Dodaj do ulubionych

Los singla w życiu społecznym

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.06, 02:05
Jestem singlem i jest mi z tym dobrze. Uważam, że na wszystko przychodzi czas i nie wszystko w życiu można mieć od razu. Społeczeństwo jednak żyje jeszcze naprawdopodobniej w stereotypowym systemie i uważa, że nie należy w wieku studenckim być samemu. Przynajmniej ja mam takie wrażenie.
Jak inni single radzą sobie z presja otoczenia?
Obserwuj wątek
    • Gość: malusia Re: Los singla w życiu społecznym IP: *.23.11.tuwien.teleweb.at 27.02.06, 08:05
      moje otoczenie juz nie wywiera presji,bo jeszcze nigdy nikogo nie mialam,mimo ze
      swoje lata mam (22;)
      po prostu rodzice to juz mnie nawet nie pytaja kiedy sobie kogos znajde (jak to
      kiedys mieli w zwyczaju)
      pogodzili sie z faktem, ze nigdy ;)
      a mnie z tym dobrze (wygodnie)
      • Gość: altair84 Re: Los singla w życiu społecznym IP: *.net128.okay.pl 27.02.06, 10:41
        Też mam 22 lata i za bardzo się nie rozglądam za chłopakami. Nie lubię imprez,
        dyskotek, chodzenia po lokalach, więc większość facetów i tak nie miałaby ze
        mnie pożytku ;-) Kiedyś ( w liceum )wstydziłam się przyznać przed koleżankami i
        udawałam, że kogoś mam. Teraz podchodzę do sprawy na luzie, po prostu jestem
        oryginalna. Odkąd przestałam traktować bycie singlem jako wadę i nabrałam
        pewności siebie w tym temacie, zauważyłam, że inni nie robią z tego żadnych
        problemów.
        Wystarczy silny charakter, parę rzeczowych argumentów i powinno być OK.
        • Gość: tatjanaaa Re: Los singla w życiu społecznym IP: *.univ.szczecin.pl / *.univ.szczecin.pl 27.02.06, 10:50
          Szczerze mowiac nie spotkalam sie raczej z "szykanowaniem" singli, wydaje mi
          sie czasami ze jest nawet inaczej : czy zdarzylo wam sie poznawac ludzi (plci
          przeciwnej)milo rozmawiac ale kiedy nagle osoba taka dowiaduje sie ze kogos
          masz to okazuje sie zee ona wlasnie sie tak naprawde gdzies spieszy itp itd. i
          to koniec znajomosci? Czy ludzie naprawde mysla ze ajk jest sie zajetym to nie
          mozna sie bawic, porozmawiac czy cokolwiek innego robic? Czy my musimy
          znajdowac sobie znajomych tylko wsrod par?
    • Gość: longplay Re: Los singla w życiu społecznym IP: *.net.pl 27.02.06, 16:29
      Jakoś sobie radzę (żyjąc w ciągłym stresie). Też jestem zdania, że nie trzeba
      robić nic na siłę i nie wiązać się z kimś, bo "już najwyższy czas" i
      bo "przyszła pora". Wszystko przyjdzie samo, w najodpowiedniejszym z możliwych
      momencie, takie jest moje zdanie na ten temat, w takie coś właśnie teraz
      wierzę. Teraz, kiedy jestem singlem. Imprez nie lubię, palenia papierosów nie
      lubię, chodzenia po lokalach też nie uskuteczniam. Jestem typem aspołecznym i
      jest mi z tym dobrze.
      • Gość: longplay Re: Los singla w życiu społecznym IP: *.net.pl 27.02.06, 16:41
        Zamiast "nie wiązać" powinienem był chyba napisać samo "wiązać", albo
        ewentualnie "nie trzeba wiązać". Wtedy zdanie miałoby sens taki, jaki
        zamierzałem, żeby miało.
    • Gość: aeternus13 Re: Los singla w życiu społecznym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.06, 17:36
      to ja już zaczynałam muyśleć ze ze mną coś nie tak skoro mam już 22 latka i
      nikogo nie mam.... a tu znajduje taki temat, az mi się humor poprawił ze nie
      jestem sama w byciu samą:)
    • Gość: Andersena Re: Los singla w życiu społecznym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.06, 18:17
      Musisz mieszkać na strasznym zadupiu, skoro społeczeństwo wywiera na Ciebie
      presję...
      • Gość: jaszczur Re: Los singla w życiu społecznym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.06, 18:42
        a Ty ghdzie mieszkasz, na innej planecie???
    • Gość: Ender Re: Los singla w życiu społecznym IP: *.sds.uw.edu.pl / *.sds.uw.edu.pl 27.02.06, 19:23

      A jeszcze cięższy jest los singla który jest zakochany.....może tylko
      wzdychać....
    • Gość: lili Re: Los singla w życiu społecznym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.06, 19:40
      Jestem singlem z wyboru, poprostu nie spotakałam jeszcze TEJ osoby. I nie jest to może presja otoczenia, ale wiadomo jak to jest, kiedy jest się w grupie, w której kazdy na ogół juz kogoś ma i się o tym mówi, a przy prawie każdej takiej okazji poruszany jest temat, że ja jestem sama, że powinnam sobie kogos znaleść (po części może dla żartu niż na poważnie się o tym mówi, ale już sam fakt, że sie mówi). Kilka osób juz wspomniało, że mnie z kimś "wyswata", co mnie bardzo denerwuje. Tak poza tym, to fajnie że nie jestem sama (jako singiel):)
    • Gość: Richelieu* Singiel to dawniej stara panna/kawaler IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.06, 19:48
      to tak na marginesie Waszych deliberacji. A wiecie ile wynosił wiek
      przechodzenia w wiek staropanieństwa i wiek starokawalerstwa. W
      największych "dziurach zabitych dechami" ten wiek to ok. 25. Piętno
      ćwierćwiecza ciągnie się do dzisiaj.
      • Gość: Richelieu* Re: Singiel to dawniej stara panna/kawaler IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.06, 21:05
        to widać bardziej modne słowo niż możnaby się spodziewać. Młodzież z uporem
        maniaka nazywa siebie singlami ;) Singlem mogę być ja, stara baba, 30 lat temu
        nazwana starą, zasuszoną panną, hehe, a nie Wy, kurczątka. Wy jesteście po
        prostu ludźmi bez sympatii.
    • Gość: Kaja Re: Los singla w życiu społecznym IP: *.ssnet.pl 27.02.06, 20:10
      Trochę mnie śmieszy jak czytam, że ktoś tam ma (aż) 22 lata i pisze że już
      nigdy sobie nikogo nie znajdzie. Sorry ale 22 lata to jeszcze chyba nie jest
      taka straszna starość. W ogóle to czas na cieszenie sie życiem a nie szukanie
      (na siłę) dziewczyny/faceta. W ogóle z tą presja otoczenia to też trochę bez
      sensu. Ludzie mają własne problemy i chyba az tak dużo nie myślą o tym , że ktoś
      tam nie ma partnera. Tzn wiem, że takie hasła moga sie pojawiać, ale na pewno
      nie należy sie nimi przejmować. W ogóle ja nie wiem, kto ustalił, ze do 20 roku
      życia trzeba już kogoś mieć. Moja babcia wyszła za mąż mając 17 lat, ale to było
      70 lat temu i wtedy za stara pannę uwazano by ją pewnie w wieku 20 lat. Teraz
      chyba dużo sie zmieniło, ale jak widać nie mentalnośc ludzi.
      Mam pełno ładnych i inteligentnych kolezanek, które faceta nie mają i jakos nie
      czuja sie przez to gorsze od tych które mają. Naprawdęna wszystko przychodzi
      czas, a jak komuś jest ogólnie dobrze samemu to po co ma sie na siłę pakowac w
      jakieś zwiazki tylko po to, zeby otoczenie zauważyło, ze już nie jest sam.
    • Gość: kredka Re: Los singla w życiu społecznym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.06, 20:21
      czasem (jako singiel) mysle, ze takie mowienie sobie, ze los singla nie
      przeszkadza jest w pewnym stopniu oszukiwaniem siebie.... ja na przykład jestem
      sama i nie ukrywam, ze wcale nie jest mi tak dobrze, probuje sobie mowic, ze tak
      zyje wiele osob, ale w wieku, w jakim jestem (20) ludzie raczej - przynajmniej w
      moim srodowisku - spedzaja czas raczej z druga polowa, a nie w szerokim gronie.
      moze inna sytuacja jest wtedy, kiedy ktos ma przyjaciela - ja niestety nie mam
      ..owszem sporo znajomych, ale mi jako singlowi potrzeba tez kogos blizej...tak
      wiec z mojego punktu widzenia single nie odczuwaja jakiejs presji, po prostu sa
      weylaczeni z pewnych tematow, rowniez wyjsc (nie lubie na trzeciego)...a nie
      kazdy singiel to osoba aspoleczna - ja na przyklad chetnie chodzilabym do pubow,
      dyskotek, na koncerty....ale z kim?
      • Gość: z. Re: Los singla w życiu społecznym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.06, 21:12
        Też uważam,że nic na siłe ale często gdzieś tak na 4,5 r.co niektóre koleżanki
        ze strachu,że już studia się kończą , a tu one same ,bez faceta na siłę
        zaczynaja poszukiwania ,trochę mnie to śmieszy ale cóż ich wybór..,myślę,że
        społeczeństwo gorzej odnosi sie do samotnych kobiet bliżej30-tki i po.U nas
        przeważa taki pogląd ,nieważne jaki byle był,tzn.,że z nią wszystko w porządku
        jeśli ma męża/faceta .Nie każdy też uwielbia zadymione dyskoteki z podpitymi
        facetami ,którzy myśla raczej o znajomości na jedną noc niż o trwalszym
        związku.....
        • Gość: również singiel Re: Los singla w życiu społecznym IP: *.tychy.msk.pl 27.02.06, 21:30
          ha, faktycznie ten temat poprawil mi humor-wlasnie wrocilam ze spotkania ze
          znajomymi ze studiow i co...nie obylo sie bez zdan "a moja dziewczyna" a raczej
          czesciej "a moj jacus, a moj misiek a moj srisiek itp" no i oczywiscie kazdy
          sie dziwi czemu ja nie posiadam takowego cuda jakim jest facet :P bo przeciez
          brzydka nie jestem(nie zebym byla skromna ;p glupia tez nie hehe-uwaga!! nie
          popadam w samouwielbienie :> ) a tak powaznie to mysle ze jesli my sie z tym
          dobrze czujemy ze jestesmy sami to nie powinno nas obchodzic co inni na temat
          sadza!grunt to zycie w zgodzie ze soba i czuc sie w swojej skorze dobrze a NIE
          zyc dla innych! i zeby mnie tu nie posadzono o egoizm- bron Boze! i to prawda
          co pisza niektorzy o mentalnosci malych miejscowosci...łooo! znam takich ludzi-
          no i faktycznie sa nieco w szoku ze mozna byc samemu w wieku 20 lat! toż to
          skandal drodzy panstwo! :P pozdrawiam goraco!!

          P.S.
          odpowiedni facet sam keidys wpadnie w moje rece :))
    • spin_spin_sugar Re: Los singla w życiu społecznym 28.02.06, 05:35
      życie singla nie jest złe jeśli ma się jakąś pasję , zainteresowania, którymi
      się można zająć, co prawda brakuje tej bliskiej osoby, szczególnie gdy już raz
      poznało się co to związek, było fajnie, itd. - tęskni się za tym czego się już
      raz spróbowało;)
      ciekawi mnie czy jak odczuwają bycie singlem ludzie, którzy mają rodzeństwo, a
      jak jedynacy, czy to obojętne?
      • Gość: lili Re: Los singla w życiu społecznym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.06, 14:23
        Myślę, że osobom, które mają rodzeństwo jest w pewnym stopniu łatwiej, mają z kim pogadać (poza znajomymi), np o sprawach swojego pokolenia (których starsi z reuły nie rozumieją) i zawsze/przeważnie mogą na nich liczyć. Bo rodzeństwo, to twór, który jeśli już raz się pojawi, to nie znika, a znajomości raz są - potem ich nie ma. Znajomości to 'zjawiska' zmienne, a rodzeństwo to 'zjawisko' stałe. Jedynakom być może łatwiej jest nawiązywać nowe znajomości, gdyż nie chcą być sami, podświadomie wiedzą ,że jeśli nie będą poznawać ludzi/równieśników, to nie będą mieli na kogo liczyć, nie będą mieli z kim pogadać, pogadać z kims kto ich rozumie (poza rodziną, która nie zawsze może pomóc).
        Nie jest to oczywiście regułą, jest to raczej wynik moich obserwacji najlizszego mi otoczenia.
        • Gość: jedynaczka Re: Los singla w życiu społecznym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.06, 16:03
          A ja jestem singlem-jedynaczką:P Mam 21 lat i mi to nie przeszkadza:)
          Oczywiście też słyszałam teksty, że mnie z kimś wyswatają:/ Powiem tak, nie
          czuję chęci poznawania non-stop nowych ludzi. Owszem lubię ich poznawać, jestem
          otwarta na nowe znajomości, ale mam grupę zaufanych przyjaciół i raczej trudno
          mi do nich zaliczyć tych nowopoznanych ludzi. Wiesz co, nigdy chyba się tak
          naprawdę nie nudziałam. Zawsze byłam sama, zawsze sobie radziłam organizowałam
          sobie czas. Po prostunie nudzę się sama ze sobą, zawsze sobie jakąś rozrywkę
          znajde i to nie koniecznie włączając w to inne osoby. Nie jestem osobą
          aspołeczną - lubię imprezy, wyjścia, koncerty. Ale przyznaję, że na dłuższą
          metę mnie to męczy i chce pobyć sama - wiem, że to dziwnie brzmi. Jest mi
          dobrze byc samemu! Mogę robić co chcę i kiedy chcę, nikt nie wywiera na mnie
          presji (typu: chodź do pubu umówiłem nas z moimi znajomymi). Żyje po swojemu. A
          facet nie zając-nie ucieknie...i kiedyś znajde takiego, który nie będzie
          mnie "męczył" :)
          • Gość: msz Re: Los singla w życiu społecznym IP: *.ecs / *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.06, 23:40
            1. a co jeśli to kiedyś, o którym piszecie nigdy nie nadejdzie?? albo będzie to
            za 20-30 lat???

            2. proponuję w najbliższym punkcie gdzie jest to możliwe zrobić sobie koszulę :
            jestem singlem! a co plagiatując nazwę pewnej kampanii powiem; NIECH NAS
            ZOBACZĄ :P lub nawiązując do innej akcji, ale też promującej tolerancję:
            www.tiszert.fc.pl/tiszertdlawolnosci/
            też sobie taką mam zamiar zrobić :D

            głowy do góry mysie pysie:P
            • Gość: msz Re: Los singla w życiu społecznym IP: *.ecs / *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.06, 23:41
              nie wiem czy wyszło czytelnie. doprecyzuję:
              chodziło mi w pkt 2 o koszukę z napisem JESEM SINGLEM :P
              • Gość: msz Re: Los singla w życiu społecznym IP: *.ecs / *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.06, 23:43
                errata: JESTEM SINGLEM
                • Gość: rysio Re: Los singla w życiu społecznym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.06, 01:28
                  To może jeszcze sobie wydrukuj numer telefonu,na plecach wymiary,po bokach
                  wyniki badań lekarskich i małe scenki z kamasutry ,nie no żenada!
                  • Gość: msz Re: Los singla w życiu społecznym IP: *.ecs / *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.06, 13:21
                    Gość portalu: rysio napisał(a):

                    > To może jeszcze sobie wydrukuj numer telefonu,na plecach wymiary,po bokach
                    > wyniki badań lekarskich i małe scenki z kamasutry ,nie no żenada!

                    twoja percepcja jest żenująca. wszak chodzi tu o szerzenie tolerancji na
                    singielizm, wykorzenianie ciemnogrodzkiego myślenia o tym, że do 25 roku życia
                    trzeba się orzenić/wyjśc za mąż. a nie o to, że na chama szukasz kogoś.
                    zastanówi się na drugi raz, wiem że to trudne ale trochę pomyśl.
                    • Gość: msz Re: Los singla w życiu społecznym IP: *.ecs / *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.06, 13:22
                      *ożenić
    • Gość: posterka Re: Los singla w życiu społecznym IP: 193.59.126.* 01.03.06, 12:49
      Tak się złozyło, ze po wielu psychicznych zmaganiach jestem wreszcie pewna że
      stałam sie "Singielką" nie mam już złudzeń co do byłego faceta, tak wiec czas
      wstąpić w szeregi samodzielnych, młodych zdolnych kobiet liczących na siębie.
      ciekawe jak długo moje singlowanie bedzie trwało tydzień, rok 10 lat? Jestem
      pewna, że juz nie wejde w ten sam powtarzajacy się schemat. Jakie macie
      doświadczenia z singlowaniem? proszę o same pozytywy, budujące i inspirujące,
      besz utyskiwań na samotność. Nie chce się pogrążać, tylko wierzyć w sens tego
      co przede mną.
      • lol_niezly Re: Los singla w życiu społecznym 01.03.06, 13:31
        Wy chyba nie wiecie do konca czym jest 'singiel'.
        Singlem nazywamy osobe, ktora z WLASNEJ WOLI nie chce sie wiazac z nikim.
        Ja odnioslem wrazenie, ze autorka miala na mysli to, ze jest sama tzn. nie jest
        z nikim w zwiazku, nie dlatego ze nie chce, ale po prostu nie ma sprzyjajacych
        ku temu warunkow.Single stawiaja na kariere, nie chca miec zycia rodzinnego,
        poniewaz
        przeszkadzaloby im to w karierze, pracy itd.

        Wiec moze mowmy inaczej : nie mam dziewczyny/zony/narzeczonej ,ale nie jestem
        singlem, tylko po prostu stanu wolnego :]
        • Gość: Richelieu* Re: Los singla w życiu społecznym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.06, 14:52
          widzisz, sami sobie plotą etykietkę. Mówią, że są singlami, a jednocześnie
          buczą o braku chłopca lub dziewuszki u boku. Modne słowo to go bynajmniej
          używają, hehe
          • Gość: mimiowszystko Re: Los singla w życiu społecznym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.06, 15:28
            Ja mam 20 lat i niemam dziewczyny i jak do tej pory nigdy nie miałem.trudno mi
            powiedzieć dal czego tak jest bo wcale nie jestem jakiś brzydki i obleśny:)(nie
            nie jestem narcyzem!!!)Tak po prost jest że jakoś nie śpieszno mi do tego.Swoją
            drogą uwarzam że wiele dziedzcyn chodzi z chłopakami tylko dla tego żeby mieć
            chłopaka ''bo tak wypada''...(swoją drogą dziewczny ''samotne'' nie musićie być
            tak trudno dostępne(niestety tak czesto bywa) i nie wyobrażajcie sobie że
            przyjedzie po każdą z was rycerz Brad Pitt na końu i od tej pory bedzie jak w
            bajce)
            • Gość: kinga Re: Los singla w życiu społecznym IP: *.marton.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.06, 17:14
              Zgadzam sie z mimowszystko;) ja tez mam 20 lat i nie mam chlopaka i mysle
              podobnie;););)
            • Gość: mimowszystko Re: Los singla w życiu społecznym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.06, 18:09
              ciągle czekam na taki moment w którym poznam dziewczynę i bedzie to ta jedyna...
              Pamiętajcie!!! : ''Prawdzia miłość czeka a nie śpiszy się''
              • lol_niezly mimowszystko :] 01.03.06, 18:56
                dobrze gada, dac mu wodki :))
              • Gość: <> Re: Los singla w życiu społecznym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.06, 19:34
                Umów się z Kingą ( powyżej)
                • Gość: Kinga Re: Los singla w życiu społecznym IP: *.marton.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.06, 20:14
                  ;););) mimowszystko zgadzam sie z mimowszystko. pozdrawiam
                  • Gość: mimowszystko Re: Kinga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.06, 20:02
                    Kinga mamy coś ze sobą wpólnego:)))))
                    super że mnie ktoś w końcy zrozumiał.dotej pory przedstawiając swoje zdanie na
                    ten temat byłem narażony na śmiech :((
                    ps
                • Gość: smutna Re: Los singla w życiu społecznym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.06, 20:20
                  Trochę mi przykro, bo koleżanka znalazła sobie chłopaka i całkowicie mnie
                  olała. Wcześniej jak ona miała problemy zawsze starałam się jej pomóc,
                  poświęcałam swój czas, godzinami wysłuchiwałam. A teraz jak ja mam kłopoty ona
                  mówi: "sorry nie mam czasu"
                  • Gość: Kinga Re: Los singla w życiu społecznym IP: *.marton.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.06, 20:25
                    nie ma co sie zalamywać, bo chyba zawsze tak jest;) ja tez mialam podobne
                    zdarzenia. ale nie wszyscy sa zajeci. teraz mam bardzo dobra koleznake, ktora
                    tez jest wolna i mysle, ze dlatego bardzo sie lubimy, bo mamy czas na wszystko
                    razem i mozemy na siebie liczyc , bo jak narazie nie mamy chlopakow;)ale moze
                    sie to zmienic tak jak zawsze;)
                    • Gość: smutna Re: Los singla w życiu społecznym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.06, 20:29
                      ale jak się kogoś ma to chyba nie znaczy że zapomina się o całym świecie. My
                      też byłyśmy bardzo dobrymi koleżankami (obydwie wolne), miałyśmy na wszystko
                      czas....
                      • Gość: Kinga Re: Los singla w życiu społecznym IP: *.marton.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.06, 21:04
                        rozumiem, ale chyba niektorzy tak maja. ja nie moglabym zapominac o kolezace
                        gdybym nawet byla nie wiem jak bardzo zajeta...przeciez przyjazn tez sie
                        liczy ;) i niewiadomo co moze nas w zyciu jeszcze spotkac
                        • Gość: rysio Re: Los singla w życiu społecznym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.06, 00:15
                          hehehe,zupełnie jak gadka pietnastolatek ;DDD,sorry nie mozna sie powstrzymać;d
                      • Gość: l Re: Los singla w życiu społecznym IP: *.sds.uw.edu.pl / *.sds.uw.edu.pl 02.03.06, 00:20
                        a jak kolezanka ma inna orientacje seksualna?
                        • Gość: rysio Re: Los singla w życiu społecznym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.06, 00:36
                          yyyy,faktycznie,kurcze o tym nie pomyslałem.No to jest poważny
                          problem ,musisz jej wyjaśnić szczerze ,że wasze uczucie mimo twojego chłopaka
                          nigdy nie przeminie;DDD
                          • Gość: Kinga Re: Los singla w życiu społecznym IP: *.marton.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.06, 09:10
                            rysia pozostawmy bez komentarza, bo wlasnie tacy jak on psuja zawsze wszelkie
                            watki :P
    • Gość: lili Re: Los singla w życiu społecznym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.06, 11:38
      Po dłuższej refleksji stwierdziłam, że głównie to obecna sytuacji gospodarcza Polski oraz organizacja/nowoczesna kultura świata powodują, że wielu ludzi jest samych. Dlaczego?? Otóż: każdy chce coś w życiu osiągnąć, każdy ma jakis cel. Dla jednych będzie to założenie rodziny i spokojne życie w zaciszu domowym, a dla innych robienie kariery zawodowej. Patrząc jednak ogólnie, coraz więcej ludzi nastawia się na to 2. Nie jest to jednak ich własna wola... Jak już wcześniej wspomniałam - do takiego nastawienia 'zmusza' obecna sytuacja gospodarcza kraju (każdy wie jak jest, więc tę informację już pominę). Dlatego myślę, że większość młodych ludzi chce w 1. kolejności zdobyć wykształcenie, pracę... ogólnie rzecz biorąc - osiągnąć jakiś poziom życiowy, ustawić się. Często wtedy koncentrują się właśnie tylko na tym. I zgodnie z zasadą: nie można wykonywać 2 rzeczy jednocześnie i wykonać je jednocześnie dobrze - podświadomie rezygnują z wiązania się z 2. osobą, przynajmniej na jakiś czas. Wtedy też wielu ludzi (choćy mogli być razem) mija się, bo siebie nie zauważają. Dopiero potem, kiedy już będą wiedzieli, że mogą spokojnie żyć (bez obaw, że nie starczy im do 1.) - dopiero wtedy zaczynają myśleć o prawdziwym byciu z kimś, założeniu rodziny itd. Niestety wtedy już jest trochę za późno... i większość z nich zostaje nadal sama. Ta wizja przedstawia raczej singla tymczasowego. Tak wygląda jego sytuacja patrząc przez pryzmat państwa. Ale można też spjrzeć z innej strony - wielu ludzi jest samych, o tak chcą, o tak jest im dobrze i to sa prawdziwi single.
      Co o tym myślicie??
      • Gość: Kinga Re: Los singla w życiu społecznym IP: *.marton.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.06, 11:54
        mysle, ze w pewnym stopniu ak wlasnie jest. ale czesć osob, ktore jak piszesz z
        wlasnego wyboru sa singlami, bo tak jest im dobrze to jednak w podswiadomosci
        sklania ich do tego wlasnie na poczatku ta kariera, praca itp. a potem jest im
        tak lepiej i zostaja tymi "prawdziwymi singlami"
        • Gość: Mimi Re: Los singla w życiu społecznym IP: *.marton.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.06, 14:48
          cos w tym musi byc ;)
      • Gość: maja Re: Los singla w życiu społecznym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.06, 16:46
        a ja zauwazylam, ze w mojej rodzince na wsi i wsrod ich znajomych moich
        rowiesnikow wiekszosc jest juz zajeta, a nawet planuje rodziny. w miescie tak
        nie jest, a przynajmniej nie na taka skale. mzoe to przesuniecie celow w zyciu,
        ale mysle ze powodem moze byc tez zanik wiezi spolecznych i atomizacja
        jednostek.. samotni w tlumie.
    • Gość: julia Re: Los singla w życiu społecznym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.06, 16:51
      nie mam chlopaka i nie jest mi z tym dobrze. nie widze presji moich przyjaciol,
      z ktora przeciez mozna sobie poradzic, ale potrzebe, by miec kogos bliskiego.
      moj najlepszy kolega ma od niedawna dziewczyne, przyjaciolka chlopaka, a ja juz
      widze ze nie jestem u nich na pierwszym miejscu. a nawet nie chce byc, bo chce
      miec kogos dla siebie. a nie moge spotkac drugiej polowki. i jest mi z tym zle:(
      • Gość: mimowszystko Re: Los singla w życiu społecznym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.06, 19:52
        ...dzisiaj dowiedzieliśmy sie z kolegami o tym że jeden z naszych kumpli chodzi
        z taką jedną dziewczyną nie wiem dlaczego ale zaczeliśmy sie z niego
        nabijać.Dzisiaj wracając do domu to myśle że to była raczej już zazdrość niż
        zwykły żarcik.Tak jakoś juz jest że z mojego grona kolegów coraz wiecej
        przybywa takich którzy juz nie jeżdżą razem z nami na mecze czy grać na hale w
        noge tylko spędzają czas ze swoimi dziewczynami.Nasza zgrana paczka powoli sie
        rozpada i to jest nieuniknione...(ach te dziewczyny:))
        • Gość: Kinga Re: Los singla w życiu społecznym IP: *.marton.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.06, 20:08
          ach ;););)tak chyba jest zawsze
          • Gość: RM Re: Los singla w życiu społecznym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.06, 20:22
            chodzę codziennie spać z ojcem. Lubię go bardzo słuchać do poduszki,te nasz
            długie niedokończone nocne rozmowy..
            • Gość: kinga Re: Los singla w życiu społecznym IP: *.marton.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.06, 20:27
              chyba pomyliłeś wątek hehehehe:P
              • Gość: mimowszystko Re Kinga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.06, 20:37
                ten wątek zaczyna sie robić czatem dla samotnych:)))
      • Gość: dff Re: Los singla w życiu społecznym IP: *.ghnet.pl 02.03.06, 20:53
        > nie mam chlopaka i nie jest mi z tym dobrze. nie widze presji moich przyjaciol,
        >
        > z ktora przeciez mozna sobie poradzic, ale potrzebe, by miec kogos bliskiego.
        > moj najlepszy kolega ma od niedawna dziewczyne, przyjaciolka chlopaka, a ja juz
        >
        > widze ze nie jestem u nich na pierwszym miejscu. a nawet nie chce byc, bo chce
        > miec kogos dla siebie. a nie moge spotkac drugiej polowki. i jest mi z tym zle:
        > (

        mam bardzo podobnie tylko ze "drugiej strony"
    • Gość: lili Re: Los singla w życiu społecznym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.06, 20:41
      Przypomniało mi się ostatnio mądre powiedzenie: nie szukaj kogoś z kim mógłyś żyć, a kogoś bez kogo nie możesz żyć. Jak to rozumieć? Wiele osób wiąże się z kimś z zasady - bo tak wypada. Nie daje to szczęścia ani jednej ani drugiej osobie, tacy ludzi poprostu męczą się ze sobą. Singiel natomiast jest szczery: jeśli ktoś mu nie odpowiada, to nie wchodzi w jakiekolwiek związki. Ja uważam, że na wszystko w życiu jest czas. Bo cóż byłoby, gdybyśmy wszystko osiągnęli/przeżyli/doświadczyli w ciągu zaledwie 1 chwili? Co zrobić z resztą życia? Byłoby nudno prawda? Dlatego jeśli człowiek nie znajdzie tej '2. połówki' - najprawdopodoniej lepiej będzie mu samemu, w końcu zostają jeszcze przyjaciele, znajomi i rodzina.
      • Gość: julia Re: Los singla w życiu społecznym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.06, 20:48
        no wlasnie, sa ludzie ktorzy nie wiaza sie z byle kim, a przynajmniej nie z
        tym, kto daje im szczescie i radosc. ale czy bycie samemu to inny sposob na
        szczescie? w moim przypadku nie. a im wiecej mija czasu, tym bardziej odczuwam
        samotnosc, mimo wspanialych przyjaciol i rodziny.
        • Gość: mimowszystko Re:julia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.06, 20:52
          doskonale cię rozumiem (mądrze i do rzeczy :)
          • Gość: kinga Re:julia IP: *.marton.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.06, 20:58
            dokładnie ;)
            • Gość: matheus Re:All IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.06, 21:02
              mam pytanie z innej beczki do osób które tu pisały gdzie wy wogóle studiujecie??
              • Gość: mimowszystkko Re:All IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.06, 21:06
                chciałem już coś napisać ale czuje że już nic mądrego nie wymyśle:)Idę sie
                pluskać bo jutro do pracy...

                ps. jana KSW zaocznie 1 rok
                • Gość: julia Re:All IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.06, 21:18
                  podziekowac. ja jestem na uniwerku na socjologii
                  • Gość: Kinga Re:All IP: *.marton.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.06, 21:34
                    a ja na uniwerku, I rok
                    • Gość: matełusz Re:All IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.06, 21:35
                      na jakim i czy wyglądasz jak pasztet?
                      • Gość: Kinga Re:All IP: *.marton.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.06, 21:41
                        wszedles tutaj zeby komus ublizać
                        mowia ze jestem ładną dziewczynką;) takze bez takich....to ze ktos jest sam nie
                        świadczy o tym ze jest brzydki...chyba nie wiesz co piszesz....raczej w ogole
                        nie masz zielonego pojecia o byciu singlem itp. itd.;)
                        • Gość: Heniek witam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.06, 22:36
                          Witam młode panie,już kiedys pojawiłem się na tym wdzięcznym forum w związku z
                          pewnym wątkiem.Ja byłem singlem przez wiele lat ,uroki życia odkryłem dopiero
                          po 60-tce ,to wtedy zapisałem się na studia ,zrobiłem kurs pilota i poznałem
                          kobietę mojego życia Helę.To z nią zapragnąłem przeżyć swój pierwszy
                          raz ,ponieważ uważam ,że warto czekać na tą drugą osobę ( nawet 61 lat),byłem
                          bardzo zdesperowany ...w końcu uszyłem sobie błękitną koszulkę z
                          napisem "Heniek ,singiel -zauważcie mnie".To wtedy właśnie spotkałem
                          Helę.Staliśmy w kolejce do urologa i ona zagadnęła mnie co znaczy to dziwne
                          słowo.Odtąd jesteśmy razem ,więc głowa do góry!
            • Gość: Natasza Re:mimowszystko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.06, 21:03
              my tjebja zdjelajem bolszowo ljoda! ty choroszyj molodziec nie pidaras, nie
              gondon. Nie wal konia bo niezdrowo, kurew.ski biznes czeka!
    • Gość: Ender Re: Los singla w życiu społecznym IP: *.sds.uw.edu.pl / *.sds.uw.edu.pl 02.03.06, 23:22

      A los zakochanego singla jest cięzki podwójnie, albo nawet podwójnie....
      • Gość: klechar77 Re: Los singla w życiu społecznym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.06, 00:02
        ej ty gdzie można siedzieć na komputerach UWu tak po nocy??/
        • Gość: rysio Re: Los singla w życiu społecznym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.06, 01:00
          Pewnie pan z szatni..........
    • Gość: Ender Re: Los singla w życiu społecznym IP: *.sds.uw.edu.pl / *.sds.uw.edu.pl 03.03.06, 12:42
      Nie baranie - z akademika. Czy ty myslisz tylko czasami?
      • Gość: Kinga Re: Los singla w życiu społecznym IP: *.marton.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.06, 14:34
        czy jest jeszce ktoś, chcialby podzielic sie swoimi spostrzezeniami na temat
        bycia singlem ??;););)
        • Gość: paweł Re: Los singla w życiu społecznym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.06, 15:16
          Ja, choć celowo z własnej woli ponieważ każda sunia nudzi mi się po kilku
          dniach, więc ambicja nakazuje szukać lepszej.
          • Gość: <> Re: Los singla w życiu społecznym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.06, 18:24
            Ciekawe czy też jesteś owocem związku takiej "suni" i beznadziejnego faceta
            • Gość: Kinga Re: Los singla w życiu społecznym IP: *.marton.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.06, 19:37
              heheheh......właśnie ;)
    • Gość: z "miasta Łodzi" Los singla IP: *.lodz.msk.pl 05.03.06, 07:00
      Polecam singlom/singielkom dodatek do SUPER LINII nr 10(142) 2005 .
      Jako singielka z przymusu -belfer na w.uczel.-po wielu latach tegoż singlowania
      powiem : nie jest łatwo.Praca,kariera,obce kraje,obce
      miasta,konferencje,zjazdy,podgryzania,wygryzania.Jak to w życiu.Łatwiej byłoby
      we dwoje;jeśli byłoby we dwoje ale razem!
      • Gość: cholera"( Re: Los singla IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.03.06, 19:37
        a ja uwazam ,ze przynajmniej w warszawie stosunek studentek do studentow jest
        jak 3:1 wiec jak tu nie byc singielka?;(
        • www.putin.ru Re: Los singla 05.03.06, 19:55
          na wydziale psychologi w uwie ten stosunek jest nawet 20:1 !
          • Gość: Club_Elite Re: Los singla IP: *.ghnet.pl 05.03.06, 23:34
            www.putin.ru napisała:

            > na wydziale psychologi w uwie ten stosunek jest nawet 20:1 !

            hehe u mnie jest dokladnie odwrotnie...
    • Gość: dorosła Re: Los singla w życiu społecznym IP: 212.191.80.* 05.03.06, 22:29
      ja jestewm też singlem=(ale maniakalnie poszukuje drugiej połowy!pozdrawiam
      • Gość: <> Re: Los singla w życiu społecznym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.06, 22:42
        No włąśnie widzimy
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka