tusset
08.02.07, 20:13
No wiec babka od korespondencji z urzedu miasta w bielsku podlaskim pracuje
bardzo intensywnie, jak sie do niej zachodzi to dosc czesto sie slyszy od niej:
- nie mam czasu
- pozniej
- nie teraz...
Ja siedzi w zastępstwie na ksero to trzeba chodzic caly bozy dzien by
odkserowac gupia kartke papieru, zawsze "zajeta" albo wcale jej nie ma... Cóz
w koncu plotkowanie i siedzenie na gadu-gadu to BARDZO praco-chlonne zajecie...