marika.8
19.06.09, 18:14
Witam wszystkich.
Jestem z związku z Egipcjaninem 4 lata. Róznie to bywało
jak to związku ale wyciągania kasy nigdy nie było.
Było kilka kłótni a potem powroty bo zadne z nas nie
umiało długo sie gniewac. Od pół roku planujemy aby się
pobrac. Długo nie mogliśmy dojsc do porozumienia odnosnie
gdzie będziemy mieszkac. Ja nie chce tam na stałe
zamieszkac dlatego długo go przekonywałam ze w Polsce bedzie nam
lepiej. Ze tutaj ja mam wieksze perspektywy ze mam prace i on nie będzie
miał z nia problemow. Bo zawsze moze pracowac w firmie mojego ojca.
I po długich rozmowach zgodził się. Tylko ostatnio przypadkiem
dowiedziałam się od naszym znajomych ze w trakcie ich rozmowy
wywnioskowali ze on chce zamieszkac w Polsce ale tylko na jakis czas.
Kiedy go o to zapytałam to powiedział ze będziemy mieszkac tak długo
tu jak tylko będe chciała. Nie podoba mi sie stwierdzenie jak długo będze chciała. Mam rózne mysli i boje sie ze on pomimo moich prosb
i przekonywania będzie chciał wrócic do swojego kraju.