ateh7
21.06.10, 21:10
Borejki uchodzą za niezamożnych, a w każdym razie za ludzi, którzy nie są
nastawieni na osiąganie sukcesów zawodowych i zdobywanie pieniędzy za wszelką
cenę. Pulpa miała w życiu taki moment, w którym uważała, że ważne jest
chodzenie w żakiecie i szpilkach od Diora, bycie panią dyrektor i zarabianie
dużej kasy. Minęło jej to. Nie wyobrażam sobie Nutrii w korporacyjnym wyścigu
szczurów. Gaby też nie. Ida - może, może... Gdyby miała odpowiednią motywację.
A może Grześ, w pracy na stanowisku przedstawiciela handlowego, będzie
zmuszony do wykoszenia konkurencji?
Albo Fryderyk? Ten wydaje się być ambitny i nastawiony na sukces.
Laura na uczelni artystycznej - czy aby na pewno nie robi pod górkę
zdolniejszym od niej koleżankom?
A co wy sądzicie o zjawisku zwanym wyścigiem szczurów? Ja wiem tylko tyle, że
mnie to przeraża i przerasta :)