Dodaj do ulubionych

Co z tym "Zmierzchem"?

09.07.09, 10:08
Z jednej strony głosy, ze to książka dla nastolatek, z drugiej
fankami nawet czterdziestolatkismile W empiku leży ta książka na półce
z książkami dla dzieci i młodzieży, ale z tego co wiem, zaczytują
się w niej też dorośli...
sama nie czytałam, ale odnoszę wrażenie, że coś mnie omija, skoro
dyskusja wokół tej książki toczy sie tak żywo.
Obserwuj wątek
    • moleslaw Re: Co z tym "Zmierzchem"? 09.07.09, 14:35
      To trzy tomy historii o miłości,jeśli nastawisz się na romans miedzy parą
      nastolatków,może trochę nietypowy ze względu na dobór partnerów to się nie
      zawiedziesz.
      Przyciąga również kobiety w kwiecie wieku podobnie jak romanse historyczne
      ,chyba każda z nas lubi poczytać i pomarzyć o tej wielkiej ,jedynej na całe
      życie miłości smile a jeszcze jak potem może się przytulić do chłopaka czy męża
      myśląc że i ona ma swoją wielką miłośc koło siebie to jest dopiero coś.
      Ta ich cała miłość wydaje się trochę baśniowa,trochę nierealna ale mam
      wrażenie że właśnie to wciąga.
      Ja nie ukrywam że dla mnie magnesem był wampir,uwielbiam powieści i seriale o
      wampirach smile
      • a.s.i.a3 Re: Co z tym "Zmierzchem"? 10.07.09, 15:23
        Wczoraj skończyłam pierwszy tom i choć nie jestem nastolatką
        podobało mi się. Baaardzo wciągające, szybko się czyta. Nie jest to
        literatura wysokich lotów ale jak na wakacyjne czytadełko nadaje się
        w sam raz smile
        Myślę, że wstrzęliło się w lukę po Harrym Potterze. I stąd ten
        sukces, komercyjny przede wszystkim.
        • mutantowa Re: Co z tym "Zmierzchem"? 15.07.09, 19:24
          fakt wysokich lotów książka nie jest ale jak się już zacznie to człowiek siedzi
          i czyta dzień i noc , moje dziecko przez 3 dni jadło naleśniki ! a ja raczej z
          tych co czasu na siedzenie nie mają smile
          no i faceci nasi blado wypadają po jej przeczytaniu wink
          • kasia111177 Re: Co z tym "Zmierzchem"? 19.07.09, 15:47
            Coby nie było, że wypowiadam się o czym, czego nie znam, ściągnęłam
            sobie ebooka i czytam na zmianę z uprawianiem ogórdka w Zielonym
            Imperium. Nie ma to jak relaks na świeżym powietrzusmile
            I choć dobrnęłam do 130 strony, na razie nic mnie w tej książce nie
            zachwyciło. I czy tylko mi się wydaje, czy Waszym zdaniem też ta
            książka jest napisana jak scenariusz, tzn. same dialogi i bardzo
            mało opisów? Takie pisarstwo kojarzy mi się serialem - gadamy,
            gadamy, gadamy...
    • babeczka27 Re: Co z tym "Zmierzchem"? 03.09.09, 20:36
      Właśnie jestem po lekturze 4-go tomu. Ogólnie przeczytałam dwa:
      pierwszy i ostatni smile i już wiem wszystko wink jak dla mnie to romans
      w sam raz na letnie natroje. Nawet jesli to książka dla pensjonarek,
      to nie żałuje czasu nad nią spędzonego.
      • bi_chetny Re: Co z tym "Zmierzchem"? 17.09.09, 12:00
        słabizna jeśli chodzi o styl pisania, nieporównywalna z Rowling. Egzaltacja
        pensjonarska kompletnie mi tu nie pasuje. Ale...nie jestem 13 latką, więc pewnie
        nie jestem targetem. Chociaż Potter bardzo mi się podobał mimo tego smile
                • ojuciasan Re: Co z tym "Zmierzchem"? 23.09.09, 21:00
                  Nawet nie będę próbować. Lubię grozę, nawet bardzo, ale wieloznaczną i
                  niedopowiedzianą; nawet wampiry lubię - ale "stare", legendarne, tajemnicze i
                  folklorystyczne, nie takie współczesne dla dzieci wink
                  • ciesia Re: Co z tym "Zmierzchem"? 05.10.09, 23:04
                    J atez tak myslalam, ale mieszkam za granica i moja znajoma ktora
                    przyjezdza kioka razy do roku przywozi nowa dostawesmilePoczatkowo nie
                    chcialam tej ksiazki ale jak zaczelam czytac to tak sie
                    wciagnelam ,ze 2 dni i po ksiazce, dodam,ze bylam wtedy w koncowce
                    ciazy i starszakiem latajacym na podworku,na szczescie bylo
                    lato.Polecam calkiem fajna, szybko sie czyta.
                    • matemil Re: Co z tym "Zmierzchem"? 10.11.09, 12:15
                      30 lat juz skoańczyła, dziciaki - sztuk 2. Cóz jestem targetem i nic
                      na to nie poradze. Nie zaniedbujac niczego dzisiaj skończe cześc 4.
                      Nic nie poradze ze szalenie mi sie podobało. Naiwne troche, ckliwe,
                      miejscami za słodkie. Ale wiem co mojej rocznej córeczce kupie na
                      jej 17 urodzinysmile
                      Dawno nic mnie tak nie wciagnelo.
                      Dawno nic nie czytałam.
                      • joanka-r Re: Co z tym "Zmierzchem"? 04.01.10, 21:30
                        Przeczytałam wszystkie 4 czesci , kilka miesiecy temu. Wciąga strasznie, jak wszystkie ksiązki w ktorych jest szybka , zmienna akcja. Nie wstydze się tego. (Harry Potter, też dla dzieci i młodzieży a przeczytałam wszystkie częsci). Oglądałam też obie części filmu nakręcone niedawno i uważam , ze ksiazka jest lepsza(jak zwykle).Więc gdy macie mozliwość czytania, to najpierw przeczytajcie .....Oczywiscie jak są osoby , ktore jeszcze nie czytały, bo chyba cała Polska juz przeczytałatongue_out
    • baaasiiia Re: Co z tym "Zmierzchem"? 04.01.10, 22:55
      Mnie wciągnęło! I to jak! smile
      Ale Harry Potter też mnie wciągnął bez reszty! smile
      Dobrze ktoś to powyżej ujął, słyszałam też takie stwierdzenie od jakiejś "mądrej
      głowy", że cykl ten świetnie się wpisał w pustkę po Harrym Poterze.
      No i jest to świetny temat do rozmów z moja zafascynowana totalnie tym cyklem,
      trzynastolatką smile

    • noida Re: Co z tym "Zmierzchem"? 18.01.10, 13:49
      No Harremu to "Zmierzch" nie sięga do pięt. Nie ta klasa postaci, nie ten język, fabuła żadna, opisy ciuchów jak z fanfików i tak dalej.
      Nawet jest takie powiedzonko: J.K. Rowling udowodniła, że książki dla młodzieży mogą mieć więcej niż 500 stron, a Stephenie Meyer pokazała, że niektóre nie powinny tyle mieć.
      Przeczytałam trzy tomy - pierwszy z niejakim zainteresowaniem, drugi z lekką irytacją, trzeci na siłę z rozpędu. Czwartego jeszcze wtedy nie było, a jak się pojawił, to przeczytałam sobie na wikipedii, o czym jest i uznałam, że nie ma sensu się dalej męczyć smile

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka