Dodaj do ulubionych

Last minute :)

08.10.11, 18:00
Wielu z mieszkańców J-L nie stać na wakacje w sezonie, a nawet po sezonie, we wrześniu. Doszły mnie słuchy, że podobno jeździcie na tanie wczasy w październiku i niektórym niedoświadczonym brakuje ogłady. Zalecam zapoznanie się z poniższymi zasadami, które uchronią was przed "robieniem wiochy" za granicą. To obowiązkowa lektura dla „nowobogackich po polsku”, czyli tych, co to uciułali na wakacje „zagramanica”. Porady są skierowane głównie do pokolenia 40+, bo tacy niestety w większości skazani są na „obciach wczasowy”. Niestety Polaka na zagranicznych wczasach wypatrzeć można dosłownie wszędzie, jak nie po skarpetkach i sandałach, to po tym, że w restauracji ze „szwedzkim stołem” wynosi w reklamówkach jedzenie!
Rady ogólne:

1. W samolocie nie klaszczemy po lądowaniu!!! To jest mega obciach i typowa sarmacja. Niestety tak robi większość ludzi, która skorzystała z samolotu tanich linii lotniczych przed 2000 rokiem.

2. Ekscesem powszechnym wśród Polaków, mających w pamięci komunistyczny „suchy prowiant’ jest wyciąganie własnego II śniadania w jakiejś knajpie (o zgrozo!) i jedzenie gotowanego jajka z kiełbasą w samolocie czy na lotnisku!

3. Staramy się ukrywać braki wiedzy, jeżeli ludzie na poziomie prowadzą rozmowę - milczymy, zamiast pleść bzdury. Ukrywajmy nasze braki wiedzy i ignorancję dotyczącą kraju i miejsca pobytu!

4. Pamiętaj, gdy obcokrajowiec się do Ciebie uśmiecha i mówi "Hello" to nie oznacza, że jest gejem i chce Cię poderwać. Wystarczy odwzajemnić uprzejmość.

5. Przestrzegamy wszelkich obowiązujących zasad! Nie tylko tych regulaminowych, ale także wynikających ze zwyczajów i danej kultury! Nie krytykuj zwyczajów kraju, w którym jesteś gościem. Nie wyśmiewaj się z obcokrajowców, ich ubioru, zachowania, mówienia. Skoro chcesz nauczać innych, wymagaj także od siebie kultury wobec nich. Nie przekonuj Arabki, żeby się wyluzowała i rozebrała na plaży "jak człowiek"!!! Polacy są radykalnie pretensjonalni. Niedługo zaczną pouczać Japończyków, jak się powinno nosić "japonki", bo przecież Polacy wszystko wiedzą najlepiej...

6. Nie zachowujemy sie ostentacyjnie głośno w miejscach publicznych, klnąc, śmiejąc sie rubasznie i opowiadając pseudo-dowcipy, które mają niby bawić (dotyczy zwłaszcza panów). Gdy człowiek czuje się w jakimś środowisku niepewnie, to próbuje to przykryć takim zachowaniem, ale może nauka języków obcych + elementarna wiedza o miejscu, do którego sie jedzie pomogą?

7. Powtarzanie słów po polsku głośno i z gestykulacją rak, nóg i całego ciała nie sprawi, że będziemy zrozumiani za granicą! Po prostu trzeba opanować chociaż podstawy języków obcych , w stylu „kawa ze śmietanka i cukrem”, „chcę kupić widokówkę i znaczek”, „proszę jedno piwo” - po angielsku na początek.

8. Apelujemy do turystów o kulturę picia i powstrzymanie się w ilościach wypijanego alkoholu. Zbyt często widzi sie krzykliwych Polaków z butelkami taniego lub piwa (przywiezionego o zgrozo z Polski).

9. W „wielkim świecie” moda na palenie papierosów skończyła się jakieś 25-30 lat temu. Jeżeli musisz palić, to rób to poza plażą , kolejką do wyciągu narciarskiego , na statku wycieczkowym czy przed drzwiami muzeum. Polaków poznaje za granicą właśnie po tym, że nerwowo palą papierosy np. w toaletach na lotnisku i w samolocie, na balkonach w hotelach (gdy jest zakaz palenia w pokoju, który staje się normą ) itp.

10. Nie niszcz zabytków! W Egipcie była juz większość Polaków, brakuje tam już tylko wydrapanych napisów na Piramidach "MOTOR", "LEGIA", "WISŁA", itp. (a może już nie brakuje?)

11. Szmaciane torby, reklamówki foliowe „z biedronki” i obciachowe torebki zawieszane w pasie zostawcie w Polsce!!!

Obserwuj wątek
    • mgr_ekspert_specjalista Re: Last minute :) 08.10.11, 18:00
      W hotelu i restauracji:

      12. Przychodzenie do hotelowej stołówki w stroju „prosto z plaży” jest niekulturalne i nieeleganckie!

      13. W bufecie szwedzkim nakładamy tyle, ile jesteśmy w stanie zjeść! Nie wynosimy jedzenia "na później” (jedzenia nie zabraknie, to nie są komunistyczne wczasy w PRL), nie robimy kanapeczek. Pamiętaj, że kanapki w kraju tropikalnym zjedzone po kilku godzinach od przygotowania mogą sie skończyć w szpitalu. Nie wynosimy z restauracji hotelowej jedzenia owiniętego w serwetkę lub schowanego w reklamówkę, w stylu „ja tylko biorę bułeczkę, lub jabłuszko dla dziecka”.
      Jeśli koniecznie chcesz coś wynieść (np. „soczek dla dziecka”wink, wystarczy zapytać obsługi, wbrew pozorom na ogół nie mają nic przeciwko, gorzej jak się w jakiś chory sposób kamuflujesz z procederem.

      14. W przypadku wczasów "all inclusive" nie bierzemy po cztery drinki na raz, na wszelki wypadek, w razie gdyby zabrakło! Dla wszystkich wystarczy!

      15. Sprzątajmy po sobie. Spadną ci frytki, kotlet cokolwiek. To nie wstyd - podnieś to.

      16. Dajemy napiwki!!!!!! Bezwzględnie! Dobry klient, dobrze obsłużony to taki, który daje napiwki, wyliczanie reszty co do grosika jest wieśniactwem i sprawia, że jako naród jesteśmy źle postrzegani.

      17. Jeśli stać nas na wczasy w hotelu to stać też na napiwki, jeśli nie, to jedź na biwak i gotuj sam na maszynce!

      18. Sprzątajcie po sobie pokoje!!!! Głupie teksty później słyszą inni Polacy, jak chcą wynająć pokój.

      19. Nie włączamy grzałek w pokojach hotelowych w celu ugotowania sobie herbatki przywiezionej z Polski, to grozi spaleniem obiektu i jest mega obciachem.

      20. Nie wnosimy do pokojów hotelowych reklamówek z jedzeniem zwłaszcza z owocami (arbuzikiem, melonikiem, brzoskwinką) celem konsumpcji w tymże pokoju - bród i robactwo murowane.

      21. Nie nastawiamy klimy w pokoju (po uprzedniej reklamacji ze nie pracuje) na 16 stopni, bo na pewno obudzimy sie chorzy i znowu będziemy męczyć rezydenta, tym razem o lekarza.

      22. Nie wysiadujemy całymi dniami biesiadując na balkonach w pokoju hotelowym, bo możemy tym przeszkadzać innym gościom.

      23. Nie wszędzie musi być jak w Polsce... nie wszyscy muszą lubić bigos. Nie zabierajcie z Polski klopsów w słoiku jak lecicie np. do Egiptu. Podgrzewanie własnego jedzenia to jest mega wiocha.

      Na plaży:

      24. Jak wstajesz z leżaka i wybierasz się na piwko do baru to załóż coś na siebie!

      25. Nie wrzeszczymy na cały regulator na plaży "jak to mi się udała praca na zmywaku w Anglii".

      26. Nie gramy w piłkę do siatki, gdy na plaży jest tyle ludzi, że trudno przejść (widziano już takich idiotów, niestety Polaków, którzy przyrąbali kilka razy piłką małemu dziecku i mieli z tego radochę). Jak rozmówisz się z urażoną osobą skoro nie znasz języka?

      27. Panowie i Panie bezwzględnie stosujcie kremy do opalania z filtrami przeciwsłonecznymi, opalanie sie "na wodę" czy „na masełko kakaowe” przyspieszające opaleniznę było dobre na wczasach FWP w Pobierowie. Na południu słońce opala mocniej, najbardziej poparzone osoby za granicą to Polacy, czerwoni jak raki na patelni!

      28. Panowie i Panie zamiast alkoholu na wczasach pijcie dużo napojów, zwłaszcza wody niegazowanej, Polacy lądujący w lokalnych szpitalach z powodu odwodnienia to niestety na południu norma!
      • mgr_ekspert_specjalista Re: Last minute :) 08.10.11, 18:01
        Rady specjalne dla Pań:

        29. Uprasza się Panie w wieku „balzakowskim” o zakładanie na plażę stosownych do wieku kostiumów kąpielowych. Damska bielizna, zwłaszcza wielkości małego namiotu nie jest dobrym pomysłem.

        30. Panie na plaży: różowa szminka + czerwone klipsy + zielone/niebieskie cienie - ZABRONIONE. To nie jest modne, sąsiadka kłamała albo była niedoinformowana.

        31. Depilacja naprawdę nie jest taka straszna.

        32. Nie chodzimy wyzywająco ubrane do miejsc otoczonych czcią lub obiektów sakralnych.

        33. Nie dziamgamy cały na dzień na temat sąsiadki z grubszymi nogami.

        34. Nie patrzymy się każdemu przechodniowi głęboko lub figlarnie w oczy, gdyż w wielu krajach wskazuje to na wykonywaną profesję (chodzi o tę najstarszą ).

        35. Nie udajemy się do WC „grupowo” w trójkę lub czwórkę, gdyż świadczy to o zatrzymaniu się w rozwoju na poziomie szkoły podstawowej.




        Rady specjalnie dla Panów:

        36. Nie zakładamy skarpet do sandałów!!! Poza tym, paznokcie u nóg wypadałoby obciąć, przynajmniej raz do roku. Tak na urlop.

        37. Klapki warto kupić nowe, co roku. Nie zabierać wycieruchów "na działkę", bo wystająca połowa giry z przodu rozciągniętego klapka + ubabrane paluchy białej skarpety, to naprawdę antyestetyka. PS. Klapki „Kubota” i skarpety z rakietką tenisową na boku wyszły z mody około roku 1992.

        38. Na obiady/kolacje w restauracji zakładamy długie spodnie! W większości hoteli wypoczynkowych jest napisane, że do posiłku wymagany jest stosowny ubiór, czyli założenie długich spodni przez Panów. Ale żeby o tym wiedzieć, trzeba znać jakikolwiek język obcy, bo w katalogu biura podróży o tym nie przeczytasz.

        39. Saszetki i inne kondonierki mocowane do paska są bezwzględnie zabronione. „Piterek” pod pachą wieje zgrozą i wiochą.

        40. Unikamy koszulek z przeterminowanymi datami - np. MOCKBA 1980, ITALIA 1990, EURO 2004.

        41. Nie zabierajcie ze sobą kamizelki z 1001 kieszenią.

        42. Spodenki kąpielowe nie takie z czasów urlopu w PRL.

        43. Złote świecidełka zostawcie szwagrowi w kraju.

        44. Panowie, zwłaszcza po 40-stce, dbajcie o swoje sylwetki i swój wygląd, łysy, otłuszczony facet z ogromnym piwnym brzuchem przed sobą - to niestety zwykle w 100% Polak za granicą.

        45. Panowie z wąsem: warto rozważyć ogolenie wyżej wymienionego, moda na wąsy w Europie minęła pod koniec XIX w.

        46. Nie golcie pały na łyso.

        47. Na pól roku przed urlopem odwiedźcie stomatologa.

        48. Nie gapimy się na żonę/dziewczynę sąsiada ze stolika.

        49. Nie robimy zdjęć obcym ludziom, zwłaszcza czyjeś żonie/dziewczynie. Nie pokazujemy palcami, szczególnie piersi/tyłka. Arab może chcieć nas za to zabić!

        50. Nie wybałuszamy oczu na każdy lepszy samochód jak poznaniak na złotówkę.

        51. Jak palicie papierosy to nie kucajcie przy tym!

        52. Karkołomne angielsko-polsko-niemieckie językowe wygibasy podpierane rubasznym śmiechem i piwnym chuchem naprawdę nie są 100% receptą na poznawanie dziewczyn za granicą. Ludzie!!! Uczcie się języków.

        I ostatnia warta uwagi rada! Przed wycieczką usuwamy konto na naszej-klasie! Żeby potem nie kusiło chwalenie się zdjęciami z „zagramanicy”. W XXI wieku, kiedy większość już była za granicą, obnoszenie się swoimi wojażami to totalna wiocha!!!
        • mgr_ekspert_specjalista Re: Last minute :) 08.10.11, 18:04
          To tak z przymrużeniem oka i żeby was nie korciło naruszanie ciszy wyborczej! smile
          • hersst Re: Last minute :) 08.10.11, 19:03
            mgr_ekspert_specjalista napisała:

            > To tak z przymrużeniem oka i żeby was nie korciło naruszanie ciszy wyborczej! :
            > )
            Ale niebywałym obciachem będzie (mam nadzieję że jednak do tego nie dojdzie) jak w sklepikach szkolnych zamiast mleka i jabłek pojawią się darmowe środki antykoncepcyjne.

            • kasjan007 Re: Last minute :) 08.10.11, 19:21
              hersst napisał:

              > mgr_ekspert_specjalista napisała:
              >
              > > To tak z przymrużeniem oka i żeby was nie korciło naruszanie ciszy wyborc
              > zej! :
              > > )
              > Ale niebywałym obciachem będzie (mam nadzieję że jednak do tego nie dojdzie) ja
              > k w sklepikach szkolnych zamiast mleka i jabłek pojawią się darmowe środki anty
              > koncepcyjne.
              >
              Mam nadzieję,że nie zamiast a obok.
      • kasjan007 Re: Last minute :) 08.10.11, 18:21
        Piszesz o Egiptach i innych miejscach,gdzie nowobogaccy chcą błyszczeć. A ja pamiętam sprzed kilku miesięcy napis w stołówce w czeskiej Pradze, gdzie byliśmy z wycieczką - "nie wynosić jedzenia ze stołówki" . Dodam,że napis był w języku polskim. Żenada i tyle. Ale dziadów nie brakuje.
        • mgr_ekspert_specjalista Re: Last minute :) 08.10.11, 18:39
          No dokładnie, w Budapeszcie było to samo. W restauracji widziałam, jak babka (wydawałoby się, że na poziomie) najpierw położyła torebkę na kolanach, a potem zerkając, czy nikt nie widzi, schowała do niej kotlet tak szybko, że nawet nie zdążyła go w nic zawinąć. Bleee... Potem natknęłam się na nią w WC. Po wyjściu z kabiny nawet nie umyła rąk!!!!
          • kizuk Re: Last minute :) 08.10.11, 22:04
            Troche racji masz,ale,choć próbuję "przymrużyć oko"to zapachniało mi tutaj nieznośną dydaktyką,takim wymądrzaniem się.Zwłaszcza w stosunku do ludzi +40,no i odnoszę wrażenie,że w podróże udajesz się z kajecikiem,sorry,z palmtopem i skrzętnie odnotowujesz błędy i wypaczenia rodaków.wink Niewiele mnie obchodzi,kto jak wygląda,nie mam kompleksów związanych z zachowaniem Polaków.Myślę,że nie jesteśmy ani lepsi,ani gorsi od innych nacji.Wszędzie są ludzie na,powiedzmy ,różnym poziomie.Stare grube Niemki w toplesach(albo chude Szwedki) mogą u młodych ludzi budzić jakieś negatywne odczucia tak samo,jak Polki.
            O Rosjanach nie wspominam,bo to inna strefa kulturowa.
            A co do wynoszenia jedzenia,to też różnie z tym bywa.Myślałam,że to nasz monopol do czasu,kiedy zobaczyłam Hiszpanki w takich sytuacjach.
            Jeszcze jedno:wielu ludzi nad ciepłe morza jeździ właśnie jesienią,bo w lecie trudno znieść potężne upały.
            • mgr_ekspert_specjalista Re: Last minute :) 09.10.11, 00:00
              Zabieranie palmtopów na urlop to też wiocha! Urlop to urlop i nie ma nic wspólnego z "byciem online". Nie muszę notować, takich widoków się nie zapomina smile
              Napisałam 40+, bo nie widziałam, aby młodzi wynosili jedzenie. Ten dziwny nawyk istnieje u ludzi jeżdżących na wczasy za PRL (tylko, ze wtedy kradli jeszcze talerze i sztućce...). Nie widziałam szabrowania w wykonaniu Hiszpanek, zresztą temat był o Polakach.
    • koch-111 Re: Last minute :) 08.10.11, 22:16
      Wiochą jest kopiowanie starych tekstów i pouczanie nimi ludzi...

      • mgr_ekspert_specjalista Re: Last minute :) 08.10.11, 23:37
        Do kocha111: Nic nie kopiuję, udowodnij mi to! Tekst jest mój! Coś ci dzwoni, ale nie wiesz, w którym kościele!
        • koch-111 Re: Last minute :) 09.10.11, 20:05
          forum.gazeta.pl/forum/w,660,97648480,97724462,Re_Jak_nie_robic_obciachu_na_wakacjach_.html?v=2
          forum.torrenty.org/printview.php?t=30931&start=0
          plaze.onet.pl/forum/static,forum.html?discId=11263401&threadId=87572213&page=1&AppID=357
          nie chce mi się na tobie wyżywać...
          • mgr_ekspert_specjalista Re: Last minute :) 09.10.11, 21:31
            O, nawet nie wiedziałam, że ludzie kopiują mój tekst i zamieszczają na forach. Dziwne, że komuś się chciało... Muszę go zdjąć z blogu, bo zaczynają się nadużycia...Dzięki, że powiedziałeś! Swoją drogą chyba nie zauważyłeś, że ja mam 52 punkty, a tam jest tylko 15. Widocznie komuś nie chciało się skracać, więc wybrał niektóre.W dodatku to jest okrojone i z błędami. Co za ludzie, nawet robiąc kopiuj-wklej nie potrafią uniknąć błędów...

            I jeszcze wyprowadzę cię z błędu co do twoich słów: "nie chce mi się na tobie wyżywać..." Zapewniam cię, że na mnie w żaden sposób nie możesz i nie dasz rady się wyżyć tongue_out Jesteś za słaby. Ale zachęcam, próbuj dalej i wylewaj swoją bezpodstawną agresję! Dla twojego własnego dobra! Nie duś tego w sobie, bo skończysz na Kraszewskiego.
            • koch-111 Re: Last minute :) 09.10.11, 22:10
              Jeśli to jest rzeczywiście twój autorski tekst to przepraszam. Mam jednak do niego uwagi. Podstawową jest to że nikt nie powinien nikomu mówić jak ma się zachowywać i powoływać się na narodowe odniesienia. Sprawa dotyczy kultury osobistej a to jest ponad narodowościowe. Zapewniam, iż to co opisałeś dotyczy zarówno nas ale też każdej innej nacji w europie. Największym sądzę problemem polaków w stosunku do innych narodów jest przeświadczenie o własnej niższości. Taką ideę odczytałem z tego tekstu. Działa to na mnie jak płachta na byka. Zachowujmy się normalnie. Niczym się nie różnimy od anglika, francuza czy greka. Nie musimy być idealni żeby inni nas szanowali. Miejmy pewność własnej wartości. Jak jesteśmy na wakacjach to się bawmy nie oglądając się na innych. To nas w moim poczuciu różni od innch narodów. Zachowania opisane w tekście poniżej można zaobserwować wszędzie i dotyczą wszystkich narodowości. Chcesz golić jaja to to rób nie oglądaj się na innych. Jeśli komuś z tym dobrze... smile A przysłowiowe zabieranie kotleta z restauracji. Nasza śmieszność polega na tym, iż my się z tym kryjemy. Inni nie! I mają gdzieś jak jest to postrzegane!
              • mgr_ekspert_specjalista Re: Last minute :) 09.10.11, 22:37
                "Największym sądzę problemem polaków w
                > stosunku do innych narodów jest przeświadczenie o własnej niższości. Taką ideę
                > odczytałem z tego tekstu."

                Raczej odwrotnie-przeświadczenie o własnej wyższości. Polacy nie są "zahukani" i nie przemykają się po kątach, tylko zupełnie nie przejmują się tym, co inni sobie o nich pomyślą (nawet rodacy!). Megalomania i ksenofobia w polskim wydaniu była od stuleci krytykowana w literaturze i mimo tego, że mamy XXI to zjawisko istnieje i ma się dobrze, jak wynika z obserwacji przewodników wycieczek, o których możesz przeczytać pod tym linkiem (a warto przeczytac, to co ja napisałam to nic przy tym tekscie...)
                plaze.onet.pl/wiadomosci/sloma-z-butow,1,3202714,artykul.html
                Przez takich jak tu opisano wywyższających sie Polaków kobieta musiała zrezygnowac z pracy...

                Miejmy pewność własnej wartości. Jak jeste
                > śmy na wakacjach to się bawmy nie oglądając się na innych."
                Też niekoniecznie, gdyż nie jesteśmy sami. Również przykłady egoizmu i abnegacji wobec współwczasowiczów znajdziesz w tym tekscie.

                Ja będę bronic swojego zdania. Ta przewodniczka, która pisała ten tekst dobrze zauważyła, ze statystycznemu Polakowi jadącemu na wakacje odbija i nie liczy się z nikim i niczym. Pozbywa się również wszelkich zahamowań, uważając, ze mu wolno, bo nie jest w pracy! A myślę, ze po wielu latach pracy z różnymi typami ma ona pojecie lepsze o ludziach niż niejeden psycholog.
    • a_lidka Re: Last minute :) 08.10.11, 22:19
      A jak zachowują się Anglicy w Polsce? np. jedzą jajka w pociągu a skorupki i inne śmieci wyrzucają przez okno chociaż mają drogie walizki i nie wychowali się w komunistycznym krajusmile
      • petit7 Re: Last minute :) 09.10.11, 11:49
        Dużo w tym racji co piszecie. Nie ma mody teraz na kulturalne zachowanie. Wręcz przeciwnie - nachapać się za wszelką cenę.
        • kasjan007 Re: Last minute :) 09.10.11, 13:40
          Nie rozumiem tego,że czyjeś nieodpowiednie zachowanie (jak ktoś podał przykład Anglików), ma usprawiedliwiać nasze.
          • a_lidka Re: Last minute :) 09.10.11, 14:11
            Nie usprawiedliwiamsmile tylko jestem przeciw powszechnej krytyce wszystkich i wszystkiegosmile Szukajmy w sobie dobrych rzeczy, to wiecej daje niż krytykasmile
            • a_lidka Re: Last minute :) 09.10.11, 14:15
              Dobrym przykładem zrobi się więcej niż wyśmiewaniem.
              • mgr_ekspert_specjalista Re: Last minute :) 09.10.11, 14:42
                "Dobrym przykładem zrobi się więcej niż wyśmiewaniem".
                Myślę, że niekoniecznie. Dawać dobry przykład i tłumaczyć, to może rodzic - małemu dziecku, bo jest jego autorytetem. Natomiast niewłaściwe zachowanie niektórych osób zwłaszcza starszych, bywa niereformowalne. Taka osoba nie weźmie "dobrego przykładu" od młodszej, ponieważ to godzi w jej ego (na zasadzie: "nie będzie gówniarz mnie pouczał").
                PS. Do niektórych trafia tylko wyśmiewanie. Nie jest to zjawisko nowe. "I śmiech niekiedy może być nauką kiedy się z przywar, nie z osób natrząsa" I.Krasicki. Przywary takie jak pazerność Polaków są niezmienne od stuleci, ale jeśli objawiają się wynoszeniem jedzenia z restauracji, to jest już godne nie tylko wyśmiania, ale i pożałowania. O naiwności! Czy Ty naprawdę sądzisz, że te dorosłe wszakże osoby robią to nieświadome i ze trzeba im to tłumaczyć??? A jaki "dobry przykład" mają ich dzieci???
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka