birczanin102
25.06.09, 18:54
Na Wołyniu rośnie aktywność SWOBODY (wcześniej działającej jako
Socjal-Nacjonalistyczna Partia Ukrainy). Dotychczas ciesząca się
śladowym poparciem, wiosną zdobyła aż 34,69 proc. proc. w
tarnopolskich wyborach lokalnych, zwyciężając dzięki hasłom walki z
kryzysem i odsunięcia dotychczasowych elit, ale także resentymentom
upowskim i hasłom antypolskim. Partia jest bardzo widoczna we Lwowie
i okolicach. Jej działacze starali się nie dopuścić do wspólnych
uroczystości w Hucie Pieniackiej, posuwając się nawet do rozkopania
drogi, którą na miejsce miały dotrzeć delegacje polskie i
ukraińskie. Wszystko oczywiście przy całkowitej bierności organów
porządków, skupiających się na ganianiu polskiej ekipy telewizyjnej.
SWOBODA szybko też odsłoniła (zbudowany w ciągu jednego dnia!)
monument ku czci czterech konfidentów gestapo zlikwidowanych przez
AK w Brodach…
Teraz szowiniści dotarli też do Łucka. Pod koniec marca, wraz z
lokalnym ziomkostwem – towarzystwem „Холмщина” i jego
młodzieżówką, „Swoboda” zorganizowała obchody 65
rocznicy „niszczenia ukraińskich wsi na terenie
Chełmszczyzny”. „Chełm zawsze ukraiński!” – brzmiało główne hasło
uroczystości. Uczestnicy gloryfikowali oczywiście „herosów z UPA”
pomijając fakt, że właśnie przeniknięcie band z Wołynia było
przyczyną akcji zbrojnej polskiego podziemia, wymierzonego w ich
potencjalne zaplecze, zaś ofiarami banderowców padali także
miejscowi Ukraińcy, niechętni agresywnej propagandzie przybyszów i
broniący się przed zwyczajną grabieżą i przymusowym wcielaniem do
band.
Co ciekawe, szowinistyczna partia walczy także z lokalną władzą na
Wołyniu, atakując np. szefa obwodowej administracji, Mikołaja
Romaniuka za… uczczenie 90-lecia powołania ukraińskiego Komsomołu.
Cóż, takie wybiórcze podejście do historii i granie historycznymi
resentymentami nie jest rzadkością również w Polsce, w przypadku
Ukrainy jednak – co warto podkreślić – odcinanie się np. od tradycji
udziału Ukraińców w walce z Niemcami idzie często w parze z
agresywną antypolskością oraz antyrosyjskością.
Nie jest tajemnicą, że – przynajmniej w Łucku – swobodowcy (choć
formalnie opozycyjni) po cichu współpracują z lokalnymi agendami
formacji bliskich Julii Tymoszenko (ostatnio pochopnie w Polsce
uznanej za mniej pro-banderowską od Juszczenki).
www.bibula.com/?p=10429