wisienka87
24.09.05, 18:01
hejka :) wybaczcie, że zaczynam nowy wątek, bo może o tym, co jest moim
problemem, już gdzieś było, ale leniwa jestem i szukać mi się nie chce ;P
mam pytanie do starszych "misiów" - ile godzin zajęć macie tygodniowo (tak
średnio)? ja, widząc harmonogram samego tylko religioznawstwa, doszlam do
wniosku, że nie starczy mi czasu na życie jeśli wybralabym wszystko, co mi
się podoba ;P (a są jeszcze inne kierunki przecież) więc jak to w praktyce
wygląda? (przeraziło mnie też to, że każdy wykład czy ćwiczenia to 1,5 h.....
masakra, zgon po połowie tego czasu :D)
i tu kolejna wątpliwość (sorki, ale jestem niedoświadczona i nie wiem
podstawowych rzeczy ;) - jeśli są wykłady i ćwiczenia z danego przedmiotu,
np. z etyki na religioznawstwie, z tą samą osobą prowadzącą (albo i nie :),
to co ja mam wybrać? jedno i drugie? kto lub co decyduje o tym, czy chodzę na
wykłady, ćwiczenia czy to i to?
i trzecia kwestia - dla ludzi z UJ - chciałam wybrać prof. Zarębiankę jako
swoją tutorkę ale miła pani z sekretariatu ostrzegła mnie, że kobieta jest
może dobrym naukowcem (tak w ogóle to przypadły mi do gustu jej
zainteresowania z pogranicza literatury współczesnej, religioznawstwa,
filozofii personalizmu itd.), ale pierwszorocznemu, zagubionemu "misiowi"
raczej nie pomoże :) więc chcialam zapytać, co sądzicie? lepiej wziąć kogoś,
kto ma inne ukierunkowanie naukowe, ale może wziąć pod swoje opiekuńcze
skrzydła, czy raczej próbować jeszcze z prof. Zarębianką?
sorki, że tak sie rozpisałam, licze na jakiś oddźwięk z waszej strony i
przesylam buziaki - a krakusom do zobaczonka za tydzień :*
--------kasiorek------