Dodaj do ulubionych

Studia zaoczne a praca

IP: *.satfilm.net.pl 27.08.06, 19:16
witam, mam takie pytanie do osob studiujących zaocznie i pracujących.
moglibyscie napisac czym sie zajmujecie, jak za zarobione pieniadze
utrzymujecie sie w wiekszym mieście. Jezeli to nie problem to jaka macie
pensje w przyblizeniu chociaz.
Myśle ze moze sie to przydać nie tylko mi ale i osobom który mają takie plany
na przyszłośc.
Obserwuj wątek
    • Gość: Tfiu tfiu Re: Studia zaoczne a praca IP: *.autocom.pl 28.08.06, 09:49
      Ja już nie studiuję zaocznie bo zrezygnowałem. Zajęcia miałem co 2 tygodnie w
      weekendy a w tygodniu praca. zarabiałem w drukarnii około 850 zł miesięcznie z
      czego 330 na studia szło. Mieszkam z rodzicami więc z "dachem" nie było
      problemu. Rodzicom jednak oddawałem około 200 zł bo skoro pracuję powinienem
      dorzucać się do domu i do wyżywienia. Piszę dorzucać bo 200 zł napewno nie
      wystarczy na miesięczne jedzenie, nie mówiąc już o mieszkaniu. Gdybym
      wynajmował mieszkanie to do 200 zł musiałbym dodać jeszcze 300 i wtedy może by
      je opłacił. Tak więc rodzice i tak do mnie dopłacali. Oprócz tego karta
      autobusowa jakieś 50 zł, internet 50 zł oraz telefon także około 50 zł na
      miesiąc. Wydatków związanych z nauką nigdy za wiele więc 50 dyszek zawsze na
      coś odpadło. No wiesz... zeszyty, ksero, książki, czasem nawet takie duperele
      jak ołówek i długopis - to niestety też pochłania kasę. Łatwo więc się doliczyć
      że zostawało mi jakieś 150 zł. Człowiek, zwłaszcza młody ma to do siebie że
      czasem musi się ubrać, raz na jakiś czas iść na imprezę, kupić coś dziewczynie,
      czy nawet wydać pieniądze na hobby zainteresowania lub wypoczynek np.
      wakacyjny. Nie pisze tu o innych wydatkach jak choćby zakup gazety, czy innych,
      potrzebniejszych nieprzewidywalnych. Mi na to wszystko miało wystarczyć 150 zł
      w miesiącu!! I wszystko za to że w tygodniu harowałem jak wół, co drugi weekend
      miałem zajęty całkowicie bo odbywały się zjazdy, a w te wolne trzeba było się
      uczyć. No bo niby kiedy się uczyć??? Po pracy byłem wykonczony całkowicie. Nie
      wspomnę że pracodawca czasami też sobie zażyczył aby wpaiść do roboty w sobote.
      Co prawda kasa za to była ale raptem 40 zł. A dziewczyna, impreza, wypoczynek
      potrzebny każdemu, gdzie???? Od święta?? Niby jest urlop ale dla początkujących
      pracowników ten urlop sprowadza się do około 1 dnia na miesiąc po
      przepracowaniu minimum pół roku. Myślisz że długo tak wytrzymałem??? Ku.. rok!
      Teraz wszystkim młodym odradzam zaoczne studia z powodów powyższych. Co innego
      jak ma się 4 dychy na karku a kariera wymaga od ciebie studiów, wtedy zaoczne
      owszem, ale nie dla młodych!!! Już lepiej iść na wieczorowe.
    • Gość: Dreamer Re: Studia zaoczne a praca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.06, 10:36
      Mam podobne doświadczenia co poprzednik. Co prawda na magazynie zarabiałem 1300
      zł ale na moje studia zaoczne szło 450 zł miesięcznie. Do tego należało coś
      dorzucić rodzinie, bo na szczęście mieszkałem z nimi, więc w sumie zostawało mi
      na życie 600 zł. Może mój post wyda się kopią poprzedniego, ale tak naprawdę
      jest. Nie ma czasu na nic, od poniedziałku do piątku ostry zap..al w pracy,
      potem co dwa tygodnie ostra jazda na uczelni (sobota 8-20, niedziela 8-18).
      Oczywiście można nie chodzić na wykłady, ale w moim wypadku ćwiczenia były tak
      głupio poukładane, że nie chodząc na wykłady miałem najczęściej dwa 2 godzinne
      okienka a i tak najczęściej wychodziłem o 20. Do tego praca 2 zmianowa (6-14 i
      14-22) - po prostu bosko. Gdzieś też trzeba znaleźć czas na naukę, zabawę... W
      tym roku udało mi się dostać na studia dzienne i szczerze cieszę się z tego.
      Wreszcie będę miał czas dla znajomych, dla siebie, a nie tylko praca, nauka i
      ewentualnie gdzieś 2-3 dni w miesiącu na spotkania towarzyskie.

      Nie twierdzę, że zaoczne to katorga, ale dla młodych, którzy muszą zarabiać w
      zakładach typu magazyn, supermarket, przedsiębiorstwo produkcyjne to naprawdę
      ciężka sprawa i wymaga dużego samozaparcia. Mi starczyło na pół roku, potem
      podjąłem decyzje, że muszę koniecznie dostać się na studia dzienne, więc drugi
      semestr zaocznych sobie odpuściłem.
    • Gość: absolwent Re: Studia zaoczne a praca IP: *.teldom.pl / *.teldom.pl 28.08.06, 12:30
      dadać tu trzeba jeszcze, że potencjalni pracodawcy krzywo patrza na dyplomy zaoczne
      • Gość: vestfall Re: Studia zaoczne a praca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.06, 14:20
        > dadać tu trzeba jeszcze, że potencjalni pracodawcy krzywo patrza na dyplomy zao
        > czne

        Nie zgodzę się z Tobą, jako członek samorządu udzielałem się w uczelnianym
        biurze karier i miałem częsty kontakt z pracodawcami. Jeśli mieli do czynienia z
        dokumentami studenta dziennego, który nie ma żadnego doświadczenia poza
        obowiązkowymi praktykami, a studenta zaocznego, który pracował przez cały okres
        studiów i umiał pogodzić pracę z nauką, to najczęściej wybierał tego drugiego!
        • robertas7 Re: Studia zaoczne a praca 28.08.06, 14:47
          wiadomo ze jak ktos idzie na studia zaoczne i to nie w swoim miescie to musi
          sobie wynając mieszkanie.
          czy ktoś z Was orientuje sie ile w takiej Warszawie kosztuje wynajecie
          mieszkania 2/3 pokojowego miedzy 35 a 45 m2 ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka