Dodaj do ulubionych

doping+student=sukces????

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.04, 15:06
ostatnio poruszl mnie ten problem, a mianowicie zauwalylam ze paru moich
kolegow z roku zachowywali sie zbyt aktywnie podczas egzamiu, troche sie
popytalam i dowiedzialam sie ze sa dopingu...oczywiscie wszystko pozdawali,jak
rozmawialam z takim jednym delikwentem to powiedzial ze nie pamieta zeby byl
na jakis egzaminie, a oczywiscie ja to pamietam i pamietam ze zdal go na
5!!!!Co na ten temat myslicie?Czy warto stosowac doping by skrocic czas nauki
???Czy to jest uczciwe w porownaiu z tymi ktorzy sie ucza bez dopinu ???
Obserwuj wątek
    • Gość: amina Re: doping+student=sukces???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.04, 15:11
      Myślę, ze tu już nawet nei chodzi o uczciwosc w stosunku do osób, które ucza
      się w "tradycyjny" sposób... Przeciez ktos, kto korzysta z tego typu srodków,
      nie pamięta tego, czego sie nauczył, po kilku latach zostają mu w głowie czarne
      dziury, czyli to tak, jakby w ogóle nie studiował:-( nie widzę w tym żadnego
      sensu
      a z tego ,co czytałam, w późniejszym okresie mogą pojawić sie różnego rodzaju
      choroby psychiczne.
    • Gość: Richelieu* Re: doping+student=sukces???? IP: 195.117.90.* 09.09.04, 15:33
      wiesz, doping, jeśli chodzi o narkotyki, to i tak inwestcja krótkoterminowa z
      pewnym bankructwem. Nie da się przejść na dopingu 5 lat i być nieuzależnionym

      czy warto, to takie samo pytanie jak czy warto puścić się ze starym dziadem za
      pieniądze na całe czesne. Wielu powie, że tak, czego dowodem są statystyki,
      jednak etykietka kurwy przypięta na amen i do końca życia. Dokładnie tak jak z
      dopingiem, który sprawia jesczze, że to do końca życia będzie krótkie i bolesne,

      No, ale może się redbulla napili po prostu? ;) w trakcie intensywnej nauki
    • Gość: Kia Re: doping+student=sukces???? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 15.09.04, 00:38
      Ja nigdy nie brałam żadnych wspomagaczy i jak dotąd wszystko udawało mi się
      zdawać z niezłymi wynikami. A o narkotykach-zapewne o amfetaminę chodzi-wiem
      tyle, że nie pomaga wcale w nauce w tym sensie, że więcej się nauczysz, tylko
      sprawia, że możesz skupić się na jednej rzeczy, nic Cię nie rozprasza i masz
      siłę, żeby siedzieć przez kilkadziesiąt godzin i się uczyć bez snu, jedzenia,
      zmęczenia. Chyba jednak warto spędzić te kilka dodatkowych dni i wcześniej
      zacząć naukę, niż ryzykować wycieńczeniem organizmu, depresją, uzależnieniem.
      Bo jeśli raz tego użyjesz, łatwo wytworzy się mechanizm: "muszę wziąć, żeby się
      nauczyć". A dowiedziałam się trochę na ten temat, gdy spotkałam dawnego
      znajomego-chudy, zniszczony i w dodatku wyrzucili go z uczelni,bo w końcu
      zaczął brać częściej i częściej i po prostu.."nie miał czasu" na studia.
      Wniosek jest prosty-NIE WARTO brać...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka