taxiarz 12.03.06, 18:18 hansiegrubberze, jak się zakończyła sprawa twego madnatu za przekroczenie prędkości? forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=19159743&wv.x=2&a=19159743 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
gq_1966 Re: Ratunek przed mandatem 12.03.06, 23:24 No właśnie Mię też bardzo to interesi. ?????????????????????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
gq_1966 Re: Ratunek przed mandatem 13.03.06, 00:54 A gdzie jest teraz Hans?????????? Odpowiedz Link Zgłoś
hansgrubber Re: Ratunek przed mandatem 13.03.06, 10:05 Jestem jestem. Zaplacilem 300. :( Sprawa ma sie tak. Mimo przekroczenia terminu w jakim - teoretycznie - policja moze przyslac mandat (30 dni - w moim przypadku 42) szanowni niebiescy stosuja nastepujacy wybieg: przysylaja wezwanie na przesluchanie w sprawie i na podstawie tego od razu kieruja sprawe do sadu grodzkiego. Chyba ze kierowca sie przyzna - wtedy tez sprawa idzie do grodzkiego ale na ogol zalatwiana jest bez rozprawy i listownie. Poniewaz zdjecie zrobiono mi pod Gdanskiem - sam pomysl jechania tam wydal mi sie spora przesada. Z tego co sie dowiedzialem - sa dwa sposoby unikniecia - nie odbieranie zawiadomienia - no ale to ma raczej krotkie nozki, albo - jesli nie widac kierowcy - tlumaczenie ze to nie ja jechalem a wujek ktory wlasnie wyjechal do Afganistanu na Ogolnoswiatowy Zlot Talibow. Nie wiem czy to skuteczne. Chyba lepiej kupis skuteczny antyradar. Co sadzicie? Odpowiedz Link Zgłoś
partizan79 A byłeś w końcu w tych Chinach na jesieni?:)) 13.03.06, 10:22 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=193&w=24221663 Odpowiedz Link Zgłoś
hansgrubber Re: A byłeś w końcu w tych Chinach na jesieni?:)) 13.03.06, 10:27 Jakiej jesieni?! W maju moze sie uda. Trzymaj kciuki, pls. Odpowiedz Link Zgłoś
partizan79 Re: A byłeś w końcu w tych Chinach na jesieni?:)) 13.03.06, 10:28 Czytałem, że kolej transsyberyjska też rozgałęzia się do Pekinu. Odpowiedz Link Zgłoś
partizan79 Re: A byłeś w końcu w tych Chinach na jesieni?:)) 13.03.06, 10:27 Chciałeś uciec przed tym mandatem, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
hansgrubber Re: A byłeś w końcu w tych Chinach na jesieni?:)) 13.03.06, 10:40 Do Chin? :) Transsyberyjska jedzie sie tydzien. Za dlugo. Odpowiedz Link Zgłoś
partizan79 Re: A byłeś w końcu w tych Chinach na jesieni?:)) 13.03.06, 10:41 Ale kawał świata można zobaczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
hansgrubber Re: A byłeś w końcu w tych Chinach na jesieni?:)) 13.03.06, 10:47 Zgoda ale musialbym wysiasc w Pekinie i zaraz wsiasc w pociag powrotny. :) Informacja dla Romana - prawdopodobnie polece UKRAINSKIMI liniami. :) Odpowiedz Link Zgłoś
partizan79 Re: A byłeś w końcu w tych Chinach na jesieni?:)) 13.03.06, 10:56 :)) Odpowiedz Link Zgłoś
pawlozsiul I Yeti spotkać 13.03.06, 11:01 Wiecie pewnie, jaka jest różnica miedzy inteligentnym policjantem a Yeti? Parę osób Yeti widziało. Co ci przysłali - mandat, czy wezwanie do sądu? Odpowiedz Link Zgłoś
hansgrubber Re: to cię załatwili, cwaniaczki 13.03.06, 11:13 Walczylem. Ale po dwoch spotkaniach z wladza wymieklem. :( Obiecalem sobie ze nie dam sie sfotografowac. Antyradar? Odpowiedz Link Zgłoś
partizan79 Re: to cię załatwili, cwaniaczki 13.03.06, 11:19 Może po prostu wolniej jeździć. Odpowiedz Link Zgłoś
pawlozsiul Nie da rady wolniej jeździć 13.03.06, 11:25 Za dużo ograniczeń. Nie wiem czy antyradar wyłapuje czuwające fotoradary. Powinna być chyba jakaś mapa Polski z naniesionymi tymi paskudztwami? Odpowiedz Link Zgłoś
ja-alutka Co do wezwania.... 13.03.06, 15:28 Ja też kiedyś dostałam wezwanie na Policję...i dostałam upomnienie, bo do wszystkiego się przyznałam i obiecałam poprawę...Zawsze tak robię w sytuacjach ekstremalnych...i jak dotychczas(odpukać) Pomaga!!:) Nie mam żadnego punktu karnego, nie zapłaciłam ani grosza mandatu...(odpukać) Odpowiedz Link Zgłoś
pawlozsiul Sama widzisz Alutka... 13.03.06, 15:36 Pisałem o tym na 8 marca - dyskryminujace mężczyzn działania policji drogowej. Pewnie ładnie się uśmiechnęłaś, przeprosiłaś, obiecałaś poprawę i poszłaś zadowolona do domu. Mam znajomą, która idzie jeszcze dalej - bierze policjantów na szarżę. Do byle krawężnika z prewncji wali na dzień dobry: "panie nadinspektorze". I wyobraź sobie, że to działa. Odpowiedz Link Zgłoś
ja-alutka Re: Sama widzisz Alutka... 13.03.06, 21:35 Wiesz moje "przestępstwa drogowe" to co najwyżej kiedy nie włącze świateł na początku sezonu światłowego, lub przekroczę Ciut prędkość...i nie prosze o zlitowanie, a raczej się przyznaję do "przestępstwa"...i Tyle...☺ Odpowiedz Link Zgłoś
ryszard_kosynier Re: Nie da rady wolniej jeździć 13.03.06, 15:46 > Za dużo ograniczeń. Nie wiem czy antyradar wyłapuje czuwające fotoradary. > Powinna być chyba jakaś mapa Polski z naniesionymi tymi paskudztwami? Moją propozycją jest zamontowanie CB radia,pomaga uchronić się przed mandatem jak też ominąć korki lub odnależć ulicę. Odpowiedz Link Zgłoś
pawlozsiul Dobra rzecz na zwykłe patrole 13.03.06, 16:03 Ale niekoniecznie otrzymasz ostrzeżenie przed fotoradarem. Dla nieposiadajacych polecam obserwację TIRów - jak zaczynają nagle zwalniać na ograniczeniu lepiej ich nie wyprzedzajcie. Jeżeli jednak jadą przez wioskę 80 - walcie śmiało. Odpowiedz Link Zgłoś
khaki3 Re: Nie da rady wolniej jeździć 13.03.06, 16:04 Najtanszym i najlepszym sposobem jest jezdzenie zgodnie z przepisami;) Lepiej jezdzic wolniej ale bezpieczniej;) A i mandatu sie uniknie. Odpowiedz Link Zgłoś
khaki3 Re: wolnie nie znaczy bezpiecznie 13.03.06, 16:10 Wolniej i bezpieczniej:) Czyli nie szarzowac, nie popisywac sie, nie szpanowac, jechac jak znaki wskazuja. Jesli jest ograniczenie do 50 to po cos ono tam jest. Lepiej dojechac w jednym kawalku i zdrowo.A i innym nie podnosic cisnienia:) ja tam lubie sobie wyjechac na uczelnie godzine wczesniej, jechac jak Bozia nakazala, poogladac sobie jak sie krajobraz zmienia, jak slicznie wiosna sie zbliza. Czy ktos widzial jak wczoraj pieknie ksiezyc swiecil? Jak jasno bylo na drogach? Z Bialegostoku do Bielska tylko raz jechalam na dlugich. A tak to na mijania i bylo slicznie, jasno, i uroczo. Elegancko max 80/h i bardzo milo sie jechalo:) Odpowiedz Link Zgłoś
ryszard_kosynier Re: wolnie nie znaczy bezpiecznie 13.03.06, 16:30 > jechac jak znaki wskazuja. Jesli jest ograniczenie do 50 to po cos ono tam jest Racja,jest po to, aby administrator drogi mógł się wywinąć od płacenia odszkodowań, za urwane zawieszenia,rozwalone misy olejowe i inne uszkodzenia.Zawsze to łatwiejsze i tańsze od naprawy.Przy 15/h to może by się dało wyeliminować wypadki śmiertelne,przy 10 złamania i.t.d. Odpowiedz Link Zgłoś
khaki3 Re: wolnie nie znaczy bezpiecznie 13.03.06, 16:34 Ojjjj nie przesadzacie? Wszystko przeciw wam? A moze faktycznie lepiej jechac wolniej, ostrozniej, bezpieczniej? Dla zdrowia, bezpieczenstwa, zycia, swojego i innych? A moze poprostu lepiej jest jezdzic wolno? A moze ja czegos nie rozumiem i ktos mi wytlumaczy jaki sens jest w tym, zeby zapieprzac 150/h albo 80/h po wioskach? Odpowiedz Link Zgłoś
pawlozsiul Jaki jest sens jeżdżenia po wioskach? 13.03.06, 16:40 Nikt tego nie lubi - każdy wolałby jechać 130 po choćby drodze ekspresowej, która wioski ominie. Czasy takie, że wszyscy się spieszą. Zapytaj największych "piratów" - przedstawicieli handlowych, czy zapieprzają tak swoimi zakratowanymi samochodami dla przyjemności lub szpanu. Odpowiedz Link Zgłoś
pawlozsiul jeszcze garstka faktów 13.03.06, 16:53 Z jednej tylko drogi Białystok - Bielsk. W przeciągu kilku tylko lat zmieniono: - o 20 lub 10km/h (zależnie od pory) zmniejszono prędkość przejazdu przez Proniewicze i Ryboły - dawniej było tam 70km/h; - wprowadzono zakazy wyprzedzania: stacje pod Haćkami i Kurianami (tu również ograniczenie prędkości w jedną stronę) i pod samymi Kurianami; - wydłużono i to bardzo sporo obszar zabudowany Białegostoku; - ograniczenie w Koźlikach; - znacznie wydłużono ilość linii ciągłych; - wydłużono trasę autobusu podmiejskiego, który majestatycznie sunie te 30km/h. Jednocześnie ruch się zwiększył i bezpieczne wyprzedzanie na tej trasie powoli staje się zabiegiem niemożliwym. Przy tym nie zrobiono NIC dla poprawy bezpieczeństwa. I nie chodzi tylko o poszerzenie drogi. Taki mały detal - czy nie da się przenieść o 100 metrów przystanków PKS, tak aby autobusy nie zatrzymywały się na zakrętach, wzniesieniach i naprzeciw linii ciągłej. W tym sensie Ryszard ma rację - ciężar troski o bezpieczeństwo administrator drogi przerzuca za pomocą zakazów i ograniczeń wyłącznie na kierowców. Odpowiedz Link Zgłoś
ryszard_kosynier Re: wolnie nie znaczy bezpiecznie 13.03.06, 16:43 > A moze ja czegos nie rozumiem i ktos mi wytlumaczy jaki sens jest w tym, zeby > zapieprzac 150/h albo 80/h po wioskach? Zgodzę się z tobą że na trasie do kilkudziesięciu km,można dać na wstrzymanie,ale policz sobie ile godzin jadąc przepisowo zajmie pokonanie trasy 1000-1500km.Chciałabyś być pasażerką samochodu jadącego wg.znaczków drogowych. Odpowiedz Link Zgłoś
khaki3 Re: wolnie nie znaczy bezpiecznie 13.03.06, 16:53 Tak chcialabym. Jestem kierowca, ktory jezdzi zgodnie z przepisami. Nie jezdze za szybko, staram sie byc uwazna i ostrozna na drodze. Mam swiadomosc jakie ryzyko stwarza szybka jazda. I co moze sie stac jesli nie bede uwazala. Wole jechac 15000km cala droge 80/h i ostroznie i uwaznie niz zapieprzac 150 albo i wiecej. Ogolnie jestem za wolna i ostrozna jazda. Nie spieszy mi sie nigdzie, wole wyjechac godzine wczesniej niz planowalam. po to, zeby pozniej nie jechac na leb i szyje i stwazac zagrozenie. Pozatym jazda autem musi byc dla mnie przyjemnoscia. A zadnej przyjenosci nie widze w wyuprzedzaniu na trzeciego, zapieprzaniu 150/h, czy tez lamaniu przepisow. Po cos one sa, nie wnikam po co, moze dla mojego bezpieczenstwa, moze dla czyjejs wygodnej i pelnej kieszeni. Nie wnikam. jezdze zgodnie z przepisami. a to sprzyja mojemu zdrowiu, i mojej kieszeni;) Odpowiedz Link Zgłoś
ryszard_kosynier Re: wolnie nie znaczy bezpiecznie 13.03.06, 17:16 Zostańmy przy swoich racjach.Choć wierz mi nie łamię przepisów dla zasady łamania a z konieczności.Też tesknię za normalnymi drogami,po których będzie można jechać szybko nie łamiąc przepisów i nie płacąc więcej za przejechany kilometr niż wynoszą koszty paliwa.Wątpię tylko czy doczekam, tych jakże odległych czasów. Odpowiedz Link Zgłoś
khaki3 Re: wolnie nie znaczy bezpiecznie 13.03.06, 17:22 Optymistycznie pomysle, ze moje wnuki beda smigac powlasnie takich drogach:) Odpowiedz Link Zgłoś
hansgrubber Re: wolnie nie znaczy bezpiecznie 14.03.06, 13:42 Widze ze musze cos powiedziec - bo szczerze mowiac nie czuje sie piratem drogowym. Przyznjcie ze niektore ograniczenia zwlaszcza te najdrastczniejsze sa bez sensu. W Warszawie nawet policja nie jezdzi 50km/h :) - w szczerych rozmowach mowia ze chodzi o to by ludzie jezdzili ok 70-tki. W moim przypadku bylo tak - zjechalem z trasy gdanskiej na boczna droge - stala tabliczka z nazwa wsi ale nie byl to typowy teren zabudowany - malo domow i daleko od jezdni i tam za drzewem kolo nieoznakowanego auta stal radar - jechalem 84 :) Pusta prosta droga sloneczny dzien zadnych ludzi. Strasznie jestem ciekaw z jaka predkoscia odjechal pan ktory mial ten radar. :) Odpowiedz Link Zgłoś
gq_1966 Ciekawa stronka 15.03.06, 16:15 www.ifp.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewforum&f=1&&topicdays=0&start=150 Odpowiedz Link Zgłoś
hansgrubber Re: straszne 16.03.06, 18:26 O kurcze! Dobrze ze w okolicach Bielska lyso. :) Odpowiedz Link Zgłoś
pawlozsiul gorzej niz łyso - przenośnie 16.03.06, 19:10 Nigdzie, czyli wszędzie. Odpowiedz Link Zgłoś