Gość: wieczny student
IP: *.acn.waw.pl
13.01.04, 23:09
Ciekawe, czy wśród Forumowiczów znajdzie się ktoś mający podobne podejście do
życia. Czy ktoś z Was celowo, dobrowolnie przedłuża sobie studia a zarazem
młodość? Chodzi mi głównie o sytuacje, kiedy np. student specjalnie nie
uzyskuje niezbędnych zaliczeń do przejścia na następny rok/uzyskania
absolutorium czy bierze urlop dziekański żeby móc dłużej postudiować.
Otóż nie ukrywam, nie śpieszno mi do pracy (na bezrobocie?) i postanowiłem
postudiować trochę dłużej niż ustawa przewiduje. Przyznaję, że dobrze mi na
uczelni. Bycie wiecznym studentem ma wiele niezaprzeczalnych zalet: mogę
robić to co lubię, nie muszę codziennie rano wstawać, mam zapewniony kontakt
z laskami - co roku przychodzą nowe; poza tym ciągle są jakieś imprezy;
kolejny argument za to długie wakacje. Jednym słowem żyć nie umierać. Gdybym
był już absolwentem, zapewne przynajmniej część z wyżej wymienionych
przyjemności odpadłaby.
Czy znajdzie się na forum jakaś bratnia dusza?