Dodaj do ulubionych

Jak jest na Wyszyńskim?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.04, 21:57
Jest taki kierunek teologia pomieszana z dziennikarstwem, a właściwie z taką
specjalizacją? Ciekawe i dobre to jest?

A w ogóle jakie warunki w sensie nauczania i potem znajdowania pracy są na
UKSW?

Pytam, bo może dołączę za rok
Obserwuj wątek
    • Gość: lol Re: Jak jest na Wyszyńskim? IP: *.crowley.pl 22.10.04, 10:48
      Nie wiem, jak jest dokładnie na kierunkuo którym wspomniałeś, ale mogę Ci
      powiedzieć cościk o wydziele prawa, możę to chociaż trochę przybliży Ci
      wyobrażene o UKSW. Jeśli chodzi o ten wydział, ja bynajmniej jestesm
      zadowolona. Myślę, że poziom jest całkiem, całkiem, wymagania zawsze jakieś
      mają. ale jak to wiadomo - 1 przedmiot zaliczysz, nie ucząc się wcale, z innygo
      musisz wkuwać cały czas - ale tak jest wszędzie. Jeżeli chodzi o kardę naukową,
      to jest dużo wykładowców UW, UMK, ktoś tam też z UJ był.
      A jeśli chodzi o znalezienie pracy po studiach - to jak wszędzie, zależy od
      tego jaki kierunek kończysz, jak dobry będzie, ile będziesz miał znajomości i
      na koniec samego szczęścia.
      Decyzja i tak należy do Ciebie - ja generlanie polecam:)

      Pozdrawiam
      • Gość: Alek Re: Jak jest na Wyszyńskim? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.04, 23:16
        Dzięki, a powiedz jeszcze czy to jest uczelnia dla "przeciętniaków", czy taki
        co raczej nie dostanie się na UW, dostanie się tam?
        • melgarga Re: Jak jest na Wyszyńskim? 22.10.04, 23:45
          Gość portalu: Alek napisał(a):

          > Dzięki, a powiedz jeszcze czy to jest uczelnia dla "przeciętniaków", czy taki
          > co raczej nie dostanie się na UW, dostanie się tam?

          Jeśli wszyscy jej studenci piszą "ja bynajmniej jestem", to należałoby domniemywać, że tak ;) .
        • Gość: lol Re: Jak jest na Wyszyńskim? IP: *.crowley.pl 23.10.04, 17:46
          > Dzięki, a powiedz jeszcze czy to jest uczelnia dla "przeciętniaków", czy taki
          > co raczej nie dostanie się na UW, dostanie się tam?

          To nigdy nie ma reguły, wszystko zależy od kierunku na który zdajesz. Jak się
          przyłożysz to wszędzie się dostaniesz:))
          • Gość: Alek Re: Jak jest na Wyszyńskim? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 11:28
            A mozesz powiedzieć jakie oceny miałaś jak szłaś na ten Uniwersytet - średnią?
            A z egzaminu ile punktów?

            Dzięki, pozdrowienia
      • focus Re: Jak jest na Wyszyńskim? 24.10.04, 19:25
        jesli chodzi o wydzial prawa to jednak bym polemizowal:>
        Wiem, ze moglem trafic gorzej, wiec nie narzekam, ale mam kilka zastrzezen. Nie
        tyle nawet do poziomu nauki na uksw, czy tez wysokosci wymagan (do zniesienia),
        a raczej o calej "otoczce" organizacyjnej umilajacej mi na codzien zycie. Bo -
        wbrew pozorom- potrafi to obrzydzic nawet jakies ciekawe zajecia. Po pierwsze,
        jesli chodzi o wydzial prawa to cwiczenia odbywaja sie na totalnym zadupiu,
        koncu Warszawy ktory Warszawy nie przypomina w ogole, a raczej przywodzi na
        mysl Lomianki. Ja rozumiem, ze najwazniejsza jest wiedza:] ale uniwerek to nie
        liceum i zawsze mi obiecywali ze nie ma jak "zycie studenckie". Tylko co to za
        zycie. Na Woycickiego jedyna atrakcja jest oblesny MarcPol, zatloczony autobus
        i przepelnione sale, do ktorych nieraz po prostu nie da sie wejsc. Podobnie
        rzecz ma sie z dziekanatem - od poczatku pazdziernika probuje sie tam dostac,
        ale smieszne godziny urzedowania (12-15) skutecznie mi to uniemozliwiaja. Jesli
        jestesmy juz przy dziekanacie to pragnalbym serdecznie podziekowac za plan
        zajec ktory przewiduje okienka miedzy zajeciami rzedu 6 godzin tudziez
        przyjazdy na koniec swiata na 1 zajecia dziennie w dodatku po srodku dnia.
        Rownie dobrym pomyslem sa takze godziny cwiczen, ktore potrafia osiagac
        wartosci niesamowite, konczac sie o godzinie 20 (studia dzienne, he he he).
        Mieszkam po drugiej strony wawy i niestety jestem zmuszony jezdzic do szkoly
        samochodem /co tanio nie wychodzi/ bo komunikacja miejska zajmuje to okolo 2.5
        godziny. Co przy godzinach zajec oznaczaloby powroty o 23 i wyjscia z domu o
        5:30 [czyli pobudka o 4:30 - fajnie]. Dlatego polecam sie zastanowic nad
        wyborem wydzialu prawa i innych zlokalizowanych na terenach powojskowych na
        Wojcickiego.
        Jesli chodzi o dewajtis to jest nieco lepiej - fakt ze trzeba lazic przez las
        kawalek, ale za to /w cieplejszych miesiacach/ jest chociaz gdzie usiasc, napic
        sie ten tego soczku [chociaz do sklepu daleko bo najblizsza stacja benzynowa
        dopiero na marymonckiej jest].

        Reasumujac - od strony merytoryczno- edukacyjno- naukowej:) jest ok, zajecia /w
        zaleznosci od cwiczeniowcow, ale na szczescie dosyc czesto/ sa dosyc ciekawe,
        prowadzone w sposob przystepny i w ogole 'normalny'. Jesli chodzi o organizacje
        w/w balaganu to niestety trzeba przygotowac sie na spore uniedogodnienia i to
        co napisalem - to nie UW w centrum, gdzie pojdziesz sobie na kebabik,
        posiedziec w pabie, albo chodziac polazisz po starowce, czy skoczysz do buw-u
        jak potrzebujesz ksiazki na szybkosci. Tutaj wszedzie i zawsze jest daleko.
        pozdrawiam
        i mimo wszystko zachecam - uczelnia jest w porzadku tylko lokalizacje ma
        srednia bardzo
        • Gość: Xerxes Re: Jak jest na Wyszyńskim? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.10.04, 05:59
          Hehe. No więc nie wierz w to, że istnieje uczelnia na której brak tego typu
          głupot. Ja skończyłem UW i mógłbym przytoczyć podobną litanię. O Uksw słyszałem
          kilka dobrych rzeczy, i to nie od studentów tylko ludzi bezpośrednio
          powiązanych z edukacją. Zresztą jak się popatrzy na genezę kilku wydziałów, to
          nie ma się co dziwić że muszą mieć wysokie notowania. I to nie tylko
          tradycyjnie wydziały religijno-historyczne, ale także te ścisłe.
          Z tym, że tłuc się co rano przez całe miasto...

          A z tymi przepełnionymi salami to jest koszmar chyba wszystkich wydziałów prawa
          w kraju. Słyszałem o tym od ludzi z UW i UJ i jeszcze skądś. Ciekawe, czy rynek
          wchłania tylu prawników?
        • Gość: lol Re: Jak jest na Wyszyńskim? IP: *.crowley.pl 25.10.04, 11:00
          Po pierwsze,
          > jesli chodzi o wydzial prawa to cwiczenia odbywaja sie na totalnym zadupiu,
          > koncu Warszawy ktory Warszawy nie przypomina w ogole, a raczej przywodzi na
          > mysl Lomianki. Ja rozumiem, ze najwazniejsza jest wiedza:] ale uniwerek to
          nie
          > liceum i zawsze mi obiecywali ze nie ma jak "zycie studenckie". Tylko co to
          za
          > zycie. Na Woycickiego jedyna atrakcja jest oblesny MarcPol, zatloczony
          autobus
          > i przepelnione sale, do ktorych nieraz po prostu nie da sie wejsc.

          Nie, wiem jak Ty ale w momencie kiedy ja decydowałam się na wybór uczelni
          wiedziałam, że zajęcie będą również na Wóycickiego, więc był to mój świadomy
          wybór i nie narzekam na dojazd.

          Podobnie
          > rzecz ma sie z dziekanatem - od poczatku pazdziernika probuje sie tam dostac,
          > ale smieszne godziny urzedowania (12-15) skutecznie mi to uniemozliwiaja

          Rzeczywiście we wrześniu i październiku są koszmarne kolejki - ale czy oby na
          pewno tylko w Naszych dziekanatach tak jest...

          Rownie dobrym pomyslem sa takze godziny cwiczen, ktore potrafia osiagac
          > wartosci niesamowite, konczac sie o godzinie 20 (studia dzienne, he he he).
          > Mieszkam po drugiej strony wawy i niestety jestem zmuszony jezdzic do szkoly
          > samochodem /co tanio nie wychodzi/ bo komunikacja miejska zajmuje to okolo
          2.5
          > godziny. Co przy godzinach zajec oznaczaloby powroty o 23 i wyjscia z domu o
          > 5:30 [czyli pobudka o 4:30 - fajnie]

          To już prawie standard, że ćwiczenie na dziennych są o tak późnych porach i to
          nie tylko u Nas.

          Hmm...a ja mieszkam pod Warszawą w Zielonce i do szkoły komunikacją miejską i
          podmiejską, czyli autobusem, tramwaję i pociągiem jadę góra 1,5h :)Najczęściej
          jakąś ponad godzinkę droga mi zajmuje.



          • focus Re: Jak jest na Wyszyńskim? 25.10.04, 20:08
            Widzisz ja na przyklad nic nie wiedzialem o wojcickim:) egzamin mialem na
            dewajtis, spotkania informacyjne tez, dopiero pozniej sie okazalo;] Do glowy mi
            nie przyszlo zeby to wnikac bo zawsze dla mnie uksw = dewajtis. No, ale mam
            nauczke:P:]
            Wiele osob spoza Warszawy dojezdza na Bielany szybciej niz ludzie ze stolicy.
            Przyklad mojego kolegi spod Plonska zawsze mnie niszczyl - ma do szkoly 2 razy
            dluzsza odleglosc ode mnie a przebywa ja w czasie dwa razy krotszym. No coz,
            taki juz fenomen tego slicznego miasta - zachecam do odwiedzin ul.
            Plowieckiej, Ostrobramskiej w godzinach rannych tudziez do przejazdzki porannym
            521. Sam miod:D
    • Gość: agson~ Re: Jak jest na Wyszyńskim? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.04, 11:11
      jesli chodzi o tresci nauczania na uksw - wszystko zalezy od tego, czego
      oczekujesz. wybierajac te uczelnie musisz liczyc sie z tym ze bedziesz mial
      duzo zajec o odpowiedniej tematyce - czyli np. historie kosciola,
      konwersatorium z teologii moralnej, to samo z teologii biblijnej czy tez
      dogmatycznej. dotyczy to kazdego kierunku, w tym takze dziennikarstwa na tej
      uczelni. no i teraz wszystko zalezy od ciebie - jesli jestes zainteresowany
      taka tematyka, wtedy wszystko jest ok, jesli jednak religia nie jest dla ciebie
      tak wazna - wtedy mozesz sie troche meczyc i miec poczucie marnowanego czasu.
      zeby nie byc goloslowna:
      www.uksw.edu.pl/wydzialy/teologia/plan/iemd_plan.html
      jesli chodzi o mozliwosci pracy po uksw - prawda jest taka, ze dyplom uksw jest
      znacznie mniej ceniony niz np dyplom uw (chodzi mi tu tylko o srodowisko
      warszawskie). nie wnikam dlaczego tak jest - po prostu tak jest. uksw to mlody
      uniwersyet (celowo pomijam tu lata atk), malo kto wie, ze taka uczelnie
      istnieje i ze jest panstwowa (serio! nieraz sie o tym przekonalam). no i
      rankingi roznych gazet zdaja sie to potwierdzac. zaraz pewnie mi ktos odpisze,
      ze teraz nie liczy sie juz uczelnia, liczy sie osobowosci i doswiadczenie - cos
      w tym jest, ale ja bede sie upierac ze wyksztalcenie to jednak zawsze bedzie
      podstawa.

      jesli chodzi o infrastrukture uksw - jest z tym marnie. to o czym juz tutaj
      pisano: fatalne polozenie, kiepski dojazd i nie za dobra organizacja (bo jak
      wytlumaczyc godziny urzedowania pan z dziekanatu: 12.00-14.00, podczas gdy sam
      dojazd do dziekanatu z instytutu psychologii z grochowskiej moze zajac ponad
      godzine?). poza tym mam wrazenie, ze na tej uczelni nie ma wlasciwie zycia
      studenckiego - sekcje azs raczkuja, o dzialaniach samorzadu cos tam slyszalam,
      ale nie za duzo, nie wiem czy jest cos takiego jak biuro karier.

      jest jednak zdecydowany plus - stypendia naukowe sa dosc wysokie (w porownaniu
      z uw) i maja dosc sensowne progi srednich. poza tym atmosfera jest bardzo
      przyjemna, nie zetknelam sie z jakims wyscigiem szczurow czy podloscia, co to,
      to nie!

      napisalam to z autopsji, jako osoba, ktora moze sie pokusic o porownanie uksw z
      uw (bo obie te uczelnie na tym samym kierunku zaliczyla). teraz mozesz sobie
      porownac i sprobowac wyciagnac rzeczy dla ciebie najwazniejsze :)
      • Gość: znawca Re: Jak jest na Wyszyńskim? IP: *.chello.pl 28.03.05, 12:49
        co za glupoty bredzisz. nie zniechecaj kolezki bo uczelnia jest na prawde
        dobra(fakt, ze nie ma jeszcze duzego respectu na miescie ale to tylko kwestia
        czasu:)) Tak naprawde przedmioty teologiczne masz tylko na wydziale teologii. Na
        dziennikarstwie jest tak dlatego bo tylko niektore uczelnie w polsce (bodajze
        tylko uw i uj) maja wystarczajaco duzo kadry zeby utworzyc prawdziwe
        dziennikarstwo. wszedzie indziej jest to dziennikarstwo ja jakims innym wydziale
        i laczone z jakims innym kierunkiem (np. politologia, historia itp.). Tu mamy z
        teologia:) Przedmioty teologiczne zostaly zmniejszone do minimum, a
        dziennikarskie zwiekszone ile sie dalo (liczbe takich godzin okresla bodajze
        rozporzadzenie ministra)Na innych wydzialach nie ma zadnych teologocznych
        zabarwien. Chyba ze nazwiesz tak przedmioty na historii: historia kosciola itp.
        ale przeciez to tez historia, i to instytucji ktora miala ogromny wplyw na
        swiat, wiec nie ma co sie obrazac. Na wydziale prawa mamy mniej ksiezy (czyt.
        zero) niz jest ich na prawie na uw. Zdarzaja sie na innych wydzalach ale nie z
        racji bycia duchownymi ale z razji posiadanego wyksztalcenia(np prof majkowsi na
        socjoloi).


        pozdrawaim i zapraszam na uksw
    • Gość: Alek Re: Jak jest na Wyszyńskim? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.04, 15:59
      Tak naprawdę mnie interesuje dziennikarstwo i tylko dziennikarstwo. A
      dowiedziałem się, że jest taka możliwość, ale po trzech latach teologii - co
      wcale mnie nie interesuje, ale UKSW jest dobry dla przymusowych studentów. A
      ten wydział gdzie się znajduje?
      • Gość: lol Re: Jak jest na Wyszyńskim? IP: *.crowley.pl 25.10.04, 16:12
        Dziennikarstwo jest tylko i wyłącznie na Dewajtis, i tam są zajęcia, no chyba
        że się mylę, więc mnie poprawcie.
        • Gość: martyna uksw IP: 82.160.98.* 28.10.04, 15:26
          chciałabym po-mail-owac z kims z UKSW nie interesuje glownie psychologia.
          < m.martini@vp.pl >
    • Gość: student IEMiD Re: Jak jest na Wyszyńskim? DO ALKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.05, 01:39
      studiuje owe dziennikarstwo - nazywa sie to teraz Instytut Edukacji Medialnej i
      Dziennikarstwa. Zajecia odbywaja sie na Dewajtis, jedynie lektoraty masz na
      Woycickiego. Prawda jest, ze mamy tu w DUZEJ czesci zajecia z teologii co nas
      nie cieszy (mowie o 90% studentow), ale da sie przezyc, nikt od tego jeszcze
      nie umarl. Ja tu jestem, bo na UW zabraklo mi 3pkt, a potem nie podchodzilem po
      raz drugi bo sie tu dobrze czuje. Plan jest tu napiety, czasami ma sie
      wrazenie, ze studiujesz wieczorowo, bo konczysz wyklady o 20ej, zaczynajac je
      po 9ej i tak w kolko przez caly dzien bez przerwy. Ale coz jestem i bede tu
      nadal. Jestem juz blisko finiszu. Jakby co pytaj dalej!!!!!!!!
      • Gość: gabi Re: Jak jest na Wyszyńskim? DO ALKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.05, 21:37
        A jak wyglada polonistyka na tej uczelni? Warto? No i gdzie odbywja sie zajecia?
        • aire777 Re: Jak jest na Wyszyńskim? DO ALKA 16.04.05, 18:28
          jesli lubisz czytac ksiazki - nie warto. te studia zniszcza w tobie ta
          ceche.wiem cos o tym... :( zajecia sa na dewajtis,chociaz sa i wyjatki -
          niektore lektoraty sa na wojcickiego /ostrobramskiej; a w drugim semestrze raz
          w tygodniu zajecia sa na krakowskim przedmiesciu...a potem godzinka na dojazd
          na dewajtis,by kontunuowac meczarnie ;)
    • Gość: cz Re: Jak jest na Wyszyńskim? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.05, 13:04
      Nie rób tego szkoda życia. UKSW to pomyje po UW. Selekcja negatywna zarówno
      wśród studentów jak i kadry. Nędza, bieda, kompleksy, zero życia
      towarzyskiego.... Mówi ci to student 3-ego roku. Zdałem w zeszłym roku na UW i
      ciągnę oba. Gdyby nie to chyba bym sie zabił. Powinni to zburzyć, zaorać i
      wysypać wapnem. Albo zdawaj jeśli lubisz klimaty średniowiecznego ciemnogrodu,
      księży niedopuszczających innego punktu widzenia niż ich własny itp. A
      konkretnie jest tak że: na matme nie będzie naboru bo budynek nie spełnia
      wymogów p-poż (studenci wchodzą przez lawetę dla ciężarówek), na informatryce
      dowiedzieli sie na 3-cim że jednak nie studiują na magisterskich a na
      licencjackich, a na politologii przeciętnie uczący sie student wie więcej o
      polityce od większości ćwiczeniowców, no i na prawie dzieli i rządzi Młodzież
      Wszechpolska.
      • Gość: pytay Re: Jak jest na Wyszyńskim? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.05, 10:41
        To pozwólcie, że ja zapytam jeszcze - jak jest na politologii? :)
    • swienty_swienty Re: Jak jest na Wyszyńskim? 17.04.05, 16:33
      po dziennikarstwie z teologią jest wiele atrakcyjnych mozliwości pracy:
      Radio Maryja
      Radio Józef
      TV Niepokalanów
      Gość Niedzielny
      Niedziela
      Nasz Dziennik

      można też zostać specjalista od PR w LPR

      super możliwości, serdecznie polecam ten kierunek i uczelnie

      amen
      • Gość: qq Re: Jak jest na Wyszyńskim? IP: *.crowley.pl 17.04.05, 19:10
        Nie wiem jaki macie problem, ale jak komuś nie odpowiada teologia to po prostu
        nie wybiera dziennikarstwa. Koniec i kropka! A to, gdzie będzie pracował, po
        tym kierunku, to chyba już nie problem, tych którzy tam nie studiują. Żadna
        praa nie chańbi, nawet jakby miał absolwent tego kierunku, wykładać towar w
        supremarkiecie, to co z tego. A kończąc inne kierunki, np. na UW, tak sie nie
        zadażą?!
        • Gość: pytay Re: Jak jest na Wyszyńskim? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.05, 17:25
          ponawiam pytanie:

          jak jest na politologii na uksw?
          • Gość: lol Re: Jak jest na Wyszyńskim? IP: *.crowley.pl 22.04.05, 16:28
            Niestety na temat politologii nic mi nie wiadomo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka