Dodaj do ulubionych

Echo serca w Krakowie

05.02.07, 10:19
Czy ktoś może wie, gdzie w Krakowie można odpłatnie wykonać echo serca u
9-miesięcznego dziecka? Czekamy na II etap HLHS - Tosia ostatnie echo miała
robione na początku grudnia, od tamtej pory nie widzial jej żaden specjalista.
Od kilku dni gorzej nam zjada, wogóle nie chce pić mleka. Wcześniej nie było
żadnych problemów z jedzeniem. Byłam u Profesora, mamy czekać, nie ma miejsc.
Boję się, że może cos z serduszkiem się dzieje. Nie chce niczego przegapić.
Obserwuj wątek
    • sara01 Re: Echo serca w Krakowie 05.02.07, 11:02
      Witam .
      Echo można zrobic prywatnie na ul.Wrocławskiej , Scanmed , u doc.
      Szydłowskiego , przyjmuje chyba we wtorki od.18 - 20 , podaję link do ich
      stronki www.multiscanmed.pl/ofirmie_lokal.php

      Pozdrawiam serdecznie , Magda
    • alrada Re: Echo serca w Krakowie 05.02.07, 11:33
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24429&w=51036002&a=51038620
      Nie wiem jak w tym roku ale w zeszłym w Prokocimiu można było wukonac echo w
      ramach usług odpłatnych u Pana dr Rudzińskiego.
    • kamisa Re: Echo serca w Krakowie 05.02.07, 15:05
      Witaj
      Jesli chcesz zadzwoń do mnie i moze bedę mogł doradic i pomóc mieliśmy juz taką
      sytuację z synem.
      Paweł Tata Bruna
      0504447644
    • meralda Re: Echo serca w Krakowie 05.02.07, 18:39
      Witaj,
      Ostatnio też nie udało mi się uzyskać terminu na echo w Prokocimiu - alternatywą było łapanie lekarzy za ręce i błaganie o szybki termin. Zrezygnowałam, mam dość ciągłego błagania. Byłam już u doc. Szydłowskiego, bardzo kompetentny i miły człowiek. Wizyta i echo kosztuje w Scanmedzie 100 zł. Telefon: 126315405. Umówiona jestem na 13 lutego. W zeszłym tygodniu były jeszcze wolne terminy na ten dzień.
    • daisy1405 Re: Echo serca w Krakowie 07.02.07, 18:09
      Witaj!!!
      Echo odpłatnie kiedyś można było zrobic w Prokocimiu u doc. Rudzińskiego.Nie
      wiem jak jest teraz.Możesz zadzwonić i skonsultować bezpośrednio z
      docentem.Podaję numer ( 0-12 )658-20-11 wew. 1054 lub 1489.Opisz mu wszystkie
      objawy i poproś o konsultację oraz wizytę.Napewno nie odmówi.Powodzenia!!!
    • daisy1405 Re: Echo serca w Krakowie 07.02.07, 18:24
      Powiem Ci jeszcze,że chyba musisz poczekać na termin.Ja miałam podobne obawy i
      nie kosultując przyjechałam do Prokocimia, aby szybko zrobić odpłatnie echo i
      upewnić się,że wszystko jest w porządku.Po wejściu do gabinetu docent
      powiedział,że nie może przeprowadzić badania syna, gdyz musi byc uśpiony i
      wszystkie parametry muszą być wpisane do karty, bo był kilka miesięcy po
      operacji przełożenia wielkich pni tętniczych.Oddano mi więc wpłacone pieniądze
      i wpisano na termin możliwie najkrótszy jaki mógł być. Echo podobno też może
      wykonać lekarz kardiolog prowadzący dziecko po uprzednim badaniu
      kardiologicznym w poradni(Prokocim I piętro).Daj znać co załatwiłaś.
      Pozdrowienia.

      Mama Pawełka(7lat)
    • karolina.bawej Re: Echo serca w Krakowie 08.02.07, 13:54
      Cześć Gosiu! My już po drugiem etapie. Małymi kroczkami do przodu. Walcz o
      miejsce! Jestem na IT codziennie i naprawdę nie ma miejsc. Powodzenia!
    • gocha80 Jesteśmy po echo serca u dr Kordona 13.02.07, 14:14
      Wczoraj byliśmy u doktora Kordona. Tosia miała dość wysoką saturację, najniższa
      na pulsoksymetrze - 69%, najwyższa 76%. Biorąc pod uwagę, że płakała w gabinecie
      przy zakładaniu czujnika i wcześniej przy robieniu EKG nie była zła. Doktor
      Kordon obejrzał serduszko Tosi. Podobno jest w miarę dobrze, funkcja prawej
      komory dobra, nie ma znaczących zwężeń, ale i tak II etap jest już konieczny, bo
      do obiegu płucnego trafia za mało krwi. Tosia ma już osiem miesięcy, jest
      ruchliwa, aktywna i połączenie, które wystarczało noworodkowi, przestaje już
      wystarczać ośmiomiesięcznemu dziecku. Jak powiedział doktor Kordon, II etap
      powinien być wykonany 2 miesiące temu. Po grudniowym pobycie w szpitalu Tosia
      została zakwalifikowana do operacji, co z tego jak do tej pory nie wiemy kiedy
      się odbędzie. Dzieci dużo, miejsc na IT mało. Teraz znów pozostaje nam dzwonić,
      prosić, przypominać się. Kardiolodzy nie mogą nam w żaden sposób pomóc. Wyniki
      Tosi nie kwalifikują jej do przyjęcia na oddział, zresztą po co. Tosia nie
      wymaga leczenia kardiologicznego tylko operacji, na oddziale kardiologicznym
      mogą ją, jak powiedział Kordon, jedynie karmić. Karmić to ja ją mogę w domu, bez
      dodatkowego stresu.
      Całe szczęście serduszko na razie pracuje dobrze i jakoś daje radę.
      • daisy1405 Re: Jesteśmy po echo serca u dr Kordona 13.02.07, 18:40
        Cześć Gosiu,
        Dobrze ,że w końcu dostałaś się na te badania. Jeśli chodzi o termin operacji
        może lepiej byłoby osobiście iść do doktora Malca i opowiedzieć mu o
        wszystkim.Może on jest w stanie przyśpieszyć operację.Pewnie,że na odziale to
        bez sensu. Dodatkowy stres dla Twojej córeczki i dla Ciebie. Wierzę,że wszystko
        ułozy się po Twojej myśli.
        Pozdrawiam,Gosia
        mama Pawła (TGA) i Kingi (7 m-cy)
        • gocha80 Re: Jesteśmy po echo serca u dr Kordona 13.02.07, 18:48
          Hmm, u profesora Malca jestem przynajmniej raz na 1,5 tygodnia, dzwonie kilka
          razy w tygodniu i niestety cały czas jesteśmy odsyłani sad.
          • gocha80 Re: Jesteśmy po echo serca u dr Kordona 15.02.07, 08:08
            Dziś znów byłam w Prokocimiu. Terminów nadal brak, IT zapchana. Mamy czekać...
            • daisy1405 Re: Jesteśmy po echo serca u dr Kordona 15.02.07, 21:51
              Hmm,to nie dobrze.Być może uznali,że Tosia może jeszcze chwilkę poczekać i nie
              zagraża jej niebezpieczeństwo.Bądź dobrej myśli,napewno będzie dobrze.
              Pozdrawiam,
              mama Pawełka 7 lat(TGA) i Kini
    • gocha80 Mamy wyznaczony ternim przyjęcia na oddział 21.02.07, 08:43
      Dziś byłam w Prokocimiu. W neidziele mamy stawić się na oddziale, w nastepnym
      tygodniu Profesor będzie chciał zrobić operację.
      • agata_k9 Re: Mamy wyznaczony ternim przyjęcia na oddział 21.02.07, 11:44
        no to suuuuuuuuuuper!!! wreszcie się doczekaliście! mam nadzieję że nie
        będziecie zbyt długo czekać na oddziale!!!baaaardzo się cieszę, bo wiem jaki
        kamień spada Wam z serca, choć jednocześnie strach paraliżuje. pozdrawiam.
        Agata, mam Mateusza (HLHS po II etapie)
      • basikrzy Re: Mamy wyznaczony ternim przyjęcia na oddział 21.02.07, 12:13
        oj, jak to dobrze, że macie już termin,
        to teraz chuchajcie na siebie i dmuchajcie, żeby katarku nie złapać,
        trzymamy kciuki
        • izakam51 Re: Mamy wyznaczony ternim przyjęcia na oddział 21.02.07, 21:28
          To dobrze,że już macie wyznaczony termin, będziemy trzymać za Was kciuki i
          wspierać duchowo. Czekamy na dobre wiadomości.
          Iza, Mariusz i Kacper.
      • lolinka2 Gocha80, powodzenia i sł dla Tosieńki!!!!! n/t 25.02.07, 00:55

    • babcia19533 Re: Echo serca w Krakowie 21.02.07, 21:41
      Bede trzymala kciuki za urocza Tosie. Na pewno bedzie dobrze, gleboko w to
      wierze. Pozdrawiam.
      • paniiwonka1 Gosia trzymamy kciuki i jak możesz to pisz 25.02.07, 15:02
        na bieżąco jak sprawa wygląda.

        wiem, jak bardzo czekasz i jak bardzo musisz się bać.
        musi być dobrze.
    • gocha80 Jutro operacja 25.02.07, 16:14
      Od piątku Tosia jest w Prokocimiu. Niestety stało się to czego się bałam: w
      piątek podczas kąpieli Tosia zaczęła sinieć. Na szczęście sinica szybko
      ustąpiła, ale natychmaist zapakowaliśmy ją w samochód i pojechaliśmy na ostry
      dyżur. Chyba koło godziny czekaliśmy na poczekalni - Tosia czuła się dobrze,
      miała saturację około 70%. W końcu przyjęli nas na kardiologię. W nocy Tosia
      miała atak sinicy. Saturacja spadała jej do 40%, ponieważ nie udawało jej się
      uspokoić, a saturacja nie wzrastała, kardiolodzy na wszelki wypadek wezwali
      zespół reanimacyjny. W końcu udało się Tosię uspokoić i saturacja wróciła do
      "normalnego" poziomu. Po tych wszystkich środkach, które dostała udało jej się
      zasnąć. Niestety wczoraj koło 10 sytuacja znów się powtórzyła, na szczeście
      spadek saturacji trwał krócej, ale widać było, że Mała strasznie się męczy.
      Zapadła decyzja o przeniesieniu na IT. Koło 16 odwieźliśmy Tosię na intensywną i
      tam czeka już na operację. Noc była spokojna, dziś jak przyszliśmy to też spała.
      A jutro operacja. Bardzo się boję, ale mam też nadzieję, że po niej będzie lepiej.
      Trzymajcie kciuki.
      • sara01 Re: Jutro operacja 25.02.07, 16:20
        Bardzo mocno trzymamy kciuki ,jesteśmy z Wami , powodzenia .
        Pozdrawiam serdecznie , Magda
        • agata_k9 Re: Jutro operacja 25.02.07, 17:50
          ojej, no to najedliście się strachu;-((((( dobrze,że jest już pod najlepszą
          opieką!!!! na pewno wszystko będzie ok - będziemy się modlić i trzymać
          mooooocno kciuki! daj proszę znać jak czuje się Tosia!!! trzymajcie się-dużo
          sił życzymy dla Tosi i rodziców.
          agata, mama Mateusza (hlhs)
      • jumi2 Re: Jutro operacja 25.02.07, 21:17
        Trzymam kciuki za malutką Tosie, pomodle sie za Nią- musi byc dobrze!
        Trzymajcie sie Justyna i Mikołaj (SA)
      • malamimi27 Re: Jutro operacja 25.02.07, 21:57
        trzymam bardzo mocno kciuki za jutrzejszą operację.
        Bedę myślała o Was od rana..

        kasia i Wojtuś (hlhs)my też czekamy na II etap w Katowicach.
    • daisy1405 Re: Do Gosi -Mamy Tosi 25.02.07, 18:37
      Gosiu,
      Trzymam kciuki za Twoją Córeczkę. Będę się modlić o zdrowie.
      Daj znać, jak będziesz mogła co i jak.POZDRAWIAM MOCNO i ŁĄCZĘ SIĘ Z WAMI
      MYŚLAMI.
      Gocha-mama Pawełka TGA
      • kamisa Re: Do Gosi -Mamy Tosi 25.02.07, 20:04
        gosiu, trzymamy za tosię dalej kciuki, daj proszę znać jak poszła operacja,
        • izakam51 Re: Do Gosi -Mamy Tosi 25.02.07, 20:14
          Trzymamy kciuki i wspieramy Was duchowo, czekamy na dobre wiadomości.
          Iza, Mariusz i Kacper.
    • gocha80 Już po operacji... 26.02.07, 16:36
      Operacja przebiegła planowo. Tosia ma się dobrze, gdyby nie te wszystkie rurki
      i kabelki to wyglądałaby prawie normalnie.
      • agata_k9 Re: Już po operacji... 26.02.07, 17:07
        bardzo się cieszymy!!!!! cały czas trzymamy kciuki za Tosie i za Was!!!! oby
        jak najszybciej uwolniła się od tych wszystkich kabelków i doszła do siebie.
        pozdrawiamy.
        agata, mama Mateusza (hlhs)
      • paniiwonka1 Re: Już po operacji... 26.02.07, 18:04
        super.brawo Tosia.szybciutko wracajcie do domku (i na inne forum)
      • ogis1 Re: Już po operacji... 26.02.07, 22:18
        I my trzymamy kciuki za szybki powrót Tosi do zdrowia.

        pozdrawiam
        Ewa
      • malamimi27 Re: Już po operacji... 26.02.07, 22:59
        Jestem z Wami "dziewczyny"..
        Tosia jest bardzo dzielna i jej mama też..

        Pozdrawiam i życzę szybkiego powrotu do domku.
        kasia i Wojtuś (hlhs)
    • alrada Re: Echo serca w Krakowie 26.02.07, 17:23
      Dzielna Tosia smile
      Oby jak najszybciej wróciła do pełnych sił.
    • daisy1405 Re: Tosiu trzymaj się dzielnie!!! 26.02.07, 21:00
      Bardzo się cieszę,że wszystko w porządku.A "kabelki" niestety muszą być.
      Dobrze,że Tosia się dobrze czuje i że operacja przebiegła planowo bez
      komplikacji.TRZYMAM KCIUKI NADAL> Pozdrawiam,Gocha
      • babcia19533 Re: Tosiu trzymaj się dzielnie!!! 26.02.07, 21:49
        Super wiadomosc!! Zycze Tosi bardzo szybkiego powrotu do pelni sil. Nadal
        trzymam kciuki.
        Pozdrawiam
    • gocha80 Od wtorku na VIII 02.03.07, 10:03
      Już we wtorek została przeniesiona na kardiochirurgię i od tamtej pory w
      zasadzie spędzamy cały czas w szpitalu. Pierwsze trzy doby po operacji były dla
      nas trudne, mała była spuchnięta, ale dziś na szczęście jest znacznie lepiej.
      Jeszcze ma delikatnie zapuchnięte oczka, ale jest już żywsza, bawi się,
      rozgląda, wierci, zjada kabelki. Chyba w tym momencie najbardziej denerwuje ją
      brzuszek, niestety po operacji ma problemy z kupką i strasznie duży napięty
      brzuch.
      Pozdrawiam,
      • kamisa Re: Od wtorku na VIII 02.03.07, 10:44
        napiéty brzuszek i problemy z kupká to normalne u dzieci po morfinie, którá
        otrzymujá przeciwbólowo, za kazdym razzem moj synek to przechodzil i dopiero po
        odstawieniu morfiny to ustepowalo. wspaniale wiesci i cieszymy sie z wami
        • jukilop Re: Od wtorku na VIII 02.03.07, 10:46
          Trzymaj się dzielna Tosiu
          • agata_k9 Re: Od wtorku na VIII 02.03.07, 11:18
            bardzo się cieszymy!!! wzdęty brzuszek i problemy z kupką też przechodziliśmy-
            najgorsze było to że metody stosowane w takich sytuacjach za bardzo Mateuszowi
            nie pomagały. po 2-3 dniach problem ustąpił. ściskamy mocno Tosię i trzymamy
            kciuki żeby szybko wróciła do domku. pozdrawiamy
            Agata, mama Mateusza (hlhs po 2 etapie)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka