mejson.e Re: ['] 02.04.05, 23:54 Odszedł po dwóch dniach naszych przygotowań. Dniach, które nam dano byśmy pogodzili się zarówno z Jego odejściem, jak i między sobą. Przez dwa dni nie było polityki, komisji sejmowych, afer. Nie było nienawiści. Zbierał owoce tego, co nam zaszczepił przez te niecałe 27 lat. Odchodził otoczony miłoscią całego świata, nie tylko katolickiego. Mówiło się, że przez jeden tydzień drugiego tysiąclecia zrobił dla pojednania światowych religii więcej niż cały Kościół przez te dwa tysiące lat. I zanim Go zapomnimy i zaczniemy znowu skakać sobie do gardeł, pamiętajmy o Jego słowach: "Nie ma wolności bez solidarności, nie ma solidarności bez miłości" i "Polska została wyniesiona wielokrotnie. Czas, by Polska wreszcie to doceniła" Trzymajcie się! Mejson Odpowiedz Link
derwisz911 Re: ['] 03.04.05, 02:15 Wróciłem do domu. Byliśmy na Wawelu, byliśmy pod kurią. Nadal ciężko uwierzyć, że to jednak... Tak, jak pisze Mejson. Teraz trzeba się uczyć żyć samemu, pamiętając o wszystkim! Jedno pozwala się z tym pogodzić i patrzeć w przyszłość. Ojciec Święty zrobił dla narodów, dla kościoła katolickiego (i nie tylko) a także samej wiary tak wiele, że nie sposób tego przecenić. Przeżył zamach, cierpiał i stawiał czoła tylu fizycznym niedomaganiom. A przecież był tylko człowiekiem! Człowiekiem dla wielu jednak nieśmiertelnym! Dla mnie również, mimo, że to okno przy ul. Franciszkańskiej i wczoraj, i dziś, i zawsze będzie puste. Pozdrawiam wszystkich, bądźcie silni i trzymajcie się Odpowiedz Link
mrzagi01 Re: ['] 03.04.05, 12:54 ['] Zostawił nam w spadku świat trochę lepszy niż ten który zastał. Bo odważył się podjąć wysiłek naprawy świata . To wielka rzecz. Za to Mu dziękuję. Nie zepsujmy tego. Odpowiedz Link
tomek854 takiego go pamiętajmy 03.04.05, 13:26 www.joemonster.org/article.php?sid=4564 Odpowiedz Link
tomek854 ktoś podsunął tę piosenkę... 03.04.05, 13:52 www.natalka.int.pl/harlem%20-%20kiedy%20goral%20umiera.mp3 Odpowiedz Link
sherlock_holmes Re: takiego go pamiętajmy 03.04.05, 18:13 Czytając to, też do takiego wniosku doszedłem. On nie chciałby aby zapamiętano Go cierpiącego, bezsilnego. Chciałby aby zapamiętano jak dobrego Wujka, ale wyciągając naukę z Jego Krzyża... Trochę mi te anegdoty pomogły - przypomniały wspaniałego, pelnego życia Człowieka, który nie bał się wytykania palcami (bo nie wypada). Pokazywał nam, że nie trzeba być stale posępnym i smutnym, że życie jest radością. Dał temu dowód pisząc do nas przesłanie, abyśmy się z Nim weselili. Odpowiedz Link
mejson.e Łzy "twardzieli" 03.04.05, 19:08 sherlock_holmes napisał: "Czytając to, też do takiego wniosku doszedłem. On nie chciałby aby zapamiętano Go cierpiącego, bezsilnego. Chciałby aby zapamiętano jak dobrego Wujka, ale wyciągając naukę z Jego Krzyża... Trochę mi te anegdoty pomogły - przypomniały wspaniałego, pelnego życia Człowieka, który nie bał się wytykania palcami (bo nie wypada). Pokazywał nam, że nie trzeba być stale posępnym i smutnym, że życie jest radością. Dał temu dowód pisząc do nas przesłanie, abyśmy się z Nim weselili." Racja - mnie też pomogły. Dzięki, Orys (za odwagę). Dziwna sprawa - twardziele mają łzy w oczach. I to na wszystkich forach, nie tylko Forum Koieta, ale nawet Motocykle... Pozdrawiam, Mejson -- Automobil Forum pozytywnie zakręconych automaniaków. Odpowiedz Link
sherlock_holmes Re: Łzy "twardzieli" 04.04.05, 08:58 Mnie najbardziej ujeli kibice. Nienawidzą się, a pod krakowską kurią Wisła i Cracowia stały obok siebie i wspólnie sie modlili. Chciałbym, aby na meczach było podobnie... Odpowiedz Link
krakus.mp Re: ['] 03.04.05, 16:11 ['] Wczoraj wpatrując się w ekran TV i wyczekując komunikatów z Watykanu, nagle postanowiłem udać się do Kościoła na modlitwę. Modliłem się kilkanaście minut o cud i uzdrowienie dla ojca Św. W pewnej chwili załzawiły mi się oczy.Poczułem ogromne przygnębienie i ogromny żal.Po modlitwie wróciłem do domu.Gdy otwierałem garaż, usłyszałem bicie dzwonu. Coś ścisnęło mnie za gardło i znów popłynęły łzy. Odpowiedz Link
frax1 Re: ['] 03.04.05, 16:43 Ja od piatku wieczór chodze rozbity i przygnębiony... Na niczym nie moge się skoncentrować... Ale tak jest jak odchodzi Ktoś bliski naszemu sercu :( Odpowiedz Link
derwisz911 Re: ['] 03.04.05, 16:59 I nie ma w tym nic złego. Bo choc w pewnym sensie wmawiać nam mogą, że to egoistyczne, jednak Chrystus równiez płakał nad Łazarzem. Inna już sprawa, że dla wszystkich chrześcijan, to nie Jego ciało było tak ważne, lecz słowo i czyn. Myśl, której pozostawił tak wiele, że na długo jeszcze mamy przedmiot do rozważań i przemysleń. Dlatego też dziś, gdy wpuszczono kamerę do sali, gdzie ustawiono katafalk, gdy spojrzałem na ekran, zrozumiałem, że Ojciec Święty nie odszedł w najmniejszym stopniu pokonany, czy upokorzony. Patrzyłem na niego jak na zwycięzcę. I takie chyba wrażenie towarzyszyło innym. Bo zwycięstw i (jeśli wolno tak powiedzieć) sukcesów odniósł wiele. Zwyciężył nietolerancję, podziały. dał ludziom nadzieję, wolność. Spełnił swą misję jak potrafił. Misję swą wypełnił, do końca i z godnością. Dlatego Bóg nie wziąl go do siebie wówczas po zamachu. Bo wiedział, że ten czlowiek ma tu jeszcze wiele do powiedzenia i uczynienia. Teraz jednak musimy się pogodzić, być spokojnymi... Bo kto jak kto, ale nasz Papież, Polak i Człowiek, jak nikt inny zasłużył na odpoczynek! -- d. Odpowiedz Link
krakus.mp Karol Wojtyła prywatnie 03.04.05, 23:31 serwisy.gazeta.pl/fotografie/5,36489,2631997.html?x=0 Odpowiedz Link
lolo75 Re: ['] 04.04.05, 13:36 hmm, gdy zabiUy wtedy dzwony po prostu poszliśmy na, jak się pooźniej okazaUo, spontaniczną mszę... zobaczymy co z tym wszystkim poczniemy... zobaczymy za kilkadziesiat lat... no, kierowcy, Niech nas Pan Bóg zachowa od nagłej śmierci. Odpowiedz Link
mapmuh Re: ['] 04.04.05, 18:52 Nie było mnie wtedy w kraju. Tu, gdzie jestem, katolików jest bardzo mało, ale i tak wszyscy o tym mówili. I ja miałem łzy w oczach, jak Krakus, Derwisz, Mejson i inni. Nie nas Nim płakałem lecz nad nami, których tu zostawił. Będę pamiętał Go takim, jakim Go widziałem i takim, jaki rysuje się w anegdotach z linku Orysa. Odszedł Człowiek, który - niezależnie od naszego światopoglądu - zrobił dla Europy, świata, a szególnie dla naszej ojczyzny więcej niż ktokolwiek inny w XX wieku. Cześć Jego pamięci, na zawsze będzie z nami Jego Słowo. Odpowiedz Link
ulalka Re: ['] 04.04.05, 21:47 to ON, swym odejsciem, zdemaskowal mnie, ze jstem czlowiekiem... Odpowiedz Link