Gość: Ambitny
IP: 94.254.201.*
09.05.10, 17:05
Kończę 1 rok na finansach na uniw.ekon. Zastanawiam się jednak czy był to
dobry wybór ze względu na nudne,bezsensowne,kretyńskie przedmioty
typu "ekonometria", czy też źle wchodzącą "rachunkowość". A będzie tego
jeszcze więcej na wyższych latach:) Inaczej sobie to wyobrażałem wiążąc
swoje marzenia z giełdą,funduszami. Myślę nad zmianą kierunku -
rozpęczeciu go od nowa w przyszłym roku. Padło na prawo. Moje wyniki
matury: matma(R) 52%,anglik(R) 69%, polak (P) 58%. Zdaję sobie sprawę, że
na publiczne dobre uniwerki i prawo dzienne jest to za mało, zwłaszcza bez
historii,wosu. Myślę więc o Łazarskim jako prywatnej lub UWR,UAM,(UJ?)
zaocznie. Czy jeśli okaże się to "mój kierunek", dostanę się na aplikację,
to będę traktowany gorzej ze względu na brak dyplomu "dziennego"
lub "państwowego"?