serpent-egg
14.06.10, 16:09
Hej wszystkim.
Właśnie kończę studia na UAM (1-go stopnia). Postanowiłam wybrać się
na SUM do Warszawy albo do Krakowa (odpowiednio UW i UJ).
Napisałam elegancko licencjat, promotor nie miał zastrzeżeń. Pewnego
dnia wchodzę do dziekanatu, chcę oddać gotową pracę, a tu dowiaduję
się, że nie mogę, dopóki nie zdam letniej sesji.
Promotor powiedział mi, że faktycznie - pracę mogę oddać dopiero PO
sesji i wtedy myśleć nt. terminu obrony.
Tymczasem: internetowa rekrutacja kandydatów na SUM zarówno na UW jak
i na UJ jest prowadzona do około 5. lipca. To znaczy, że w życiu nie
zdążę się obronić do tego czasu, by spokojnie dostać dyplom i sobie
tam zdawać.
Uzyskałam info, że musimy korzystać z drugiego naboru - kit z tym, że
prace miałam ukończoną już dużo wcześniej, skoro i tak nie mogę jej
obronić przed 23 czerwca! :(
Myślę, że zabieranie nam szansy na pierwszy nabór jest bardzo
niesprawiedliwe ze strony tych uczelni.
Co o tym myślicie? Czy ktoś jest w podobnej sytuacji?
pozdrawiam i prosze o odpowiedzi!