kochamchelm
14.02.06, 17:44
Mieszkańcy i opozycyjni radni Kraśnika są oburzeni. Burmistrz Piotr Czubiński
z PO organizuje huczne obchody 10-lecia pełnienia funkcji. Tymczasem finanse
miasta są w opłakanym stanie.
Piotr Czubiński to jeden z bardziej kontrowersyjnych polityków na
Lubelszczyźnie. Jest sekretarzem zarządu regionu Platformy Obywatelskiej.
Media informowały o jego problemach z prawem (szczegóły w ramce). Mimo to w
tym roku Czubiński postanowił uczcić 10-lecie sprawowania swojej funkcji.
Wielka gala na prawie 400 osób ma się odbyć ostatniego dnia lutego w
kraśnickim centrum kultury. - Bardziej traktuję to jako spotkanie niż galę.
Nie wiem też, co na nim będzie, bo przygotowują je moi przyjaciele -
informuje Czubiński.
Burmistrz świętuje, tymczasem radni nie chcą przyjąć zaproponowanego przez
niego budżetu. Kraśnik jako jedno z ostatnich miast w regionie nadal czeka na
przyjęcie uchwały o finansach, bez której nie można rozpocząć żadnych
inwestycji. - Organizowanie fety, gdy miasto nie ma budżetu, jest delikatnie
mówiąc niestosowne - ocenia radny Krzysztof Pulikowski z SLD. - Projekt
budżetu przedstawiony przez burmistrza Czubińskiego jest bardzo niepokojący.
Przewiduje, że miasto zaciągnie 13 mln zł kredytu, a to przy naszych 60 mln
zł dochodu jest bardzo ryzykowne.
Zdanie Pulikowskiego podzielają inni radni opozycji. Dodają, że Kraśnik nie
wykorzystuje, a nawet nie ubiega się o pomoc unijną w realizacji inwestycji. -
Nie przypominam sobie, byśmy w ubiegłym roku otrzymali jakieś pieniądze z
Unii - mówi Pulikowski.
- Poza tym nie widać efektów pracy burmistrza. Za to cały czas zwiększa
zatrudnienie w urzędzie i w efekcie na inwestycje trzeba pieniądze pożyczać -
dodaje radny Konrad Węcławski z Twojego Miasta.
Radni zarzucają Czubińskiemu, że poza zwykłym administrowaniem nie robi dla
miasta nic. Jak mówią, Kraśnik omijają wszystkie inwestycje, wobec czego
bezrobocie rośnie. Nie najlepsze zdanie o swoim burmistrzu i jego 10-letniej
kadencji mają też mieszkańcy Kraśnika. - Nie jestem pewna, czy mamy co
świętować. No, chyba że burmistrz ma - mówi pani Magdalena. - Burmistrz
Czubiński niczym się nie zasłużył dla miasta. Było źle i jest źle. Poza tym
tłumi wszelką krytykę. Nikt nie może wytknąć mu błędów - dodaje pani Sabina.
- Najlepszym komentarzem do obchodów 10-lecia pracy burmistrza jest jego
maksyma umieszczona na stronie Urzędu Miasta "Sam to wymyśliłem i całkowicie
się z tym zgadzam". Ten człowiek nie widzi w innych partnera, on widzi
jedynie swój geniusz - ocenia radny niezrzeszony Mirosław Sznajder.
Czubiński nie chce polemizować z głosami krytyki, zapewnia jedynie, że
obchody 10-lecia sfinansuje z własnej kieszeni.
Przypadki burmistrza Czubińskiego
Październik 2001 - sąd uznał burmistrza winnym umyślnego utrudniania pracy
dziennikarzowi lokalnej gazety. Miał celowo opóźniać przekazywanie informacji
na temat działania kraśnickiego magistratu.
Grudzień 2003 - do sądu trafił akt oskarżenia, w którym burmistrzowi został
postawiony zarzut niegospodarności podczas prywatyzacji Kraśnickiego
Przedsiębiorstwa Komunalnego. Z powodu błędnych decyzji burmistrza budżet
miasta miał stracić 595 tys. zł. Sprawa nadal się toczy.
2003/2004 - za ponad 14 tys. zł z budżetu miasta Piotr Czubiński studiował
podyplomowo trzy kierunki
Wrzesień 2004 - prokuratura na podstawie materiałów zebranych przez ABW
oskarżyła dyrektora jednego z kraśnickich gimnazjów, Grzegorza P. o korupcję.
Pomimo tych zarzutów Czubiński nie odwołał go ze stanowiska. Odrzucił
oskarżenia, ponieważ uznał, że sprawa ma charakter polityczny.