Dodaj do ulubionych

Co z tym Gwiazdorem?

05.10.12, 16:05
Przyznam, że pierwszy raz czytając przelatywałam do dłuższe dłużyzny, więc wracam do fragmentów intrygujących. Wigilia u Patrycjów. Gwiazdor ma wręczać prezenty dzieciom (tak mu mać Ida kazała). Wręcza:
- Ziutkowi
- Łusi
- Ignasiowi (bo mu żal było roli Gwiazdora).
Gdzie reszta dzieci? Mała Mila, kuzynki? Hmmm? Bo ja rozumiem, że książka nie jest z gumy i wszystkiego opisać nie sposób, ale tam wyraźnie akcja wręczanie zaczyna się na Ziutku i kończy na Ignasiu, bo Gwiazdor spieszy się do bigosu. Hę?

No i pytanie drugie - ale tu się uczciwie nie znam. Czy Gwiazdor wręcza prezenty "od kogoś" czy od siebie. W regionie moim rodzinnym prezenty przynosi Aniołek, z nieba przynosi, dzieci w to wierzą uczciwie, albo udają dla korzyści :)
Obserwuj wątek
    • nioszka Re: Co z tym Gwiazdorem? 05.10.12, 16:29
      Eee (też przelatywałam), ale to wręczanie nie było jednak u Borejków?

      A co do tego drugiego pytania- to u nas w rodzinie zawsze było że albo od Dzieciątka albo od Aniołka, a nie że od kogoś z domowników.
      • wrzesniowamama07 Re: Co z tym Gwiazdorem? 05.10.12, 16:30
        no chyba nie, bo potem wszak Józinek patrzy na baraszkującą Milę i Łusię, i wracają przed pasterką dopiero do Poznania
        • lauragom85 Re: Co z tym Gwiazdorem? 05.10.12, 16:40
          Wigilia była u Borejków. Po niej wszyscy oprócz Laury i Adama pojechali do Patrycji spotkać się z resztą rodziny.
          Na śląsku prezenty gwiazdkowe wręcza dzieciom Dzieciątko albo Aniołek. Mikołaj przychodzi 6 grudnia.
          • wrzesniowamama07 Odszczekuję, Gwiazdor nie pomijał! 05.10.12, 16:48
            biję się w piersi. To jeżdżenie w wigilię jest mi tak obce kulturowo, że nie ogarnęłam przemieszczania wte i nazad, moja wina, cofnęłam się w lekturze uważnej za płytko... (wstyd).
      • buka_z_muminkow Re: Co z tym Gwiazdorem? 05.10.12, 16:54
        Jożin twierdził, że wygląda jak idiota i w ogóle odniosłam wrażenie, że nie bardzo chciał grać Gwiazdora, stąd zapewne nie chciało mu się udawać, że prezenty są od Mikołaja. Trochę szkoda, zważywszy na młodszego brata..
        • iwoniaw Re: Co z tym Gwiazdorem? 05.10.12, 17:10
          Ależ nie, te wszystkie prezenty są podpisane, z dedykacjami (np. jest przytoczona dedykacja na prezencie od Łusi dla Józefa) - więc też nie wiem, czemu ma służyć Gwiazdor w przebraniu, skoro i tak całkiem oficjalnie każdy dostaje podarki od konkretnych członków rodziny. Zdaje się, że w dawniejszych częściach cyklu dzieci dopóki wierzyły w Gwiazdora, to prezenty dostawały niby że od niego, a nie że to od rodziców/kogo tam jeszcze - choć już w Noelce jeszcze nie nastoletnie Pyza i Tygrys szykują dary dla pozostałych członków rodziny - każda od siebie - i wkładają do stosownego wora.
          Chyba więc dla starszych ma to być taka miła zabawa, przekazywanie prezentów w tej formie - ale że dwuletni Ziutek jest już wystarczająco duży, by słyszeć, że to "traktorek od rodziców" - to po co im przebrany Gwiazdor w takim razie?
          • emae Re: Co z tym Gwiazdorem? 05.10.12, 17:16
            iwoniaw napisała:

            > Ależ nie, te wszystkie prezenty są podpisane, z dedykacjami (np. jest przytoczo
            > na dedykacja na prezencie od Łusi dla Józefa) - więc też nie wiem, czemu ma słu
            > żyć Gwiazdor w przebraniu, skoro i tak całkiem oficjalnie każdy dostaje podarki
            > od konkretnych członków rodziny. Zdaje się, że w dawniejszych częściach cyklu
            > dzieci dopóki wierzyły w Gwiazdora, to prezenty dostawały niby że od niego, a n
            > ie że to od rodziców/kogo tam jeszcze - choć już w Noelce jeszcze nie nastoletn
            > ie Pyza i Tygrys szykują dary dla pozostałych członków rodziny - każda od siebi
            > e - i wkładają do stosownego wora.
            > Chyba więc dla starszych ma to być taka miła zabawa, przekazywanie prezentów w
            > tej formie - ale że dwuletni Ziutek jest już wystarczająco duży, by słyszeć, że
            > to "traktorek od rodziców" - to po co im przebrany Gwiazdor w takim razie?
            >
            W "Noelce" też był przebrany Gwiazdor, choć jak zauważyłaś, dziewczynki na pewno wiedziały, że prezenty są od kogoś dla kogoś. Tradycja po prostu :) Też bym chciała takiego przebranego Gwiazdora na mojej Wigilii!
            • buka_z_muminkow Re: Co z tym Gwiazdorem? 05.10.12, 17:30
              Ja kiedys miałam takiego przebranego gwiazdora :-) Byłam już dość duża - nie wiem, mozże 6-7 lat? - i nadal wierzyłam w Mikołaja :-) Myślałam, że jest prawdziwy, chociaż wydawał mi się dość zabiedzony, taka chudzina :D

              Sąsiedzi w zeszłym roku też mieli przebranego Mikołaja (kolega ojca dzieci) - ileż było pisku! :)
              • sowca Re: Co z tym Gwiazdorem? 05.10.12, 19:47
                Tomek, Gwiazdor w "Noelce", mówi do Tamarki i Waldemarka, że ich rodzice zamówili prezent u niego. Więc może to tak działa? Mama dzwoni do Gwiazdora i "zamawia" u niego traktorek albo lalkę? W ten sposób prezent jest zarówno od mamy (która go zamówiła), jak i od Gwiazdora (który go dostarczył).
                • jottka Re: Co z tym Gwiazdorem? 05.10.12, 19:51
                  a sami tomcio i romcia nie pisali listów do mikołaja? bo mnie się majaczy, że to taka jest procedura - piszemy list, zostawiamy na parapecie czy gdzie mamusia każe i czekamy, czy mikołaj się wywiąże. ale to mikołaj przynosi, a nie rodzina!

                  aha, mikołaj na 6 grudnia, pod choinkę, rzecz jasna, aniołek
                  • kkokos Re: Co z tym Gwiazdorem? 05.10.12, 20:55
                    > aha, mikołaj na 6 grudnia, pod choinkę, rzecz jasna, aniołek

                    mikołaj dwa razy, ale nie o to chodzi - z opcją prezentów podchoinkowych wręczanych ze słowami "to ode mnie" spotkałam się jedynie w hamerykańskich filmach.
                  • ginny22 Re: Co z tym Gwiazdorem? 05.10.12, 23:25
                    Gdzie "rzecz jasna", tam "rzecz jasna" ;) U mnie Mikołaj zawsze chodził dwa razy: na 6 grudnia miał wstępną przebieżkę, na Wigilię - donosił prezenty własciwe.
                    • nessie-jp Re: Co z tym Gwiazdorem? 05.10.12, 23:31
                      ginny22 napisała:

                      > Gdzie "rzecz jasna", tam "rzecz jasna" ;) U mnie Mikołaj zawsze chodził dwa raz
                      > y: na 6 grudnia miał wstępną przebieżkę, na Wigilię - donosił prezenty własciwe

                      U mnie też!
                    • slotna Re: Co z tym Gwiazdorem? 05.10.12, 23:33
                      > Gdzie "rzecz jasna", tam "rzecz jasna" ;) U mnie Mikołaj zawsze chodził dwa raz
                      > y: na 6 grudnia miał wstępną przebieżkę, na Wigilię - donosił prezenty własciwe

                      U mnie tak samo. Prezenty podpisywalo sie imieniem obdarowanego, ale nie darczyncy (inna sprawa, ze i tak wszyscy zazwyczaj wiedzieli co jest od kogo). Mikolaj przebrany elegancko byl co najmniej dwa razy, raz sasiadka, raz jej syn - mialam 5-6 lat, wiedzialam, ze to oni i dostalam opieprz za tlumaczenie tego mlodszemu bratu. Sama natomiast balam sie Mikolaja w zlobku czy wczesnym przedszkolu, nie pamietam tego, ale mam zdjecie, jak siedze na kolanach potwora zaplakana.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka