maaax
11.02.05, 10:51
nareszcie przemaływany-ale tak to własnie funkcjonuje
Elity wyruszyły na wojnę
fragm. art z Rzepy (111.02- J.Raciborski)
Dawno nie było wydarzenia, które by tak podzieliło szeroko rozumianą elitę
polityczną i intelektualną, jak upublicznienie tzw. listy Wildsteina.
Dotychczas we wszystkich bulwersujących sprawach wyodrębniał się natychmiast
główny nurt, dominujący ton wypowiedzi, który pospołu określały "Gazeta
Wyborcza", "Rzeczpospolita", telewizja publiczna i TVN. W ślad za tym
podążała sondażowa opinia publiczna. Kto się wyłamywał, ten był uważany za
prawicowego lub lewicowego radykała, a właściwie oszołoma. Teraz medialne
wpływy zwolenników powszechnej lustracji i jej przeciwników wydają się
wyrównane...