Dodaj do ulubionych

Telefon z przychodni

20.01.14, 19:40
Dzwoni dzisiaj pielęgniarka z przychodni i pyta czy młoda zdrowa i zaprasza nas na szczepienie w środę (młoda ma 5 lat i 4 miechy). Mówię, ze nie mogę. I zaczyna się: A dlaczego nie? Mówię, ze nie mam czasu w tym tygodniu. A kiedy pani będzie miała? WA czemu nie teraz, jak dziecko zdrowe?
Powiedziałam że mamy jeszcze 8 m-cy na to szczepienie, a ta na mnie z krzykiem niemal, że każdy odkłada te szczepienia a potem jak już 6 urodziny się zbliżają to każdy chory itd...
Przyznam, ze mnie zdziwiła. Nigdy nie dzwinili do nas z ponagleniem szczepień, zresztą wszystkie szczepienia były w terminie.
Ja rozumiem zadzwonić, ok, ale pretensja, ze nie przyjdę w dniu w którym pani pielęgniarka sobie wymyśliła? Zresztą powiedziałam jej, że młoda zdrowa ale ja mam właśnie anginę, nie zrobiło to specjalnego wrażenia, koniecznie mam w środę przyjść.

(oczywiście nie zamierzam tongue_out, zaszczepimy się bliżej lata).
Obserwuj wątek
    • dziewczyna_bosmana Re: Telefon z przychodni 20.01.14, 19:47
      Tylko nie daj się nastraszyć sanepidem, nie mają prawa Cię nękać ani nałożyć żadnej kary, w razie czego uświadom przychodnię że o tym wiesz i przestaną Was męczyć.
    • aniuta75 Re: Telefon z przychodni 20.01.14, 19:49
      A ja chciałam zaraz po wakacjach, we wrzesniu jeszcze (młoda wrześniowa) to mi powiedziała, że oni będą dzwonić i zapraszać big_grin. No i czekam. Oby nie teraz, na wiosnę lepiej.

      A pani pielęgniarka niepoważna.
    • moonshana Re: Telefon z przychodni 20.01.14, 19:50
      miej to gdzie indziej. mnie opieprzali jak nie chciałam zaszczepić niewyraźnego dziecka ( dziecię się rooozlazło, rozmarudziło - widać było że coś się może zacząć) na tej samej wizycie opieprzyli mnie za nie wykupienie skojarzonych, oraz pani doktor namawiała nas na przejście właśnie na skojarzone udowadniając że można. pielęgniara machała głową, że nie można - pani doktor robiła z siebie błazna. spytałam, o skład - w skrócie: według mojej wiedzy kolidowały z poprzednimi. składu obie panie nie umiały podać, natomiast głośno zapewniały że jest właściwy dla nas. okazało się to gównem prawdą.
      wiedza lekarzy i pielęgniar mnie przeraża. zwyczajnie przeraża.
      • melancho_lia Re: Telefon z przychodni 20.01.14, 20:27
        No to mam to w miejscu odpowiednim. Zwłaszcza, że ja aktualnie chora jestem. Nie mam zamiaru młodej szczepić póki sama nie wyzdrowieję.
        • kama_msz Re: Telefon z przychodni 20.01.14, 21:17
          ja tam regularnie olewam. młodego zaszczepiłam z rocznym chyba opóźnieniem, bo zawsze mi coś wypadło.
          żeby nie było - nie jestem przeciwko szczepieniom jako takim.
          jak był mały, a ja siedziałam w domu, to chodziłam regularnie.
          teraz tak mi wypadło - a to się smarkał, a to akurat w pracy mi coś wypadło.
          zapewnienia pana doktora, że z katarkiem można szczepić olałam grubym sikiem.
    • kaamilka Re: Telefon z przychodni 20.01.14, 21:26
      Watek mi sie laduje a ja zachodze w glowe jaki jest teflon z przychodni tongue_out
    • wilma1970 Re: Telefon z przychodni 20.01.14, 21:48
      Ja bym była przeszczęśliwa, gdyby ktoś z przychodni przypominał mi o szczepieniach.
      Pomyślałabym, że to bardzo miłe.
      Może niepotrzebnie wietrzysz zamach na swoje prawa obywatelskie...
      • melancho_lia Re: Telefon z przychodni 20.01.14, 21:50
        Nie chodzi o moje prawa bo i tak córkę zamierzam szczepić. Tylko ton, podniesiony głos i pretensja, że jednak w najbliższą środę nie mogę przyjść.
    • iziula1 Re: Telefon z przychodni 20.01.14, 22:19
      Bosz, jak ja bym chciała by do mnie tak dzwoniono z przypomnieniem o:
      - bilansie dzieci,
      - szczepieniach 2 synów i 1 córki
      - kontroli w poradni kardiologicznej itp.itd.
      A tak nie, człowieku pamietaj sam!

      Ale rozumiem,że ton pielęgniarki ci nie odpowiadał.
      • schiraz Re: Telefon z przychodni 20.01.14, 22:47
        Nie w Wielkopolsce ta przychodnia przypadkiem? smile U mnie też obrażone pielęgniarki dzwonią i dziwią się, że nie można z dzieciem przybyć na jedyną słuszną godzinę..
        • melancho_lia Re: Telefon z przychodni 21.01.14, 07:06
          Nie, warszawska przychodnia.
          Gdyby nie pediatra, do której mamy zaufanie to już dawno bym stamtąd poszła.
    • robbea1 Re: Telefon z przychodni 21.01.14, 09:04
      Do mnie przysyłają listy ponaglające tak co dwa tygodnie big_grin
      A ja póki co zaszczepić nie mam zamiaru.
      • melancho_lia Re: Telefon z przychodni 21.01.14, 09:14
        Z listów przynajmniej nie przebija foch pielęgniarki, ze nie przyjdę w wybranym przez nią terminie.
        • robbea1 Re: Telefon z przychodni 21.01.14, 12:37
          > Z listów przynajmniej nie przebija foch pielęgniarki, ze nie przyjdę w wybranym przez nią terminie.

          Ale mam zawsze czerwonym długopisem napisane drukowanymi PILNE lub KARA i duuuuużooo wykrzykników....

          Czy ty wiesz jak jak się wtedy stresuje suspicious
          • melancho_lia Re: Telefon z przychodni 21.01.14, 12:43
            No to rzeczywiście trzeba rzucac wszystko i gnać....
            Nie lubię takiego "zmuszania" zwłaszcza jak jeszcze kuuupa czasu.
    • guderianka Re: Telefon z przychodni 21.01.14, 09:25
      Pewnie chciała zrobić więcej szczepień teraz, gdy pracuje niż wtedy gdy będzie miała urlop big_grin

      U nas ok pod tym względem, zero spinki
    • kajos5 Re: Telefon z przychodni 21.01.14, 11:21
      do mnie przysyłają pisemne zaproszeniasmile młoda miała jedno zaległe szczepienie, które opóźniło sie o rok. Ten rok był wyjątkowo kiepski pod wzgędem zdrowia (co nas zaskoczyło, bo ona raczej należy do mało chorujących dzieci) i nie chciałam ryzykować. W przychodni, przy okazji wizyt w poradni dla dzieci chorych panie czasem coś wspomniały o szczepieniu, ale bez krzyków i dziwnych komentarzy. Jak już stawiłyśmy sie do szczepienia to tez nikt nam żadnych uwag nie robił.
      • nie_wiem_nie Re: Telefon z przychodni 21.01.14, 12:34
        my dostałyśmy zaproszenie w sierpniu w ubiegłym roku - mała miała 4 lata i 7 m-cy. Szczepienie robi się w szóstym roku życia. Zapytałam dlaczego teraz, a nie za rok, odpowiedź była taka, że to sanepid wojewódzki ustala kalendarz szczepień. Swoimi drogami dowiedziałam się, że one mają ileś tam szczepionek, które muszą wykorzystać w określonym terminie, więc szukają/namawiają. Nie poszłyśmy, pójdziemy latem tego roku.
        • paciaty Re: Telefon z przychodni 22.01.14, 20:22
          Do mnie dzwonia z delikatnym watem ale zawsze mowie ze mlody przeziebiony. Od maja mam odwlekane szczepienie ale nie chce mi sie tlumaczyc ze mam przeciwwskazanie z poradni chorob zakaznych bo sie ogadac trzeba,mowie ze ma infekcje i wsio.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka