Jako założyciel tego forum ja PIERWSZA POWINNAM się z wami podzielić moimi
doświadczeniemi.
Mam 20 lat, i 5 miesięcznego cudownego syneczka.Maturę zdawałam w 6 miesiącu
ciąży, ślub brałam w 7. Maturę zdałam a teraz studjuję zaocznie prawo i
całkiem nieźle sobie radzę.Mieszkamy z męzem sami i sami dajemy sobie radę.
Czasami jest ciężko, wiadomo młodość jest nadal ale nie ma już tych samych
praw. Po zajęciach biegnę do mojego synka, a w nocy zamiast szaleć na
dyskotekach zakuwam..I wiecie co wam powiem- jestem najszczęśliwszą kobietą
na świecie - bo mam pięknego synka który się do mnie tuli i wspaniałego męża
który mnie kocha.. Nie powiem że jest łatwo- jest trudno..ale o problemach to
nie w tym poście

)