Dodaj do ulubionych

Do Pana Jana Dalgiewicza

05.11.14, 22:25
Tak wiele osób wspomina tu dobre czasy JZS. To faktycznie chichot historii. Podobnie jak wrocławskie zakłady Elwro, Starachowice, czy polskie stocznie, Jelcza rozwalono (nawet dosłownie z biurowcem na czele) tylko dlatego, by udowodnić, że to wszystko co pochodzi z tamtej Polski nie jest potrzebne. Szkoda. Dzisiejsza nasza gospodarka potrzebuje co roku kilkakrotnie więcej ciężarówek niż wtedy. Więc je importujemy, dając zarobić innym. Szkoda Jelcza i szkoda tysięcy bezrobotnych fachowców, którzy poszli na zasiłek.

JZS dawały nie tylko pracę, ale i wielką sławę miastu. Wisienką na torcie był Międzynarodowy Samochodowy Rajd Jelcza. Świetnie organizowana impreza błyskawicznie doszła do rangi... mistrzostw swiata!!! Telewizja Polska szybko stała sie współorganiozatorem, a telewizje z wielu krajów świata tanio (bo to relacja, a nie płatne spoty) pokazywały fabrykę, miasto Jelcz-Laskowice i świetne ciężarówki. Tak dobre, że właśnie w roku rozgrywania tu mistrzostw świata rajd wygrał, pokonujęc ciężarówki z całego swiata ( w tym Kamaza, póżniejszego zwycięzcę Dakaru!) Zbigniew Wiecławek, kierowca fabryczny JZS. Dziś zapomniany nie jest nawet honorowym obywatelem naszego miasta. To niewiarygodne, jak wtedy ludziom chciało się chcieć, jaki był entuzjazm, a jak dzisiaj władza i fabryka ma profesjonalną wiedzę, że się nie da, że sie na pewno nie uda. Że jak czyjaś pensja jest stała to po co się wyrywać. Na obecne władze miasta nie ma co liczyć. Im się nie chce chcieć.

Ale posiniaczona, skopana fabryka się pozbierała. Jest nowe zamówienie. Jest nowa ciężarówka. Terenowa! Więc nie ma żadnych przeszkód, by Rajd Jelcza reaktywować! Nie trzeba na to pieniędzy, bo rajd na bezdrożach jest zawsze tani (Rajd Dakar ma tyle reklam, że to najbardziej dochodowa impreza sportowa na świecie) nie trzeba zamykać dróg , a Wrocław jest jedynym miastem w Europie z tak fantastycznym poligonem położonym tak blisko centrum. Blisko dla kibiców i reklamodawców. Na rynku nie brakuje sponsorów na takie imprezy. Polska ma obecnie rundę Terenowego Pucharu Świata. Wygrywana co roku przez Hołowczyca. Tuż za nim Małysz! Ale nie w Jelczu, lecz w Szczecinie, chociaż nie ma tam żadnej fabryki motoryzacyjnej. Tam robi to prywatna grupa paru osób. I zarabia. Rzeczywiscie jestesmy tak nieudolni, że miasto i fabryka nie potrafią tej imprezy odzyskać?Wtedy poza Jelczem, żadne małe miasto w Polsce nie miało imprezy rangi mistrzostw świata. Warto spróbować.
Obserwuj wątek
    • bractwo1986 Re: Do Pana Jana Dalgiewicza 06.11.14, 06:13
      Dzięki za bardzo mądrą wypowiedź ! Wiele dobrych dokonań (z nie tak odległej przecież) wspólnej historii miasta i fabryki jeszcze dzisiaj można by reaktywować. Trzeba tylko chcieć i dać możliwość tym, którzy potrafią tworzyć a nie tylko likwidować i burzyć !
    • hersst Re: Do Pana Jana Dalgiewicza 06.11.14, 07:55
      jzskierowca napisał:

      > Tak wiele osób wspomina tu dobre czasy JZS. To faktycznie chichot historii itd.


      z tymi mistrzostwami świata to chyba ci sie pozajączkowało.
      Dziwne bo jako jzskierowca masz złą wiedzę w sprawach o których piszesz.
      • xxbialy Re: Do Pana Jana Dalgiewicza 06.11.14, 09:10
        Hersst jak zwykle krytykuje...A tymczasem większość ludzi bardzo dobrze wspomina JZS...I gdyby nie ZASADA pewnie dalej ten zakład by istniał...I zapwne Gmina by się bardziej rozwijała-a teraz? mamy to co mamy!
        • kasjan007 Re: Do Pana Jana Dalgiewicza 06.11.14, 09:41
          Ci,którzy się obłowili na likwidacji JZS dobrze mają się obecnie. Ale co z tysiącami innych? Nie byłem, ani nikt z mojej rodziny, związany z JZS. A jednak mi żal. I, jak kolejny raz mówię, to nie p. Dalgiewicz zniszczył ten zakład.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka