31.03.16, 16:45
W ogóle nie myślałam o Tobie, a miałam dziś sen powiązany z Tobą smile
Przyśniło mi się, że gdzieś na internecie znalazłam spory blok rysunkowy z Twoimi obrazkami z dzieciństwa i jak to w snach bywa nie wiadomo jakim trafem zmaterializował się i już go miałam w rękach. Były tam tez strony zapisane, jakby jakieś ćwiczenia, nauka pisania na przykład, ale to wyblakło i słabo było widoczne, za to Twoje obrazki bardzo dokładne. Oczarowana obejrzałam cały blok, a zapamiętałam tylko dwa z nich. Na jednym był krecik z jakimś zwierzątkami (z bajki- krecik), a na innym kot jechał rozpędzony na rowerze smile
W tym śnie postanowiłam zrobić zdjęcie i wysłać Ci, bo pomyslałam, że chciałabyś mieć ten blok na pamiątkę smile
Pozdrawiam smile
Obserwuj wątek
    • inguszetia_2006 Re: Do Ingi 01.04.16, 20:15
      Witam
      Rozmarynie, dziękuję! Ubawiłam się tym kotem. Widzę się w tym obrazie. Myślisz, że jestem zwyczajnym i nieszkodliwym "penetratorem snów", czy może Fryderykiem z ulicy Wiązów?big_grin Krecika uwielbiałam jako dziecko, ty pewnie też, ale kot pędzący na rowerze to tylko o mnie. Tu monopol wchodzi i już. I nie ma, że ustawa antymonopolowa;-P Może i mi się coś przyśni w temacie - Rozmaryn, hm... Póki co widzę cię jak jedziesz przez las samochodem do domu i/lub grabisz liście w ogrodzie. Zawsze jak o tobie myślę to mam takie dwa obrazy. Rozmaryn jedzie przez ciemny, gęsty las, albo grabi liście w pełnym słońcuwink A rude włosy lśnią.
      Nie zabieraj mi tego obrazu, nie mów, że jesteś blondynką/szatynką etc. Proszęęęęęęęęe.
      Pzdr.
      Ing
      • rozmaryn_1 Re: Do Ingi 01.04.16, 20:30
        Dobrze mnie widzisz smile Długie, rude włosy lśnią smile I jeżdżę prawie codziennie przez ciemny las, gdzie czuję się w sumie jak w domu, tylko tych liści nie grabię tongue_out Ja kochana sieję, organizuje, gdzie która roślina ma być i kłócę się o nią, jak coś tam się okazuje, że za dużo miejsca zajmuje na przykład (lubczyk rozrósł się niczym drzewo w centrum ogródka, a on 8 lat żyje i trzeba go przenieść gdzieś, ale nie zniszczyć, bo się przywiązałam do niego) i zbieram plony, które potem zamykam w słoikach, ale w ostatnim roku niestety czasu nie miałam tongue_out Ale jak jesień przychodzi, to ja już organizuję się w domu na zimę smile)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka