Dodaj do ulubionych

no, to po centrum.

11.07.07, 22:51
Nowy pomysł na środek Warszawy. Wraca projekt kolistego bulwaru i wysokich
budynków wokół Pałacu Kultury. - Nic o tym nie wiem - niepokoi się Christian
Kerez, projektant Muzeum Sztuki Nowoczesnej na pl. Defilad

Za bezprecedensowe Grzegorz Buczek uważa sporządzanie nowego planu w sytuacji,
kiedy obowiązujący został uchwalony tak niedawno. Jego zdaniem brak w uchwale
Rady choćby jednego słowa o Muzeum Sztuki Nowoczesnej może budzić wątpliwości,
czy władze miasta na pewno chcą chronić wyniki konkursu.

Hanna Gronkiewicz-Waltz nie ma zamiaru respektować decyzji poprzedników, ale z
determinacją kontynuuje tradycję: każda ekipa w ratuszu rysowała od nowa plac
Defilad. I do dzisiaj mamy tam prowizoryczne budy.

miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,4305360.html
żenada, czego innego spodziewałam się po Hance.
Obserwuj wątek
        • niegrzeczna_czarna Re: no, to po centrum. 14.07.07, 13:10
          warszawianka_jedna napisała:


          > Nie podoba mi się chocholi taniec wieżowców dookoła PKiN, to tak jakby udawać,
          > że go nie ma, choć wszyscy wiedzą, że jest.


          Trafnie to nazwałaś:) Świetna metafora:)Taniec chocholi wokół pajaca.
          A projekt mi się podoba, choć miałam nadzieję, że w końcu zburzą to sterczące
          ochystwo...
          • kawiusz Re: no, to po centrum. 15.07.07, 11:03
            Burzenie jest bez sensu, strasznie żałuję że zburzono przed wojną wielkie cerkwie na pl. Na rozdrożu i pl. Saskim (Pilsudskiego). Takie budynki to świadectwa pewnej epoki, architektoniczne perełki tego co wówczas powstawało i nie należy ich z tego powodu że zmieniły się gusta i ustrój.
            • niegrzeczna_czarna Re: no, to po centrum. 15.07.07, 13:04
              kawiusz napisał:

              > Takie budynki to świadectwa
              > pewnej epoki, architektoniczne perełki tego co wówczas powstawało i nie
              należy
              > ich z tego powodu że zmieniły się gusta i ustrój.

              Przykro mi, ale dla mnie PKiN nie jest żadną perełką architektoniczną, tylko
              symbolem reżimu, w dodatku ochydnym niemożebnie.
              Moi znajomi, którzy ostatnio po raz pierwszy odwiedzili Polskę, nazwali
              go "paluchem Stalina", którego powinniśmy się wstydzić. I ja się z tym zgadzam
              w 100%.
              Nie lubię go i jego ciągłe istnienie, traktuję jako niesmaczny joke.
              A tak szczerze, nie ma w moim "nie lubieniu" , jakiś niezdrowych idei. Poprostu
              uważam, że szpeci to miasto.
              Czy mogę go nie lubić, czy muszę, tak jak ileś tam procent Warszawiaków, uważać
              za ikonę tego miasta?
              I oczywiście nie byłabym sobą, gdybym się nie przyczepiła, do tego, że
              porównywanie PKiN do wyburzonych przed wojną cerkwi, to jakaś cholendarna
              przesada.
              • kawiusz Re: no, to po centrum. 15.07.07, 18:25
                niegrzeczna_czarna napisała:

                > Przykro mi, ale dla mnie PKiN nie jest żadną perełką architektoniczną, tylko
                > symbolem reżimu, w dodatku ochydnym niemożebnie.
                > Moi znajomi, którzy ostatnio po raz pierwszy odwiedzili Polskę, nazwali
                > go "paluchem Stalina", którego powinniśmy się wstydzić. I ja się z tym zgadzam
                > w 100%.

                A moj znajomy z USA był zachwycony. Za oceanem nie znają socrealizmu i doceniają jego urok. Powiniśmy go szanować, chociażby z tego względu że najbliższy "pałac" bodaj dopiero w Rydze. Jedni go lubią inni nie, jak każdy budynek. Napisałem że jest perełką bo jednak ma elementy nietypowe dla socrealu zaczerpnięte na przykład z Sukiennic, dotego dość duża wysokość i dobrze wkomponowany zegar czynią go niepowtarzalnym.

                > Nie lubię go i jego ciągłe istnienie, traktuję jako niesmaczny joke.
                > A tak szczerze, nie ma w moim "nie lubieniu" , jakiś niezdrowych idei.
                > Poprostu
                >
                > uważam, że szpeci to miasto.
                > Czy mogę go nie lubić, czy muszę, tak jak ileś tam procent Warszawiaków, uważać
                >
                > za ikonę tego miasta?

                Ja jako niesmaczny joke traktuję rury tak zwanych kupców obok pałacu. I uważam że to one przede wszystkim szpecą. Co więcej szpecić będzie pudełko sztuki nowoczesnej które na ich miejscu powstanie.

                > I oczywiście nie byłabym sobą, gdybym się nie przyczepiła, do tego, że
                > porównywanie PKiN do wyburzonych przed wojną cerkwi, to jakaś cholendarna
                > przesada.
                >
                Nie wiem czy tak chorendalna. Obie budowle wybudowane przez Rosjan, obie w celu podkreslenia dominacji, obie były swego czasu najwyższymi budowlami Warszawy, obie w obcym dla Polski stylu, obie po zmianie ustroju budziły (budzą) kontrowersje.
                • niegrzeczna_czarna Re: no, to po centrum. 15.07.07, 19:08
                  kawiusz napisał:

                  > A moj znajomy z USA był zachwycony. Za oceanem nie znają socrealizmu i
                  doceniaj
                  > ą jego urok.

                  Moi znajomi też są zza wielkiej wody i mają na ten temat, jak widać inne
                  zdanie.

                  >Powiniśmy go szanować, chociażby z tego względu że najbliższy "pał
                  > ac" bodaj dopiero w Rydze.

                  Dlatego, ze najbliższy taki strach na wróble, jest dopiero w Rydze, mam go
                  _szanować_???? LOL! Żartujesz sobie? Mój system wartości, nie przewiduje
                  oddawania szacunku budowlom, typu Pałac Kultury, zresztą z _małymi wyjątkami_,
                  żadnym betonowym tworom. Do swojego szacunku, mam ogromny szacunek i byłaby to
                  dla niego potwarz, gdybym trwoniła go na budynki.

                  >Napisałem że jest perełką bo jednak ma elementy nietypowe dla socrealu
                  zaczerpnięte na
                  > przykład z Sukiennic, dotego dość duża wysokość i dobrze wkomponowany zegar
                  czynią go niepowtarzalnym.

                  Oczywiście, ze niepowtarzalnym! Każdy kicz jest jedyny w swoim rodzaju.
                  Naprawdę jesteś tak zachwycony? :/ Cóż, mamy inne poczucie estetyki.
                  A co do tego zegara...hmmm. Mnie rozbawiło, jak dzwonili ankieterzy, zdaje się
                  w 2000 roku, po jego zamocowaniu, z zapytaniem, czy to dobry pomysł.
                  Odpowiadałam im, że nie, bo teraz ta budowla bardziej rzuca się w oczy a oni na
                  to odkładali słuchawkę:) he he. Warszawiacy jak widać, muszą być jednomyślni w
                  celebrowaniu, stalinowskich pamiątek.


                  > Nie wiem czy tak chorendalna. Obie budowle wybudowane przez Rosjan, obie w
                  celu
                  > podkreslenia dominacji, obie były swego czasu najwyższymi budowlami
                  Warszawy,
                  > obie w obcym dla Polski stylu, obie po zmianie ustroju budziły (budzą)
                  kontrowersje.

                  Jesteś pewien, ze powód tych kontrowersji jest spowodowany zmianą ustroju?
                  Jeśli chodzi o cerkwie, mam na ten temat inne zdanie.
                • vvesna Ej, przestańcie z tymi znajomymi... 15.07.07, 19:28
                  ... z Ameryki, bo to zaczyna przypominać takie dziecięce przechwałki typu "A ja
                  mam ciocie w Stanach";)

                  >> Nie wiem czy tak chorendalna. Obie budowle wybudowane przez Rosjan, obie w
                  celu
                  >> podkreslenia dominacji, obie były swego czasu najwyższymi budowlami
                  Warszawy,
                  >> obie w obcym dla Polski stylu, obie po zmianie ustroju budziły (budzą)
                  kontrowersje.

                  >Jesteś pewien, ze powód tych kontrowersji jest spowodowany zmianą ustroju?
                  >Jeśli chodzi o cerkwie, mam na ten temat inne zdanie.

                  Może nie o zmianę ustroju tutaj chodzi, a o zrzucenie obcego panowania.
                  Chętnie poznam tę inną teorię na temat zburzenia cerkwi, bo ja przychylam się do
                  teorii kawiusza. Dodam, że rusyfikacja w czasach zaborów była bardzo ściśle
                  związana z forsowaniem, żeby nie napisać narzucaniem, na ziemiach polskich
                  prawosławia oraz narzucaniem rosyjskiego zwierzchnictwa polskim strukturom
                  Kościoła prawosławnego.

                  Dobrze, że nikt nie wpadł na pomysł zburzenia Uniwersytetu Warszawskiego. Wszak
                  on też carski był.
                  • niegrzeczna_czarna Re: Ej, przestańcie z tymi znajomymi... 15.07.07, 20:44

                    >Nie wiem czy tak chorendalna. Obie budowle wybudowane przez Rosjan, obie w
                    celu podkreslenia dominacji, obie były swego czasu
                    najwyższymi budowlami Warszawy, obie w obcym dla Polski stylu, obie po zmianie
                    ustroju budziły (budzą) kontrowersje.



                    > Może nie o zmianę ustroju tutaj chodzi, a o zrzucenie obcego panowania.
                    > Chętnie poznam tę inną teorię na temat zburzenia cerkwi, bo ja przychylam się
                    d
                    > o
                    > teorii kawiusza. Dodam, że rusyfikacja w czasach zaborów była bardzo ściśle
                    > związana z forsowaniem, żeby nie napisać narzucaniem, na ziemiach polskich
                    > prawosławia oraz narzucaniem rosyjskiego zwierzchnictwa polskim strukturom
                    > Kościoła prawosławnego.

                    Dziękuję za lekcję historii. To ja się podzielę wiedzą z zakresu
                    religioznastwa. Otóż wg prof. Andrzeja Brycza, dobrego znajomego mojego
                    przyjaciela, wykładającego swego czasu na jednej z polskich uczelni, cerkwie
                    zostały wyburzone głównie z powodu katolickiego charakteru Polski i pokazania,
                    że nie ma miejsca na inną nieświecką władzę i odebrania ludziom wyboru. Bo jak
                    powszechnie wiadomo, kościół w naszym fanatycznym kraju miał, ma i będzie miał,
                    najwięcej do powiedzenia.

                    Nie będę się nad tym rozwodzić, ponieważ uważam Forum Muranów za ostatnie
                    forum, do rozważań na temat religii oraz próby, udanej zresztą, objęcia
                    wszechwładzy przez kościół katolicki

                    Ponadto cerkwie, są jakby podwątkiem, wątku o PKiN a na tamten temat już się
                    wypowiedziałam a tą przystawką nie zamierzam się dłużej kłopotać :)

                    >
                    > Dobrze, że nikt nie wpadł na pomysł zburzenia Uniwersytetu Warszawskiego.
                    Wszak
                    > on też carski był.

                    Uniwersytet, cerkwie kontra Pałac Kultury ?

                    Czy Wy w ogóle znacie opinię na jego temat, ludzi ze świata kultury,
                    architektów itp ? Proponuję lekturę o tej „ perełce architektonicznej”:

                    (…)Decyzji o wpisaniu Pałacu Kultury i Nauki do rejestru zabytków byli także
                    przeciwni eksperci i architekci z Komitetu Architektury i Urbanistyki Polskiej
                    Akademii Nauk[3], którzy w załączonej opinii skierowanej do Wojewódzkiego
                    Konserwatora Zabytków, jeszcze przed wydaniem przez niego decyzji, stwierdzili:

                    "Gmach pałacu w sensie jego koncepcji jest zaprzeczeniem architektonicznej
                    racjonalności we wszystkich jej aspektach ekonomicznych, technicznych,
                    estetycznych i urbanistycznych"

                    W dniu 2 lutego 2007 PKiN został wpisany do rejestru zabytków decyzją p.o.
                    Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Warszawie Macieja Czeredysa. Decyzja ta
                    wywołała sprzeciw grupy 70 osób ze świata kultury, nauki i mediów, które 30
                    marca 2007 wystosowały do Prezydenta RP protest: "List do prezydenta w sprawie
                    Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie" [2] prośbą o interwencję i spowodowanie
                    cofnięcia decyzji mazowieckiego konserwatora zabytków o uznaniu Pałacu Kultury
                    i Nauki (PKiN) w Warszawie za zabytek. List podpisali m. in. Erazm Ciołek,
                    Krzysztof Kąkolewski, Michał Kulenty, Emil Morgiewicz, Barbara Niemiec, Maciej
                    Pawlicki, Jan Pietrzak, Jan Pospieszalski i ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski.
                    Zdaniem autorów protestu konserwator nie miał prawa podjąć takiej decyzji gdyż,
                    jak napisali:

                    "PKiN nie jest bowiem tylko "zabytkiem". Jest symbolem zniewolenia Polski przez
                    sowieckie imperium, jest znakiem upokorzenia narodu polskiego i wyrazem pogardy
                    dla - de facto - okupowanego w latach PRL "prywislianskiego kraja"

                    Sygnatariusze listu twierdzą w nim, że sprawę dalszej przyszłości
                    PKiN "należałoby rozpatrzyć w toku dyskusji w szerokim gronie, być może w
                    Sejmie i Senacie, a może nawet - w referendum". Przypominają także, nawiązując
                    do okresu zniewolenia polski przez ZSRR w latach 1945-1989, że znajdująca się
                    na obecnym placu Piłsudskiego w Warszawie cerkiew - uznawana za symbol władzy
                    cara i polityki rusyfikacji prowadzonej przez Imperium Rosyjskie w okresie
                    zaborów, została rozebrana po odzyskaniu w 1918 niepodległości przez Polskę.”

                    Jeśli cerkwie to i Pałac Kultury. Tyle

                    Źródło:
                    pl.wikipedia.org/wiki/Pa%C5%82ac_Kultury_i_Nauki
                    • vvesna Re: Ej, przestańcie z tymi znajomymi... 15.07.07, 21:05
                      No, ale właśnie mi na przykład (i kawiuszowi też) tych cerkwi szkoda i żałujemy,
                      że zostały zburzone z powodów politycznych, czy, jak chcesz Ty, religijnych.

                      A porównanie z uniwersytetem przyszło mi do głowy, bo (i tu ja też zacytuję
                      Wikipedię):
                      "Obecnie pałac jest siedzibą wielu firm oraz instytucji użyteczności publicznej,
                      takich jak kina, teatry, księgarnia, wyższa uczelnia (Collegium Civitas),
                      instytucje naukowe. Organizowane są tu także różnego typu wystawy i targi, m.in.
                      od 1958 Międzynarodowe Targi Książki. Mieści się w nim największa w Polsce sala
                      konferencyjno-widowiskowa na 3000 osób (tzw. Sala Kongresowa), Muzeum Techniki
                      oraz Pałac Młodzieży wraz z basenem."



                      Ja tam go akceptuję i chyba nawet lubię;)
                    • kawiusz Re: Ej, przestańcie z tymi znajomymi... 15.07.07, 22:31
                      niegrzeczna_czarna napisała:

                      > Czy Wy w ogóle znacie opinię na jego temat, ludzi ze świata kultury,
                      > architektów itp ? Proponuję lekturę o tej „ perełce architektonicznejR
                      > 21;:
                      >
                      > (…)Decyzji o wpisaniu Pałacu Kultury i Nauki do rejestru zabytków byli ta
                      > kże
                      > przeciwni eksperci i architekci z Komitetu Architektury i Urbanistyki Polskiej
                      > Akademii Nauk[3][...]:

                      > "Gmach pałacu w sensie jego koncepcji jest zaprzeczeniem architektonicznej
                      > racjonalności we wszystkich jej aspektach ekonomicznych, technicznych,
                      > estetycznych i urbanistycznych"

                      Jedyny sprzeciw z którym sie zgodze. Faktem jest że jest to budynek dość młody i formalnie nie wszystkie kryteria zabytku spełnia. Niestety w Polsce nie istnieje inna forma ochrony budowli niż zabyteki (podzielone według wartośći na klasy)
                      >
                      > W dniu 2 lutego 2007 PKiN został wpisany do rejestru zabytków decyzją p.o.
                      > Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Warszawie Macieja Czeredysa. Decyzja ta
                      > wywołała sprzeciw grupy 70 osób ze świata kultury, nauki i mediów, które 30
                      > marca 2007 wystosowały do Prezydenta RP protest: "List do prezydenta w sprawie
                      > Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie" [2] prośbą o interwencję i spowodowanie
                      > cofnięcia decyzji mazowieckiego konserwatora zabytków o uznaniu Pałacu Kultury
                      > i Nauki (PKiN) w Warszawie za zabytek. List podpisali m. in. Erazm Ciołek,
                      > Krzysztof Kąkolewski, Michał Kulenty, Emil Morgiewicz, Barbara Niemiec, Maciej
                      > Pawlicki, Jan Pietrzak, Jan Pospieszalski i ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski.
                      > Zdaniem autorów protestu konserwator nie miał prawa podjąć takiej decyzji gdyż,[...]
                      >

                      Wiekszość to ludzie ze świata praowicowej kultury, którym wcale im sie nie dziwie, mają prawo do własnego zdania. No i zaskakująco duża liczba nazwisk "krakowskich" :D

                      > jak napisali: [...]
                      > do okresu zniewolenia polski przez ZSRR w latach 1945-1989, że znajdująca się
                      > na obecnym placu Piłsudskiego w Warszawie cerkiew - uznawana za symbol władzy
                      > cara i polityki rusyfikacji prowadzonej przez Imperium Rosyjskie w okresie
                      > zaborów, została rozebrana po odzyskaniu w 1918 niepodległości przez Polskę.
                      > 221;
                      >
                      > Jeśli cerkwie to i Pałac Kultury. Tyle
                      >

                      Pałac budowali jak i cerkiewie budowali zwykli robotnicy nie jacyś politrucy czy rusyfikatorzy. Co więcej, pomijając zjazdy partii to jednak służył zwykłym ludziom, zajęcia w pałacu Młodzieży, muzeum techniki, teatry Studio, Dramatyczny, Lalka, dwa kina, itp. to wszystko w ramach "upokorzenia narodu polskiego i wyrazem pogardy
                      dla - de facto - okupowanego w latach PRL "prywislianskiego kraja" ".

                      Czemu nie zburzymy Carsko-NKWDowskiego więzienia na Rakowieckiej? Cytadeli Aleksandryjskiej? Białego domu (gmachu KC) ?

                      Na zakończenie skoro zacytowałaś artykuł z wikipedi o pałacu to pozwól że docytuję go do końca:

                      Wpisanie Pałacu na listę zabytków odebrane zostało pozytywnie przez część środowisk historyków sztuki, m.in. przez Juliusza Wendlandta z Krajowego Ośrodka Badań i Dokumentacji Zabytków i prof.Irenę Huml z Instytutu Sztuki PAN.

                      Tak więc jak widzisz nie ma co przerzucać się opiniami ekspertów bo sprawa jest kontrowersyjna.
                      • warszawianka_jedna Re: Ej, przestańcie z tymi znajomymi... 16.07.07, 10:50

                        pomijając zjazdy partii to jednak służył zwykłym lu
                        > dziom, zajęcia w pałacu Młodzieży, muzeum techniki, teatry Studio,
                        Dramatyczny,
                        > Lalka, dwa kina, itp. to wszystko w ramach "upokorzenia narodu polskiego i
                        wyrazem pogardy
                        > dla - de facto - okupowanego w latach PRL "prywislianskiego kraja" ".


                        dobrze napisane, ja też jako dziecko korzystałam z basenu (wtedy chyba jedynego
                        olimpijskiego) i chodziłam na zajęcia plastyczne do Pałacu Młodzieży.
                        W liceum, biegałam do Dramatycznego na "Księdza Marka", "Kubusia fatalistę" i
                        inne "wywrotowe" spektakle.
                        Lubię Pałac, zasłużył na to żeby go szanować, bo dla wielu zrobił wiele
                        dobrego. Chociaż powstał jako niechciany bękart, sądzę, że już się
                        zrehabilitował.


                        > Czemu nie zburzymy Carsko-NKWDowskiego więzienia na Rakowieckiej? Cytadeli
                        Alek
                        > sandryjskiej? Białego domu (gmachu KC) ?


                        można też zburzyć Malbork, to dopiero symbol obcej dominacji.
                        • vvesna Re: Ej, przestańcie z tymi znajomymi... 16.07.07, 11:09
                          > można też zburzyć Malbork, to dopiero symbol obcej dominacji.
                          >

                          To ja do listy obiektów pretendujących do zburzenia dodam filtry na Koszykowej i
                          część systemu rur wodociągowych i kanałów ściekowych, które od 120 lat wciąż
                          funkcjonują. Przecież Starynkiewicz Rosjaninem przysłanym przez cara był.
                          • warszawianka_jedna Re: Ej, przestańcie z tymi znajomymi... 16.07.07, 11:49
                            vvesna napisała:

                            > > można też zburzyć Malbork, to dopiero symbol obcej dominacji.
                            > >
                            >
                            > To ja do listy obiektów pretendujących do zburzenia dodam filtry na
                            Koszykowej
                            > i
                            > część systemu rur wodociągowych i kanałów ściekowych, które od 120 lat wciąż
                            > funkcjonują. Przecież Starynkiewicz Rosjaninem przysłanym przez cara był.


                            czasami odnoszę wrażenie, że gdyby nie "obca dominacja" nic byśmy w Polsce nie
                            mieli. Ten bezwład dobrze widać w dzisiejszych czasach, dlatego liczę na
                            dominację UE.
                            • leniwy_wiesniak Re: Ej, przestańcie z tymi znajomymi... 16.07.07, 19:42
                              warszawianka_jedna napisała:
                              > (...)
                              > czasami odnoszę wrażenie, że gdyby nie "obca dominacja" nic byśmy w Polsce
                              > nie mieli. Ten bezwład dobrze widać w dzisiejszych czasach, dlatego liczę na
                              > dominację UE.
                              >

                              Heh... w tym momencie od razu przychodzi mi do głowy taka piękna scena
                              z 'Żywotu Briana' - dyskusja na temat tego, że "nic nie zawdzięczamy
                              Rzymianom" ;)
                  • kawiusz Troszke więcej na temat burzenia cerkwi 15.07.07, 21:59
                    vvesna napisała:

                    > Chętnie poznam tę inną teorię na temat zburzenia cerkwi

                    Artykuł z przedwojennego tygodnika ilustrowanego:

                    www.biblioteka.warszawa1939.pl/tygodniki.php?rok=1920&numer=18
                    Artykuł na ten temat z przeglądu prawosławnego:

                    www.pporthodoxia.com.pl/artykul.php?id=1231
                    Bardzo ciekawa strona na temat soboru na wikipedi:

                    pl.wikipedia.org/wiki/Sobór_św._Aleksandra_Newskiego
                    Miłej lektury.
    • leon.leo Pałac Kultury? 17.07.07, 21:20
      Widzę, że Muranów go wielbi! Z wyjątkami, jak to bywa. Dużo tu mądrych
      wypowiedzi padło w obronie tego, jak to nazwać...chyba ten "strach na wróble"
      najbardziej tu pasuje.
      I co z tego, że teatry, muzea, basen, śmieszny, wprost, dziwaczny zegar i
      antena?
      Nie można po wyburzeniu i przebudowaniu, tych wszystikch wspaniałości przenieść?
      One też są zabytkowe?

      ps. krwawy, pies mi tego nie zrobił.

          • warszawianka_jedna Re: czy nie szkoda kasy na burzenie? [n/t] 18.07.07, 00:14
            leon.leo napisał:
            co jest tak ochydne, że śmierdzi kiczem aż do
            > zachodniej, cywilizowanej Europy.

            uwierz mi jest wiele innych bardziej, ohydnych rzeczy, choćby Foster na
            pl.Piłsudskiego, który miał podnieść Warszawę do rangi światowych stolic a jak
            wyszło, każdy widzi.

            PKiN jest jaki jest i gadki o jego zburzeniu są po prostu śmieszne.
            • leon.leo Re: czy nie szkoda kasy na burzenie? [n/t] 18.07.07, 11:59
              warszawianka_jedna napisała:

              > uwierz mi jest wiele innych bardziej, ohydnych rzeczy, choćby Foster na
              > pl.Piłsudskiego, który miał podnieść Warszawę do rangi światowych stolic a jak
              > wyszło, każdy widzi.

              Metropolitan jest absolutnie genialny, tylko ówczesny naczelny architekt miasta
              powinien beknąć, za zgode na postawienie go akurat w tym miejscu.



              > PKiN jest jaki jest i gadki o jego zburzeniu są po prostu śmieszne.

              Czy mogłabyś rozwinąć tę "bystrą" myśl? Co Cię tak śmieszy?

              • warszawianka_jedna Re: czy nie szkoda kasy na burzenie? [n/t] 18.07.07, 14:28
                leon.leo napisał:

                > Metropolitan jest absolutnie genialny,


                no absolutnie, wygląda jak gąsiennice przewróconego czołgu z I W.Ś.
                W dodatku duża część płyt z elewacji została zdemontowana, więc jest szczerbaty.
                Chodnik zamiast kamieniem wyłożono kostką bauma, tak jakby inwestorowi nagle
                skończyły się pieniądze.


                > > PKiN jest jaki jest i gadki o jego zburzeniu są po prostu śmieszne.
                >
                > Czy mogłabyś rozwinąć tę "bystrą" myśl? Co Cię tak śmieszy?


                to jest to budynek historyczny i jako taki powinien zostać w swojej formie.
                A czy jest ładny, czy nie, to rzecz gustu.
                Resztę napisałam już wcześniej, więc nie będę się powtarzać.
                • kawiusz Re: czy nie szkoda kasy na burzenie? [n/t] 18.07.07, 16:48
                  warszawianka_jedna napisała:

                  > leon.leo napisał:
                  >
                  > > Metropolitan jest absolutnie genialny,
                  >
                  >
                  > no absolutnie, wygląda jak gąsiennice przewróconego czołgu z I W.Ś.

                  Fajne określenie. Ten budynek może i jest genialny ale miejsce wybrano mu chyba najgorsze z możliwych. Ciekaw jestem czy Foster był tam osobiście zanim go zaprojektował i czy był po jego wybudowaniu. Cała nadzieja w odbudowie pałaców Saskiego i Bruhla oraz sadzeniu drzew, może wtedy Metropolitan "zginie w tłumie". No i do czego służy ten żelazny ruszt na jego dachu widoczny z Krakowskiego Przedmiescia?
      • kawiusz Re: Pałac Kultury? 18.07.07, 00:11
        leon.leo napisał:

        > Nie można po wyburzeniu i przebudowaniu, tych wszystikch wspaniałości przenieść
        > ?

        Spójrzmy prawdzie w oczy. Zobacz w jakich bólach rodzi się muzeum sztuki nowoczesnej. Kiedy ono powstanie? 2012? 2020? Jedno muzeum! Jedno muzeum a ile problemów typu jedno czy dwa piętra oddać "kupcom", na górze czy na dole. Projekt oczywiście nie kiczowaty, awangardowy piękny i bez śmiesznego zegara, chyba tylko billbordów mu na ścianach brakuje.

        > One też są zabytkowe?
        >

        Przy najbliższej wizycie w teatrze w pałacu zwróć uwage na detale, od foteli po żyrandol i poręcze. Stanowią udaną kompozycje z pewnej epoki. Wpisanie na liste zabytków ma zapobiec "zburaczeniu" takiemu jakie nastąpiło w dawnym kinie Wiedza po przerobieniu go na Kinoteke.
    • krwawymsciciel Re: no, to po centrum. 18.07.07, 13:30
      a ja tam lubie palac
      jest ladny i mi sie podoba
      a jak chcecie wywalac socrealizm, to proponuje zaczac od muranowa

      poza tym mozecie sobie chciec palac wywalac, rozwalac, rozbierac, przebudowywac,
      itp itd, ale to za duzy budynek, zeby w nawet srednio normalnym panstwie jak
      Poland rozwalac go z przyczyn ideologicznych
      • niegrzeczna_czarna Re: no, to po centrum. 18.07.07, 13:43
        krwawymsciciel napisał:

        > ,
        > itp itd, ale to za duzy budynek, zeby w nawet srednio normalnym panstwie jak
        > Poland rozwalac go z przyczyn ideologicznych


        A kto napisał o przyczynach ideologicznych? Mógłbyś mi to pokazać paluchem, bo
        jakoś nie mogę się doszukać takiego stwierdzenia, w żadnej wypowiedzi w tym
        wątku...
        • krwawymsciciel Re: no, to po centrum. 18.07.07, 14:11
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25199&w=65764469&a=65932467
          "Przykro mi, ale dla mnie PKiN nie jest żadną perełką architektoniczną, tylko
          symbolem reżimu, w dodatku ochydnym niemożebnie.
          Moi znajomi, którzy ostatnio po raz pierwszy odwiedzili Polskę, nazwali
          go "paluchem Stalina", którego powinniśmy się wstydzić. I ja się z tym zgadzam
          w 100%."

          nazywanie budynku 'symbolem rezimu' nie jest juz rozmowa o architekturze, a o
          ideologii
          • niegrzeczna_czarna Re: no, to po centrum. 18.07.07, 14:20
            A o to kontunuacja tej samej wypowiedzi. Trzeba czytać do końca, to tak na
            przyszłość:)

            >Nie lubię go i jego ciągłe istnienie, traktuję jako niesmaczny joke.
            A tak szczerze, nie ma w moim "nie lubieniu" , jakiś niezdrowych idei. Poprostu
            uważam, że szpeci to miasto.
            Czy mogę go nie lubić, czy muszę, tak jak ileś tam procent Warszawiaków, uważać
            za ikonę tego miasta?
            I oczywiście nie byłabym sobą, gdybym się nie przyczepiła, do tego, że
            porównywanie PKiN do wyburzonych przed wojną cerkwi, to jakaś cholendarna
            przesada.
          • warszawianka_jedna Re: no, to po centrum. 18.07.07, 14:35
            krwawymsciciel napisał:
            > Moi znajomi, którzy ostatnio po raz pierwszy odwiedzili Polskę, nazwali
            > go "paluchem Stalina", którego powinniśmy się wstydzić. I ja się z tym zgadzam
            > w 100%."


            ciekawe skąd byli ci twoi znajomi, może z jednego z państw, które w Jałcie
            sprzedało Polskę Stalinowi?
              • warszawianka_jedna Re: no, to po centrum. 18.07.07, 15:22
                niegrzeczna_czarna napisała:

                > Gdybyś przeczytała cały wątek wiedziałabyś skąd byli.

                "Moi znajomi też są zza wielkiej wody i mają na ten temat, jak widać inne
                zdanie."


                za "wielką wodą" jest kilka państw. Zważywszy na pouczający ton tej wypowiedzi
                sądzę, że to amerykanie, którzy sami powinni się wielu rzeczy wstydzić.
                • niegrzeczna_czarna Re: no, to po centrum. 18.07.07, 15:40
                  Ty chyba żartujesz sobie? Jaki ton? Gdybyś racjonalnie myślała a nie wszędzie
                  doszukiwała się tonów i podtekstów, zauważyłabyś, ze moja wypowiedź była
                  skierowana do kawiusza, który nadmienił, ze jego znajomi zza oceanu, to to i
                  tamto. To była wymiana zdań, dyskusja, komentarz do jego wypowiedzi a nie
                  pouczający czy jakiś tam bufoniasty, mądrusiowy wykład. Wyluzuj trochę, bo to
                  już się robi męczące. I nic nie zmieni mojego zdania na temat ohydy,
                  śmieszności wręcz pajacowatości PKiN, choć byście mnie tu swoim jadem zapluli
                  na śmierć.
                  • warszawianka_jedna Re: no, to po centrum. 18.07.07, 16:20
                    "Moi znajomi, którzy ostatnio po raz pierwszy odwiedzili Polskę, nazwali
                    go "paluchem Stalina", którego powinniśmy się wstydzić."

                    ja skomentowałam tylko tę wypowiedź, nic więcej.

                    Nikt cię tu żadnym jadem na śmierć zapluć nie chce, nie doszukuj się w tej
                    dyskusji spisku na swoje życie ;-)
                    • niegrzeczna_czarna Re: no, to po centrum. 18.07.07, 16:24
                      warszawianka_jedna napisała:

                      > "Moi znajomi, którzy ostatnio po raz pierwszy odwiedzili Polskę, nazwali
                      > go "paluchem Stalina", którego powinniśmy się wstydzić."
                      >
                      > ja skomentowałam tylko tę wypowiedź, nic więcej.
                      >
                      > Nikt cię tu żadnym jadem na śmierć zapluć nie chce, nie doszukuj się w tej
                      > dyskusji spisku na swoje życie ;-)


                      Nie, skomentowałaś tą wypowiedź:


                      warszawianka_jedna napisała:

                      niegrzeczna_czarna napisała:

                      > Gdybyś przeczytała cały wątek wiedziałabyś skąd byli.

                      "Moi znajomi też są zza wielkiej wody i mają na ten temat, jak widać inne
                      zdanie."


                      za "wielką wodą" jest kilka państw. Zważywszy na pouczający ton tej wypowiedzi
                      sądzę, że to amerykanie, którzy sami powinni się wielu rzeczy wstydzić.
                  • kawiusz Re: no, to po centrum. 18.07.07, 16:39
                    niegrzeczna_czarna napisała:
                    > [...]ze jego znajomi zza oceanu, to to i
                    > tamto[...]

                    Nie ma to tamto ;] Po prostu chciałem pokazac że również ludzie zza wielkiej wody mają różny gust i wyrażają skrajne opinie na temat pałacu. Więc zostawmy ich wspokoju i sami wymyślmy za co będziemy się wstydzić :)

                    Ja na przykład dziś wstydze się za sypiący się wiadukt przy dworcu gdańskim (prawie Muranów ;] )który podziwiali pasażerowie Orient Expressu. Na szczęście obyło sie bez ofiar.

                    • niegrzeczna_czarna Re: no, to po centrum. 18.07.07, 16:43
                      kawiusz napisał:

                      > niegrzeczna_czarna napisała:
                      > > [...]ze jego znajomi zza oceanu, to to i
                      > > tamto[...]
                      >
                      > Nie ma to tamto ;] Po prostu chciałem pokazac że również ludzie zza wielkiej
                      wo
                      > dy mają różny gust i wyrażają skrajne opinie na temat pałacu.

                      Wiem, ze nie to i tamto, ale nie chciało mi się kopiować Twojej wypowiedzi,
                      skoro można ja w całości przeczytać. Trzeba się tylko pofatygować kilka pięter
                      wyżej.
    • leniwy_wiesniak a jeśli chodzi o amerykanów z USA... 18.07.07, 22:16
      to proponuję obejrzeć np.:
      en.wikipedia.org/wiki/Empire_State_Building
      Czy aż tak bardzo różni się od PKiN? Nie znam się na architekturze, ale ja
      wielkich róznic nie widzę.
      Czy Empire State też uważają za "palec"? i symbol reżimu? Tylko czyj? Hoovera?
      On wtedy był prezydentem.
      • niegrzeczna_czarna Re: a jeśli chodzi o amerykanów z USA... 18.07.07, 23:10
        I skąd wiedziałam, że właśnie Empra tu wkleicie:))))Tylko na to czekałam! Mam
        teraz zlewkę. Poważnie!

        leniwy_wiesniak napisał:

        > Czy aż tak bardzo różni się od PKiN? Nie znam się na architekturze, ale ja
        > wielkich róznic nie widzę.

        Znacznie!!!!!!!!!!!!! chociażby tym, ze ma ponad 100 pięter a PKiN zaledwie 33
        chyba, z czego do uzytku oddane jest 27( na 27 pracowałam 3 lata). ESB robi
        wrażenie monumentalne, natomiast PKiN jest tylko nieudanym karłem.


        > Czy Empire State też uważają za "palec"? i symbol reżimu? Tylko czyj?
        Hoovera?
        > On wtedy był prezydentem.



        Otóż moi znajomi pochodzą z Austalii. Tam się urodzili i wychowali. Tam też
        skończyli Architekturę i archeologię. 3 lata temu przeprowadzili się do tego
        burdelu, który zwie się United States of America i mieszkają w stanie Michgan.
        Mary, Steve i Paola. Mają po 32 lata. Jeżdżą po świecie wyszukując
        takich "perełek architektonicznych" w celach prześmiewczo - hobbistycznych. O
        ESB mówią prawie to samo co o PKiN, dodając to, co zawarłam wyżej. A prawie,
        jak powszechnie wiadomo, robi wielką różnicę, nie tylko w Polsce.
        Takich ludzi jak oni są miliony. Mają własne fun-cluby, strony internetowe,
        wydają gazety.

        Czy teraz jestem precyzjna?
        • leniwy_wiesniak Re: a jeśli chodzi o amerykanów z USA... 19.07.07, 19:10
          niegrzeczna_czarna napisała:
          >
          > I skąd wiedziałam, że właśnie Empra tu wkleicie:))))
          >

          Może stąd, że jest podobny? ;)


          > leniwy_wiesniak napisał:
          >
          > > Czy aż tak bardzo różni się od PKiN? Nie znam się na architekturze, ale ja
          > > wielkich róznic nie widzę.
          >
          > Znacznie!!!!!!!!!!!!! chociażby tym, ze ma ponad 100 pięter a PKiN zaledwie
          > 33 chyba, z czego do uzytku oddane jest 27

          No tak, ale to jest tylko kwestia skali. Nie sugerujesz chyba, że PKiN, gdyby
          miał 100 pięter bardziej by Ci się podobał?

          > Jeżdżą po świecie wyszukując takich "perełek architektonicznych" w celach
          > prześmiewczo - hobbistycznych.

          No wiesz, fajnie. Ja to rozumiem. Mają prawo jeździć i się nabijać. Ale czy to
          znaczy, że automatycznie ja (my) mamy się wstydzić "pałacu"? I chcieć jego
          zburzenia? Bo jacyś ludzie się z niego śmieją?

          To bez sensu IMHO. Ja tam jestem w ogóle przeciwnikiem burzenia budynków
          użytkowych, jeśli się nie rozpadają i nie grożą zawaleniem.
          Pałac ma się całkiem nieźle, jak napisałaś, ma te 27 wykorzystywanych pięter...
          biura, firmy, kino, teatr, muzeum i jeszcze ileśtam różnych rzeczy. Niech sobie
          stoi.

          No i jak napisał krwawy_msciciel, trzebaby w takim razie od razu zburzyć
          Muranów, MDM i parę innych osiedli. Też z tego okresu i w podobnym stylu.
      • marbel1980 Buahahahahahahaha 19.07.07, 18:52
        leniwy_wiesniak napisał:


        > Czy aż tak bardzo różni się od PKiN? Nie znam się na architekturze, ale ja
        > wielkich róznic nie widzę.

        Różnica jest taka sama, jak między szafą a kiblem:)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka