szarmszejk123
10.09.25, 16:16
..bierzecie?:p
Odkąd wróciliśmy z Włoch poziom mojej energii życiowej zjechał na łeb na szyję. Nic mi się nie chce, zmuszam się do wszystkiego, często boli ( nie boli-boli, ale ćmi, ciąży) mnie łeb a tu życie niestety nie czeka, mam w uj roboty w robocie+ nowo otwarta firma, która musi wystartować a mnie się NIE CHCE, prokrastynuję już tak, że terminy zaraz zacznę zawalać..
Jem, śpię, uprawiam sport. Jak się obudzić z tego letargu??