mikoj50
21.08.08, 07:46
"Przyjaźń" polsko-czeska przed laty była szorstka. Jak jest teraz? -
trudno powiedzieć. Będąc dzieckiem nie bardzo rozumiałem dlaczego
Czesi nas nie lubią. Oburzały mnie informacje o chowaniu
atrakcyjniejszych, lub wogóle jakichkolwiek towarów w sklepach przed
Polakami. Ten sam towar, oferowany był z przyjemnością ludziom
posługującym sie językiem niemieckim. Teraz tamte ich zachowania są
dla mnie oczywiste. Zaolzie 38, praska wiosna 68. Mija 40 lat. Będąc
mieszkańcem ówczesnych Laskowic zbyt wiele nie mogłem widzieć na
własne oczy. Pamiętam jedynie zaniepokojonych rozwojem sytuacji
rodziców, którzy jak większość ludzi obawiali sie wojny. Szczególnie
utkwił mi w pamięci dźwięk dużej ilości samolotów lecących w
kierunku Czechosłowacji. Mówiło sie wtedy, że to leci wojsko. Po
latach spotykałem mieszkańców naszej i okolicznych miejscowości,
którzy byli uczestnikami inwazji. Wojsko to wojsko, rozkaz to
rozkaz. Może macie jakieś osobiste wspomnienia związane z tamtymi
wydarzeniami. Przecież one nas również dotyczyły. Podzielcie się
swoimi wspomnieniami.
POZDRAWIAM. Taszi Delek. Tavisupleba.
wroclaw.naszemiasto.pl/wydarzenia/888236.html