Dodaj do ulubionych

Jak szczur

21.10.12, 07:04
Czytam ostatnie Wysokie obcasy, nr poświęcony przemocy.
"Wychodziła z domu jak szczur"..., to mnie zainspirowało do nowego wątku, cytat z reportażu.
"...wstydzić się powinien agresor, to on powinien się tłumaczyć"... fragment wywiadu z adwokatką specjalizującą się w sprawach przemocy domowej.
Polecam numer, jest ciekawy.
Zastawiam się, jakby w nim został oceniony Józinek, gdyby autorki znały "Mcdusię". Wiadomo, jak - to była przemoc. Wyczytałam też w tym numerze, ze wczesna "ucieczka za mąż" to jeden z objawów u dziewczyn, które wychowały się w przemocowych rodzinach.
Obserwuj wątek
    • pi.asia Re: Jak szczur 21.10.12, 09:09
      Ha, przeczytam dopiero jutro, bom zostawiła gazetę z WO w pracy.
      Ale!!!!
      Natychmiast nasuwa mi się pytanie (albo odpowiedź na inne pytanie).

      Bo domyślam się, że zwrot "wychodziła z domu jak szczur" (cichcem, po kryjomu, żeby ON nie zauważył) pochodzi z wypowiedzi bohaterki reportażu. Kobiety, która czuła się jak szczur.
      A ktoś tu na forum zastanawiał się, czemu Józinek potrząsnął McDusią "jak szczurem". Wszak szczur to za duże zwierzę, by np. kot nim potrząsał.

      I teraz pytanie - czyżby MM znała takie wypowiedzi i dlatego użyła porównania ze szczurem?
      Oraz odpowiedź na inne pytanie - użyła, bo skoro kobieta wychodziła jak szczur, to i potrząsana była jak szczur.
      Tyle że reportaż jest o przemocy, a potrząsanie wszak przemocą nie było...

      A tak z innej beczki: Józinek potrząsnął Magdusią jak jednym z najinteligentniejszych zwierząt świata, które potrafi przetrwać w każdych warunkach, szybko się uczy, jest sprytne i przebiegłe, dba o czystość, posiada dar przewidywania trzęsień ziemi (i katastrof morskich!) a jak ma bogaty wybór jedzenia, to najchętniej zjada świeżą słoninę oraz lody z bitą śmietaną :)
      • kopiec_esmeralda Re: Jak szczur 21.10.12, 09:25
        Natychmiast skojarzyło mi się z "naszym szczurem". Sprowadzenie kobiety do roli szczura (raczej nie chodzi o inteligencję, a o powszechną niechęć i negatywne konotacje), a ona sama się czuje winna. Nie ten, który ją mianuje szczurem. Charakterystyczne, ze wiele z kobiet, które dotknęła przemoc początkowo nie ma poczucia, że winny jest agresor, szukają w sobie winy i czują wstyd za zaistniałą syt. całkiem, jak Mcdusia. U MM jest typowy opis początków przemocy, łącznie z tą niemal psychopatyczną niechęcią do "głupich bab", wytłuszczonych, wymalowanych etc. i dawaniem sobie prawa do wymierzania swoiście pojętej sprawiedliwości.
      • slotna Re: Jak szczur 21.10.12, 11:59
        W ktorejs czesci Herriota bylo o psie, ktory potrzasal wlascicielem jak szczurem (oidp - zapomnialam zapisac). Od razu mi sie w oczy rzucilo ;)
    • kajaanna Re: Jak szczur 21.10.12, 14:10
      Dla mnie "potrząsanie jak szczurem" nie ma nijakiego odniesienia zoologicznego (czy kot potrząsa szczurem? A może pies? Czy w górę i dół, czy może raczej na boki?), ale jest opisem ohydy.
      Bo szczur ma nędzny PieR, i jeśli ktoś, albo coś ma w opisie "szczurze", to jest określenie bardzo pejoratywne.

      Ktoś może mieć szczupłą twarz, okej, ale gdy ma "szczurzy pysk"?
      Może mieć małe, nawet rozbiegane oczy, zdarza się, jasne. Ale "szczurze oczy" niosą zły przekaz.
      Ktoś może dreptać drobnymi kroczkami, ale gdy powie się, że "drepcze jak szczur" - od razu wiemy, że coś nie tak.

      ***
      Józinek potrząsa Magdą "jak szczurem" - czyli z wielką ohydą, bo ona dla niego jest szczurem.
      • dziennik-niecodziennik Re: Jak szczur 21.10.12, 14:30
        no zgodnie z opinią mojego znajomego weterynarza psy mysliwskie (jamniki? czy teriery? - nie pamietam...) potrząsają trzymanym w pysku za kark szczurem własnie na boki, zeby mu szybciej kark skręcic....
        • kajaanna Re: Jak szczur 21.10.12, 14:44
          No i co z tego wynika? Przecież pisałam, że nie obchodzi mnie jak zwierzęta radzą sobie ze "zdobyczą" - mój kundel zapraszając mnie do zabawy, tarmosił szmatką na boki, a wilczurka - z piłeczką w paszczy rzucała łebkiem w górę i dół.
          ****
          Pisałam o naszych, ludzkich konotacjach językowych słowa "szczur".
    • grimma Re: Jak szczur 21.10.12, 17:14
      szczur kojarzy sie z czyms skrajnie wstrętnym. kanałowe zwierze co ucieka z tonącego statku.

      a moze chodzilo o szczur z herbaty. taki z liptona. trzeba nim wstrzasnąc przed wyjęciem zeby cenne krople napoju spadly.
      • kajaanna Re: Jak szczur 21.10.12, 17:47
        > a moze chodzilo o szczur z herbaty. taki z liptona. trzeba nim wstrzasnąc przed
        > wyjęciem zeby cenne krople napoju spadly.

        No nie wiem... Ja na herbatę z zanurzanej w wodzie torebki mówię "baptysta".
        :D
        • pi.asia Re: Jak szczur 21.10.12, 18:26
          dla mnie herbata z torebki to herbata automatyczna ;)
    • emae Re: Jak szczur 22.10.12, 14:12
      A wiecie, złapałam się na tym, że ostatnio unikam używania słowa "szczur", porównań do szczura itd. Kojarzy mi się teraz bardziej niesmacznie niż dotychczas.
      • verdana Jak szczur OT 22.10.12, 14:28
        Moja córka ma szczury, wiec szczur ostatnio kojarzy mi się pozytywnie:) Do tego stopnia, że zobaczyliśmy , będąc na rodzinnym spacerze, szczura wdrapujacego się na staromiejski śmietnik, i chórem zakrzyknęlismy "O, jaki słodki", po czym zdaliśmy sobie sprawę, ze to SZCZUR na środku miasta i powinniśmy odczuć obrzydzenie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka