agiaagia 02.04.05, 14:02 Czy ktoś tu studiuje lub ma zamiar studiować filozofię? Czy też tak macie, że wszyscy Wam odradzają ten rodzaj kształcenia się? Czy wszysyc muszą studiować stosunki międzynarodowe i public relation? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: hiii Re: Filozofia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.05, 14:27 agiaagia napisała: > Czy ktoś tu studiuje lub ma zamiar studiować filozofię? ja studiuję > Czy też tak macie, że wszyscy Wam odradzają ten rodzaj kształcenia się? raczej nikt tego nie komentował (tzn spośród osób, których zdanie się dla mnie liczyło, liczy) a uwagi typu "co ty będziesz po tym robić" etc - no bez przerwy, szczególnie ze strony tzw. życzliwych znajomych moich rodziców Odpowiedz Link Zgłoś
veritas1 Re: Filozofia 02.04.05, 18:46 Kierunek dla nieudacznikow ktorzy nie wiedza co ze soba zrobic a maja ambicje uleczenia kompleksu nizszosci poprzez wymadrzanie sie i szpanowanie "ambitnymi" studiami. Cos dla ludzi ktorzy chca potem miec problemy ze zdobyciem pracy. Polecane dla jakajacych sie albo grubasow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hiii Re: Filozofia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.05, 18:51 he he czyżby Ci brakło punktów na wstepnych na filozofię? :P Odpowiedz Link Zgłoś
veritas1 Re: Filozofia 02.04.05, 19:13 Gość portalu: hiii napisał(a): > he he > czyżby Ci brakło punktów na wstepnych na filozofię? :P Niestety, moja droga, jestem w o wiele lepszej sytuacji niz nieudaczny filozof. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hiii Re: Filozofia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.05, 19:23 veritas1 napisał: > Gość portalu: hiii napisał(a): > > > he he > > czyżby Ci brakło punktów na wstepnych na filozofię? :P > > Niestety, moja droga, jestem w o wiele lepszej sytuacji niz nieudaczny filozof. ja też :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ineS Re: Filozofia IP: *.lodz.mm.pl 03.04.05, 19:26 Człowieczku, nie wypowiadaj się w kwestiach o których nie masz pojęcia, ktoś kto nie studiuje filozofii tak naprawdę nie ma pojęcia czym ona jest, na pozwole obrażąć matki wszytkich nauk, wiesz, że od filozofii wzięły się wszytkie nauki, nieuku? Ciekawe czy ty znajdziesz prace, ja wole studiować coś co mnie interesuje niż isć na oblegany kierunek po to, żeby zdobyć prace, która będę nienawidzić, bo kierunke mnie nie interesował, ale ja nie uległam presji otoczenia i teraz jestm z tego dumna. Żal mi cię, bo wyżywasz swoją nienawiść na coś czego nie rozumiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
tak_zwany Re: Filozofia 03.04.05, 19:43 Proszę nie reagować na wpisy veritas1. To tutejszy troll. Nie umie robić nic innego, jak obrażać innych. Jeśli nie będziecie na niego reagować to nie będzie miał pożywki i jak to z trollami bywa zdechnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ineS Re: Filozofia IP: *.lodz.mm.pl 03.04.05, 23:17 Już nigdy więcej nie dokarmie trolla, ale nie mogłam się pohamować;-) Odpowiedz Link Zgłoś
veritas1 Re: Filozofia 05.04.05, 12:34 tak_zwany napisał: > Proszę nie reagować na wpisy veritas1. To tutejszy troll. Nie umie robić nic > innego, jak obrażać innych. Jeśli nie będziecie na niego reagować to nie będzie > miał pożywki i jak to z trollami bywa zdechnie. Facet, wyluzuj. Obrazam tylko tych ktorzy na to zasluzyli. Bez falszywej uprzejmosci. Zwlaszcza ze ci co krytykuja mnie za obrazanie innych, sami traktuja reszte z gory, jakby byli medrcami swiata. Konsekwentnym trzeba byc, a nie jednego dnia bede plakac ze ktos trolluje, a drugiego zmieszam z blotem inna osobe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anka Re: Filozofia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.05, 00:28 spotkalam twoj watek na innym forum, gdzie uzalales sie nad swoim nieudacznictwem. nie prowokuj, glupie to... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: amy Re: Filozofia IP: *.osiedle.net.pl 21.07.05, 16:43 Ani nie jestem gruba ani się nie jąkam...po za tym najbogatszy pan z Podlasia jest...filozofem (współwłaściciel polmosu) mąż Kory tez jest filozofem... czytałam statystyki, ze prezesi dużych firm często są po filozofii, w stanach wprowadzają obowiązkowa filo na wszystkich kierunkach, pozatym uważam, ze jak ktoś cos robi dobrze i ma pomysły to sobie poradzi... sa ludzie po prawie i marketingu bez pracy teraz nie tylko dyplom się liczy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: belcia Re: Filozofia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.05, 19:06 nie masz innych zainteresowan? ja sobie z filozofii robie hobby, a studiowac mam zamiar cos co tez lubie, ale wydaje sie byc bardziej 'pracodajne' w przyszlosci. oczywiscie jesli to twoja wielka pasja i innej nie masz, to czemu nie? wiesz co robisz, ale tak czy siak ja bym asekuracyjnie zrobila sobie drugi kierunek do tego, jakis pokrewny np pozdro :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hiii Re: Filozofia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.05, 19:22 żaden kierunek studiów nie jest bardziej "pracodajny" niż inny. A filozofia jako hobby jest możliwa jednynie na pewnym poziomie. To bardzo trudna nauka, myślę, że nie jest możliwe samodzielne zgłębienie niektórych jej działów - są zbyt mocno wyspecjalizowane. Nie zamierzam nikogo przekonywać o sensie podjęcia tych studiów (choć moje zdanie w tej kwestii jest bardzo jednoznaczne i jasne, nie mam żadnych wątpliwości, co do tego, że warto studiować filozofię), ani nakłaniać wymieniając korzyści, jakie ten kierunek może dać, jeżeli ktoś tego chce. Radzę po prostu przemyśleć sobie tezę, że możliwe jest samodzielne filozofowanie. Na przykład wziąć do ręki "Badania logiczne" Husserla i spróbować samodzielnie to dzieło zgłębić. Nawet, jeżeli komuś będzie się zdawało, że zrozumiał - to gdzie podyskutuje o swojej interpretacji tego dzieła? Z kim? Dyskusja uczy krytycznego myślenia, samodzielnie czytając dzieła filozoficzne możemy łatwo ulec złudzeniu, że już wszystko o nich wiemy, bo brakować będzie innych punktów widzenia (osób, które je przedstawią), nikt nie wykaże błędów w rozumowaniu. Albo, z drugiej strony, można polec, poddać się, gdy lektura okaże się zbyt trudna, żeby ją samodzielnie zanalizować. No chyba, że mówimy o filozofii na poziomie podręczników licealnych i "Świata Zofii"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: b Re: Filozofia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.05, 12:57 w sumie masz racje :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ineS Re: Filozofia IP: *.lodz.mm.pl 03.04.05, 19:30 Właśnie, to nie jest taki lajtowy kierunek jak mówią, słyszałam, że na UŁ magistra z filozofii robi 20 osób, choć nauke zaczyna 100(na samych dziennych) u mnie po pierwszym semstrze odpadło ponad 50 osób. Mam nadzieje, że będę w tej mniejszości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chanson_de_geste Re: Filozofia IP: *.kv.net.pl 02.04.05, 19:22 Ja zamierzam studiowac filozofie...ale jak ładnie napisze mature za dwa lata ;) Napewno pójde na ten kierunek. Poza tym takie mam zainteresowanie [najbardziej ciekawi mnie chyba jdnak filozofia społeczna, polityczna i dotycząca prawa] :) Jak tylko powiedzialam o czymś takim tacie, to od razu stwierdził, że to bardzo ciekawe ;) I nie sądzę żeby filozofia była dla ludzi 'szpanujących' inteligencją. Żaden kierunek nie gwarantuje dostania potem pracy, dlatego najlepiej studiować to, co się naprawde lubi :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fifi Re: Filozofia IP: w3cache.* / *.2-0.pl 02.04.05, 23:38 Akurat filozofia, wbrew potocznemu przekonaniu, jest kierunkiem bardzo pracodajnym. Filozofia uczy elastyczności myślenia, która pozwala wykonywać sprawnie zadania w bardzo zmiennej sytuacji na rynku. Przy dzisiejszej zmienności rynku żadne studia nie uczą zawodu, a jeśli próbują, to uczą wiedzy, która jeszcze przed ukończeniem studiów się dezaktualizuje. Dlatego poważne firmy zatrudniają nie na podstawie dyplomów, ale własnych testów mierzących zdolność kandydata do adaptowania się do zmiennych zadań. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: b Re: Filozofia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.05, 12:56 ale zes madrosci napisal "Akurat filozofia, wbrew potocznemu przekonaniu, jest kierunkiem bardzo > pracodajnym. " z tego co wiem to absolwenci filozofii przoduja w rankingach na wyksztalconych bezrobotnych "Przy dzisiejszej > zmienności rynku żadne studia nie uczą zawodu, a jeśli próbują, to uczą wiedzy, > > która jeszcze przed ukończeniem studiów się dezaktualizuje' ???? hehe o czym ty piszesz? rozumiem ze polonista , architekt itp swoja wiedze po ukonczeniu studiow moze o kant dupy potluc? "Dlatego poważne > firmy zatrudniają nie na podstawie dyplomów, ale własnych testów mierzących > zdolność kandydata do adaptowania się do zmiennych zadań. " dlatego inteligent po zawodowce najlatwiej zmajdzie prace w dobrej firmie :D Odpowiedz Link Zgłoś
tak_zwany Re: Filozofia 03.04.05, 19:48 Gość portalu: b napisał(a): > z tego co wiem to absolwenci filozofii przoduja w rankingach na wyksztalconych > bezrobotnych Przytocz odpowiednie dane, bo ja znam mówiące coś zupełnie innego. > "Przy dzisiejszej > > zmienności rynku żadne studia nie uczą zawodu, a jeśli próbują, to uczą > wiedzy, > > > > która jeszcze przed ukończeniem studiów się dezaktualizuje' > > ???? hehe o czym ty piszesz? rozumiem ze polonista , architekt itp swoja wiedze > > po ukonczeniu studiow moze o kant dupy potluc? Zdziwiłbyś się ile takiemu architektowi brakuje wiedzy po studiach... Lecz tu chodzi o coś innego - jeśli architekt lub polonista nie znajdą pracy w zawodzie, to tylko najlepsi z tych grup będą w stanie tak się przekwalifikować, aby odnieść naprawdę duży sukces na rynku pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Richelieu* Re: Filozofia IP: *.zyg.brewet.pl 03.04.05, 23:33 Architekta i polonistę łączy jedno, że aby pracować w najbardziej typowym zawodzie dla siebie muszą mieć uprawnienia. Tyle podobieństw. Uprawnienia pedagogiczne dla polonisty (i dla każdego innego zawodu nauczycielskiego, zdobyć jest albo gratisowo hurtem albo za ok. 1,5-2 tys w odrębnej jednostce. Nic prostszego. Sęk w tym, że poloniści niechętnie zostają nauczycielami. Za to architekt z chęcią zostałby projektantem, bo w końcu nie po to wydaje mnóstwo pieniędzy na jedne z najdroższych "darmowych" studiów, aby potem być kimś innym, jednak liczba miejsc w którcyh może praktykować w ramach zdobywania uprawnień jest powalająca na kolana swoją mizernością. Stąd ok. 1/3 studentów architektury faktycznie zostaje architektami, a pozostali zostają najczęściej projektantami wnętrz od zasłonek lub jeśli kogoś interesuje feng-shui lub, czego obawiają się wszyscy, obsługiwaczem auto cada lub co gorsza programów graficznych i pracować jako spec. ds. marketingu. I wychodzi tu, tak_zwany, ta sama opcja co u socjologów. Znać spssa ;) i statisticę. ad) najlepsi do przekwalifikowania. Z całym szacunkiem do filozofii, ale po jakimkolwiek kierunku tylko najlepsi mogą się przekwalifikować. Uważana za najbardziej wąski i nieprzekwalifikowalny kierunek - medycyna - "wydaje" na przykład tłumaczy. Nawet na tym forum jest jeden taki, który skończył medycynę, nigdy w zawodzie nie pracował jeśli nie liczyć kilku książek pediatrycznych, które przetłumaczył. Idąc w drugim kierunku, w stronę wszechstroności, znajoma jest na socjologii i filozofii. Kim będzie jak dorośnie? Zresztą z przekwalifikowywaniem trzeba uważać, bo jeśli ma się za dużo zawodów to w obecnej sytuacji robi to za duże wrażenie na pracodawcy, zaprosi na rozmowę pooglądać sobie delikwenta z tyloma zawodami, sprawdzić czy nie myślał w CV i na tym kończy się Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ineS Re: Filozofia IP: *.lodz.mm.pl 03.04.05, 19:18 ja studiuje filozofie i mało mnie obchodzi, że inni mówią, że ten kierunek nie ma przyszłości, bo przede wszystkim uczy myśleć logicznie,myśleć szeroko i otworzyć swój umysł, dyskutować, tak, żeby nasze było zawsze na wierzchu, mnie sie podoba, jak zdam logike to będę dalej studiować. Jak wszyscy będą chodzić na stosunki międzynarodowe to napewno będzie potem za dużo ludzi po takich studiach, żeby mogli wszyscy znaleźć prace. A tak wogóle, to po jakim kierunku jest teraz od razu praca w Polsce?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: Filozofia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.05, 19:23 po informatyce Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ineS Re: Filozofia IP: *.lodz.mm.pl 03.04.05, 19:28 Nie byłabym taka pewna, wiesz, że jest bezrobocie, a sporo osób idzie na informatykę. Zawsze doświadczenie jest mile widziane, ale jak bez pracy można zdobyć doświdczenie:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chanson_de_geste Re: Filozofia IP: *.kv.net.pl 03.04.05, 20:53 Aż tak trudno jest ze zdawaniem z roku na rok na filozofii ? Trzeba dużo przyswajać materiału ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fifi Re: Filozofia IP: w3cache.* / *.2-0.pl 03.04.05, 22:23 Trudności są różne na różnych uczelniach. Kto chce łatwej filozofii, niech idzie UKSW albo UŚ. Ale z łatwej żadnego pożytku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hiii Re: Filozofia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.05, 23:35 Gość portalu: fifi napisał(a): > Trudności są różne na różnych uczelniach. Kto chce łatwej filozofii, niech > idzie UKSW albo UŚ. Ale z łatwej żadnego pożytku. moje pytania: gdzie studiujesz i co masz wspólnego z filozofią na obydwu tych uniwersytetach? aha, jeszcze: czemu wg Ciebie ze studiowania na uksw i na uś nie ma żadnego pożytku? proszę o poważne potraktowanie pytań i rzeczowe odpowiedzi. Bardzo jestem ciekawa Twojego stanowiska. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hiii hej hej fifi, czekam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.05, 21:53 na rzeczową argumentację - jak na filozofa przystało:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fifi Re: Filozofia IP: 195.150.72.* 05.04.05, 22:31 Na uksw jest słaba kadra. Publikuje w prowincjonalnych czasopismach. Znam tylko jednego absolwenta uksw (a właściwie jeszcze atk, z którego uksw powstało) obecnie pracownika pan, który zalicza się do czołówki filozoficznej kraju. Na uś straszy duch Józefa Bańki, filozoficznego grafomana. Są tam mimo wszystko jaśniejsze punkty: Tokarz (logika), Ślęczka (feminizm), Dembiński (f. starożytna). Jednak nie znam absolwentów uś, którzy odgrywaliby jakąś rolę w środowisku. To nie są argumenty, tylko fakty. Jeśli szukasz dobrej filozofii, sprawdź w internecie, gdzie publikują profesorowie danej uczelni, gdzie robili doktoraty itd. Chętnie odpowiem na pytania szczegółowe, choć nie obiecuję, że szybko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hiii Re: Filozofia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.05, 22:02 Dziękuję za odpowiedź. Mam nadzieję, że nie będziesz mi miała za złe, jeżeli ustosunkuję się do niej polemicznie:) 1. Niestety pominęłaś moje pierwsze , podstawowe pytanie, które brzmiało: "gdzie studiujesz i co masz wspólnego z filozofią na obydwu tych uniwersytetach?" Brak odpowiedzi utwierdza mnie w przekonaniu, że łączy Cię niewiele, pewnie wyłącznie zasłyszane opinie. Niestety Twój post opiera się na argumentacji "znam", "nie znam". Przyznasz, że nie są to zbyt rzetelne źródła informacji. To, czy o czymś słyszałaś czy też nie, to nie znaczy jeszcze, że coś ma miejsce (albo też nie). 2. Wymieniasz kilka nazwisk, w sumie trudno powiedzieć, jakim kierujesz się kluczem w ich doborze. Znalazłabym na tych uczelniach znacznie większą ilość świetnych wykładowców i rzetelnych naukowców, nie chodzi jednak przecież o to, żeby licytować się ilością nazwisk, które każda z nas zna, zresztą, jak chcę wykazać w punkcie trzecim, nie to jest przedmiotem dyskusji. 3. W ogóle nie rozróżniasz kwestii stanu badań na uczelni i poziomu kształcenia studentów. Pierwsze nie jest w ogóle przedmiotem dyskusji, choć polemizowałabym z Twoim zdaniem o marnej jakości publikacji pracowników naukowych uś i uksw, czy też wychowanków tych uczelni. Pomijam w ogóle kwestię, że prawdopodobnie o kilku świetnych badaczach nie słyszałaś, co nie znaczy, że nie istnieją... W tej dyskusji punktem wyjścia było pytanie ucznia, który chce studiować filozofię, zatem pyta o poziom kształcenia. Rzecz jasna jest to związane ze stanem badań, pozycją i dorobkiem pracowników. Ale trudno tu mówić o prostym przełożeniu. Super autorytet w jakiejś dziedzinie może być zupełnie nieosiągalny dla studentów. Albo niekomunikatywny, nie umiejący zupełnie przekazać swej wiedzy. I na odwrót: ktoś, kogo nie znasz (czyli, stosując Twoją kategorię ocen - ktoś, kto nic nie znaczy w swej dziedzinie) może byc świetnym dydaktykiem, mającym dużą wiedzę i wiele pasji. Dlatego moja teza (i tego dotyczyło pierwsze pytanie) brzmi: jeżeli nie studiowałaś na jakimś uniwersytecie, nie wypowiadaj kategorycznych sądów o jego poziomie, bo najprawdopodobniej kierujesz się zasłyszanymi, obiegowymi opiniami, które mogą mieć coś wspólnego z prawdą ale też wcale nie muszą. 4. Jak powiedziałam, podstawową kwestią jest tu poziom kształcenia. Jego wyraźne odbicie widoczne jest na przykład na konferencjach studenckich. Gdybyś brała w takich udział, wiedziałabyś, których uniwersyetetów studenci wypadają dobrze, którzy kiepsko. Na takich imprezach nikt nikogo nie traktuje ulgowo. Doskonale tu widać przygotowanie merytoryczne. W kilku takich konferencjach brałam udział. I zapewniam, że to nie studenci wymienionych przez Ciebie uczelni wypadają najsłabiej (wręcz zupełnie odwrotnie). 5. Osoba nie studiująca na uś nie może mieć pojęcia o tym, jaką faktycznie rolę odgrywa tam recentywizm (odnośnie J. Bańki: jego duch nie może tam straszyć, z tego, co mi wiadomo, on czuje się całkiem nieźle...), jakie ma znaczenie i jak traktują ten system pracownicy, studenci. pozdrawiam:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fifi Re: Filozofia IP: 195.150.72.* 07.04.05, 23:50 Gość portalu: hiii napisał(a): > Dziękuję za odpowiedź. Mam nadzieję, że nie będziesz mi miała za złe, jeżeli > ustosunkuję się do niej polemicznie:) > > 1. Niestety pominęłaś moje pierwsze , podstawowe pytanie, które > brzmiało: "gdzie studiujesz i co masz wspólnego z filozofią na obydwu tych > uniwersytetach?" Pominąłem, bo pragnę zachować incognito. > Brak odpowiedzi utwierdza mnie w przekonaniu, że łączy Cię > niewiele, pewnie wyłącznie zasłyszane opinie. To ja wydaję opinie. > Niestety Twój post opiera się na > argumentacji "znam", "nie znam". To nie jest argumentacja. Napisałem o tym, kogo znam, a kogo nie znam - to nie są, jak piszesz "zasłyszane opinie", lecz MOJE opinie o tych, kogo znam. > Przyznasz, że nie są to zbyt rzetelne źródła Masz prawo nie wierzyć źródłom anonimowym, a ja mam prawo zachować incognito. Ty jednak możesz zbadać wiarygodność MOICH opinii konfrontując je z innymi źródłami. Np. zobacz ranking Rzeczpospolitej, pozycja "moc naukowa" uksw. Jest ona najwyższa w Polsce, o wiele wyższa od "mocy" uj, uw i całej reszty. Jest ona miarą stosunku liczby awansów naukowych do liczebności samodzielnej kadry. Znaczy to, że uksw ma najwyższą wydajność w produkcji doktorów. A teraz pomyśl o związku między ilością a jakością. Oczywiście, możesz powiedzieć, że stereotyp może okazać się w tym szczególnym przypadku fałszywy. Jednak, jak napisałem przedtem, w dziedzinie filozofii znam tylko jeden wartościowy "produkt" tej uczelni. Rzecz jasna, mogę czegoś nie wiedzieć. Jeśli znasz więcej wybitnych doktorów uksw czy uś, to mnie poinformuj. > informacji. To, czy o czymś słyszałaś czy też nie, to nie znaczy jeszcze, że > coś ma miejsce (albo też nie). Powtarzam: nie piszę o tym, co słyszałem, lecz o tym, co wiem. > 2. Wymieniasz kilka nazwisk, w sumie trudno powiedzieć, jakim kierujesz się > kluczem w ich doborze. Własną opinią. > Znalazłabym na tych uczelniach znacznie większą ilość > świetnych wykładowców i rzetelnych naukowców, nie chodzi jednak przecież o to, > żeby licytować się ilością nazwisk, Jeśli czegoś nie wiem, chętnie się dowiem. > 3. W ogóle nie rozróżniasz kwestii stanu badań na uczelni i poziomu kształcenia > > studentów. Rozróżniam, ale wiem, że między jednym i drugim jest duża korelacja. Poza tym słyszałem parę mętnych i durnych wykładów na uksw i parę durnych wypowiedzi konferencyjnych profesorów uś. Pierwsze nie jest w ogóle przedmiotem dyskusji, choć polemizowałabym > > z Twoim zdaniem o marnej jakości publikacji pracowników naukowych uś i uksw, > czy też wychowanków tych uczelni. No to polemizuj. Ja nie czytałem nic dobrego, prócz autorów, których wymieniłem. Za to czytałem i recenzowałem różne głupstwa. Jeśli coś przeoczyłem coś wartościowego, daj mi znać. Pomijam w ogóle kwestię, że prawdopodobnie o > kilku świetnych badaczach nie słyszałaś, co nie znaczy, że nie istnieją... Daj usłyszeć. Domagasz się rzeczowych wiadomości, i je dostajesz, a sama posługujesz się gołosłowiem > W tej dyskusji punktem wyjścia było pytanie ucznia, który chce studiować > filozofię, zatem pyta o poziom kształcenia. Rzecz jasna jest to związane ze > stanem badań, pozycją i dorobkiem pracowników. Ale trudno tu mówić o prostym > przełożeniu. Super autorytet w jakiejś dziedzinie może być zupełnie > nieosiągalny dla studentów. Albo niekomunikatywny, nie umiejący zupełnie > przekazać swej wiedzy. I na odwrót: ktoś, kogo nie znasz (czyli, stosując Twoją > > kategorię ocen - ktoś, kto nic nie znaczy w swej dziedzinie) może byc świetnym > dydaktykiem, mającym dużą wiedzę i wiele pasji. Owszem, zdarzają się takie wypadki, ale są rzadkie. Dlatego moja teza (i tego > dotyczyło pierwsze pytanie) brzmi: jeżeli nie studiowałaś na jakimś > uniwersytecie, nie wypowiadaj kategorycznych sądów o jego poziomie, bo > najprawdopodobniej kierujesz się zasłyszanymi, obiegowymi opiniami, które mogą > mieć coś wspólnego z prawdą ale też wcale nie muszą. Powtarzam: to ja wydaję opinie. Znam wiele uniwersytetów, a nie, jak większość studentów, tylko jeden. > 4. Jak powiedziałam, podstawową kwestią jest tu poziom kształcenia. Jego > wyraźne odbicie widoczne jest na przykład na konferencjach studenckich. Gdybyś > brała w takich udział, wiedziałabyś, których uniwersyetetów studenci wypadają > dobrze, którzy kiepsko. Na takich imprezach nikt nikogo nie traktuje ulgowo. > Doskonale tu widać przygotowanie merytoryczne. W kilku takich konferencjach > brałam udział. I zapewniam, że to nie studenci wymienionych przez Ciebie > uczelni wypadają najsłabiej (wręcz zupełnie odwrotnie). Owszem, słyszałem głupstwa studentów uś i uksw. A kto, Twoim zdaniem, wypada gorzej od nich? > 5. Osoba nie studiująca na uś nie może mieć pojęcia o tym, jaką faktycznie rolę > > odgrywa tam recentywizm (odnośnie J. Bańki: jego duch nie może tam straszyć, z > tego, co mi wiadomo, on czuje się całkiem nieźle...), jakie ma znaczenie i jak > traktują ten system pracownicy, studenci. Owszem, tego nie wiem dokładnie, a tylko się domyślam, łącząc ze sobą znane mi fakty: pozycję Bańki we władzach uś, jakość jego prac, pozycję naukową pracowników i absolwentów uś w środowisku i różne głupstwa, które słyszałem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ineS Re: Filozofia IP: *.lodz.mm.pl 03.04.05, 23:23 Materiału nie jest tak dużo, trzeba sporo czytać, ale najgorsza, dla humanistycznych umysłów, które na filozofie przyszły z myślą " nigdy więcej przedmiotów ścisłych" jak ja:-) jest logika i to właśnie z niej wiele osób "pada". Podoba mi się historia filozofii i łacina, można było też wziąść greke, ale wole ją wziść w zeszłym roku. Przedamoity jakie są na I roku to: historia filozofii(zajecia i wykłady), logika ogólna(zajęcia i wykłady), Wprowadzenie do fizlofoii(zajęcia tylko w I semestrze), lektorat z łaciny i angielskiego i ewentualnie z greki. Ale zobaczymy jak będzie, ja jestem dopiero na pierwszym roku . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chanson_de_geste Re: Filozofia IP: *.kv.net.pl 04.04.05, 06:33 I tak nieźle z tą logiką - to z matematyki idzie mi najlepiej ;) A czy na stronie UJ nie pisało gdzieś, że na filozofii można dobrać sobie [zamiast łąciny lub greki] hebrajski i sanskrypt ? Ktoś coś wie na ten temat ? Dużo jest zajęć w ciągu dnia ? I bardzo dobrze, że trzeba dużo czytać ;p ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Certhia Filozofia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 12:42 Moi znajomi studiują filozofię. Mój facet skończył filozofię. Jego matka skończyła filozofię i pedagogikę specjalną. Sama od czasów podstawówki interesuję się filozofią i gdyby zaszła taka potrzeba (nie zdałabym na inny wymarzony kierunek) studiowałabym filozofię z elementami kulturoznawstwa. Rasumując uważam że to jeden z najciekawszych propozycji dla młodego człowieka chcącego rozwijać swoje zainteresowania,dążącego do poszerzania swoich horyzontów zarówno myślowych jak i poznawczych oraz mającego otwarty umysł. Kiedyś od studenta i późniejszego magistra oczekiwało sie znajomości i umiejętności dosłownie wszystkiego.Student prawa musiał umieć (i mieć dumę schowaną do kieszeni) sprzątać ulice, polonista wbijać gwoździe i podłączyć prąd w budynku. Ludzie wykształceni w poprzednich latach sa bardziej elastyczni i potrafią więcej niż niejeden dzisiejszy magister wąskiej dziedziny nauki. Najlepiej skwitowała to pani z "Najsłabszego ogniwa" mówiąc do magistra historii ze spec.historia wynalazków XIX i XXw: "To,że jesteś specjalistą z tak wąskiej dziedziny nie uprawnia Cie do kompletnej niewiedzy kto był 1 królem Polski lub kiedy nastał drugi rozbiór Polski!!" I ja się pod tym odpisuję każdą ręką z osobna! Filozofia jest kierunkiem dla osób ciekawych świata i gotowych w przyszłości zainwestować trochę w dalsze kształcenie w wąskiej specjalizacji z róznego zakresu.Jeśli ktoś zarzuca filozofom ich późniejszego, rzekomego bezrobocia, niech poczyta o czymś takim jak specjalistyczne kursy lub dodatkowe studia 4/5 semestrale. Mając swobodę myślenia i fach w ręku czegoż chcieć więcej? Poza ofertami pracy oczywiście.. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja a filozof?;) IP: *.infinity.net.pl / *.z.infinity.net.pl 14.05.05, 13:47 jacy ludzie studiuja filozofie?Mądrzejsi niz gdzie indziej czy to tylko zludzenie przez nich formowane?Jakie kobiety podobaja sie filozofom?Takie generalnie jak wszystkim najchetniej czy lubia cos wiecej? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fifi Re: a filozof?;) IP: w3cache.* / *.2-0.pl 14.05.05, 23:03 Filozofię studiują ludzie, którzy lubią rozważać różne zagadnienia z różnych stron. Ich ulubionym zwrotem jest "z drugiej strony". Czy są mądrzejsi od innych, tego nie wiadomo. Za to na pewno bardziej od innych pożądają mądrości. Inteligencją, średnio rzecz biorąc, ustępują studentom fizyki, ale górują nad studentami pedagogiki. Podobają się im kobiety inteligentne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: spóźniona Re: Filozofia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.05, 15:56 Żaden kierunek mi nie odpowiadał, nie wiedziałam na jakie studia się zdecydować, nie poszłam na żadne... - teraz jestem pewna, że to jest jedyny kierunek który mi odpowiada. Właściwie od dłuższego czasu byłam o tym przekonana, ale z uporem maniaka postanowiłam szukać sobie "porządnego" zajęcia i "porządnej" szkoły. Ale jestem zdruzgotana... Nic mi nie odpowiada, wszędzie czuję jakiś niedosyt, pustkę straszną, czegokolwiek bym nie próbowała - nie pasuje mi, albo po prostu czegoś brakuje. I teraz tak: CEW za miesiąc, maturę zdałam 2 lata temu, rzuciłam się na książi o tej tematyce jakieś 2 tygodnie temu (w tym oczywiście 4 pozycje do egzaminu...), ale na pewno powinnam mieć jkieś więsze przygotowanie. Czy ja mam szanse zdążyć przygotować się do egzaminów w ciągu miesiąca w takim stopniu, żeby się dostać??? To nie jest tak, że interesowałam się tym od dłuższego czasu zgłębiając literaturę itd., ale kilka miesięcy temu zdałam sobie sprawę, że właściwie to filozofuję całe życie i czuję się w tym "jak ryba w wodzie". Ale zostało mi baaardzo mało czasu... Co o tym sądzicie? Ile może być osób na miejsce na UW? Nic z tego chyba... Ale ja się "starzeję" - niedlugo będzie za późno... Nie wiem... Odpowiedz Link Zgłoś
goha2 Re: Filozofia 28.05.05, 21:11 Dajesz Kobieto! Spręż się, przysiądź, zmobilizuj, odstaw wszystko co Cię rozprasza i idź na całość! Umysł otwarty jest tego warty :) osobiście - też mi został miesiąc do przygotowania się - od prawie podstaw. i dobrze, że Cię czytam - bo chyba miewam podobne rozterki. Dajemy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania19-86 Re: Filozofia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.05, 12:36 Filozofia to dla mnie wymarzony kierunek, na ktory wybieram sie jeszcze w tym roku(oczywiscie jak zdam matutre) Ale mam do was pyatnie: coi obowiazuje na rozmowie kwalifikacyjnej oprocz listy ektur? co sobie powtarzac, czy uczycie sie historii filozofii? Prosze odpwoiedzicie, bo zostal mi tylko miesiac i to jest chyab za malo... pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: julka Re: Filozofia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.05, 12:50 Na filozofię zawsze jest mało chętnych, tak 4 osoby na miejsce. Dostanie się na te studia dla przeciętnie inteligentnego człwoieka nie jest niczym trudnym. Gorzej z utrzymaniem się na tym kierunku. Filozofia nie jest prosta do studiowania, to są studia dla nielicznych. Czy ludzie na tym kierunku są mądrzejsi czy głupsi od innych? Tacy sami, są i mądrzy, i głupi. Nie zgodzę się z tym porównaniem do studentów fizyki i pedagogiki. Jeśli mówimy o UW, to jest całkiem odwrotnie :] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: spóźnoina Re: Filozofia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.05, 16:10 dzięki za słówka otuchy, ale JA SIĘ POWINNAM UCZYĆ, ALE SIĘ NIE UCZĘ DO EGZAMINÓW!!! Bo zamiast się uczyć to się denerwuję że zostało tak mało czasu... A ja w międzyczasie jeszcze inną szkołę kończę (która tak nawiasem mówiąc mi się nie podoba, ale podobno jest stosunkowo "pracodajna") i boję się że zawalę to wszystko... Starą maturę zdawałam więc muszę 2 przedmioty... I znowu się na niczym skupić nie mogę... - strasznie mną szarpie... JAK SIĘ ZMOBILIZOWAĆ???!!! Odpowiedz Link Zgłoś
goha2 Re: Filozofia 08.06.05, 01:21 spokój, równowaga, cóż więcej. z szamotaniną daleko nie zajdziesz, w każdej sytuacji życiowej. to być może dla Ciebie próba, podejdź z rozsądkiem. jeśli przestaniesz się denerwować, a skupisz na faktycznym, najlepiej planowym, przyswajaniu wymaganych informacji, to jesteś w stanie wiele zrobić, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: myśląca trzcina Re: Filozofia IP: *.kv.net.pl 29.05.05, 16:52 "Dostanie się na te studia dla przeciętnie inteligentnego człwoieka nie jest niczym trudnym." <=napisała julka Najwięcej udziela się ten, co ma najmniejsze pojęcie o temacie. Widziałaś w ogóle testy na filozofię ? Nie chodzi mi o to, że te studia są dla 'nadprzeciętnych' ludzi, ale przeciętny człowiek się tam tak łatwo nie dostanie. Poza tym nie podoba mi się to, jak inni postrzegają kierunek jakim jest filozofia. Wszyscy myślą, że pójdziesz sobie na filozofię, przesiedzisz 5 lat na wykładach udająć, że 24 godziny na dobę używasz szarych komórek. Raz znajomy opowiadał, że na UW (być może był to inny uniwersytet, nie pamiętam) przyjęto 100 osób. Po 5 latach do pracy magisterskiej przystąpiło jakieś 20 osób. A to dlatego, że sporo osób nie radziło sobie na studiach (zbyt dużo nauki, materiału), bo większość ludzi składających papiery na filozofię myślało, że tak sobie przesiedzi na tym kierunku nic nie robiąc => czyli od razu przyszli tam z nastawieniem, że na filozofii nie robi się nic! (co jest zupełną nieprawdą!). Na filozofię powinni iść tylko ci ludzie, którzy naprawdę się tym interesują. Niektórzy idą tam od tak, dostając się przez przypadek, a z koleji zajmując miejsca osobom, którym się one naprawdę należą. Odpowiedz Link Zgłoś
spin_oa Re: Filozofia 29.05.05, 18:16 filozofia nie jest az tak bardzo selektywna,choc moze sporo sie w tej kwestii zmienilo-skonczylam pare lat temu filozofie na UW+drugi kierunek zatem nie mam najswiezszych wiadomosci. nie czulam,ze studia są dla ponadprzecietnych.nikt tez tak nie odbieral tego kierunku,choc rozni ludzie sie zdarzali.zgodze sie,ze łatwo było wyleciec-jak i na kazdym kierunku,ktory wymaga zdobycia konkretnej ilosci wiedzy. co do specyfiki studiowania-nie jest ciezko,ja trafilam na niektorych wykładowców bardzo przystępnych i pasjonatów-az miło było dyskutowac czy wymieniac sie ksiazkami.logika i elementy matematyki sa,choc minimalne.nie sprawiają jednak duzej trudnosci(ja skonczylam tez rownolegle fizyke). studia ciekawe,rozwijające i wbrew pozorom nie 'lanie wody'. pozdrawiam,trafnej decyzji Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fifi Re: Filozofia IP: w3cache.* / *.2-0.pl 09.06.05, 12:34 Na różnych uczelniach filozofia jest w różnym stopniu selektywna. Myślę, że średnio jest mniej selektywna od fizyki a o wiele bardziej selektywna od np. pedagogiki. Masz rację, że nie jest to kierunek dla ponadprzeciętnych w tym sensie, że trudniej się jest na filozofii utrzymać niż np. na fizyce czy matematyce. Nie jest trudniej. Ale jest to kierunek dla ponadprzeciętnych w tym sensie, że daje im dobrą okazję do rozwoju. (Fizyka też, a pedagogika nie). Odpowiedz Link Zgłoś
goha2 Re: Filozofia 11.06.05, 20:32 mam coś na potwierdzenie Twojej teorii odnośnie poziomu studentów Pedagogiki. otóż, robię teraz testy umiejętności studiowania (TUS) z egzaminów UJ z poprzednich lat (przygotowawczo) i mam tam takie tabele pozwalające analizować wyniki - na tle innych studentów (wszystkich z danego roku w postępowaniu rekrutacyjnym). rzecz jest taka: TUS na wszystkie kierunki Wydziału Filozoficznego rokrocznie jest ten sam. tj. kandydaci na Filozofię i Religioznawstwo w danych roku zdają ten sam test co ci na Psychologię, Socjologię czy Pedagogikę. i owe tabele z wynikami są stworzone dwie: dla Pedagogiki oraz dla "4 pozostałych kierunków" - osobno. kandydaci na Pedagogikę są przeciętnie o 6-9 pkt (na przykładowo test maks. 100 pkt) w plecy za kandydatami "4 pozostałych kierunków" (różnie w zależności od "rocznika", więc i poziomu, testu, ale zawsze o parę punktów do tyłu. zresztą sam fakt stworzenia odrębnej tabeli wyników wiele sugeruje). można poza tym wnioskować, jako że w testach tych wpływ inteligencji na ich wyniki jest ogromny, że studenci filo, psycho, socjo i religio mają podobne uwarunkowania intelektualne. inna sprawa, że należy pamiętać o specyfice TUSów - badają one pod kontem konkretnego typu studiów. Odpowiedz Link Zgłoś
spin_oa Re: Filozofia 11.06.05, 20:46 w pracy w ramach zajec ze studentami pedagogiki i fizyki ci pierwsi wypadali slabiej,choc moze trafilam na slabszy rocznik(tego wykluczyc nie moge).to prawda odnosnie rozwoju, czasem mam wrazenie,ze 'startowy' potencjal mlodego czlowieka zaprzepaszczony zostal przez malo ambitne i podporzadkowane niskiemu poziomowi wymagania i cele. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bartek Re: Filozofia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.05, 22:59 Filozofia to znakomity kierunek. Uczy myslenia. Jak bedziesz dobry/a to zatrudnia Cie w PR-e czy innym marketingu zybciej po filozofii niz po jakims kierunkowym wyksztalceniu. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wieniu Re: Filozofia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.05, 00:50 filozofia jest git! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yyy Re: Filozofia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.05, 18:49 Ja zdaje na filozofie za 10 dni zaczynam. Ale sie okropnie boje!!! I ciągle brakuje mi 1 książki... :(( Ale filozofia jest SUPER!!! (Jkkolwiek to brzmi...) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Chojrak Re: Filozofia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.05, 12:09 Tak. Wszyscy mi brzęczą nad uchem - 'nie idź na filozofię', 'zmarnujesz się', 'nei będziesz miał pracy', itp. A ja myślę, że filozofia to świetny kierunek, który pozwoli mi się rozwinąć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: -_- Re: Filozofia IP: *.kv.net.pl 14.06.05, 14:35 Żaden kierunek obecnie nie gwarantuje znalezienia pracy (tym bardziej chyba we własnym zawodzie...)... Więc najlepiej iść i studiować to, co się najbardziej lubi (w tym wypadku filozofie np. ;))... ...a potem się dopiero marwtić :) Chociaż podobno jakieś tam sondaże na Skandynawii wykazały, że wśród absolwentów filozofii jest najmniejsze bezrobocie (może dlatego, że mało uczęszczany jest to kierunek ;))... Poza tym na stronie Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego (albo tym podobnej stronce jakiejś agencji rządowej) pisze, że bardzo chętnie mile widziani są absolwenci filozofii :) Praca rządowa jest dobrze płatna :> Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka199 Re: Filozofia 21.07.05, 16:56 Nie przejmuj sie!! ja mam zamiar studiowac filozofie na UWM w Olsztynie,wiec bedziesz mial bratnia dusze.:) Trzymaj sie Odpowiedz Link Zgłoś