kuzyn17
19.06.06, 07:11
Byłem słupem Olejniczaka - mówi Paweł G. Pod koniec lat 90. prowadził klub Na
Przyzbie przy akademikach SGGW. Dziś twierdzi, że klubem rządzili - i
czerpali z tego korzyści finansowe - Wojciech Olejniczak oraz jego przyjaciel
Krzysztof Kowalski. Dziennikarzom "Rzeczpospolitej" opowiedział o zabieraniu
pieniędzy prosto z kasy klubu, o fałszowaniu faktur.
Jest więcej osób, które pamiętają niejasne interesy Olejniczaka w stworzonej
przez niego w 1997 roku Fundacji Samorządu Studentów SGGW. Mówią np. o
łapówkach za wyjazdy do pracy w Wielkiej Brytanii, które organizowała
uczelnia, a koordynowała fundacja kierowana przez Olejniczaka - pisze "Rz".
Szef SLD wszystkim zarzutom zaprzecza. Niewiele mówi o finansach kierowanej
przez siebie fundacji. Pytany o pieniądze, za które pod koniec lat 90. kupił
mieszkanie (prawie 300 tys. zł gotówką), odpowiada: - W czasie, kiedy inni
się bawili, ja pracowałem i odkładałem.
JAK ON TO ZROBIŁ, że mając 23 lata zaoszczędził 300tys? Czy wystarczyło być
abstynentem? Taki ładny to może był żigolakiem... tak czy inaczej nie
powinien nas okąłmywać. Tym bardziej, że Grzesik ciężko pracuje!