i to
potrwa okolo 3 pierwsze miesiace zycia. Milena ma 8 tygodni i dopadly ja
kolki i wiatry, nie daje nam spac i biedna sie meczy. Jak jej moge pomoc???
Podaje herbatki koperkowe Hippa i plantex i te kropelki. Czy mamy
holenderskie znaja jakies tutejsze sposoby?
Bede wdzieczna.
Pozdrawiam
Nesla
Obserwuj wątek
    • rita78 Re: Co na kolki w Holandii? 05.01.05, 20:23
      mojej ewie pomagala letnia kompiel i lezenie na brzuszku z jednoczesnym
      masazykiem pleckow ( tak by leciutko uciskal sie brzuszek)lub samego brzuszka (
      zgodnie z ruchem wskazowek zegara)...a naprawde to kazdy musi to przejsc:(
      • rita78 Re: Co na kolki w Holandii? 05.01.05, 20:24
        acha i oczywiescie poszukaj w swojej diecie..moze to ty popelniasz jakis blad w
        jedzeniu...a potem malutka cierpi
        • marza26 Re: Co na kolki w Holandii? 06.01.05, 10:29
          Hej! Tommy na szczescie cierpial z powodu kolek moze tylko 3 wieczory,chociaz
          ja pilam gazowane napoje. Dawalam mu co rano razem z witaminka D taka
          koperkowa wode w butelce. Juz nie pamietam dokladnie co tam bylo napisane.
          Bylam w aptece i spytalam sie o cos na kolki i tak mi doradzili. Oprocz tego
          czasem maly a ja raz dziennie pil herbatke koperkowa,tzw,venkelthee,ktora z
          dodatkiem cukru jest nawet smaczna. Ale to jest tak,ze to wszystko troche
          pomaga,ale nie zniweluje calkiem. Mam nadzieje,ze Twoja coreczka nie bedzie
          dlugo cierpiala z powodu koleczek. Trzymajcie sie.
          • zaneta9 Re: Co na kolki w Holandii? 08.01.05, 12:17
            Znam ten bol....
            Zarowno Sandy jak i Michael oboje mieli straszne kolki(oboje wczesniaki !!!).

            Podawalam Cinababy, herbatke koperkowa masowalam delikatnie dlonia nasmarowana
            oliwka brzuszek w kierunku wskazowek zegara lub ciepla....washandtje .
            Do kolek dochodzil rowniez bol brzuszka gdyz Sandy nie mogla sie wyprozninc,
            potrafila 2-4 dni nie robic kupki.!
            Poza masowaniem brzuszka wykonywalam z nia cwiczenia....obie nozki w wysokosci
            kostek trzymalam jedna reka i delikatnie przesuwalam do gory w kierunku
            brzuszka jak u zaby i spowrotem na dol w moim kierunku.
            To pomagalo.

            Problem mialam z Sandy gdyz za nic nie chciala lezec na brzuszku proby konczyly
            sie strasznym placzem.

            I co wiecej ....uzbroic sie w cierpliwosc bo te dolegliwosci na szczescie
            szybko mijaja...!!!
            Znam te nieprzespane, placzliwe noce....cieszylam sie gdy zaczynalo sie
            rozwidniac, nareszcie jedna noc do przodu i przetrwalam.!!!
            Sandy ma juz 2,5 roczku Michael zas 1,5!!!!
            I Wy dacie sobie rade POWODZENIA i zycze duzo wytrwalosci !!!!
            Pa Zaneta
            • nesla SAB SIMPLEX 08.01.05, 14:26
              zaneta, moje dzieckorobi kupki z 4-7 dniowymi odstepami i to jest normalne, jak
              twierdza lekarze (nie tylko holenderscy) u dzieci karmionych piersia.
              A co do kolek to wyslalam meza do Niemiec po Sab Simplex, bo wyczytalam ,ze
              pomaga jak NIC INNEGO nie pomaga i juz drugi dzien spokoj! Jestem w ciezkim
              szoku i nie chce zapeszac, ale dziecko moje zamienilo sie w aniolka! Placze
              tylko jak jest glodna, w dzien sie bawi, a w nocy potrafi przespac od 19-tej do
              11-tej rano nastepnego dnia z przerwami co 5 godzin na karmienie. Jak dobrze
              sie wyspac !

              Pozdrawiam
              nesla
              • mamamai4 Re: SAB SIMPLEX 09.01.05, 12:27
                Super ze ten lek pomogl Twojemu dziecku. A ja chce napisac na ciut inny temat:
                kupki co 4-7 dni sa jak najbardziej normalne po warunkiem ze dziecko podczas
                wyproniania sie nie meczy. Natomiast jezli tylko zauwazysz ze kupka dziecka
                jest twarda i dziecko sie mocno napreza i placza podczas wyprozniania tzn. ze
                trzeba cos z tym zrobic. Ja mialam taki problem z Maja jak zaczelam wprowadzac
                jej inne pokarmy niz piers. Lekarz holenderski sprawe zbagatelizowal, a Maja
                sie meczyla. Na szczescie trafilam na dobrego lekarza w Polsce. Pozniej jego
                zdanie potwierdzila holenderska pielegniarka. Maja dostala lactulose i to jej
                pomagala. Podobny problem miala moja kolezanka ze swoim synkiem. Nie robila z
                tym nic zgodnie z teza ze dziecko nie musi sie wyprozniac codziennie. No i jej
                synek wpadl w zatwardzenie nawykowe i wtedy zaczal sie prawdziwy problem.
                • nesla Re: SAB SIMPLEX 09.01.05, 16:28
                  Masz racje oczywiscie, kupki powinny byc w kolorze i konsystencji musztardy
                  • beba3 Re: SAB SIMPLEX 10.01.05, 23:33
                    Nesla!
                    Taki specyfik bardzo by mi sie przydal kiedy moje dzieciaczki plakaly.
                    Podawalam swoim kropelki z Polski ale rowniez testowalam holenderskie. Nazwy
                    nie znam bo pamiec mam kiepska. Dobrze, ze nie musze jej wysilac bo po
                    pierwsze, nie szczegolnie pomagaly a po drugie, sama znalazlas cos znacznie
                    lepszego.
                    Przyznaje, ze stosowalam tez rade holenderskiej pielegniarki i lekarza z Biura
                    Konsultacyjnego. Kiedy moje dziecko bardzo plakalo a ja wyczynialam z nim
                    wszystko co tylko przyszlo mi na mysl i odchodzilam od zmyslow. Wrecz nie
                    moglam zniesc tego placzu i marzylam aby moje dziecko wreszcie w spokoju
                    zasnelo. Zostawialm je na chwile w spokoju. Pozwalalam sie wyplakac. Nie
                    wychodzilam z pkoju i nie na iles tam minut, jak radzono, ale kladlam sie na
                    swoim lozku a Pyska lezala w kolysce za ochraniaczem i mnie nie widziala.
                    Trwalam tak nie wiem jak dlugo minute czy dwie (czyli cale wieki...) i znowu
                    wznawialam procedure uspakajania. Jakos lepiej potem szlo. Chetniej sie do mnie
                    przytulala i pozwalala masowac brzuszek, polorzyc termofor i takie tam....
                    Moze jak bym ja przetrzymala te iles tam minut to by sie juz zupelnie wymeczyla
                    ale nie mialam serca. Choc jak to pisze to tez sobie troche wyrzucam ale z
                    drugiej strony takie wyplakanie sie naprawde jej pomagalo.
                    Dziwnie sie moze to pisze, czy czyta ale kto wie i widzial a jeszcze lepiej
                    przezyl na wlasnej skorze jako rodzic, chyba predzej zrozumie.
                    • beba3 Re: SAB SIMPLEX 27.07.05, 20:41
                      Podbijam
                • agagaby Re: SAB SIMPLEX 27.07.05, 21:29

                  • natalya20 Re: SAB SIMPLEX 28.07.05, 16:38
                    w sobote odwiedza mnie kolega z niemiec wiec powiem mu zeby bez tych kropelek
                    sie nie pokazywal:P
                    probuje malego przystawic do piersi ale konczy sie to strasznym placzem,
                    kolki zaczely sie u nas jak karmilam malego jeszcze sciagnietym mlekiem..teraz
                    prawie go nie :(mam
                    • beba3 Re: SAB SIMPLEX 28.07.05, 16:50
                      Natalya!
                      Chetnie pomozemy ale trudno tak bez zobaczenia... Moze poszukaj konsultanta, da
                      Ci nie tylko ogolne rady i slowa zachety ale moze cos konkretnego co Tobie i
                      dziecku sie przyda.
                      Kiedy przystawiasz dziecko nie powinno one wczesniej plakac donosnie z glodu.
                      Tzn jak sie obudzi od razu dac mu cyca. Jezeli to go zdenerwuje, jeszcze raz i
                      jeszcze raz zachecac.
                      Jezeli nie zalapie moze troszke go podkarmic z butelki, "zabic" pierwszy glod.
                      Przy czym mleko rozdzielic na dwie butelki bo z zabieraniem jeszcze nie dopitej
                      bywa ciezko... I wtedy mu znowu podetknac cyca.
                      Na brodawce mozna rozetrzec troche swojego mleczka albo moze i tego z butelki.
                      Piersi pobudzac, sciagac mleko do ostatniej kropli.
                      U mnie na poczatku podczas brania przysznicu zawsze skapywalo mleczko, cieplo i
                      woda pobudzaly mleczko do wyplywania....
                      A dajesz malemu smoczka gryzaczka?
                      Naprawde ciezko tak skutecznie radzic ale pisz jak najwiecej to bedziemy myslec
                      co robic.
                      • maxijo Re: SAB SIMPLEX 31.07.05, 13:04
                        a czy w Holandii mozna nabyc herbatki Hippa? Albo jakies inne zastepcze podobne
                        w smaku i dzialaniu?. Nie tylko dla dziecka, ale rowniez dla mnie. Przywiozlam
                        sobie z Polski dwie: na trawienie i relaksujaca. Za chwile przyjzezdza moja
                        mama i moge ja poprosic o nie, ale chcialam sie zorientowac co maja tutaj. Na
                        internecie nie moge sie doszukac.
                        • kasia157 Re: SAB SIMPLEX 31.07.05, 13:15
                          cherbatka Venkel -T
                          • beba3 Herbatki 02.08.05, 00:20
                            Zawsze kupowalam w Niemczech, jakos wygodniej mi bylo...I wybor zawsze spory.
                            Cos widzialm w 'Da' chyba, ale pamietam jak przez mgle...
                    • maxijo Re: SAB SIMPLEX 02.08.05, 14:37
                      Natalya, jak tylko dasz synkowi ten Sab Simplex to napisz czy dziala. My
                      zamowilismy wczoraj przez internet, ale dostawa trwa tydzien i jeszcze
                      skasowali nas 17 euro kosztami przesylki. Mam nadzieje ze warto poczekac pare
                      dni, bo nasze dziecko dostaje nieraz szalu z powodu kolek.
                      • natalya20 Re: SAB SIMPLEX 02.08.05, 19:32
                        chyba bedziesz wiedziala szybciej niz ja, bo kolega mial przyjechac w sobote,
                        ale cos mu w pracy wyskoczylo, wiec pewnie jeszcze sobie poczekam, ale maly od
                        kad dostaje mleko nutrilon omneo to nic go nie boli, nie mial kolki ani razu,
                        no ale mleko dosyc drogie
                      • lenkaaa Re: SAB SIMPLEX 22.08.05, 13:18
                        Maxijo, i jak tam Sab Simplex - dziala, pomaga Adasiowi ?
                        My do Niemiec na zakupy nie dojechalismy, ale stosujemy brytyjski specyfik
                        (uwazam, ze bardzo dobrze dziala), zawiesina w buteleczce z pipeta do dozowania
                        o pomaranczowym aromacie, wiec zawsze jak Emilce sie odbija to pachnie
                        pomaranczami... : )
                        • maxijo Re: SAB SIMPLEX 22.08.05, 21:07
                          wiadomo, ze leku na kolke nie ma, ale jak synek ma atak kolki (srednio 2-3 razy
                          dziennie) to dajemy mu sab simplex i przewaznie milknie. Jego kolka jest
                          intensywna i krotka, a ten lek oprocz usnierzenia bolu, uspokaja go tez (jak
                          narkotyk), i maly robi sie osowialy i przymyka oczy. Mam wrazenie, ze dziala, a
                          najwazniejsze ze rozpoznajemy juz placz z powodu kolki.
                          • lenkaaa Re: SAB SIMPLEX 22.08.05, 21:13
                            A jak ten Sab Simplex wyglada, to sa kropelki czy cos innego ?
                            To co ja mam, to taka zawiesina, ktora daje Malej przed kazdym karmieniem.
                            • anitax Re: SAB SIMPLEX 23.08.05, 13:37
                              Kropelki Sab Simplex mozna kupic przez Internet, wiele aptek niemieckich
                              prowadzi tez sprzedaz wysylkowa. My kupilismy Sab Simplex z Dortmundzie i
                              wlasnie w tej aptece nam powiedzieli, ze mozna u nich zamowic i przesla. Nie
                              pamietam ich strony internetowej, ale podaje telefon:
                              Apotheke im Real tel. +49 231 444 79 97. Widzialam tez oferte Sab Simplex na
                              www.apotheke.de.

                              Nam troche pomaga, choc kolki czasem sie zdarzaja. Co mnie jednak niepokoi w
                              tych lekach przeciwkolkowych to albo sklad, albo dozowanie. Np. Cinababy to w
                              2.79% alkohol (zamarlam jak przeczytalam ulotke), a zalecane dawkowanie Sab
                              Simplex to 15 kropli na butelke (co przy 6-7 karmieniach dziennie urasta do
                              sporej dawki). Podobny, choc dwukrotnie slabiej zageszczony Espumisan (40mg
                              simetikonu / 1ml plynu; sab simplex 69,19 mg simetikonu/1ml plynu) podaje sie w
                              dawkach 20 kropli na dobe. Dzwonilismy do Pfizera (producent Sab Simplex) i
                              potwierdzili dawkowanie. Na razie dajemy, ale mam mieszane uczucia ...
                              • lenkaaa Re: SAB SIMPLEX 23.08.05, 13:47
                                Ja podaje Malej "Infacol" (ktory zawiera 40mg/ml) w dawkach zalecanych w
                                ulotce: 0,5 ml przed kazdym jedzeniem
                                • maxijo Re: SAB SIMPLEX 23.08.05, 14:23
                                  sab simplex to tez slodkawa zawiesina. Przyznam, ze nie wczytywalam sie w
                                  ulotki, podaje malemu kilkanascie kropel doraznie, jak ma kolke ( czyli 2-3
                                  razy dziennie na lyzeczke).
                                  Cinababy tez daje po kropelce na smoczek, to tez go uspokaja.
                                  Mam jeszcze jakies krople Homeopatyczne Dr Vogel, ale maja taki sosnowy ostry
                                  smak, ze raczej unikam podawania, bo mi dziecko po sprobowaniu zaczyna
                                  strasznie plakac.
                                  Innych lekow nie znam, nie jest tak tragicznie u synka z kolka.
    • anitax Re: Co na kolki w Holandii? 28.08.05, 20:15
      My od dzis testujemy butelke Dr Brown's Natural Flow, ma pomagac na kolki.
      Dzieki specjalnemu wentylowi dziecko podobno nie lyka powietrza. Na razie Lisa
      pila kilka razy i zauwazylismy, ze pije duzo spokojniej. Trudno ocenic jak to
      wplywa na kolki, bo sporo dzis spala. Odstawilismy na razie Sab Simplex i jest
      spokoj. Dam znac za kilka dni czy pomaga.
      • maxijo Re: Co na kolki w Holandii? 28.08.05, 22:06
        ja juz sama nie wiem co to za kolka u synka, przewaznie z godzine po karmieniu
        zaczyna plakac, wtedy robie cieply kompres i daje sab simplex. Przewaznie sie
        uspokaja, ale przez pare minut ma tak ostry bol, ze dziecko wylacza sie i nie
        reaguje na nic. Ciagle mu zreszta cos w brzuchu gra i podejrzewam, ze przez to
        jest ogolnie niepokojny w dzien. Holendrzy wrecz twierdza, ze za bardzo placze
        (??)i dziwne, ze nie mozna go uspokoic.

        Dzisiaj tesciowa zaproponowala (w dobrej wierze), ze wezmie go na 2-3 dni,
        zebym ja odpoczela sciagajac mleko. Ona zas podkarmi go mlekiem w proszku
        antykolkowym i zobaczymy czy jest poprawa. Mam zaufanie do tesciowej (zna sie
        na niemowlakach), ale scisnelo mnie w gardle na sama mysl. Czy w Holandii
        wszystko jest takie proste - oderwac 6tygodniowe dziecko od piersi?? i
        testowac. Moze i ulzyloby wszystkim, ale ja poczekam z eksperymentami, az maly
        bedzie mial przynajmniej 3miesiace.
        Ide do Cb jutro, moze poprosze o jakies gruntowniejsze badanie brzuszka.
        • nesla Re: Co na kolki w Holandii? 29.08.05, 09:33
          Absolutnie nie odstawiac od piersi na 3 dni! Odradzam. Jak maly osiagnie 3
          miesiace to sie skoncza kolki, do tego czasu musisz wytrzymac, potem zapomnisz
          co to kolki, znam twoj bol, bo Milena tez miala kolki i tez rwalam wlosy z
          glowy, ale przez mysl by mi nie przeszlo, ze ktos inny moze lepiej sie zajac
          moim dzieckiem, a ja sobie odpoczne (no.. moze oprocz meza, ale to na kilka
          godzinek gora). Wiem, ze tobie tez ten pomysl nie wpadl do glowy, a tesciowa na
          pewno chciala dobrze. Po CB nie spodziewaj sie zbyt wiele, zbeda cie, powiedza,
          ze to NORMALNE i MINIE, po prostu misisz przeczekac. Nos malego na brzuszku,
          podawaj Sab Simplex, rob cieple oklady, uwazaj na swoja diete (to chyba wiesz?
          tj czego powinnas nie jesc, np typu kapusta i wszystko co wzdyma). ZObaczysz,
          ze bedzie dobrze, malemu MUSZA sie jelita rozwinac, caly uklad pokarmowy, do
          niedawna wszystko przyjmowal przez pepowine, a teraz musi sam ssac i caly uklad
          musi to trawic, to nie lada wyczyn, daj mu troche czasu.
          • natalya20 Re: Co na kolki w Holandii? 30.08.05, 09:55
            dla mnie to mleko na kolki jest rewelacyjne...od momentu jak je podaje nie mial
            ani jednej!!!!a butelki uzywam avent i oni niby tez sa antykolkowe, raz dalam
            mu z innej to go pozniej bolal brzuszek i bylo slychac jak mu tam bombelki
            jakies skacza
            • tijgertje Re: Co na kolki w Holandii? 30.08.05, 14:13
              Natalya, ciesze sie, ze Twoje dziecko nie ma juz problemow z kolkami, ale moze nie przesadzaj z entuzjazmem? Tak sobie czytalam ten watek i mi sie akurat w oczy rzucilo. Nie, zebym Cie chciala krytykowac, absolutnie nie! Szanuje prawo wyboru kazdej mamy do sposobu karmienia, ale rowoczesnie zdaje sobie sprawe, ze wypowiedz pochwalajaca mieszanke moze niezle zdolowac mame karmaca piersia, ktora boryka sie z kolkami i pewnie nie tylko. Rzeczywiscie, takie mleko moze zmniejszyc ilosc kolek, ale nie zawsze, zalezy to od przyczyny kolek, a tych moze byc wiele. Producenci stwarzaja wrazenie, ze maja rozwiazanie na kazdy problem, jest mleko dla dziecka z kolkami, z alergia, z ulewaniem, dla dziecka co je za malo i dla tego, co je za duzo. W najblizszych latach wymysla pewnie jeszcze troche. Mieszanki na szczescie sa coraz lepszej jakosci, ale nigdy nie dorownaja jakoscia mleku matki. Zawiera ono mnostwo substancji, ktore nie sa do podrobienia, Do tej pory nie jest znany zupelny sklad, wiec o czyms to tez swiadczy. To tyle, musialam to z siebie wyrzucic i mam nadzieje, ze sie nie pogniewasz. Trzymajcie sie wszystkie!
        • lenkaaa Re: Co na kolki w Holandii? 30.08.05, 12:49
          Maxijo, moja Emilka tez tak miala przez bardzo dlugi czas. Zaczynala plakac -
          co ja mowie plakac...drzec sie zaczynala...w jakis trans wrecz wpadala z tego
          placzu - po kazdym karmieniu. Czasem 5 minut po zakonczeniu karmienia, czasem
          30 min po zakonczeniu karmienia, az mi sie zwijala z bolu na rekach...a ja jej
          nie moglam uspokoic
          Jak sobie podliczylam te wszystkie placze w ciagu doby, to mi wyszlo 8
          godzin !!!
          Stwierdzilam, ze kolki kolkami ale to nie jest normalne, zeby dziecko plakalo 8
          godzin w ciagu doby. No i sie zaczelo, bo w lekarz w CB tez sie tym przejela i
          zaczela podejrzewac nietolerancje laktozy i zaproponowala zebym przeszla na
          specjalna diete. Tylko, ze akurat wyjezdzalismy w rodziny w UK a po powrocie
          zaczelam podawac zakupiony tam "Infacol" i te straszne placze przeszly, wiec
          diety nie wyprobowalam.
          Sama nie wiem do tej pory co powodowalo te potworne placze u Emilki i czy
          przeszly dzieki "infacol" czy tez z innej przyczyny. A najdziwniejsze, ze Mala
          plakala tylko w ciagu dnia, bo kiedy nadchodzila polnoc to ona najpozniej ok
          1:00 w nocy zasypiala i nawet jak budzila sie na nocne karmienie,to po nim nie
          plakala.

          Wiem, ze takie moje pisanie nic Ci nie pomoze w Waszych klopotach, ale mysle
          sobie, ze chociaz bedziesz wiedziec, ze Twoj Adas nie jest jedyny z takimi
          problemami
          • maxijo Re: Co na kolki w Holandii? 30.08.05, 14:49
            nie moge powiedziec, ze moj bobas duzo placze, raczej zastanawia mnie fakt, ze
            malo sypia w dzien, a wtedy dziecko jest marudne, troche placze, kreci sie,
            asypia i wybudza sie.
            Chcialam juz dawno zapytac cie o infacol - gdzie to jest do nabycia?
            • maxijo Re: Co na kolki w Holandii? 30.08.05, 15:55
              zapomnialam dodac, ze Cb nie poradzilo nic na kolki, wrazliwosc i bezsennosc
              mojego synka. Stwierdzili, ze jest zdrowy, ale jeszcze potrzebuje czasu na
              przyzwyczajenie sie do swiata (co mnie nawet przekonuje). W koncu ma 6 tygodni,
              ale musze sie pochwalic ze wazy juz 5200 g (tylko na piersi).
            • lenkaaa Re: Co na kolki w Holandii? 30.08.05, 20:27
              Infacol mamy przywieziony z Wielkiej Brytanii, ale wiem od siostry, ze mozna go
              tez kupic w Polsce.
              • beba3 Re: Co na kolki w Holandii? 31.08.05, 23:43
                Tygrysie!
                Natalyja nie promuje karmienia butelka i nie jest dystrybutorem jakiejs
                mieszanki tylko podzielila sie z nami swoimi doswiadczeniami. Tez chciala
                karmic piersia ale skaczylo sie na butelce. Bywa i tak...
                Jestem za rownouprawnieniem karmieniowym i mysle, ze Natalia moze nam bardzo
                szczegolowo i entuzjastycznie opisywac karmienie swojego maluszka.
                Jak zacznie nas przekonywac, ze jest duzo lepsze niz karmienie naturalne to
                moze wtedy zaprotestujemy? ;-) Tez mi sie tak tylko nasunelo...;-)
                Maxijo!
                Ze swoich doswiadczen: moje dzieci jezeli plakaly jakis czas po karmieniu, to
                na bank zjadlam cos co im nie pasowalo.
                Kiedy Jaga miala 2 tyg tesciowanakarmila mnie podstepem ;-) cebula i coreczka -
                bidulka bardzo sie nameczyla...
                Zdazylo mi sie tez wziac _jeden_ lyk nieswiezej wody i po tym tez byla niezla
                polka!
                Przeanalizuj moze swoj jadlospis, moze cos to zmieni?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka