Dodaj do ulubionych

biologia molekularna UJ

29.04.06, 11:58
Czy jest tu ktoś kto studiował podyplomowo ten kierunek na UJ? Czy jest
bardzo ciężko, czy oprócz wykładów są też ćwiczenia praktyczne? I jak wygląda
sprawa egzaminów końcowych (ustne, pisemne), a może pisze się pracę końcową?
Będę wdzięczna za każdą wypowiedż, pozdro
Obserwuj wątek
    • Gość: aga Re: biologia molekularna UJ IP: *.chello.pl 29.04.06, 12:50
      biotka.mol.uj.edu.pl/new_www/html/biologia_mol_podypl.html


    • Gość: YaBasta Re: biologia molekularna UJ IP: *.zaodrze.punkt.pl / *.zaodrze.punkt.pl 29.04.06, 13:38
      czy moge z cioekawosci zapytac jaki kierunek skonczyles/as ? studia wydaja mi
      sie niewiele warte ze wzgledu na te cwiczenia-demonstracje, ale rzeczjasna nie
      wiem za wiele na ten temat, ale chetnie przeczytam jak ktos bedzie zorientowany.
    • Gość: dr inż. Re: biologia molekularna UJ IP: *.pcz.czest.pl 29.04.06, 14:05
      Jeżeli potrzebujesz papier, to warto, brzmi ładnie i oryginalnie.
      Jeżeli chcesz się czegoś nauczyć, to nie warto. Parę wykładów nie rozszerzy
      twojej wiedzy w sposób znaczący. Niestety, ale efektywny czas nauki kończy sie
      na studiach. Podyplomówki to w zasadzie tylko papier. Uczelnie tworzą takie
      studia bo albo chcą zarobić, albo są wymagania formalne np. dla nauczycieli.
      • Gość: YaBasta Re: biologia molekularna UJ IP: *.zaodrze.punkt.pl / *.zaodrze.punkt.pl 29.04.06, 15:12
        z doswiadczenia czy z przypuszczenia to wiesz?
        • Gość: dr inż. Re: biologia molekularna UJ IP: *.pcz.czest.pl 29.04.06, 18:03
          Z doświadczenia swojego i sporej rzeszy znajomych którzy studiowali (i studiują)
          na studiach podyplomowych. Inni moi znajomi i ja osobiście mamy przyjemność być
          po tej drugiej stronie. A więc wiem raczej co mówię. Kiedyś dawno temu po
          studiach brałem pod uwagę właśnie coś takiego jak studia podyplomowe. Kilku
          znajomych na coś takiego się zdecydowało. Czy to pomogło w karierze ?, raczej
          nie. Wyjątkiem są właśnie nauczyciele, bo oni to muszą robić do awansu. Wtedy
          takie studia mają sens. Mój wybór padł na doktorat. Generalnie jestem
          zwolennikiem dobrych studiów dziennych z dużą ilością laboratoriów, seminariów
          wraz z włączeniem studentów w realizację badań (to ostatnie w Polce to
          rzadkość). Nie chodzi tu akurat o to, że atakuję UJ, ale raczej cały system
          studiów podyplomowych, czy nawet płatnych zaocznych jako pewnego rodzaju fikcję.
          Ale jeśli już, to większy sens mają studia podyplomowe na UJ, niż na jakiejś
          podrzędniejszej uczelni.
          Studiowanie po to aby studiować to pomyłka. Pomyłką jest też myślenie, że studia
          podyplomowe pomagają znaleść pracę, lub, że ciągu 1 roku w weekendy da się
          znacząco podnieść swoją wiedzę na podstawie wysłuchanych paru wykładów i
          obejrzanych doświadczeń lub prezentacji.
          Warto zapoznać się z tym co się dzieje w polskim szkolnictwie wyższym, aby
          wyrobić sobie opinię nt. jakości w/w. Zresztą na ten temat pojawiło się sporo
          artykułów w różnych czasopismach.
          Uczelnie dążą do organizacji wszelkiego rodzaju studiów płatnych, bo to dla nich
          dodatkowy zarobek, a właściwie zarobek dla pewnej grupy profesorów i doktorów
          habilitowanych którzy prowadzą wykłady i spijają śmietanke (kasę). 45 studentów
          razy 2900 da około 130tyś zł do podziału, z czego większość zapewne na
          wynagrodzenia.
          Poza tym zadane pytanie brzmiało: Czy jest ciężko ?. Ja idać do szkoły,
          rozpoczynając studia, i później też, zadawałem sobie inne pytanie: jak dużo się
          nauczę nowych rzeczy i czy jest to zgodne z moimi zainteresowaniami.
          Pozdrawiam, i życzę miłego i lekkiego studiowania z małą ilością zajęć i dużą
          ilością imprez i piwka :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka