Dodaj do ulubionych

anty-fair-play

05.04.06, 21:47
Widzieliście 36ą minutę? Niedźwiadek leży w środku boiska, zdezorientowany
piłkarz Arsenalu zamiast walić out podaje piłkę graczowi Juve, a ten - węsząc
szansę - przerzuca ją na 16y metr - nieważne, że Pawlo ciągle leży.

Kaukonsky - wyłączyłem telewizor, ponieważ telewizyjni "eksperci" mają spore
w stosunku do Ciebie opóźnienie - wszystko, co mówią, Ty napisałeś na forum
już szmat czasu temu.
Obserwuj wątek
    • ja-alutka Nie ten mecz:) 05.04.06, 22:10
      Nie ten mecz oglądam:) Z synem się założyłam i dla odmniany ...przegrywam:) ☺
    • doktorpajchivo Re: anty-fair-play 05.04.06, 22:44
      za to w drugim Ronaldinho osłaniając piłkę trącił któregoś z graczy Benfici i
      wstrzymał akcję ... klasa :D
      • ja-alutka :)) 05.04.06, 23:30
        I przegrałam zakład z synem :)) ☺
        Ps. Bo miałam przegrać :))
        • hansgrubber Re: :)) 06.04.06, 10:03
          A mnie ta liga w ogole nie kreci. :)
          • doktorpajchivo chamski faul!!!! 06.04.06, 12:00
            Liga Mistrzów: Obrzydliwy faul

            Po historycznym awansie Villarreal do półfinału LM w Hiszpanii euforia
            przeplata się z oburzeniem. Wszyscy są wstrząśnięci wyjątkowo chamskim faulem
            Marco Materazziego. Ofiarą włoskiego brutala padł Juan Pablo Sorin.
            W 68. minucie spotkania argentyński obrońca gospodarzy wbiegł w pole karne
            Interu. Wyskoczył do dośrodkowania i... runął, jak długi. Potężnym ciosem z
            łokcia powalił go Materazzi. Prowadzący spotkanie Grek Kyros Vasaras całego
            zajścia nie zauważył, ale kara Włocha nie ominie.

            - UEFA z pewnością nie daruje Materazziemu. To był obrzydliwy faul, spowodowany
            wyłącznie frustracją - uważają dziennikarze gazety "As".
            sport.onet.pl/1302058,wiadomosci.html
            • wiktowoj Re: chamski faul!!!! 06.04.06, 13:55
              w sumie mógł upaść na tego materazziego, wtedy byłoby miękko. Dziwny twardy
              materazzi, pewnie bez gąbki.
              • wujekjarek1 a co wy wiecie o kibicowaniu... 06.04.06, 17:13
                bylem wczoraj w pubie w Edynburgu na meczu Celtic-Hearts (dla
                niewtajemniczonych Hearts to druzyna z Edynburga)

                50 osob gapi sie w duzy ekran popijajac roznego rodzaju napoje (zero dymu
                papierosowego) - zapalic trzeba wychodzic na zewnatrz...

                4 minuta - Hartson strzela gola... jek zawodu

                a potem az do konca skupienie, jakies zawodzenie, komentarze do
                wspologladaczy...
                mecz sie konczy 1:0 - Celtic mistrzem Szkocji a co w Edynburgu po meczu,
                chociaz miejscowi przegrali - WSZYSCY bija brawo!!!! to jest klasa - ich
                druzyna przegrywa, a oni zadnych bluzgow, zadnego szarpania (chociaz paru lekko
                wstawionych juz bylo)

                eh... a my 100 lat za europa... podczas ogladania meczu w Polsce w kanjpie co
                raz tylko slychac "kurwy i chuje", ze nie strzelil, albo strzelil, ze
                sfaulowal, ze sedzia kalosz, itp...


                jedynym niezadowolonym byl wlasciciel pubu, bo jak Celtic wygral to po 10
                minutach pub opustoszal... i z nadzwyczajnych zyskow nici... ale dzis kolejny
                mecz i nowe emocje :)

                pozdrawia
                wuj
    • kaukonsky Re: anty-fair-play 06.04.06, 18:15
      Tx za dobre słowo :o)
      Każdy ma prawo się mylić - także ja, a za mną experci ;o)
      • mnie-tu-juz-nie-ma Re: anty-fair-play 06.04.06, 19:11
        Prezes!!!
        WSZYSTKIEGI NAJLEPSZEGO NA NOWY ŁYK-END!!!
        łubu duby, niech nam żyje prezes...

        -------------------------------

        Wasz ukochany (...i znienawidzony)
        • kaukonsky Nie łyk-&, a pomarańcze... 06.04.06, 20:02
          Hej Prezes!
          Jeszcze nie łyk-&. Wchodzimy w "czas pomarańczy" i musimy w tym tygodniu
          trzy "jedynki" trzepnąć na poniedziałek, wtorek i środę. I później dzień w
          dzień, bez zmiłuj, pięć razy w tygodniu, każda z trzydniowym wyprzedzeniem. Za
          to nam "piątki" zabierają. Takie "wytyczne", nie ma co dyskutować...
          Kazali nam pomarańcze kupić, naklejać na nie naklejki firmowe i gościom
          rozdawać! Wiesz jaka zawsze była w firmie kołomyja, to teraz jest kołomyja do
          kwadratu.
          Łubu-dubu...
          • szpila555 Re: Nie łyk-&, a pomarańcze... 06.04.06, 20:10
            Te pomarańcze to od kiedy gościom rozdajecie?
            A macie limt dzienny?
            • kaukonsky Re: Nie łyk-&, a pomarańcze... 06.04.06, 20:57
              Limitów nie mamy, bo i pomarańczy na razie nie mamy. Ale po naklejki
              zapraszamy! :o)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka