karolina.delila
04.11.11, 16:06
Pamiętacie scenkę, gdy Żaba uciekając przed Żeromskim wpada pod samochód? Po czym jak gdyby nigdy nic, kierowca sobie odjeżdża, a beztroska nauczycielka wiezie sobie żabcię swoim samochodem do Idy laryngologa??? Ludzie, przecież to tak nierealne, az sie niedobrze robi. Przeciez w takiej sytuacji ( nawet jeżeli zwieje kierowca) nauczyciel musi wezwac policję, pogotowie i toczy się normalne postępowanie karne. Żaba powinna też była zostać odwieziona do szpitala na specjalistyczne badania- bo przecież oprócz rozerwanego języka mogła miec obrażenia wewnętrzne czy wstrząs mózgu. A tu nic, Żeromski decyduje, aby zawieźć ją na Roosevelta do laryngologa, nauczycielka potulnie się na to godzi i nic. Nawet Idusia nie wystawia małej skierowania na badania. Rozumiem, że MM chciała wprowadzić Żabę w rodzinę Borejków, ale mogła wymyslic cos bardziej realnego.