Dodaj do ulubionych

uszkodzony samochód

19.02.09, 18:35
Dzisiaj rano zastałem swój samochód (srebrny Hyundai) przesunięty ok. 1 metr
do tyłu, z uszkodzonym przednim zderzakiem. Oczywiście winowajca "oddalił się
z miejsca zdarzenia". Śladów hamowania nie było, więc pewnie jeden z
samochodów się stoczył. Czy ktoś widział to zdarzenie? Mój samochód stał na
parkingu przy ul. Szwai, w połowie długości bloku.
Obserwuj wątek
    • sobolaqe Re: uszkodzony samochód 19.02.09, 18:58
      witam

      ja mialem to "szczescie" ze zostalem rano przez twoj samochod zablokowany :)
      stalem z tylu kolo czarnego focusa, za "transformatorem"
      bylo to kolo 7:50 i twoj samochod juz stal wysuniety(jakos mi sie udalo
      wyjechac, ale ledwo :) wiec to musialo byc albo w nocy albo nad ranem.
      niestety nic wiecej nie wiem.... okna mam na strone parkingu ale nic nie
      slyszalem, przykro mi.
      • acc13 Re: uszkodzony samochód 19.02.09, 20:22
        No to nie miałeś łatwego zadania wyjeżdżając z tamtego miejsca. Kiedyś zastawił
        mnie tam jakiś dostawczak i musiałem "opuszczać parking" przejeżdżając przez
        krawężniki, ale tej metody nie polecam właścicielom samochodów osobowych.
        Natomiast co do nocnego zdarzenia, to może powinienem się cieszyć, że nie
        dostałem od samochodu z hakiem, bo straty byłyby większe. Pozdrawiam
        • sobolaqe Re: uszkodzony samochód 20.02.09, 09:41
          przy tej ilosci sniegu, proba przejazdu przez krawezniki na 100% skonczyla by
          sie zawieszeniem samochodu na zaspie :)

          co do uszkodzenia, to zastanawia mnie jakim cudem mozna bylo przeleciec przez
          krawezniki(na ktorych jest lekka zaspa sniegu) i uderzyc w samochod tak zeby go
          wypchnac taki kawalek.....

          moze sobie ktos wsteczny z pierwszym biegiem pomylil i chcial ostro wyjechac? :)
          bo wjazd na miejsce parkingowe z rozpedem zeby sie nie dalo wyhamowac przy
          takich warunkach jak obecnie(slisko, na zakretach ciezko sie wyrobic:) to chyba
          nie jest mozliwe.
          • acc13 Re: uszkodzony samochód 20.02.09, 18:41
            No tak, ja przejeżdżałem w lecie i trochę przytarłem podwoziem, ale wyjechać się
            dało (może to jest jakiś argument w sprawie szlabanów - raczej nie uniemożliwią
            wyjazdu z parkingu).
            Natomiast krawężniki pomiędzy miejscami postojowymi ledwo wystają ponad poziom
            parkingu, więc jeśli komuś stoczył się samochód spod latarni to po przejechaniu
            tych 8 metrów mógł mieć wystarczającą prędkość żeby dokonać tego co się stało
            (mój samochód stał na biegu, bez ręcznego).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka