Dodaj do ulubionych

ciasto Gabuni z KK - pilne!!!

16.10.09, 11:51
Parę osób chyba pisało na forum, że robiło to ciasto i wyszło nawet coś
jadalnego. Czy jakaś dobra dusza ma pod ręką KK i może podrzucić mi przepis?
Albo ewentualnie, jeśli jest pewna, że ów przepis jest do kitu, podzielić się
jakimś innym na łatwe i tanie ciasto?
Obserwuj wątek
    • skrzydlate.bobry Re: ciasto Gabuni z KK - pilne!!! 16.10.09, 12:16
      Chyba nawet i przepis był parę razy podawany. Ale spieszę z pomocą (tyle, że
      będzie po mojemu):
      kostka masła,
      4 łyżki mleka,
      4 łyżki kakao,
      3/4 szklanki cukru - zagotować i przestudzić. Z czterech jajek oddzielić białka
      od żółtek, żółtka wrzucić do masy w garnku, ponadto dodać tam 1 i 1/2 szklanki
      mąki, 2-3 łyżki śmietany, cukier wanilinowy (ze 2 łyżeczki), proszek do
      pieczenia (też ze 2 łyżeczki), ewentualnie co tam chcesz (posiekane orzechy,
      rodzynki, skórkę pomarańczową - ja daję najwyżej orzechy, bo tak lubię).
      Wszystko wymieszać, ubić pianę z białek i też delikatnie, acz dokładnie
      wymieszać. Dać do formy albo wyłożonej papierem do pieczenia, albo wysmarowanej
      tłuszczem i wysypanej bułką, potem do nagrzanego piekarnika (180-200 stopni) i
      piec 40-60 minut (zależy od piekarnika). Przez pierwsze pół godziny piekarnika
      nie otwierać. Potem można sprawdzać patyczkiem, czy się już dopiekło. Ja nie
      daję polewy, bo nie lubię, jak już coś, to wolę cukrem pudrem posypać. Można
      przekładać czym się chce. Największa różnica między przepisem moim, a pni MM, to
      ta, że daję tylko połowę cukru.

      A tu jeszcze z moich archiwów:

      Biszkopt z kremem

      Przepis oryginalny:

      Biszkopt kakaowy z masą owocową

      Ciasto:
      6 łyżek mąki pszennej
      2 łyżki mąki ziemniaczanej
      2 łyżki kakao
      8 jaj
      8 łyżek cukru
      kilka kropli aromatu rumowego

      Krem:
      20 dag masła
      ¾ szklanki dżemu truskawkowego, malinowego lub wiśniowego
      2 łyżki wiśniówki
      budyń waniliowy
      półtorej szklanki mleka

      Białka ubić na sztywną pianę, pod koniec ubijania utrwalić połową cukru. Żółtka
      utrzeć z pozostałym cukrem, delikatnie wymieszać z pianą. Przesianą mąkę i kakao
      połączyć, wymieszać z ubitymi jajami i aromatem. Prostokątną formę średniej
      wielkości wyłożyć pergaminem, wlać ciasto i piec około 30 min. w temperaturze
      180ºC. Ugotować budyń, ostudzić. Masło utrzeć na puch i stale ucierając dodawać
      po łyżce zimnego budyniu i dżemu wymieszanego z alkoholem. Ostudzony biszkopt
      przekroić na trzy placki, przełożyć masą i wstawić na kilka godzin do lodówki.
      Aby krem się nie zważył, radzimy użyć dżemu smażonego tradycyjną metodą –
      zawiera znacznie mniej wody niż bardzo krótko gotowane dżemy z dodatkiem pektyn.

      Przepis w moim wykonaniu:

      Ciasto: bez kakao i rumu, ale po jednej łyżce więcej jednej i drugiej mąki

      Krem: bez wiśniówki, zamiast dżemu 2-3 jabłka, obrane, pokrajane i uduszone z
      odrobiną cukru (tak, żeby odparować nieco wodę), a budyń nieco bardziej słodki,
      niż podane jest na opakowaniu.

      Przy przygotowaniu ciasta do ubitych białek dodaję porcjami cały cukier, a
      potem, nie przerywając ubijania, po jednym żółtku (nie ucieram ich osobno). Ale
      na biszkopt to każdy ma swoje sposoby :)
      Jabłka przed dodaniem do kremu też oczywiście studzę. No i można wstawić do
      lodówki, a można nie wstawiać.
      Aha – zamiast jabłek można dać na przykład pokrajane banany albo brzoskwinie z
      puszki i wtedy to już w ogóle nie trzeba nic studzić.

      Albo zrobić krem z jogurtu „twardego” z dodatkiem galaretki rozpuszczonej w ¼
      ilości wody podanej na opakowaniu i właśnie jakichś posiekanych owoców i miodu.
      Super wychodzi, a jest pioruńsko szybki. I dietetyczny.
      • ananke666 Re: ciasto Gabuni z KK - pilne!!! 16.10.09, 12:49
        A! przypomniałaś mi o serniczkach na zimno. Na 3 małe serki homo waniliowe 1
        galaretka, rozpuszczona w mnie niż połowie wody. Przestudzoną galaretkę
        wymieszać z serkami, do pucharków/szklanek/czarek/czegokolwiek wrzucić pokrojone
        brzoskwinie z puszki, w sezonie jakieś tam ulubione owoce, sparzone rodzynki,
        zalać masą serkową, poczekać aż się zsiądzie, najlepiej w lodówce. Później można
        dodatkowo ozdobić owocami i zalać warstwą galaretki. Można robić ten interes
        warstwami z różnymi galaretkami i owocami, np. brzoskwiniową i truskawkową. Na
        wierzch można dać kupkę bitej śmietany, posypać rodzynkami i owocami, wbić
        kawałek wafla albo zgoła parasolkę.
        • skrzydlate.bobry Re: ciasto Gabuni z KK - pilne!!! 16.10.09, 12:58
          Ja dawałam na ogół 1 galaretkę na 1 serek. W ogóle te takie różne z galaretką to
          jest spore pole do popisu. Można sobie ubić Śnieżkę (taka bita śmietana z
          torebki) i zmieszać z galaretką - też fajnie wychodzi. Można ubić pianę z białek
          z cukrem i zmieszać z galaretką - czasem się nie udaje, bo trzeba dobrze wyczuć
          temperaturę galaretki, ale bywa sympatyczne. Ja tego lata robiłam właśnie z
          jogurtów i dosładzałam miodem. Biszkopt do tego robiłam z dodatkiem płatków
          owsianych i też miodu, na wierzch galaretka i dowolne owoce - świetne w smaku to
          wszystko razem wychodziło. Tyle tylko że teraz to już trochę po sezonie na te
          zimności, wolę drożdżowe z gorącą herbatą.
          Ciekawe, czy ding-yun już się otrząsnęła i wygrzebała spod tej góry przepisów.
          Najgorzej, jak nie będzie mogła zdecydować, co upiec ;) Czekamy na relację, jak
          wyszło.
          • ananke666 Re: ciasto Gabuni z KK - pilne!!! 16.10.09, 13:10
            A ja się przyznam, że dawałam na oko, w zależności od serka i zamierzonego
            efektu. Im mniej serka tym lżejsze, wiadomo.

            Lubię drożdżowe, ale szlag mnie trafia przy wyrabianiu, co przypomniałam sobie
            robiąc niedawno drożdżówki. No i szybko się zsycha :(

            Mój Luby jest mistrzem w ciasteczkach krucho-drożdżowych. Takie spłaszczone
            rurki z dżemem w środku. W cieście w ogóle nie ma cukru! tylko przed pieczeniem
            są maczane w białku i cukrze. Są przepyszne, nie można przestać ich jeść.

            Podobną wadę ma piernik staropolski, przełożony śliwkowymi powidłami, ale to nie
            jest ciasto szybkie w żadnym razie :)) Skubany dojrzewa w lodówce miesiąc przed
            upieczeniem i jeszcze ze cztery dni po, tym razem bez lodówki. Pachnący,
            korzenny i bombowy pod gorącą, gorzką herbatę.
            • skrzydlate.bobry Re: ciasto Gabuni z KK - pilne!!! 16.10.09, 13:25
              Drożdżowe nawet jak się zeschnie, to z herbatą jest dobre. A ja ostatnio
              wyrabiam mikserem. Niby to niezgodne ze sztuką, ale wychodzi. Czasem najwyżej na
              koniec parę razy przekręcę ręką. A takie krucho-drożdżowe to są super. Ja mam po
              babci przepis na rogaliki z makiem. A po mamie z kolei na rogaliki z dżemem z
              tzw. topielca.
              Co do tych długo dojrzewających, to keksy też tak mają - jak poleżą chociaż ze
              dwa tygodnie, to dopiero są dobre! Ale keksy robię rzadko.
              • ananke666 Re: ciasto Gabuni z KK - pilne!!! 16.10.09, 17:05
                > Drożdżowe nawet jak się zeschnie, to z herbatą jest dobre.

                No i w sumie drożdżówki można doskonale odświeżyć przed jedzeniem, z plackiem
                nie próbowałam, ale bułeczki z dżemem własnej roboty owszem.
                • skrzydlate.bobry Re: ciasto Gabuni z KK - pilne!!! 16.10.09, 17:13
                  A jak robisz więcej drożdżowego naraz (czyli przewidujesz, że na trzeci dzień
                  jeszcze coś zostanie... ja się na drożdżowe rzucam, jak jest jeszcze ciepłe, co
                  niektórych przyprawia o palpitacje serca, i siłą się muszę powstrzymywać przed
                  pożarciem całej blachy zaraz po upieczeniu - przy innych ciastach już tak nie
                  mam, odruch z dzieciństwa mi został), to warto poza normalnie przewidzianym
                  masłem dolać ze trzy łyżki oleju, dłużej wtedy trzyma wilgotność. Do keksów w
                  tym samym celu dodaję śmietany. Dziwne to i nie potrafię uzasadnić, ale skutkuje.
            • turzyca Re: ciasto Gabuni z KK - pilne!!! 17.10.09, 22:35
              > Lubię drożdżowe, ale szlag mnie trafia przy wyrabianiu,

              Lubie drozdzowe bo to takie leniwe ciasto. :) A to dlatego, ze ja nie
              wyrabiam drozdzowego
              . W ogole. Pozwalam za to dlugo wyrastac. Czyli
              nastawiam rozczyn i ide sobie robic cos ciekawego. Po godzinie, a czesciej dwoch
              mieszam rozczyn z reszta, zostawiam w cieplym i ide robic cos ciekawego. Po co
              najmniej czterech godzinach, a czesto i osmiu biore sie do pieczenia. Po co ja
              mam odwalac robote drozdzy? Tylko ze one takie maciupcie, potrzebuja wiecej
              czasu na prace. ;)

              >No i szybko się zsycha :(
              Im grubsza maka tym wolniej sie zsycha. Z tortowa zaczyna kamieniec juz
              nastepnego dnia, z krupczatka wytrzymuje kilka. A najlepsze bylo z maki typu
              1000, ale niestety w moim sklepie juz jej nie ma. :(

              PS Jak jest zimno w mieszkaniu, a u mnie zazwyczaj jest zimno, bo nie lubimy
              wlaczac kaloryferow, to stawiam wszystko na naslonecznionym parapecie. Jak nie
              ma slonca, to rozgrzewam plytke kuchenki elektrycznej tak, zeby dalo sie na niej
              polozyc dlon, wylaczam plytke i stawiam garnek z zaczynem/ciastem. Operacje
              powtarzam jak mi sie przypomni. Czyli jak pojde sobie zrobic kolejna herbatke. :)
              • ananke666 Re: ciasto Gabuni z KK - pilne!!! 18.10.09, 15:42
                Zaintrygowałaś mnie. Chyba wypróbuję tego leniwca... Jak nie wyjdzie, zwalę na
                Ciebie :p
    • ananke666 Re: ciasto Gabuni z KK - pilne!!! 16.10.09, 12:17
      Oto przepis, w całej swej surowej prostocie:

      1 kostka masła lub margaryny
      4 łyżki mleka
      4 łyżki kakao
      półtorej szklanki cukru.
      Włożyć to do garnka i raz zagotować.
      Ostudzić i dodać jedno żółtko. 2 powstałej masy odlać pół szklanki na
      posmarowanie upieczonej babki.
      Do masy w garnku dodać trzy żółtka, 111/2 szklanki mąki, skórkę otartą z
      cytryny, cukier waniliowy, proszek do pieczenia (2 łyżki), rodzynki. Wymieszać
      wszystko i dodać pianę ubitą z 4 białek. Znowu wymieszać i wlać masę do formy
      natłuszczonej i wysypanej tartą bułką. Piec około 30-40 minut, w temperaturze do
      200 stopni. Po ostudzeniu oblać pozostałą w szklance masą albo przełożyć
      konfiturą, albo kremem, albo bitą śmietaną, albo... dość. Przepis miał być
      klarowny i oczywisty. Więc już tylko dorzucę, że "Murzynek", po prostu, jest
      świetnym tematem dla wariacji. Można go piec z makiem, z rodzynkami, z
      orzechami, ze śliwkami suszonymi, z migdałami ł w ogóle - z czym podleci.


      Ja tam akurat za nim nie przepadam.
      • jhbsk Re: ciasto Gabuni z KK - pilne!!! 17.10.09, 09:56
        Trzeba tylko uwzględnić, że w czasach powstania KK kostka masła to było 250 gramów.
        • skrzydlate.bobry Re: ciasto Gabuni z KK - pilne!!! 17.10.09, 12:53
          jhbsk napisała:

          > Trzeba tylko uwzględnić, że w czasach powstania KK kostka masła to było 250 gra
          > mów.

          Ale jak się wrzuci "dzisiejszą" kostkę, to wcale nie będzie za mało. Ja w
          większości przepisów "po mamie" miałam np. kostkę margaryny (do tej pory 250 g)
          i bez problemu zastępuję ją wszędzie kostką masła.
    • ananke666 Re: ciasto Gabuni z KK - pilne!!! 16.10.09, 12:19
      G. piekła jeszcze puchatkę.

      Kiedy użyje się miksera, przyrządzenie "Puchatki" to kwestia chwili. 5 jaj, pół
      kilo cukru i stopioną kostkę masła ucieramy, dodając pół kilo mąki krupczatki,
      pół proszku do pieczenia i szklankę kwaśnej śmietany. Koniec. To wszystko.
      Ciasto gotowe. Teraz tylko decyzja: tort? babka? placek? - oraz dobór formy i
      dodatków (bakalie? owoce?). Pięknym wariantem "Puchatki" jest letni placek z
      owocami (maliny albo jeżyny, czarne jagody albo wiśnie, czarne porzeczki lub
      jabłka - albo wszystkie owoce razem - ta wersja jest najlepsza). Albo śliwki
      węgierki. No, więc jeśli zdecydujemy się na taki placek, to tuż przed
      dopieczeniem musimy go jeszcze posmarować po wierzchu lukrem wykonanym z białka
      ukręconego z cukrem pudrem. Białko powinno być płynne, nie ubite, a lukier
      powinien być tak gęsty, zęby nie rozlewał się, a pozwolił rozsmarować. Po
      posmarowaniu lukrem wsuwamy placek jeszcze na 5 minut do piekarnika. Utworzy się
      beżowa, chrupka warstewka perłowo-biało-beżowa, niebywale smakowita!
      • jottka Re: ciasto Gabuni z KK - pilne!!! 16.10.09, 12:24
        nienienie, tego murzynka można jeszcze zmodyfikować (wg słusznych sugestii
        bobrów - mniej cukru i dużo orzechów:), ale tzw. puchatka jest niejadalna, o ile
        się ostro tłuszczu nie zredukuje! a wtedy to ja nie wiem, czy to jakichś tajnych
        proporcji ciastu nie zaburza, tłuste to jak nieszczęście - wejdź lepiej na forum
        kuchnia albo galerię potraw i poszukaj przepisów na "łatwe ciasta", bo sporo
        tego, jakieś brownies czy inne ucierane z owocami, będziesz miała instrukcję z
        obrazkami nawet:)
        • ananke666 Re: ciasto Gabuni z KK - pilne!!! 16.10.09, 12:32
          Dlatego ja nie korzystam z przepisów na ciasta MM. Są dla mnie za słodkie i za
          tłuste. Nie tak dawno był na stronie MM przepis bodajże na sen nocy letniej, z
          ciekawości spróbowałam i żałowałam. Tłuszcz, tłuszcz, zwłaszcza dodana śmietana
          niepotrzebnie tłusta.
          • ananke666 Re: ciasto Gabuni z KK - pilne!!! 16.10.09, 12:54
            A, żeby nie było na mnie - puchatka i murzyn są skopiowane z Łasucha.
    • ananke666 Re: ciasto Gabuni z KK - pilne!!! 16.10.09, 12:24
      Tanie i szybkie ciasto, które zawsze mi wychodzi - olejowiec. Wymaga miksera.
      Jest lekkie i smaczne.

      5 jajec
      cukier waniliowy
      10 łyżek cukru
      10 łyżek oleju
      10 łyżek mąki
      1,5 łyżeczki proszku
      owoce

      Białka ubić ze szczyptą soli na sztywno, dodawać cukier, dalej ubijać, dodawać
      po jednym żółtku i dalej ubijać. Dodać mąkę z proszkiem i olej (naprzemian),
      niezmiennie ubijając.
      Wylać na blachę uprzednio natłuszczoną i posypaną bułką, ułożyć owoce, piec ok.
      40 min. w temp. 150 st.

      Pasują śliwki, brzoskwinie świeże albo z puszki itp. Albo po prostu rodzynki.
      Ciasto jest lekkie, owoce się zapadną, uprzedzam. Ale to nie szkodzi i nie
      zrobił mi się nigdy zakalec.
    • ananke666 Re: ciasto Gabuni z KK - pilne!!! 16.10.09, 12:30
      Proponuję jeszcze pleśniaka, czy jak kto woli, strzępca. Cieszy się u nas
      ogromnym powodzeniem i jest wyżerany do ostatniego okrucha.

      3 szklanki mąki
      1/2 szklanki cukru
      1 kostka margaryny
      3 łyżki smalcu
      5 żółtek
      3 łyżeczki proszku do pieczenia
      2 łyżki kakao

      5 białek
      1 szklanka cukru
      łyżka mąki ziemniaczanej (opcjonalnie)
      1 słoik powideł lub dżemu z czarnej porzeczki (osobiście kicham na porzeczki i
      używam wiśni. Uprzedzam - dżem kupowany przeważnie jest do kitu, bo podgrzany
      zamienia się w zupę. Wsiąkłby w ciasto, więc po prostu go odparowuję w garnku,
      tzn stawiam na średnim ogniu i mieszam łopatką, po kwadransie zgęstnieje. Jak
      łopatka zostawia ślad i przez chwilę widać dno, jest gotowy).

      Mąkę posiekać z tłuszczem (smalec koniecznie, pozytywnie wpływa na kruchość
      ciasta), dodać cukier, żółtka i proszek do pieczenia. Szybko zagnieść ciasto,
      podzielić na 3 części (1 większa, 2 mniejsze) i do jednej dodać kakao. Ciasto
      schłodzić w lodówce, a następnie zetrzeć jedną część ciasta jasnego, wyłożyć na
      nie dżem lub powidła, zetrzeć ciasto z kakao, przykryć pianą ubitą z białek i
      szklanki cukru a na końcu zetrzeć drugą część ciasta jasnego. Piec w 180
      stopniach na ciemnozłoty kolor.

      Bardzo lubiane przez gości.
      • ananke666 Re: ciasto Gabuni z KK - pilne!!! 16.10.09, 12:40
        aha - te ciasta są na blachy średniej wielkości, raczej mniejsze niż duże.
      • skrzydlate.bobry Re: ciasto Gabuni z KK - pilne!!! 16.10.09, 12:41
        Pleśniak przyjemne ciasto, ale ja akurat wolę, jak robi je kto inny -
        rozleniwiłam się ostatnio i jak nie muszę (czyli nie jest to Wielkanoc i nie
        piekę mazurków), to nie robię kruchego ciasta, bo trzeba zagniatać i chłodzić ;)
        Dorzucę za to jeszcze jeden przepis na wariacje około-murzynkowe. Tym razem
        nazywa się to Radomianka, a przepis mam od pani Ireny, u której mieszkałam na
        pierwszym roku studiów. Ja piekę rzadko (dominują u mnie zimą drożdżowe, latem
        biszkopty z owocami), ale przepis podałam dalej i niektórym się podoba.
        Ciasto:
        1 kostka margaryny/masła, 1 szklanka mleka, 2 szklanki cukru (!!! nie no, nie
        wierzę, ja na pewno redukuję, jak piekę, ale tak mam w zeszycie), 2,5 szklanki
        mąki, 5 żółtek, 1 łyżeczka proszku do pieczenia, 1 łyżeczka sody (albo 2
        proszku, jak sody nie ma w domu), 5 łyżek kakao, na koniec piana z 5 białek.
        Utrzeć masło z cukrem i żółtkami, dodać mleko i mąkę z kakao i proszkiem,
        wymieszać z pianą, piec w nagrzanym do ok. 180 stopni piekarniku ok. 45 min.
        (przez pierwsze 30 nie otwierać).
        Krem:
        kostka masła, 3/4 szklanki cukru pudru, do 400g twarogu, cukier wanilinowy (ze 2
        łyżeczki), ew. aromat cytrynowy albo skórka z cytryny - utrzeć to wszystko
        razem, twarogu się nie mieli, przez co zostają takie sympatyczne grudki dodające
        charakteru ciastu. Byle nie był za kwaśny.
        Placek się kroi po przestygnięciu na 2 lub 3 blaty (to już zależy, w czym się
        piekło i jak wyrósł) i przekłada. Można dać polewę na wierzch.
        • ananke666 Re: ciasto Gabuni z KK - pilne!!! 16.10.09, 12:53
          Fajne, ale pół kilo masła w jednym cieście jest ponad moją tolerancję ;)
          • ding_yun Re: ciasto Gabuni z KK - pilne!!! 16.10.09, 12:55
            Jaki odzew :) Dziękuję serdecznie :)
          • skrzydlate.bobry Re: ciasto Gabuni z KK - pilne!!! 16.10.09, 13:05
            Tego ciasta wychodzi dość dużo, ale ja też na ogół wolę biszkopt, jak do kremu
            mam dać masło. Dlatego z tego przepisu chyba ze trzy razy korzystałam. Chociaż
            można wykorzystać sam pomysł na krem.

            Ech, przez te wszystkie przepisy to teraz mnie naszła chętka na coś słodkiego.
            Napoleonkę bym zjadła. Ale od napoleonki to jest mój brat. Do legendy rodzinnej
            przeszło, jak razu pewnego po ukończeniu którejś tam klasy szkoły podstawowej
            udał się do sklepiku na osiedlu, by nabyć ciastka na okoliczność świętowania.
            Stanął przy ladzie i myśli na głos: "Pączki czy napoleonka? Napoleonka czy
            pączki?" w końcu podjął męską decyzję: "Trzy pączki poproszę, a napoleonkę to
            sobie sam upiekę." Podobno wyraz twarzy pani sprzedawczyni wart był uwiecznienia.
            Idę szukać jakichś ciastek.
    • the_dzidka Ciasto z marchewką 16.10.09, 12:59
      CIASTO Z MARCHEWKĄ

      składniki:

      1 i 1/2 szklanki mąki

      3/4 szklanki cukru

      3/4 szklanki oleju

      3 jajka

      1 łyżeczka sody

      1 łyżeczka proszku do pieczenia

      1 łyżeczka cynamonu

      2 szklanki marchwi utartej na grubej tarce

      rodzynki

      migdały

      wykonanie:

      Utrzeć jajka z cukrem. Dodać olej, a następnie przesianą mąkę z sodą
      i proszkiem do pieczenia. Ucierać, dodać cynamon. Następnie wrzucić
      utartą marchew, wymieszać. Do blaszki wyłożonej papierem do
      pieczenia wylać przygotowane ciasto, posypać rodzynkami i migdałami.
      Piec ok. 45 min w temperaturze 200 stopni.
      • jamniczysko Re: Ciasto z marchewką 16.10.09, 13:11
        Ja do bazy puchatkowej dałam ostatnio osiem dużych renet pokrojonych
        w ósemki i z ćwierć kilo dużych żółtych rodzynków. Pomazałam w
        trakcie pieczenia nie białkiem, ale całym jajem rozmąconym z cukrem.
        Moje puchatki nie są ani za tłuste, ani za słodkie.:) I zawsze
        dodaję skórkę otartą z całej cytryny.
        • rudzik85 Re: Ciasto z marchewką 16.10.09, 15:21
          Piekłam jak dotąd murzynek Gaby (z mniejsza iloscia cukru i
          proszku), za puchatkę miałam się wziać kilka razy, za to torcik
          makowy Tosi mi wyszedł dobry (już nie raz!) przekladam kremem
          czekoladowym. Ten krem jest uniwersalny i pyszny:
          Zagotować 250 ml kremówki (max 330) z pokruszoną czekoladą mleczną
          (cała tabliczka), zrobi się z tego takie "kakao". Jak wystygnie
          schować do lodówki na kilka godzin (lub zrobić krem poprzedniego
          dnia), następnie ubić. Jesli będzie za rzadki (zdarza sie z sklepowa
          smietaną) to dodać trochę żelatyny. Wsio :)
          • ding_yun Re: Ciasto z marchewką 16.10.09, 16:29
            Ech co za niefart, ja was tu już na nogi postawiłam, urządziłam panikę, dostałam
            stos wspaniałych przepisów, a goście mi się odwołali i nie mam dziś dla kogo
            piec. Pewnie wpadną znienacka za parę dni, kiedy nie będę miała czasu na
            przygotowanie dla nich moich potencjalnych pyszności. Ich strata.
            Ale za przepisy i tak dziękuję, w gotowaniu się ostatnio trochę podciągnęłam,
            ale pieczenie to dla mnie czarna magia wciąż. No a proste i tanie przepisy to
            zbawienie dla studenckiego gospodarstwa :)
            • skrzydlate.bobry Re: Ciasto z marchewką 16.10.09, 16:56
              ding_yun napisała:

              > No a proste i tanie przepisy to
              > zbawienie dla studenckiego gospodarstwa :)

              Nie tylko dla studenckiego, wierz mi ;)
              Pieczenia się w żadnym wypadku nie bój. Jak coś nie wychodzi, to zawsze można z
              tego czegoś zrobić coś innego (jak się piana na biszkopt nie ubije, to się
              właśnie robi murzynka, a jak się do murzynka nie doda cukru, to się go zjada
              smarowany miodem itd. itp.), a są na świecie również fanatyczni wielbiciele
              zakalców :)
              W razie jakichkolwiek problemów, jak widzisz, Forum służy radą i pomocą.
              • ananke666 Re: Ciasto z marchewką 16.10.09, 17:06
                Forum rządzi, forum radzi, forum nigdy Cię nie zdradzi! :p
              • melmire Niech wiec sluzy! 16.10.09, 17:15
                Ta pomoca :)
                Ja mam na jutro w planach ciasto czekoladowe , i chetnie upiekszylabym calosc
                dodakiem gruszek w sosie waniliowym. Tak wiecie, zeby bylo mniej slodko i ladnie
                sie komponowalo - trojkacik ciasta, kawelek gruszki, i mleczno-waniliowy krem.
                Ma ktos pomysl na taki krem?
                I dodatkowo, czy znacie proporcje na gesty lukier, tak gesty ze mozna nim
                rysowac i sie nie rozlewa?
                • ananke666 Re: Niech wiec sluzy! 16.10.09, 17:46
                  A ło:
                  fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,70056501,70056501,0,2.html?v=2
                  • ding_yun Re: Niech wiec sluzy! 16.10.09, 18:11
                    A jak Juleczka robiła koszulę do tego murzyna w koszuli?
                • skrzydlate.bobry Re: Niech wiec sluzy! 16.10.09, 18:12
                  Krem już zapodała ananke ;) a lukier to ja zawsze metodą "na czuja". Jak za
                  rzadki, to cukru pudru, jak zaczyna kamienieć (a taki gęsty do pisania zaczyna
                  szybko), to kroplę wrzątku. Piękny i bielutki jest z białka, a nie z wody, i
                  chyba jednak lepszy do pisania.
                  • melmire Re: Niech wiec sluzy! 16.10.09, 19:32
                    Te gruszki wygladaja na hatifnaty we mgle :) dorobilabym im oczka z gozdzikow i
                    wyciagniete lapki z kawalkow laski wanilii :)
                    Bialko do lukru trzeba ubic?
                    • skrzydlate.bobry Re: Niech wiec sluzy! 16.10.09, 19:35
                      melmire napisała:

                      > Te gruszki wygladaja na hatifnaty we mgle :) dorobilabym im oczka z gozdzikow i
                      > wyciagniete lapki z kawalkow laski wanilii :)

                      Świetny pomysł! Pozwól, że wykorzystam, gdybym kiedyś robiła takie gruszki.

                      > Bialko do lukru trzeba ubic?

                      Nie, po prostu uciera się z cukrem pudrem. Na duże powierzchnie jest taki sobie,
                      bo się kruszy, ale do pisania chyba nadaje się najlepiej.
    • rozdzial43 Re: ciasto Gabuni z KK - pilne!!! 16.10.09, 21:02
      Nigdy w życiu nie upiekłam żadnego ciasta. Ale nie mogłam przecież przejść
      obojętnie obok apelu Ding yun, dlatego postanowiłam się odezwać w tym wątku, w
      którym jednak zdecydowanie nie powinnam się odzywać, bo brak mi kompetencji, li
      i jedynie.

      Skoro jednakowoż i tak się odzywam, to zdradzę mój, z powodzeniem stosowany na
      gościach i w życiu domowym łatwy przepis na ciasto. Otóż potrzebne są:
      - torba (z gatunku siatkowatych zakupowych)
      - portfel (ja stosuję czarny ze srebrną klamrą, ale mogą być inne kolory)
      - co najmniej 20 zł polskich,
      - buty
      - kurtka na jesień.

      Ubieramy buty, kurtkę. Wkładamy pieniądze do portfela, portfel wkładamy do
      torby. Udajemy się do cukierni o bezpretensjonalnej nazwie "BEZA", w której
      pytamy poufnie zaufaną panią ekspedientkę, które ciasto jest świeże
      (dzisiejsze).Po wskazaniu typujemy to, które - w zależności od potrzeb - jest
      najbardziej efektowne, pulchne, żółte, zimne, słodkie itp. Płacimy, wracamy do
      domu, wyjmujemy na ozdobny talerz do ciast.

      Całość operacji - od 3-7 minut. Efektownie, szybko i tanio :)))
      • ananke666 Re: ciasto Gabuni z KK - pilne!!! 16.10.09, 22:10
        Nie przepadam za pieczeniem, ale kupnego nie lubię... z małymi wyjątkami...
        • skrzydlate.bobry Re: ciasto Gabuni z KK - pilne!!! 16.10.09, 22:36
          A ja bym się czuła rozłożona na łopatki, gdyby nie to, że w cukierni koło mojego
          domu pani sprzedawczyni na ogół potrafiła mi wcisnąć wśród ciastek przynajmniej
          jedno "drugiej świeżości". Jedynym sposobem na ciastka świeże było dołączenie do
          zestawu portfel, buty itd. jakiegoś faceta (najlepiej stosunkowo młodego,
          chociaż na starszych nie testowałam) i niepojawianie się w zasięgu wzroku tejże
          pani. Więc sama przestałam tam kupować cokolwiek.
          Teraz z kolei muszę się dopiero oswoić, więc na razie polegam na własnych
          umiejętnościach i testuję piekarnik. Efekt - wygląda na to, że z wierzchu piecze
          mocniej.
          • mamalilki Re: ciasto Gabuni z KK - pilne!!! 16.10.09, 23:38
            W czasach młodości (daleka przeszłość) piekłam tego murzynka bezpośrednio z
            przepisu w KK dodając na oko to, czego wg mnie zabrakło. Teraz wszystko już
            dodaje na oko, a murzyna najbardziej lubią dzieci bo jest słodki jak
            nieszczęście i jeszcze polany czekoladą. Ponieważ jestem raczej ułomna jeśli
            chodzi o kuchnię najbardziej rozczulały mnie zachwycone pytania znajomych: a jak
            zrobiłaś taką domową czekoladę? Tajemnicza receptura po praprababce po prostu :-)
            • skrzydlate.bobry Re: ciasto Gabuni z KK - pilne!!! 17.10.09, 13:06
              mamalilki napisała:

              > Tajemnicza receptura po praprababce po prostu :-)

              Z tajemniczych receptur po prababce to polecam blok czekoladowy, czyli sposób na
              słodycze z czasów, kiedy w sklepach były wyroby czekoladopodobne. Nadaje się do
              przekładania wafli albo do zjedzenia bez wafli (można wsypać orzechów, rodzynek,
              dodać jakichś chrupek - mnie się sprawdzały np. takie oponki z preparowanej
              pszenicy, które kiedyś nabyłam w celu jedzenia z mlekiem, ale jakoś nie szły).
              Dzieci lubią, a i potem im zostaje ;)
              Kostkę masła, szklankę cukru (lub mniej), 1/2 szklanki mleka (lub wody), 1
              cukier wanilinowy i 3 łyżki kakao zagotowuje się w garnku, zestawia z ognia,
              sypie ok. 3 szklanek mleka w proszku i miesza dokładnie (najlepiej mikserem, bo
              dobrze rozbija grudki z mleka). Jak do przekładania wafli - można zrobić
              rzadsze, jak bez suchych dodatków - gęściejsze. I już. Potem albo przełożyć
              wafle, albo wylać do keksówki wyłożonej papierem, i ostudzić.
              Problem polega na tym, że jak nabędę paczkę mleka w proszku, to to, co nie
              wejdzie w blok, wyżeram potem na sucho i niektórzy się dziwnie patrzą...
    • jhbsk Re: ciasto Gabuni z KK - pilne!!! 17.10.09, 10:06
      Mnie nieźle wychodzi sernik.
      10 jajek, ca 1 kg twarogu (najzwyklejszego półtłustego, żadnych serków na
      sernik), dwa budynie waniliowe (najbardziej lubię Winiary z cukrem), masło (200
      g), rodzynki, skórka pomarańczowa ew inne dodatki. Cukier (około szklanki dodaję
      go tak na oko)

      Najpierw w malakserze robię kogel-mogel. Potem dodaję stopniowo twaróg i masło.
      Następnie budynie. Jeśli masa jest zbyt gęsta (a to zależy od twarogu) to można
      dodać odrobinę mleka. Potem masę przekładam do dużego gara, dodaję bakalie i
      ubitą pianę z białek. Piekę w niezbyt wysokiej temperaturze 150-160 stopni,
      długo, ponad godzinę. Sernik musi mieć czas, żeby odparować.

      Z tym cukrem to jest tak, że próbuję masą serową w trakcie robienia i
      ewentualnie dosypuję jeszcze trochę.

      Piekę to w dużej okrągłej tortownicy.
      • ananke666 Re: ciasto Gabuni z KK - pilne!!! 17.10.09, 13:22
        Robię podobnie, ale u mnie mniej jajek i w ogóle bez masła, dolewam tylko trochę
        mleka. Ser kupuję zwykle zmielony, żeby nie marnować niepotrzebnie czasu.
        • jhbsk Re: ciasto Gabuni z KK - pilne!!! 17.10.09, 17:42
          Nie lubię tych mielonych, bo są jak dla mnie po prostu za mokre. A w malakserze
          robienie wszystkiego trwa może 4-5 minut.
          • ananke666 Re: ciasto Gabuni z KK - pilne!!! 17.10.09, 18:32
            mam jeden wypróbowany :) normalny, sztywny ser, nie jakieś tam
            homogenizowanopodobne.
            • ding_yun Re: ciasto Gabuni z KK - pilne!!! 17.10.09, 19:25
              Ja uwielbiam sernik, ale niestety, żeby dostać dobry twaróg w Londynie to trzeba
              się wybrać do polskiego sklepu i też nie zawsze jest. Chyba poprzestanę na
              minimalistycznym murzynku, aczkolwiek przepis mi przypomina trochę peerelowskie
              wynalazki "zróbmy coś z niczego" :P
              Może ktoś jeszcze wie jak z kolei Julia robiła koszulę do swojego murzynka?
              Kupię sobie wreszcie chyba "Łasucha" jak będę w PL, inaczej was zamęczę.
              • ananke666 Re: ciasto Gabuni z KK - pilne!!! 17.10.09, 19:53
                Koszula to była bita śmietana.
                • ding_yun Re: ciasto Gabuni z KK - pilne!!! 17.10.09, 20:02
                  Aaaeee... a ja sobie wyobrażałam niewiadomoco :P
                  • ding_yun Re: ciasto Gabuni z KK - pilne!!! 18.10.09, 15:55
                    Wyjęłam właśnie z piekarnika ciasto Gaby, wszystko wyszło tak jak powinno,
                    ciacho wyrosło i prezentuje się apetycznie, ale dla mnie jest 10 razy za
                    słodkie, choć i tak cukru dałam połowę, jak sugerowały bobry :) Nie pomogło
                    nawet przełożenie kwaśnym dżemem z porzeczek. No ale nic, mam nadzieję, że jakoś
                    pójdzie - moi znajomi na ogół zjedzą wszystko, co ma w sobie czekoladę i w
                    dodatku stwarza pozory domowego jedzonka :P
                    • skrzydlate.bobry Re: ciasto Gabuni z KK - pilne!!! 18.10.09, 16:53
                      To najlepiej od razu sobie gdzieś zanotuj, że za słodkie i że następnym razem
                      dać cukru trzy łyżki. Potem się zapomina i znowu wychodzi nie to, co się
                      chciało, dopóki człowiek czegoś nie piecze już tyle razy, że "na oko" wie, czego
                      ile wsypać. Ja drożdżowe i biszkopty piekę "na pamięć", bo często - nigdzie nie
                      mam zanotowanych przepisów. Ale jak coś tak raz do roku albo i rzadziej, to wolę
                      sobie przy przepisach malować swoje własne zastrzeżenia i udoskonalenia, żeby
                      się potem nie zastanawiać, czego to ja ostatnio dałam więcej... Co nie znaczy,
                      że zawsze sobie namaluję. Np. imbir marynowałam już ze cztery razy i za każdym
                      razem inaczej. Za drugim wyszedł dobry, tylko że potem nie pamiętałam, jak go
                      zrobiłam ;)
                      • jhbsk Re: ciasto Gabuni z KK - pilne!!! 19.10.09, 09:32
                        Faktem jest, że ja wszystkie ciasta piekę "na oko". Co prawda podając przepis na
                        sernik podałam ilości składników, ale tak w rzeczywistości to daję wszystkiego
                        tyle "ile trzeba". Raz więcej, raz mniej, ale generalnie zawsze to wszystko
                        nieźle wychodzi.
                      • ananke666 Re: ciasto Gabuni z KK - pilne!!! 19.10.09, 11:31
                        Ja tak piekę sernik. Przepis siostra wysłała mi smsem i utkwił mi w pamięci na
                        wieki, jako że figurował w nim składnik "raczka pedzymej".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka