j.laskowice
24.11.08, 09:00
W Gruzji osiągnięto pokój. Nie dyskutując, kto ten konflikt
rozpoczął (co jak wiemy nie jest oczywiste) to co się stało wczoraj
było bardzo nieodpowiedzialne. To była prowokacja ze strony
prezydenta. Prawdopodobnie myśłał, że takie zachowanie może wzmocnić
jego wątłą pozycję w kraju i na świecie. Nie rozumie jednak, że nie
tak prowadzie sie politykę. Nieuzgodnione wystąpienie, gdzie
wypowiada się mówiąc, że napewno strzelali Rosjanie?!, że ma inne
zdanie na temat tego konfliktu niż rząd i UE. To wysoce
nieodpowiedzialne awanturnictwo.