Dodaj do ulubionych

Esencja problemów na forum ???

19.05.06, 13:51
Właśnie padło w "zagadkach" ciekawe pytanie - kultura czy tolerancja ??
To jest chyba linia podziału. Kwestia jest taka, które z pojęć jest bardziej uniwersalne i szersze, a które jest tworem postmodernistycznym. Być może to nie fair z mojej strony, że w analizie stanę po jednej ze stron - z góry można się spodziewać, po której. Licze więc na jakieś bardziej wyrafinowane odpowiedzi bez chwytliwych hasełek i utartych schematów myślowych.Jedynie poodziana nie biorę pod uwagę, bo na więcej niż to, co odrzucę, liczyć nie mogę. Zaskocz mnie poodzian i wysil sie trochę (więcej poodziana, mniej Ikonowicza ma być w głowie).Zwolennikom dogmatów i świętych krów polecam artykuł we "Wprost" (przyznaje - mój ulubiony, bo promuje liberalizm w gospodarce i zdroworozsądkowy i nieortodoksyjny konserwatyzm) o takowych. Przepyszna wręcz analiza głupoty Polaków i chęci zrobienia wszystkiego, aby tylko uważano ich za nowoczesnych i nie włączono do "ciemnogrodu". Taki pęd do "postepowej inteligencji". Ja nie ma takich kompleksów smile.
Dobrze: do rzeczy więc:
gdyby odpowiedzi na pytanie "kultura czy tolerancja" udzieliliby wszyscy członkowie forum - linia podziału najprawdopodobniej przebiegałaby wzdłuż istniejących podziałów światopoglądowych.
Dlaczego wybrałbym "kulturę"?? Dla mnie to pojęcie wydaje się szersze. Wiem, że prawdopodobnie chodziło w poście o etykietę. ale dla mnie kultura to nie tylko "savoir vivre". To jest coś więcej - to krąg cywilizacyjny który sprawia, że potrafimy się wszyscy jakoś porozumieć na pewnych płaszczyznach, pewne idee są nam wspólne. Coś, co nie tylko uczy rewerencji wobec Dam, każe jeść widelcem i nożem i zachowywać się odpowiednio do sytuacji ...
Kultura to "kamień filozoficzny" - rezultat magicznej kilkutysiącletniej pracy nad miksturą wymieszaną w kilku tyglach:
* Rzym (prawo rzymskie i kultura łacińska)
* Paryż (prawa obywatelskie)
* Jerozolima (chrześcijaństwo)
* Ateny (demokracja)
* Londyn (pragmatyzm i indywidualizm)
..czy to się nam podoba czy nie, jesteśmy dziećmi cywilizacji śródziemnomorskiej. Pewnych pojęć z innych kultur - wydawałoby się - trudno pojąć i są nie do zaakceptowania. Nie znaczy to, że dane nam są a priori.
Dla mnie przynajmniej - odrzucenie jednego z tych filarów to zadawanie kłamu historii i własnej cywilizacji, bo jeśli odrzucimy to, skąd się wywodzimy, to skąd będzie wiadomo, w jakim kierunku iść?? Gdyby kompas nie wskazywal żadnego kierunku, byłby bezużytecznym narzędziem. Nie oszukujmy się: kultura środzemnomorska dziewicą nie jest. Nie raz splamiliśmy się czymś haniebnym, ale tworzenie cywilizacji i wypracowanie pewnych standardów etycznych na obszarze milionów kilometrów i dla wielu kultur trwa naprawde długo i nie jest bezbolesne. Na przykładzie upadku totalitaryzmów widać, jak synteza w pośpiechu "nowego człowieka" może zniszczyć naród i mentalność ludzką (vide: homo sovieticus). Dlatego jestem dumny z mojej cywilizacji - jestem dumny, że jestem Europejczykiem. Jestem dumny, że mimo Bernardów Gui, Robespierre'ów, Hitlerów, Husajnów, Chomeinich, Fidelów, Stalinów i Mussolinich i innej swołoczy, daliśmy światu Kartezjusza, Kopernika, Galileusza, Kanta, Einsteina, Mozarta et consortes. Że nie siedzimy po krzakach i nie strzelamy do siebie nawzajem lub mordujemy z powodu zmiany religii.Ze ścierania się idei i czasem straszliwie krwawych konfliktów rożnych idei zdołaliśmy wypracować pewien standard cywilizacyjny, bo wyciągneliśmy wnioski z historii, która nas doświadczyła. Dlatego jestem przeciwnikiem ludzi, którzy ten dziwny taboret oparty na pięciu nogach chcą okulawić. I zastapić np. jedną z nóg nogą z Bizancjum (rosyjska tradycja łączenia biznesu z polityką i uniżoności wobec Rosji: vide Kwaśniewski), Dzikiej Azji (pozorna tolerancja Islamu wobec innych religii - podobnie wy tolerujecie jeden z filarów: chrześcijaństwo.. poodzian z początku mówił, ze mu tylko przestępczość księży przeszkadza..potem jął się za katolicyzm w całości: "co niemodne..szklanki, wąsy, katolicyzm??"), szalonych snów idiotów rozmaitego chowu - głownie twórców politycznej poprawności (równość wszystkich osądów niezależnie od ich wagi), buddujska idea pacyfizmu (głupie, bo to własnie buddyjski pacyfizm wyrżnął już trochę ludzi na świecie, a pacyfizm doprowadził do II wojny światowej - Hitlera trzeba było wziąć za ryj zaraz po Locarno).Co do pacyfizmu - ok możemy spokojnie poczekać, bo podobno Islam nas nie atakuje. Nie musi -wystarczy, ze poczekamy kilkanaście pokoleń i nas zaleją swoją masą. Ale nie musimy płakać, bo bezpośrednio nas to nie dotyczy, prawda?? Nie zgodzę się na coś takiego. Bo takie eksperymenty - jak pokazała historia już nie raz burzyły całe cywilizacje. Jeżeli nie będziemy pamiętać, kim jesteśmy - będziemy klaskać wszystkim tym pozornie cudownym pomysłom, biada nam...bo nie mamy, gdzie się udać.
Obserwuj wątek
    • heymdall Re: Esencja problemów na forum ??? 19.05.06, 14:03
      przepraszam: zapomniałem o pojeciu "tolerancji", ale o tym pisałem w zawoalowanej formie (nie używając słów). Tolerancja nie polega na pozwoleniu wszystkim na wszystko -taki model jest wpisany w cywilizację śródziemnomorską. Czyli "kultura" jest pojęciem szerszym. Brak odpowiedzialności za swoje czyny (zaprzeczenie indywidualizmowi) i jasno wytyczonych granic to już jest relatywizm rodem ze świata zwierzęcego, gdzie ludzi traktuje się z pobłażliwością, jak głupie zwierzątka, którym wszystko wolno - bo co może zwierzątko o małym rozumku wiedziec o normach. Tolerancja tylko w jedną stronę to jakiś azjatycki wymysł ..
    • heymdall Re: Esencja problemów na forum ??? 19.05.06, 15:06
      "Tolerancja" - propagowana przez środowiska "wolnościowe" to tolerancja pozorna. zakłada istnienie tylko jednej "słusznej opcji". Co prawda, jeszcze nie zabija za poglądy, ale myslących inaczej wrzuca do jednego worka. A tak naprawdę podstaą demokracji jest ciągłe ścieranie się poglądów. Jeżeli iskrzy i trze coś w hamulcach państwa, znaczy to, że są jakieś różne opcje. Jeżeli ludzie protestują, bo coś im się nie podoba, jeżeli usiłują polemizować, to bardzo dobrze. W odróżnieniu od Zachodu, gdzie już nikt z pewnymi dogmatami polemizować nie zamierza, bo skazuje go to na cywilną śmierć. Z punktu widzenia przepływu poglądów "political correctness" to śmierć demokracji - jeden słuszny pogląd z tego co wiem panuje jeszcze w kilku tak powszechnie szczęśliwych krajach jak Korea Południowa czy Kuba... Dopóki istnieje tarcie, demokracja jest zdrowa. Źle jest, gdy w eterze panuje cisza i wszyscy się na wszytsko zgadzają. A co do pluralizmu światopoglądowego. Trudno uznać, że wszystkie poglądy są jednakowo wartościowe. Bo źle jest gdy kompas nie pokazuje kierunku..źle jest również, gdy pokazuje wszystkie kierunki naraz - nie spełnia po prostu swojej funkcji. Ale zawsze warto walczyć o swoje i na tym polega istota demokracji. to jest nasze święte prawo wynikające z błogosławieństwa indywidualizmu ... i ani myślę odebrać go sobie.
      • profanka70 Re: Esencja problemów na forum ??? 19.05.06, 15:24
        Heymdall jesteś boski, tak namieszałeś że sam sobie w wielu miejscach przeczysz.
        Można by sie pokusić o jakiś profil psychologiczny człowieka z Twoimi poglądami,
        ale dla mnie to zbyt czasochłonne. Wytłumacz Mi jak obronisz istnienie do
        dzisiaj w indeksie ksiąg zakazanych kościoła rzymskiego tytułów autorstwa ludzi
        wielkich za których dziękujesz naszej cywilizacji europejskiej. Pomyliłeś chyba
        Koreę południową z północną zestawiając ją z Kubą. Ale co tam, ja też uważam że
        kultura to nie tylko savoir vivre, a nawet powiem więcej - to często listek
        figowy dla różnych obłudnych i bandyckich zamierzeń. Nie przeciwstawiałabym
        kultury tolerancji, bo bez jednej trudno sobie wyobrazić drugą.
        Co do niekiełznanej wolności to proponuję przyjąć zasadę, że moja wolność kończy
        się tam gdzie zaczyna się wolność innego człowieka.
        Poza tym ok.
        • heymdall Re: Esencja problemów na forum ??? 19.05.06, 15:26
          ..faktycznie..pomyłka z tą południową..smile..przeprasza..no cóz..podobno z powodu błędu interpretacyjnego tłumacza atomówka dostala się Hirooshimie..
        • heymdall Re: Esencja problemów na forum ??? 19.05.06, 15:33
          profanka70 napisała:

          Wytłumacz Mi jak obronisz istnienie do
          > dzisiaj w indeksie ksiąg zakazanych kościoła rzymskiego tytułów autorstwa ludzi
          > wielkich za których dziękujesz naszej cywilizacji europejskiej.

          prosta sprawa: "veritas vincit" - jakoś heliocentryzmu nie zlikwidowano i Ziemia okazała się okrągla a nie płaska. Pisałem przecież o karygodnych i haniebnych błędach w historii cywilizacji. Fakt, że nie wymieniłem ich z nazwy:
          * łączenie władzy świeckiej z kościelną, co doprowadziło do konfliktów i wojen
          * zaprzeczenie pewnym nowinkom mogącym zakwestionować uznane teorie (ale KK w osobie JPII przeprosił za te błędy)

          To sa bardzo szerokie pojęcia: mieści się w nich konflikt Cesarstwa Świętego Narodu Niemieckiego z Rzymem, wojna XXX-letnia, działalność świeckiej Inkwizycji, poparcie wojsk carskich tłumiących powstania w Polsce, brak zrozumienia dla innowierców .. ale wydaje mi się, że z tym problemem już się uporano.

          A co do zaprzeczenia kulturze..hmm..postmodernizm??
        • heymdall Re: Esencja problemów na forum ??? 19.05.06, 15:35
          .. a że uznaję ludzi wielkich choć indeksowanych, to chyba dowód własnego rozumu..po prostu twierdzę, że KK się mylił w ich sprawie .. historia zresztą też to pokazała ..
          • makler4 Re: Esencja problemów na forum ??? 19.05.06, 23:46
            Co Ty heymdall pracę doktorską na forum piszesz. Trochę przydługawe te twoje
            przemyślenia.
            sad
            • heymdall Re: Esencja problemów na forum ??? 20.05.06, 11:42
              ..no cóż.. to jedyny merytoryczny argument ??? jeżeli analiza dłuższych
              wypowiedzi męczy, to przykro mi. Pewnych procesów historycznych nie da się po
              prostu opisać jednym słowem. Pracę doktorską piszę z czegoś zupełnie innego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka