Dodaj do ulubionych

Wierność Józefa

06.05.13, 13:59
Witam wszystkich (kłania się i dyga). Pierwszy raz zakładam watek (chociaż czytam od McDusi).
Byłam dziś na stronie MM i w KG i taki wpis

Alastrionna
Niedziela, 5. Maja 2013 17:47
McDusia była cudna, ale dlaczego Józinek był dla Magdy taki niedobry:(?

Małg M
Niedziela, 5. Maja 2013 18:31
Bo chciał być wierny ukochanej Trolli, a Magdusia była ekspansywna.
Więc reagował obronnie.
Czy to tak trudno zrozumieć męską duszę?
Wcale nie trudno. Jest nieskomplikowana.


I zastanawia mnie rozbieżność zamierzenia z wykonaniem. Kto po scenie ze szczurem powie, że wierny (Trolli) Józef bronił się przed nachalną Magdą? Jakbyście napisały tę scenę? Józef odpycha Magdę, ociera usta, spluwa ze wstrętem i ???
P.S. MM ma psa Bambusa- zdjęcie we wpisie szóstkowym! Albo ktoś z rodziny






Obserwuj wątek
    • lowett Re: Wierność Józefa 06.05.13, 14:18
      Męska dusza jest nieskomplikowana i wcale nietrudno ją zrozumieć. Ile bym dała, żeby to była prawda :) Aż strach pomyśleć, co będzie, jak na takich stereotypach MM zacznie budować postacie w swoich książkach. A może już to robi? W końcu ruda i wredna Ida już jest, we WdO może okazać się jeszcze do tego fałszywa :D
      • verdana Re: Wierność Józefa 06.05.13, 14:27
        Wstrętne. Ciekawe, co by sie działo, gdyby autor powieści mlodziezowych napisał, ze umysł dziewczyn jest znacznie prostszy niż facetów i że dlatego nie ma w dziewczynach nic do rozumienia. Cóż, a obrona swojej czci i nietykalnosci przez silniejszego faceta przy pomocy fizycznego ataku na mniejszą dziewczynę ma być wyrazem nieskomplikowania? A nie chamstwa i agresji?
        • lowett Re: Wierność Józefa 06.05.13, 14:48
          Racja. Takie szachowanie stereotypami jest może zabawne z perspektywy osoby, która już wie, że mężczyźni wcale się tak bardzo psychicznie od kobiet nie różnią - a już na pewno nie w stopniu skomplikowania. Ale gdybym się cofnęła kilkanaście lat wstecz... Mogę podejrzewać, że jako 12- czy 14-latka, posiadająca szczątkowe życie uczuciowe toczące się głównie we własnej wyobraźni, rzeczywiście wyrobiłabym sobie zdania o prostych sercach, a może i umysłach facetów - skoro autorka mojej ulubionej powieści tak pisze, no to tak jest, nie? Bardzo odpowiedzialnym trzeba być, będąc sobie taką autorką poczytnych książek dla młodzieży. :>
          • piotr7777 autorka chyba czegoś nie rozumie 06.05.13, 16:51
            A mianowicie, że Józef przekroczył jednak granice postawy obronnej. Postawa obronna to byłoby np. odsunięcie Magdy, powiedzenie np. "nie życzę sobie takiego zachowania" czy ewentualnie "no co ty - odbiło ci?". To potrząsanie jak szczurem, grożenie rękoczynami to już jednak rodzaj ataku.
            Zresztą akurat takie zachowanie Józefa jest prawdopodobne. Nie w tym problem. Gryzie to, że Józef po pierwsze w ogóle nie czuje się winny, winna natomiast czuje się Magda, która wielokrotnie daje dowody autentycznej sympatii do Rudego. Która to sympatię ten dość brutalnie odrzuca.
            W istocie i Józef i jego matka traktują Magdę przez całą książkę podle, reszta rodziny ją w sumie olewa, jeden Ignaś odnosi się do niej z sympatią, ale niekoeniecznie bezinteresownie. Przykre jest to, że odautorsko nie jest to w żaden sposób napiętnowane. No może trochę w wypadku Idy (ewidentnie stoi, że jest zakręcona na punkcie zdrowego odżywiania), ale Józef przez cały czas pokazany jest jako ten pozytywny. A przecież nic by się nie stało gdyby np. będąc sam na sam z Magdą ją przeprosił, albo by doszedł do wniosku, że np. nie jest taka beznadziejna i przynajmniej trochę przekonał. Ale nie - to do końca musi być typ macho (a raczej to jak autorka sobie taki typ wyobraża).
            Nic by się też w sumie nie stało, gdyby nawet Ida wydarła się np. na Magdę że zachlapała łazienkę, zabrudziła kuchnię i poczęstowała dzieci frytkami, ale po wszystkim np. przeprosiła i podziękowała za to, że dobrowolnie zajęła się jej potomstwem. Bo wychodzi, że względem Magdy demonstruje o wiele mniejszą klasę niż ongiś p. Lisiecka w stosunku do niej.
    • ginny22 Re: Wierność Józefa 06.05.13, 22:22
      Boże. Pięć zdań, a tyle załamań.
      Po pierwsze, to fascynujące, że istnieje jedna "męska dusza" i że jest ona nieskomplikowana. Brawo. Jaki piękny stereotyp. Istnieje też jedna nieskomplikowana dusza kobieca, która chce mieć wypełnione ramiona i męża, którego poznała w liceum.
      Po drugie, Józef, realny Józef-nastolatek, musiałby być cokolwiek zaburzony emocjonalnie, by kontynuować "zakochanie" w Staszce Józefa dziewięcioletniego. Nastolatek jest w tak innym punkcie życia, rozwoju, świadomości w porównaniu do dzieciaka, że trwałość tego "uczucia" jest zwyczajnie nierealna.
      Po trzecie, o czym była mowa wielokrotnie, obrona dużego chłopaka przed zalotami niewielkiej dziewczyny nie wymaga uciekania się do przemocy. A jeśli - to potem wymagany jest kac moralny...
    • pavan Re: Wierność Józefa 06.05.13, 22:38
      Pomijając wszystko inne, ale wcale nie wiem, na czym polega wierność Józinka wobec Trolli.
      Ani oni razem nie są, nigdy nie byli, ba! Trolla pojęcia nie ma o jego uczuciu, a nawet jeśli ma, to też jej to specjalnie nie interesuje. Nigdy nie było żadnej rozmowy między nimi na ten temat a ich aktualne spotkania oscylują dookoła "cześć, co tam" "no nic, fajnie" "aha".
      Czemu on jest niby wierny, bo przecież nie Trolli - Trolla na niego nie czeka, nie chce go i nigdy nie czekała i nie chciała. To nie jest żadna romantyczna rzecz, że dwoje zakochanych (zapomnijmy na chwilę, że on miał dziewięć lat) składa sobie przysięgi, że teraz nie, bo za młodzi, ale za dwa, pięć, dziesięć lat na pewno będą razem.
      Tutaj on się zachowuje jak jakiś szalony seryjny zabójca kobiet.

      Józinek ma być niby wyobrażeniem rozkochanego poety romantycznego, rycerza średniowiecznego? Z takim podejściem do kobiet?
      • kopiec_esmeralda Re: Wierność Józefa 07.05.13, 07:06
        > Tutaj on się zachowuje jak jakiś szalony seryjny zabójca kobiet.

        Tak, ja też miałam skojarzenia z filmowymi psychopatami. Ta wieloletnia "wierność" wyimaginowanej miłości, podszyta ogólną niechęcią wobec "rozwiązłych bab" (nie będących mamusią i św. Gabą), konsekwentna przez kilka tomów agresywność, blokady emocjonalne.
        Ciekawe, co z niego wyrośnie. Pewnie przekonamy się w kolejnym tomie, że jednak nie psychol, a święty młodzianek o jedynie słusznych* poglądach - na złość nam tutaj :)
        *) oczywista oczywistość, ze słuszność ich wg MM
        • meduza7 Re: Wierność Józefa 07.05.13, 07:37
          Że tak złośliwie przypomnę: w odmętach forum są gdzieś dyskusje również o tym, że Józin w istocie jest kryptogejem, o czym świadczyć ma jego niechęć do kobiet, maskowana uwielbieniem dla Trolii, "innej niż wszystkie", ale kompletnie nieosiągalnej.
        • lily_marlene84 Re: Wierność Józefa 09.05.13, 16:58
          Postać Jóżinka jest dla mnie dość wiarygodnie psychologicznie skonstruowanym typem kibica-hoolsa. Jakoś rozpoznaje w nim rysy tego typu facetów, znanych mi niestety osobiście. Mimo że pani MM, której ostatnio coraz bardziej obca jest wszelka subtelność przy portretowaniu swoich bohaterów, przerysowała wszystkie jego charakterystyczne cechy do granic karykatury.

          Potrafię sobie doskonale wyobrazić Józefa za 5 lat jako statecznego studenta politechniki, który odkrył już, że należy ukrywać swoje socjopatyczne zapędy pod cywilizowanym garniturkiem. Bo tak się po prostu bardziej opłaca. Tak że proroctwa kopiec_esmeraldy mogą okazać się poniekąd (pardon my french!) prawdziwe. Wzór cnót wszelakich i święty młodzianek, lecz z wierzchu jeno.

          To że taki mały skunks jest prezentowany jako świetlany przykład rycerza bez skazy w książce w zamierzeniu dydaktycznej i adresowanej do nastoletnich dziewczyn, mocno mnie przeraża.
          • anutek115 Re: Wierność Józefa 09.05.13, 19:05
            lily_marlene84 napisała:

            > Tak że proroc
            > twa kopiec_esmeraldy mogą okazać się poniekąd (pardon my french!) prawdziwe. Wz
            > ór cnót wszelakich i święty młodzianek, lecz z wierzchu jeno.

            Absolutne LOL :DDD!
            • lily_marlene84 Re: Wierność Józefa 09.05.13, 21:26
              Dzięki :). Zawsze to miło, jak żart się uda :).
          • miliwati Re: Wierność Józefa 10.05.13, 09:24
            On jest wiarygodny psychologicznie wcale nie od razu jako kibol. Jego zachowania są typowe dla nastolatka z marną samooceną, który stara sobie dodać męskości gadżetami typu scyzoryka, drutu w kieszeni i nawet tej samczej kiełbasy. Może się w tym mieścić także stosunek do kobiet, acz scena ze szczurem to już nie wiem. Ogólnie to nie socjopatia tylko smarkateria. Kwestia czy coś z niego zrobi normalnego mężczyznę, czy już taki zostanie. Wzorców osobowych nie widać, sytuacji życiowych które by go zebrały do kupy też raczej nie.
            • kopiec_esmeralda Re: Wierność Józefa 10.05.13, 09:34
              Zastanawiające, ze tam, tzn. w Borejkowie wszystkie nastolaty mają zaburzoną samoocenę, wielu jest neurotyków i zahamowańców, czy innych nerwicowców typu Łusia. Może to efekt prześwietnego wychowania.
              Zastanawiam się, czy tam w ogóle jest choćby jedno otwarte, śmiałe dziecko, nie popadające w żadną skrajność. Może wiejskie dzieci Róży i Baltony? W ścisłym trzonie Borejczym nie widzę.
              • meduza7 Re: Wierność Józefa 10.05.13, 10:13
                Nieno, wydaje mi się, że zaburzenia samooceny to typowa cecha wieku nastoletniego; mało kto wówczas nie ma wrażenia, że nogi za grube/uszy za duże/sylwetka nie taka/głos piskliwy itd. I że wszyscy patrzą i się śmieją, i złośliwie komentują za plecami. Oczywiście jedni przeżywają to bardziej, inni mniej, i na przykład rozważania Józka, że jak to, miałby na oczach całej klasy podejść i zagadać do Janickiej, wydają mi się odpowiednie raczej dla nieśmiałej Cesi, którą takie sytuacje właśnie paraliżowały - natomiast w przypadku Józka całkiem prawdopodobna wydaje mi się obawa przed kpinkami kolegów.

                A swoją drogą, chyba tylko Laura była od samego początku świadoma swojej urody i wdzięku i ona jedna takich rozterek nie przeżywała...
                • kopiec_esmeralda Re: Wierność Józefa 10.05.13, 10:29
                  Tak, lekkie kompleksy są na porządku dziennym w tym wieku, ale u młodych Borejów przeradzają się w dziwactwa. O ile kompleksy Cielęciny były prawdopodobne i typowe dla nastolatki, nie zaburzając jej funkcjonowania, o tyle już młodsze pokolenia rosną na dziwaków o najmniej. Z poznańskich znanych nam wnuków Borejków każde jest neurotyczne, Ignac jr z fobiami, Łusia - mała geniuszka polonistyczna, Józek-rycerz - każde z tych dzieci nadaje się do solidnego wychowania, jeśli nie terapii.
                  Laura - tak, była świadoma swoich wdzięków, ale miała za to inne blokady i totalny brak poczucia bezpieczeństwa w tej jakoby kochającej rodzinie, przecież to kłębek nerwów.
                  • meduza7 Re: Wierność Józefa 10.05.13, 10:39
                    To prawda, u nich to rzeczywiście przekracza granice. Swoją drogą, dlaczego nikt właściwie nic nie robi w kwestii właśnie fobii żywieniowych Ignasia? Chłopak dorasta, potrzebuje właściwej diety, a tu właściwie wszyscy olewają sprawę... Może to kolejny przykład borejkowskiej dyskrecji i taktu.
                    • meduza7 Re: Wierność Józefa 10.05.13, 10:40
                      Matko, ileż powtórzeń... Zasługuję na klapsa sękatą ręką Babi.
                  • emae Re: Wierność Józefa 10.05.13, 11:23
                    kopiec_esmeralda napisał(a):

                    > Laura - tak, była świadoma swoich wdzięków, ale miała za to inne blokady i tota
                    > lny brak poczucia bezpieczeństwa w tej jakoby kochającej rodzinie, przecież to
                    > kłębek nerwów.

                    Laura swoją tygrysowatością, agresją, niby-przebojowością maskuje kruchość, niepewność, lęki, ogromnie zaburzone poczucie własnej wartości. Całe życie zachowuje się jak twarda babka, by potem wejść jak w masło w związek z mężczyzną, przy którym jest bezbronna i maleńka. Zdecydowanie kandydatka do terapii, moim zdaniem osoba z silną traumą. Podobnie jak Pyza.
                • emae Re: Wierność Józefa 10.05.13, 11:25
                  meduza7 napisała:

                  > Nieno, wydaje mi się, że zaburzenia samooceny to typowa cecha wieku nastoletnie
                  > go; mało kto wówczas nie ma wrażenia, że nogi za grube/uszy za duże/sylwetka ni
                  > e taka/głos piskliwy itd.

                  Ja już dawno nie nastolatka, a do tej pory tak mam... ;)
                  • kopiec_esmeralda Re: Wierność Józefa 10.05.13, 11:28
                    Etam, bo nie cza sie skupiać na sobie, tylko robić swoje, ja tam nie zwracam uwagi na swoje niedostatki, jak się komuś nie podoba, niech nie patrzy :)
                    • emae Re: Wierność Józefa 10.05.13, 11:37
                      A, bo ja jestem ach-tystyczna dusza i robię niekiedy rzeczy, na które inni ludzie mają teoretycznie patrzeć. A czasem słuchać. I doskonale wiem, że powinnam się przyzwyczaić do tego, że jestem oceniana i nie zawsze pozytywnie, no ale ;) Kiedyś się przyzwyczaję. Albo wypięknieję :D
                      • kopiec_esmeralda Re: Wierność Józefa 10.05.13, 11:39
                        No ja też :) ale mają patrzeć na to, co robię i to oceniać, a nie na moje nogi, czy nie są za grube (a są!).
                        • emae Re: Wierność Józefa 10.05.13, 11:41
                          Fajne masz podejście, daj trochę :))
                          Ależ zrobiłam offtop.
              • emae Re: Wierność Józefa 10.05.13, 11:29
                kopiec_esmeralda napisał(a):

                > Zastanawiające, ze tam, tzn. w Borejkowie wszystkie nastolaty mają zaburzoną sa
                > moocenę, wielu jest neurotyków i zahamowańców, czy innych nerwicowców typu Łu
                > sia. Może to efekt prześwietnego wychowania.

                Ale mowa o Neojeżycjadzie, tak? Bo we wcześniejszych tomach zdecydowanie silną osobowością jest Pulpa (nawet, gdy ma kryzys). Młoda Gaba zresztą też.
                • kopiec_esmeralda Re: Wierność Józefa 10.05.13, 11:36
                  Oczywiście, w starszych książkach te dziewczyny były normalne, z wadami, zaletami - ale prawdziwe. Cesia, Danka, Julia, nawet Kłamczucha, choć już przerysowana - to zwykłe dziewczyny ze swoimi dziewczyńskimi problemami. I chłopaki normalne: Hajduk, Rojek, Pawełek, trochę śmieszni, trochę mili, trochę zwariowani - jak to młodzież.
                  Mutanty przyszły później.
    • emae Re: Wierność Józefa 07.05.13, 09:55
      Jak napisałabym tę scenę?
      Wcale nie zdziwiłby mnie Józinek, odpychający od siebie Magdę i krzyczący coś w stylu "Idiotka!". Chociaż to też reakcja na miarę dziesięciolatka, ale przynajmniej wyraża to, co miała wyrażać. Oczywiście, jeśli postać Józefa miałaby być konsekwentnie budowana jako postać myślącego, odpowiedzialnego i dającego się lubić chłopaka, powinny pojawić się u niego później jakieś refleksje, niezadowolenie z siebie, coś w stylu: "Czemu on się tak tej Magdy przestraszył? Zachowała się idiotycznie, to fakt, ale on, Józef Pałys - wcale nie lepiej".
      A Magda wstydziłaby się i tłumaczyła tak samo, jak w oryginale. To akurat wydaje mi się wiarygodnie napisane. Nastolatka, odrzucona i zawstydzona przez chłopaka, którego pocałowała - no nie ma takiej możliwości, żeby nie czuła się głupio.

      A ta cytowana w tym wątku odpowiedź MM jednocześnie mnie rozbawiła i przeraziła. To ma być znajomość duszy męskiej? Poparta... czymś?
      • meduza7 Re: Wierność Józefa 07.05.13, 10:04
        Ma męża i dwóch synów, coś tam powinna jednak o duszy męskiej wiedzieć...
        • emae Re: Wierność Józefa 07.05.13, 10:15
          No i na podstawie tej wiedzy pisze takie sceny?
        • anutek115 Re: Wierność Józefa 07.05.13, 12:26
          Też mam męża i synów, na skutek wieloletnich obserwacji wiem, że dusz męskich jest tyle, ilu mężczyzn, i każda inna (nawet, jesli niektore podobne :)).

          Zaczyna mnie za to serio niepokoić umiejętność pani MM do tworzenia postaci o silnych rysach psychopatycznych. Ten Adam zezlotą nicią, ten Nerwus z kajdankami (kto normalny w ogole WPADA NA TAKI POMYSŁ?!), ten Józinek, kryptogej i potencjany morderca kobiet ;)... No, Nerwus to przestał byc pozytywny przynajmniej, co do Józinka to nie możemy zywić podobnej nadziei...
          • emae Re: Wierność Józefa 07.05.13, 13:57
            Postaci męskie są psychopatyczne albo nijakie. Postaci żeńskie swoimi przemyśleniami, wypowiedziami, zachowaniami aż krzyczą: "MAM TRAUMĘ!". O Gabrieli już wiele napisano, ale mamy też Pyzę i jej puste miejsce w ramionach, które się wypełniło "po tylu bezsensownych latach", mamy też Laurę, która całą swoją postawą i niemal każdą kwestią wypowiedzianą w "McDusi" pokazuje, że jest osobą, która przeżyła straszne rzeczy i sobie z nimi nie radzi.
            • meduza7 Re: Wierność Józefa 07.05.13, 20:19
              Tak, Laura zachowuje się, jakby gdzieś pomiędzy Sprężyną a McD ktoś ją ciężko skrzywdził albo przynajmniej przeraził. Te jej szepty szemrzące do Adama: "Sarny się ciebie nie boją... Dzieci się ciebie nie boją... Ja też się ciebie nie boję..." Dlaczegóż, na litość boską, miałaby się go bać?!
              • klawiatura_zablokowana Re: Wierność Józefa 21.05.13, 16:56
                Mam silną teorię, że Laura jest przerażona tym małżeństwem i wcale go nie chce. Stara się wmówić sobie intensywnie, że wszystko będzie OK, ale wystarczy potem jakakolwiek przeszkoda i bańka pęka, mamy ryki w łazience tudzież odgrażanie się, jak to ona nigdzie nie idzie.
      • quinaa Re: Wierność Józefa 07.05.13, 15:20
        To trochę przerażające, że przemoc=nieskomplikowana dusza. Zastanawiam się, jak nieskomlikowany Józef będzie wyrażał zazdrość, gniew bo skoro potrząsamie dziewczęciem to przejaw wierności?
        • ulla_cebulla Re: Wierność Józefa 07.05.13, 15:52
          > To trochę przerażające, że przemoc=nieskomplikowana dusza. Zastanawiam się, jak
          > nieskomlikowany Józef będzie wyrażał zazdrość, gniew bo skoro potrząsamie dzie
          > wczęciem to przejaw wierności?

          Zapewne wkrotce sie dowiemy;)

          Wtorek, 7. Maja 2013 14:57
          Alastrionno, rzecz jest pewna: Józinek zasługuje na to, by mieć Ukochaną.
          Ale z pewnością łatwo mu to nie przyjdzie. Powód: to jest człowiek serio, w dodatku - rycerski. Sprawa będzie bardzo poważna.
          Ale już teraz myślę o niej z przyjemnością. To będzie się dobrze pisać!
          • melomanka87 Re: Wierność Józefa 07.05.13, 15:59
            > Alastrionno, rzecz jest pewna: Józinek zasługuje na to, by mieć Ukochaną.
            > Ale z pewnością łatwo mu to nie przyjdzie. Powód: to jest człowiek serio, w dod
            > atku - rycerski.

            To jest prawdziwy powód? Serio? :-(

            > Ale już teraz myślę o niej z przyjemnością. To będzie się dobrze pisać!

            Czytać pewnie gorzej...
          • kopiec_esmeralda Re: Wierność Józefa 07.05.13, 16:03
            >Alastrionno, rzecz jest pewna: Józinek zasługuje na to, by mieć Ukochaną.
            >Ale z pewnością łatwo mu to nie przyjdzie. Powód: to jest człowiek serio, w dodatku - rycerski.

            Ta rycerskość chyba wyłącznie jest we chciejstwie ałtorki (proszę nie poprawiać), bo jego słowa i uczynki świadczą o czymś wręcz przeciwnym.

            > Ale już teraz myślę o niej z przyjemnością. To będzie się dobrze pisać!

            Strach się bać.
            • j_a_ch Re: Wierność Józefa 07.05.13, 16:22
              Czyli że się sprawdziło - we Wnuczce będzie love story wszech czasów, z Józinem w roli głównej. No ale to było do przewidzenia. Na trzeźwo tego nawet nie tykam. Szykujcie powoli kącik do kiwania :D
              • verdana Re: Wierność Józefa 07.05.13, 16:30
                Nigdy w historii rycerscy faceci nie napadali na damy.
                • lezbobimbo Re: Wierność Józefa 07.05.13, 20:16
                  verdana napisała:
                  > Nigdy w historii rycerscy faceci nie napadali na damy.

                  Ależ właśnie że napadali!
                  Tylko to się małżeństwo raptusem nazywało czy cuś w podobie..

                  Paradoksalnie, sama MM nie czuje, że jej wizja chora się rymuje -
                  • meduza7 Re: Wierność Józefa 07.05.13, 20:21
                    E, za raptus puellae gardłem karano. No chyba że puella się zlitowała i rzekła "Mój ci on jest".

                    A poza tym Verdana pisała o napadaniu na DAMY, więc chłopki i inna pośledniejsza żeńska tłuszcza się nie kwalifikuje ;)

                    • ginny22 Re: Wierność Józefa 07.05.13, 20:25
                      No ale przeca dla Józina (i samej MM) Magdusia damą nie była, skoro się z dziobem narzucała. Problem z głowy, nieprawda.
                      • meduza7 Re: Wierność Józefa 07.05.13, 21:13
                        Potencjalną damą była Agata, póki się nie zdemaskowała jako plebejka, rechocząc nad osmalonym fajerwerkami Jożinem (z bażin).
                        • lezbobimbo Re: Wierność Józefa 07.05.13, 21:44
                          meduza7 napisała:
                          > Potencjalną damą była Agata

                          Ależ nie! Damą wieczną i nietykalną była wszak utkana z marzeń Trolla, helloooooł?
                          Tak samo jak za ciemnych wieków przyrzekał psychopata wierność osobie, która nigdy nie istniała, jednocześnie trząchając szczurołapką z omastą i gardząc mezaliansową Agatą o żabim pysku!
                    • kopiec_esmeralda Re: Wierność Józefa 07.05.13, 21:36
                      Dama dla rycerskiego kawalera, który jada kiełbasę ze scyzoryka i szarpie dziewczyną, musi być damą rzeczywiście wielkiej klasy i nienagannych manier. Co najmniej jak Ida, by daleko nie szukać :)
                      • j_a_ch Re: Wierność Józefa 07.05.13, 22:56
                        No ciekawe, jakaż to dziewica 'zasłuży' na tego rycerza herbu Serio.
                        Czy MM wymyśli mu dziewczę idealne czy odważy się skonfrontować go z kobietą z krwi i kości, w jego mniemaniu wręcz 'upadłą' (którą następnie , siłą miłości i pięści, fachowo uborejczy i ufirani)?
                        MM lubi tworzyć pary na zasadzie kontrastu i początkowej wzajemnej niechęci, ale tu mamy do czynienia z wzorem nad wzorami, który bele czego nie zaakceptuje. No i wyidealizowana Trolla wysoko zawiesiła poprzeczkę. Stawiam na kolejne poskromienie jakiejś złośnicy, bo żeby ktoś poskromił maczo to można pomarzyć.
                        • meduza7 Re: Wierność Józefa 07.05.13, 23:58
                          Tymczasem na NAKWie dostaliśmy takiego komcia:

                          "Wpadłam do księgi gości na oficjalnej stronie MM i znalazłam taki oto wpis autorki: "Józinek zasługuje na to, by mieć Ukochaną.
                          Ale z pewnością łatwo mu to nie przyjdzie. Powód: to jest człowiek serio, w dodatku - rycerski. Sprawa będzie bardzo poważna."
                          Jeżeli on tą swoją rycerskość będzie pokazywał tak jak do tej pory to jedyną niewiastą zdolną znieść jego rycerskie zaloty chyba będzie Brienne z Thartu... "

                          :):):)
                          • lezbobimbo Re: Wierność Józefa 09.05.13, 21:12
                            meduza7 napisała:
                            > Jeżeli on tą swoją rycerskość będzie pokazywał tak jak do tej pory to jedyną ni
                            > ewiastą zdolną znieść jego rycerskie zaloty chyba będzie Brienne z Thartu... "

                            Znowu te Twoje predylekcje ku slashom męsko-mięskim ;)

                            P.S. na obrazku Brienne wygląda zupełnie jak pewna zamaszysta jeżycjanka na codzień spowita w kratę..
                            • slotna Re: Wierność Józefa 09.05.13, 23:43
                              > P.S. na obrazku Brienne
                              > wygląda zupełnie jak pewna zamaszysta jeżycjanka na codzień spowita w kratę..

                              Serialowa tez! Piegi, fryzura i wogle :)
                          • lezbobimbo Re: Wierność Józefa 09.05.13, 21:17
                            meduza7 napisała:
                            >to jest człowiek serio, w dodatku - rycerski.

                            Rycerz-srycerz - szkoda, że nie dżentelmen.

                            (wybaczcie mój klatchiański ale same rozumicie, sprawa bardzo poważna itd.)
                    • miliwati Re: Wierność Józefa 08.05.13, 09:39
                      Przecież jest explicite napisane że Magdusia to tłuszcza. Józio wyczuwa jak trzęsie, nie? :-)
              • taka_prawda500 Re: Wierność Józefa 07.05.13, 16:59
                j_a_ch napisał(a):

                > Czyli że się sprawdziło - we Wnuczce będzie love story wszech czasów, z Józinem
                > w roli głównej.

                A drugą stroną tego romansu będzie któraś Hajdukowa progenitura ;-)
              • lowett Re: Wierność Józefa 07.05.13, 17:28
                Ja bym zinterpretowała to zupełnie odwrotnie: dobrze się BĘDZIE pisać, czyli nie, że się pisze teraz (a teraz pisze się przecież "Wnuczkę"), tylko kiedyś tam będzie się pisać, może w kolejnym tomie. W każdym razie ja żyję cichą nadzieją, że we WdO wątku Józinek i Józinkowe kobiety nie będzie :P
                • j_a_ch Re: Wierność Józefa 07.05.13, 18:00
                  Oby. Może też niestety oznaczać, że BĘDZIE się pisać bo się jeszcze nie zaczęło. Lub wątek jest w powijakach ;)
                  • lowett Re: Wierność Józefa 07.05.13, 22:09
                    podobna myśl chyłkiem przebiegła mi przez głowę. ale stwierdziłam, że skoro i tytuł jest i okładka, to treść, albo chociaż zamysł treści też powinien jakiś tam być. chociaż w tym wypadku może treść być i za chwilę jej nie być i faktycznie się pisać od nowa.

                    A tak przy okazji: zawsze myślałam, że okładka książki powstaje, kiedy tekst już jest. A tu nie.
                    • ciotka_scholastyka Re: Wierność Józefa 10.06.13, 12:29
                      lowett napisał(a):

                      > podobna myśl chyłkiem przebiegła mi przez głowę. ale stwierdziłam, że skoro i t
                      > ytuł jest i okładka, to treść, albo chociaż zamysł treści też powinien jakiś ta
                      > m być.

                      Żebyś się nie zdziwiła...
          • ananke666 Re: Wierność Józefa 08.05.13, 01:46
            > Ale z pewnością łatwo mu to nie przyjdzie. Powód: to jest człowiek serio, w dod
            > atku - rycerski. Sprawa będzie bardzo poważna.

            Umarłam ze śmiechu. Chyba się wychowałam na innych książkach. Jeśli skrzyżowanie troglodyty, półgłówka i obrażonej primadonny to jest rycerski człowiek, to ja chyba nie chcę wiedzieć, jak wygląda człowiek że tak powiem, przeciętny. Spożywa posiłki tasakiem, charczy pod stół, sika na deskę klozetową, wracając do domu w stanie wskazującym na spożycie mówi matce "zamknij ryj", całującej go znienacka dziewczynie od razu zasadza fangę w nos, a do takiej, która mu się podoba mówi "tej, kurwa, niezła jesteś dupa z twarzy"?

            Bogowie. Jożin w tej książce raz się zachował po rycersku... prawie. Jeden raz.
            • verdana Re: Wierność Józefa 08.05.13, 08:38
              Człowiek przeciętny nie kocha Mickiewicza. Wystarczy.
              • ananke666 Re: Wierność Józefa 08.05.13, 10:09
                Błąd. Rycerski Józef również go nie kocha.
                • meduza7 Re: Wierność Józefa 08.05.13, 12:46
                  Ale pokocha, nie bój nic. Na razie docenia, jeszcze nie rozpoznając (podoba mu się cytat z Wallenroda, zawieszony nad biurkiem Łusi i choć nie ma pojęcia, co to, stwierdza, że to mocne i na pewno facet pisał).
                  • ananke666 Re: Wierność Józefa 08.05.13, 16:29
                    To się rozumie samo przez się.

                    Zagadka: kiedy wg Was Jożin zachował się rycersko? Jak wspomniałam, znalazłam jeden epizod.
                    • kooreczka Re: Wierność Józefa 08.05.13, 16:43
                      Kiedy uznał dostarczenie Agacie prezentu za punkt honoru?
                      • villanden Re: Wierność Józefa 08.05.13, 16:46
                        Kiedy wyszedl po Magde i Ignasia na dworzec bo dowiedzial sie, ze po drodze sie bija?

                        (przy okazji: boski opis czlowieka "przecietnego", nie moge sie przestac smiac :-))) )
                        • ananke666 Re: Wierność Józefa 08.05.13, 22:32
                          villanden napisała:

                          > Kiedy wyszedl po Magde i Ignasia na dworzec bo dowiedzial sie, ze po drodze sie
                          > bija?

                          Bingo. Kuzyna nie lubił, Magdę miał gdzieś. Ale poszedł przypilnować, żeby nie miągwa nie władował dziewczyny i siebie w środek bójki. A prawie po rycersku, bo jednak wypuścił kompromitującą miągwę torpedę słowną - "pilnuję cię".

                          (Normalny człowiek zobaczywszy bójkę na dworcu odwróci się na pięcie i wybierze inne wyjście, większe dworce zwykle mają ich więcej niż jedno. Miągwa mógłby nie zauważyć nawet bitwy pod Grunwaldem i wejść prosto pod nadlatującą pięść z sonetem na malinowych usteczkach.)
                          • ciotka_scholastyka Re: Wierność Józefa 09.05.13, 09:13
                            > (Normalny człowiek zobaczywszy bójkę na dworcu odwróci się na pięcie i wybierze
                            > inne wyjście, większe dworce zwykle mają ich więcej niż jedno.

                            TO NIE BYŁA BÓJKA NA DWORCU.
                            Bójka była pod Rondem! Magda i Miągwa szli z dworca ulicą, z której mieli wejść pod Rondo. Nie byli w stanie widzieć, że tam się biją. Zwłaszcza że jak wiemy Gabriela nie była łaskawa im o tym powiedzieć.
                            • ananke666 Re: Wierność Józefa 09.05.13, 16:35
                              > TO NIE BYŁA BÓJKA NA DWORCU.

                              Dzięki za sprostowanie, szczegóły dzieła wyparłam z pamięci. Zresztą wszystko jedno, gdzie bili. Grunt, że rudy poszedł skierować miągwę na inną, bezpieczniejszą drogę.
                              • ciotka_scholastyka Re: Wierność Józefa 10.05.13, 09:02
                                > Dzięki za sprostowanie, szczegóły dzieła wyparłam z pamięci. Zresztą wszystko j
                                > edno, gdzie bili.

                                No nie do końca, bo to nie było tak, że Miągwa mógł wybrać inną drogę, gdy zobaczył bójkę, bo z dworca jest co najmniej kilka wyjść :) W łomot pod Rondem wpakowałby się każdy, bo z zewnątrz nie widać, że się tłuką.
                                Natomiast dla mnie to dziwna scena, że Józef siedzi przed zejściem pod rondo, żeby go ostrzec - łaził za nim czy co? I był taki stuprocentowo pewny, którędy IGS będzie wracał?
                                • 3piota Re: Wierność Józefa 12.05.13, 01:48
                                  ciotka_scholastyka napisała:
                                  > Natomiast dla mnie to dziwna scena, że Józef siedzi przed zejściem pod rondo, żeby
                                  > go ostrzec - łaził za nim czy co? I był taki stuprocentowo pewny, którędy IGS
                                  > będzie wracał?

                                  A guzik tam łaził za nim.
                                  On brał czynny udział w tej napierdalance pod rondem, ale kątem oka zobaczył ciotkę to hycnął na górę żeby poruty nie było.Wiedział że ciotka na dworzec sunie, wziął na przeczekanie aż będzie wracać. Pojęcia nie miał że się Miągwa napatoczy i dlatego taką głupią gadkę zasunął. Niby skąd wiedział że tam się leją?
                      • meduza7 Re: Wierność Józefa 08.05.13, 17:55
                        Może kiedy wręczył jej jednak ten prezent, mimo że swym plebejskim rechotem udowodniła, że wcale na niego nie zasługuje.
                      • croyance Re: Wierność Józefa 08.05.13, 22:42
                        No co Ty, on mial Agate i jej uczucia gdzies, glownie ego go bolalo, ze zachowal sie w swoich oczach jak debil i ze ON czuje sie z tym nieswojo.

                        Zaraz Ci cytat znajde:

                        'Naprawde on wyszedl, prawde mowiac, na durnia.
                        I to mu doskwieralo' (str. 89)
                    • zla.m Re: Wierność Józefa 08.05.13, 18:43
                      Targał Magdzie walizki?
                    • villanden Re: Wierność Józefa 08.05.13, 20:21
                      Polozyl oszalala matke do lozka i dokonczyl po niej zmywanie, zamiast zglosic jej zachowanie jakiejs instytucji? ;-)
            • meduza7 Re: Wierność Józefa 09.05.13, 08:39
              Józek wydaje się osobnikiem, do którego przemawia tylko siła fizyczna. Byłam przekonana, że po tym, jak Ignaś w Sprężynie uratował go przed utonięciem, zawiąże się między nimi wreszcie prawdziwa przyjaźń - tymczasem nie, skąd, w McD Józek dalej traktuje go z pogardą i nabiera odrobinę niechętnego szacunku dopiero po incydencie z garnuszkiem.
              Nie wiem, może z rycerzami faktycznie tak trzeba - walić garnkiem po zakutym łbie, póki nie dotrze?
              • anutek115 Re: Wierność Józefa 09.05.13, 09:21
                meduza7 napisała:

                > Nie wiem, może z rycerzami faktycznie tak trzeba - walić garnkiem po zakutym łb
                > ie, póki nie dotrze?

                Oj, jakie wy wszystkie jesteście, doprawdy, naczytały sie tej calej literatury arturianskiej i basni i w glowach sie poprzewracalo ;D.

                Józinek JEST rycerski. jest najbardziej rycerskim bohaterem literackim, z jakim ostatnio mialam do czynienia. Nie je, a żre tę swoja kiełbasę ze scyzoryka, a jak trzeba to i ręką na pewno, gardzi kobietami i najchetniej prałby toto i uzywał jak trzeba - do prac domowych i tego drugiego, co on na razie nie, ale kiedys na pewno tak i bardzo żal mi jego partnerki, gardzi plebsem, poważa wyłącznie tępa, prymitywną siłę, czci jedna damę serca traktując z buta resztę (a jakby umial czytać to i doczytalby pewnie, że rycerzowi wręcz wypadało czcic damę zamężną, żeby było juz na maksa platonicznie, z szacunkiem i beznadziejnie, tak więc ja widzę nadal ciepła posadkę dla Trolli w Neojezycjadzie), w zasadzie nie umie mówić, tylko burczy półsłowkami...

                On nie jest tylko rycerski, to rycerz, rycerz pełna gębą (typ - Andrzej Kmicic przed przemianą, ten co pali wsie, zarzyna ludzi, plwa na "szlechetków", gwałci służace i goni nagiego burmistrza miasta po ryneczku zimą, minus wymowność :)).
                • iwoniaw Racja :-D 09.05.13, 09:25
                  Genialnieś to podsumowała, Anutku :-D
                  Boję się, co jeszcze może się wobec powyższego narodzić z Florianowej miłości do Chrobrego - wszak facet też był lubiany na forum, więc zniedźwiedzienie syte może nie wystarczyć ;-)
                • ginny22 Re: Wierność Józefa 09.05.13, 09:42
                  > gardzi plebsem, poważa wyłącznie tępa, prymitywną siłę

                  Strasznie skomplikowana z niego istota.
                  I - to ja jednak poproszę Kmicica ;)
                  • anutek115 Re: Wierność Józefa 09.05.13, 09:50
                    ginny22 napisała:

                    > Strasznie skomplikowana z niego istota.
                    > I - to ja jednak poproszę Kmicica ;)

                    No coś ty, to JEST Kmicic, żywcem (minus wymowność :)). Ten Kmicic, którego się widzi, jak już sie przekroczy trzynasty rok życia, zdejmuje klapki z oczu, zaczyna myslec i widzieć różne rzeczy, które niekoniecznie chciałoby sie widzieć w facecie trzymanym pod własnym dachem i być może ojcu swoich dzieci.

                    Poważnie piszę, ja się często zastanawialam, czy Kmicic nie dołożyłby Oleńce, jakby mu ta mgła zakochania na mózgowiu się rozwiała wreszcie, bo to jest ten typ IMHO (ciekawe, że np. Skrzetuski nigdy mi się takim typem nie wydawał, o Wołodyjowskim nie wspominając)...

                    Ta pisałam ja, byla trzynastolatka, która Kmicica kochała i uważała za najdroższego bohatera "Trylogii".
                    • meduza7 Re: Wierność Józefa 09.05.13, 10:07
                      To ja się przy okazji pochwalę, że popełniłam kiedyś tekst o Kmicicu - właśnie tym, którego się widzi, jak klapki z oczu spadną.

                      Wilcze zęby, oczy siwe
                    • kooreczka Re: Wierność Józefa 09.05.13, 13:18
                      Ja mojego tatę doprowadzałam do szału jak sąsiedzi ścierpią mordercę w sąsiedztwie, który w dodatku ani nie przeprosił ani nie obiecał poprawy, ino go wzięli i jak rzekę korytem nakierowali. Jeden Kaczmarski mnie rozumiał.
                      • kopiec_esmeralda Re: Wierność Józefa 09.05.13, 13:42
                        > Ja mojego tatę doprowadzałam do szału jak sąsiedzi ścierpią mordercę w sąsiedzt
                        > wie, który w dodatku ani nie przeprosił ani nie obiecał poprawy, ino go wzięli
                        > i jak rzekę korytem nakierowali.


                        Hm, nie rozumiem?
                        Kaczmarskiego też uwielbiam, wciąż żałuję, ze już go nie ma.
                        • kooreczka Re: Wierność Józefa 09.05.13, 14:25
                          Pytałam jak to możliwe, że nie skręcił karku trzy razy pierwszej zimy.
                          Kmicic ani razu nie przeprosił za Wołmontowicze. On nadal jest tym samym warchołem, pijakiem i gwałtownikiem, tylko paluszkiem pchnięto go na wrogów zamiast na sąsiadów. Coś mi mówi, że Sieknkiewicz wcale nie widział go jako wzór cnót i specjalnie pokierował tak historią, żeby czytelnik łapał się za głowę po drugim czytaniu.
                          • melomanka87 Re: Wierność Józefa 09.05.13, 23:45
                            > Kmicic ani razu nie przeprosił za Wołmontowicze. On nadal jest tym samym warcho
                            > łem, pijakiem i gwałtownikiem, tylko paluszkiem pchnięto go na wrogów zamiast n
                            > a sąsiadów.

                            Otóż to! Szlag mnie trafiał w liceum, kiedy kazano nam pisać wypracowania o pozytywnej przemianie bohatera literackiego takiego jak Kmicic. Najpierw wyrżnął swoich, a potem - obcych, nigdy nie zastanawiał się, co z wdowami i sierotami po ludziach, których po pijaku wymordował, jakież to głębokie dojrzewanie!
                            • ginny22 Re: Wierność Józefa 10.05.13, 09:38
                              Nie wymagajmy od niego zachowań obcych jego klasie społecznej i czasom.
              • kajaanna Re: Wierność Józefa 09.05.13, 15:08
                > Józek wydaje się osobnikiem, do którego przemawia tylko siła fizyczna.

                Dlatego miałam nadzieję, że Agata (karateka) przyleje mu raz a dobrze, wybije z niego bucerę i nauczy szacunku.
            • taka_prawda500 Re: Wierność Józefa 09.05.13, 15:45
              >Jeśli skrzyżowanie troglodyty, półgłówka i obrażonej primadonny to jest rycerski człowiek, to ja
              > chyba nie chcę wiedzieć, jak wygląda człowiek że tak powiem, przeciętny. Spoży
              > wa posiłki tasakiem, charczy pod stół, sika na deskę klozetową, wracając do dom
              > u w stanie wskazującym na spożycie mówi matce "zamknij ryj", całującej go znien
              > acka dziewczynie od razu zasadza fangę w nos, a do takiej, która mu się podoba
              > mówi "tej, kurwa, niezła jesteś dupa z twarzy"?

              To nie jest człowiek przeciętny, to się nazywa dresiarz ;-)
              • ananke666 Re: Wierność Józefa 09.05.13, 16:32
                taka_prawda500 napisała:

                > To nie jest człowiek przeciętny, to się nazywa dresiarz ;-)

                Skądże. Jeżeli człowiek pokroju Józefa jest rycerski, to ten opis pasuje do przeciętniaka, który z przecież przy rycerskim wypada słabiej. Dresiarz w tym porównaniu wygląda na takiego, co zmienia gacie jak się połamią, wali z piąchy na dzień dobry i porozumiewa się jak trolle u Rowling - pokazuje palcem i chrząka.
              • klawiatura_zablokowana Re: Wierność Józefa 21.05.13, 17:06
                Tacy ludzie to teraz prześladowani ludzie honoru w pewnej retoryce, może MM się udzieliło...
    • meduza7 Re: Wierność Józefa 09.05.13, 08:52
      Nożeż!!!

      48017)
      Małg M
      Lokalizacja:
      -
      Wtorek, 7. Maja 2013 21:58
      Oj, Janicka chyba nie ma szans. Trzeba się było nie śmiać z prawdziwego mężczyzny w tarapatach.


      *starannie powstrzymuje się od komentarza*
      • emae Re: Wierność Józefa 09.05.13, 09:06
        meduza7 napisała:

        > Nożeż!!!
        >
        > 48017)
        > Małg M
        > Lokalizacja:
        > -
        > Wtorek, 7. Maja 2013 21:58
        > Oj, Janicka chyba nie ma szans. Trzeba się było nie śmiać z prawdziwego mężczyz
        > ny w tarapatach.
        >
        >
        > *starannie powstrzymuje się od komentarza*

        Stwierdziłam właśnie, że nawet to literackie dno, jakim jest "McDusia", trzyma lepszy poziom i bardziej się broni niż te wypowiedzi w KG...
        • meduza7 Re: Wierność Józefa 09.05.13, 09:10
          Ale paczpani, dostaliśmy oficjalne potwierdzenie, że tak, zdaniem MM, zachowuje się Prawdziwy Mężczyzna, już nie można nawet mieć nadziei, że zachowanie Józka zostanie wreszcie jakoś skrytykowane i naprostowane...
          • iwoniaw Re: Wierność Józefa 09.05.13, 09:21
            No oczywiście, że Janicka nie ma szans. Nie dość, że się, bezczelna, śmieje, to jeszcze spodobała się wrażemu forum :-D Mam tylko nadzieję, że wobec tego odejdzie w niebyt, a nie zostaniemy uraczeni przemianą Janickiej w galeriankę czy coś w tym stylu...
            • emae Re: Wierność Józefa 09.05.13, 09:25
              iwoniaw napisała:

              > No oczywiście, że Janicka nie ma szans. Nie dość, że się, bezczelna, śmieje, to
              > jeszcze spodobała się wrażemu forum :-D Mam tylko nadzieję, że wobec tego odej
              > dzie w niebyt, a nie zostaniemy uraczeni przemianą Janickiej w galeriankę czy c
              > oś w tym stylu...
              >

              Janicka zostanie alkoholiczką i będzie pokrzykiwać "Idź ty, parobku taki i owaki!". A jej oczy będą zarazem puste i przekrwione.
              • anutek115 Re: Wierność Józefa 09.05.13, 09:33
                emae napisała:

                > iwoniaw napisała:
                >
                > > No oczywiście, że Janicka nie ma szans. Nie dość, że się, bezczelna, śmie
                > je, to
                > > jeszcze spodobała się wrażemu forum :-D Mam tylko nadzieję, że wobec teg
                > o odej
                > > dzie w niebyt, a nie zostaniemy uraczeni przemianą Janickiej w galeriankę
                > czy c
                > > oś w tym stylu...
                > >
                >
                > Janicka zostanie alkoholiczką i będzie pokrzykiwać "Idź ty, parobku taki i owak
                > i!". A jej oczy będą zarazem puste i przekrwione.

                Dziewczynki. Ja apeluję. Ja bardzo proszę. NIE PODSUWAJCIE AUTORCE POMYSŁÓW!!!
              • meduza7 Re: Wierność Józefa 09.05.13, 09:48
                Alkoholiczką z przekrwionymi oczami JESZCZE nie, ale niewykluczone, że w kolejnej części ujrzymy ją z tipsami, spaloną na solarium, w białych kozaczkach itd. Przestanie ćwiczyć judo, stwierdzając, że to nudne, za to stanie się stałą bywalczynią dyskotek i klubów. W tle - delikatna sugestia sponsoringu (jakiś znacznie starszy partner, z którego samochodu wysiada przed dyskoteką, co przypadkiem widzi przechodzący właśnie Józef).
                • kopiec_esmeralda Re: Wierność Józefa 09.05.13, 09:51
                  Z KG:
                  48040)
                  jola
                  Lokalizacja:
                  -
                  Środa, 8. Maja 2013 20:14
                  Janicka nie ma szans? A tak dobrze się zapowiadała, ja też ją polubiłam. A może się jakoś zrehabilituje ...?
                  Ale nic nie sugeruję, ufam Kochanej Autorce, bo jeszcze nigdy mnie nie zawiodła. Pozdrowienia dla Księgowych, zwłaszcza dla maturzystów.


                  48042)
                  Małg M
                  Lokalizacja:
                  -
                  Środa, 8. Maja 2013 21:25
                  Jolu, dziękuję za zaufanie!
                  Nie zawiodę.
                  • anutek115 Re: Wierność Józefa 09.05.13, 10:00
                    kopiec_esmeralda napisał(a):

                    > Z KG:

                    > 48042)
                    > Małg M
                    > Lokalizacja:
                    > -
                    > Środa, 8. Maja 2013 21:25
                    > Jolu, dziękuję za zaufanie!
                    > Nie zawiodę.


                    Za późno...
                • anutek115 Re: Wierność Józefa 09.05.13, 09:52
                  meduza7 napisała:

                  > Alkoholiczką z przekrwionymi oczami JESZCZE nie, ale niewykluczone, że w kolejn
                  > ej części ujrzymy ją z tipsami, spaloną na solarium, w białych kozaczkach itd.
                  > Przestanie ćwiczyć judo, stwierdzając, że to nudne, za to stanie się stałą bywa
                  > lczynią dyskotek i klubów. W tle - delikatna sugestia sponsoringu (jakiś znaczn
                  > ie starszy partner, z którego samochodu wysiada przed dyskoteką, co przypadkiem
                  > widzi przechodzący właśnie Józef).

                  Proszę, ciągle jeszcze grzecznie, przestańcie podsuwać pani autorce pomysły...
            • ginny22 Re: Wierność Józefa 09.05.13, 09:43
              I po co podsunęłaś taki upiorny pomysł?
          • emae Re: Wierność Józefa 09.05.13, 09:23
            meduza7 napisała:

            > Ale paczpani, dostaliśmy oficjalne potwierdzenie, że tak, zdaniem MM, zachowuje
            > się Prawdziwy Mężczyzna, już nie można nawet mieć nadziei, że zachowanie Józka
            > zostanie wreszcie jakoś skrytykowane i naprostowane...

            Zadziwia mnie ten upór MM. Naprawdę, dostała tyle sygnałów, że opisane przez nią zachowanie Józinka nie jest OK. Komentarze, recenzje, całe dyskusje na forum, o których z całą pewnością wie. Przecież mogłaby potraktować ten wątek jako wpadkę i w następnej książce spróbować się jakoś wybronić, jak to robiła dawniej, z lepszym lub gorszym skutkiem...

            Ale nie, lepiej jest iść w zaparte, Józinkiem trzeba się zachwycać, bo Józinek prawdziwym mężczyzną jest! Rycerzem jest! Kurde, jakby był rycerzem, to nie trzeba by było o tym trąbić, jego rycerskość byłaby i tak widoczna.
            • j_a_ch Re: Wierność Józefa 09.05.13, 13:59
              Myhyhy, znowuż mi się sprawdziło. Od dawna piszę, że Janicka spalona, we Wnuczce będzie maczo love-story i autorka pójdzie w zaparte. Ech, nietrudne to było. Wystarczyło porzucić nadzieje płonne.
              A swoją drogą, co MM ma z tymi rycerzami nagle? Trzeba aż takie wzorce wytaczać bo wróg u bram? Jak tak, to po co się rozdrabniać? Niech wszyscy mężczyźni w Jeżycjadzie, pod wodzą Flobrego, założą wąsate bractwo rycerskie. Trzeba na gwałt ratować stare tradycje i młode umysły :>
      • ananke666 Re: Wierność Józefa 09.05.13, 16:57
        > Oj, Janicka chyba nie ma szans. Trzeba się było nie śmiać z prawdziwego mężczyz
        > ny w tarapatach.


        Niniejszym zostałam uświadomiona, że jeżeli Prawdziwy Mężczyzna po wyjściu z tarapatów - zdrowy i nieuszkodzony, dodajmy - będzie wyglądał jak poczwara, mam za nic się nie śmiać, albowiem cechą Prawdziwego Mężczyzny jest przeobrażanie się wówczas w obrażoną primadonnę. To taki, rozumiecie, odruch. Po namyśle stwierdziłam, że w ogóle lepiej do łez się przy takowym nie śmiać z niczego, bo jemu śmiech gwałtownie podwyższa wymagania estetyczne i zamiast śmiejącej się kobiety widzi ropuchę. Rozdziawioną.

        Swoją drogą, nie rozumiem, czemu Józef po opuszczeniu balkonu miał włosy w nieładzie. Orał tam pazurami łeb czy petardy wybuchały grzebieniami?
        • kopiec_esmeralda Re: Wierność Józefa 09.05.13, 17:59
          To któraś z Was prowokuje?

          ruda_kota
          Lokalizacja:
          -
          Czwartek, 9. Maja 2013 09:34
          Pani Małgorzato, na początku chcę się przywitać i powiedzieć, ze czytam Jeżycjadę od dawna. W ostatniej powieści zaciekawił mnie wątek Józefa i Agaty Janickiej. Teraz, czytając Księgę Gości, dowiedziałam się, że nic z tego nie będzie. I pomyślałam, że skoro Józef jest "rycerzem" (jak Zbyszko z Bogdańca) to Agata jest Jagienką... a jeśli z Jagienką mu nie wyszło, to może będzie szukał Danusi? A Wnuczka z okładki wygląda właśnie tak, jak mogłaby wyglądać Danusia. Dobrze zgadłam?
          • meduza7 Re: Wierność Józefa 09.05.13, 18:12
            Dlaczego zaraz od nas, jakieś Dziecko Literackie z 1 klasy gimnazjum (czy kiedy tam się teraz Krzyżaków omawia) się odezwało...
            • kopiec_esmeralda Re: Wierność Józefa 09.05.13, 18:19
              A mnie się zdaje, że nikt serio takich dyrdymałów nie pisałby, nawet dwunastolatka. Pomijam infantylizm wielu wypowiedzi DUA, bo to pewnie pod młodocianą publiczkę. Swoją drogą, co to za skrót? Nasza Umiłowana (Ukochana) Autorka?
              Żenada tak, czy siak.
          • kopiec_esmeralda Re: Wierność Józefa 09.05.13, 18:23
            Jeszcze o rycerzu:
            48054)
            Czarna dama
            Lokalizacja:
            -
            Czwartek, 9. Maja 2013 18:15
            Rycerz? Tak! Wszystko się zgadza: jest taktowny wobec dam, uprzejmy i ma nienaganne wobec nich maniery. Bravissimo, nasz dzielny waleczny rycerzu! :)
            • ananke666 Re: Wierność Józefa 09.05.13, 18:33
              Burza była i jestem trochę skołowana. Nie wiem już, czy to ironia czy nie... oby tak... bo jeśli nie...
              ...
              ,,,O.O,,,
              • kopiec_esmeralda Re: Wierność Józefa 09.05.13, 19:23
                Ironijka maleńka.
            • meduza7 Re: Wierność Józefa 09.05.13, 18:38
              Natomiast odpowiedź dla Czarnej Damy wysoce interesująca:

              48055)
              Małg M
              Lokalizacja:
              -
              Czwartek, 9. Maja 2013 18:23
              Nie patrz tak czarno, smętna Damo!
              Rycerski jest wobec dam.
              A wobec nie-całkiem-dam zachowuje się jak wobec chłopaków z podwórka.
              Jeszcze nie umie inaczej, mniej szczerze.



              No paczciepaństwo, jaka szczerość przez niego przemawia! Całkiem jak u tej koleżaneczki, co zawsze szczerze w oczy powie, że twoja bluzka jest ohydna ;)
              • anutek115 Re: Wierność Józefa 09.05.13, 19:03
                meduza7 napisała:

                > Natomiast odpowiedź dla Czarnej Damy wysoce interesująca:

                > Jeszcze nie umie inaczej, mniej szczerze.
                >
                >
                >
                > No paczciepaństwo, jaka szczerość przez niego przemawia! Całkiem jak u tej kole
                > żaneczki, co zawsze szczerze w oczy powie, że twoja bluzka jest ohydna ;)

                Och, jak on szczerze potrząsnie jak szczurem, jak szczerze wycedzi w twarz obelgi, trzymając siła za kark, jaka to szkoda, ze będzie kiedyś musiał schować tę szczerość pod oblesny plaszczyk drobnomieszczańskich manier, i to już niedlugo, patrzcie, dziewczątka, i cieszcie się ta chwilą, gdy możecie podziwiać szczerego, prostolinijnego chlopca zanim go zlowrogi świat zmusi do nakladania masek!

                Nie do wiary, że można się tak zaciąć w obronie nastoletniego psychopaty o mentalności ordynarnego kibola, niby wiem, ze człowiek się przywiązuje do postaci, które stworzył, ale do tego stopnia? I u osoby z takim dorobkiem, a nie u nastoletniej altoreczki...?
              • nessie-jp Re: Wierność Józefa 09.05.13, 19:10
                > Czwartek, 9. Maja 2013 18:23
                > Nie patrz tak czarno, smętna Damo!
                > Rycerski jest wobec dam.
                > A wobec nie-całkiem-dam zachowuje się jak wobec chłopaków z podwórka.

                Wizja Józefa całowanego w usta przez kolegę z podwórka i próbującego nim potrząsać wstrząsnęła mną do głębi.

                Obawiam się jednakże, że gdyby na miejscu Magdy rzeczywiście był kolega, to Józin długo zbierałby zęby po swoim "szczerym" i "rycerskim" zachowaniu, a mamusia-laryngolog musiałaby skrzywione septum prostować...
              • emae Re: Wierność Józefa 09.05.13, 20:37
                meduza7 napisała:

                > Natomiast odpowiedź dla Czarnej Damy wysoce interesująca:
                >
                > 48055)
                > Małg M
                > Lokalizacja:
                > -
                > Czwartek, 9. Maja 2013 18:23
                > Nie patrz tak czarno, smętna Damo!
                > Rycerski jest wobec dam.
                > A wobec nie-całkiem-dam zachowuje się jak wobec chłopaków z podwórka.
                > Jeszcze nie umie inaczej, mniej szczerze.
                >

                A Maryla w komentarzu:
                Jeśli chcemy być traktowane jak damy, musimy po prostu być damami. A co najmniej zachowywać się jak damy.

                Ulało mi się. Jak ja nie znoszę takich poglądów... Jeśli nie zachowuję się jak dama, można mną trzepać jak szczurem :/
                • kopiec_esmeralda Re: Wierność Józefa 09.05.13, 22:02
                  To pogląd z rodzaju, że zgwałcona sama sobie winna, bo miała za krótką spódnicę.
                  No niestety pani ałtorka pogrążyła się w tej wypowiedzi zupełnie i to nie estetycznie, a etycznie, że tak powiem.
                  • iwoniaw A to akurat nie była autorka 09.05.13, 22:13
                    tylko jedna z jej niebanowanych i ochoczo przyjmowanych czytelniczek.
                    A pogląd - no cóż, wyjątkowo durny; ciśnie się na usta coś na zasadzie biblijnego "cóż, że kochacie swych przyjaciół - wszak i poganie to czynią" ;-)
                • ciotka_scholastyka Re: Wierność Józefa 10.05.13, 09:07
                  > Ulało mi się. Jak ja nie znoszę takich poglądów... Jeśli nie zachowuję się jak
                  > dama, można mną trzepać jak szczurem :/

                  Wyobraziłam sobie Scarlett, potrząsaną jak szczur przez Ashleya.
                  • emae Re: Wierność Józefa 10.05.13, 09:21
                    ciotka_scholastyka napisała:

                    >
                    > Wyobraziłam sobie Scarlett, potrząsaną jak szczur przez Ashleya.

                    Może Ashley nie był rycerzem.
                    • emae Re: Wierność Józefa 10.05.13, 09:22
                      emae napisała:
                      >
                      > Może Ashley nie był rycerzem.

                      Ale że Wołodyjowski Baśką nie trzepnął...?
                  • lezbobimbo Re: Wierność Józefa 10.05.13, 10:06
                    ciotka_scholastyka napisała:
                    > Wyobraziłam sobie Scarlett, potrząsaną jak szczur przez Ashleya.

                    Albo zeby dalej nie szukac, chocby Idusie Sierpniowa potrzasana jak szczur przez Klaudiusza - latala za nim a on wszak nie mial ochoty.
                    I co zrobil Klaudiusz? Dal po dziobie ryzemu kosciotrupu czy zwyczajnie zwerbalizowal swoje granice?...

                    Albo wystawcie sobie doroslego Macka Ogorzalke, potrzasajacego zrozpaczona Aurelia jak szczurem - ona wszak pocalowala go mocniej i zgola erotyczniej niz cmokajaca na dobranoc McDusia, wspinajaca sie na palce itd.

                    I patrzcie, takim nachalnym dziwom w Jezycjadzie to uchodzilo bezkarnie tyle lat!
                    Jak dobrze, ze dorosl nasz zbojcerski talib, bedzie teraz masakrowal nieposluszne lafiryndy i wychowa caly Poznan. Matko bosko, co za szczescie.
                    • croyance Re: Wierność Józefa 10.05.13, 11:38
                      Maciek nie zachowal sie jak rycerz. Powinien machnac Aurelia o sciane i zaryczec na nia 'ty dziwoooo bezwstydna, jam zonaty!!!'

                      Bo sobie zdzira wyobrazala, ze jak jej matka zmarla, to juz jej wszystko wolno. Niedoczekanie!
              • lezbobimbo Re: Wierność Józeszariatu 09.05.13, 20:58
                > Małg M
                > Lokalizacja:
                > Czwartek, 9. Maja 2013 18:23 (...)
                > A wobec nie-całkiem-dam zachowuje się jak wobec chłopaków z podwórka.
                > Jeszcze nie umie inaczej, mniej szczerze.

                Czy ja dobrze widzę, że MM explicite porównała McDusię do kogoś w rodzaju dziwki, którą wolno bić i karać? Za ten całus na dobranoc?
                ...
                ...
                ...
                i tak samo Janicka, za sam śmiech też już przestaje być godną taliba damą-dziewicą, też się już zeszmaciła?
                ...
                ...
                ...
                womit to mało.. Tzn. niby wiem, że nic nowego, że MM tak twierdziła przez całą McDusicielkę, ale znowuż tym dostać po oczach jak kowadłem to zawszeć wstrząs.
                ...
                ...
                ...może po prostu niech MM nabędzie drogą kupna bilet lotniczy w jedną stronę do Arabii Saudyjskiej. Będzie się tam czuła znakomicie, z prawdziwymi mężczyznami co mogą wreszcie być całkiem szczerzy, oraz z babami całkiem-jak-damy wreszcie na ich babskim miejscu, nie palące, nie prowadzące samochodów, skromnie ubrane, bez kwiatków, nie śmiejące się z pana i władcy.
                • iwoniaw Re: Wierność Józeszariatu 09.05.13, 22:17
                  Cytat > Jeszcze nie umie inaczej, mniej szczerze.

                  Znaczy explicite mamy powiedziane, że szczerą i naturalną reakcją idealnego faceta jest chęć przywalenia kobiecie, której awanse nie są szczytem jego marzeń. Jeśli nie potrząsa to nie dlatego, że jest np. kulturalny, nie stosujący przemocy fizycznej, widzący inne możliwości dania do zrozumienia, iż niezainteresowany czy nie żywiący automatycznie do niepociągającej odrazy - nie, on jest zakłamanym hipokrytą, szczery z automatu by potrząsnął. Jak szczurem. :-/
                • lezbobimbo Re: Wierność Józeszariatu 09.05.13, 22:42
                  lezbobimbo napisała:
                  > ...może po prostu niech MM nabędzie drogą kupna bilet lotniczy w jedną stronę d
                  > o Arabii Saudyjskiej.

                  - i napisze tam Saudusię, zapomniałam dodać.
                • melomanka87 Re: Wierność Józeszariatu 09.05.13, 23:26
                  Przez ostatnie kilka dni konstruowałam z koleżanką z doktoratu ankietę oceniającą wrażliwość na różne bodźce odrażające. Pisałyśmy o odchodach, wymiotach, robalach, pleśni, zwłokach... Nie robiło to na mnie wrażenia. Inna doktorantka pokazała mi dziś swoją hodowlę moli woskowych - kłębowisko larw, też mnie to nie ruszyło. Teraz przeczytałam całą tę dyskusję o traktowaniu należnym nie-damom i nie mogę się pozbyć grymasu zniesmaczenia z twarzy...

                  Jednak może być coś jeszcze gorszego niż sama książka McDusia. Jak daleko jeszcze może się przesunąć granica absolutnej żenady?
              • lily_marlene84 Re: Wierność Józefa 09.05.13, 22:22
                Czyli hipoteza o syndromie madonny i ladacznicy u Józinka została potwierdzona wprost przez samą MM. W dodatku autorka nijak nie problematyzuje tego zjawiska- widocznie podział na damy i te drugie (aż się boję zgadywać kim są nie-damy wg MM; szczurami do potrząsania zapewne) jest jej zdaniem zupełnie ok. Jak słodko :/.

                Ja akurat zrozumiałam, że ''szczerość'' Józinka jest traktowana przez MM z leciuteńką przyganą, jako coś może uroczego (taaa!), ale nieco infantylnego. Taka chłopięca nieporadność w kontaktach z płcią przeciwną, z której nasz bohater elegancko wyrośnie w następnych tomach.

                Ręce mi opadły, że MM podchodzi tak pobłażliwie do wiadomego zachowania Józinka wobec Magdy. Przecież chłopak postępujący podobnie w realnym świecie byłby najprawdopodobniej postrachem całego gimnazjum jeśli nie dzielnicy.






                • nessie-jp Re: Wierność Józefa 09.05.13, 22:26
                  > Ręce mi opadły, że MM podchodzi tak pobłażliwie do wiadomego zachowania Józinka
                  > wobec Magdy. Przecież chłopak postępujący podobnie w realnym świecie byłby naj
                  > prawdopodobniej postrachem całego gimnazjum jeśli nie dzielnicy.

                  Lisiecki po prostu.

                  Niech no Kazimierz podrośnie, to we dwóch będą wymuszać haracz od kolegów z podwórka.
                  • meduza7 Re: Wierność Józefa 09.05.13, 22:43
                    Parę dni temu oglądałam program Wojewódzkiego, który akurat zaprosił do siebie boksera, Artura Szpilkę. I teraz co nie pomyślę o Józinku, to nie mogę pozbyć się skojarzeń... A Szpilka to właśnie taki prosty chłopak, kibol, chwalił się tym, że w czasach szkolnych miał ambicję pobić wszystkich ze swojego rocznika, jak już załatwił swoją szkołę, to specjalnie jeździł po innych, wypytując chłopaków "z którego roku jesteś?". A jednocześnie miał poglądy, które MM mogłaby uznać za rycerskie, tj., że swoich kobiet zawsze trzeba bronić itd.
                    • ananke666 Re: Wierność Józefa 09.05.13, 22:50
                      Zresztą widać to po Szpilce na ringu. Jest skuteczny, ale nawet taki laik jak ja wyłapał naleciałości z zamiłowania do podwórkowego czy tam ulicznego mordobicia.
                    • lezbobimbo Re: Wierność Józefa 09.05.13, 23:10
                      meduza7 napisała:
                      > akurat zaprosił do siebie
                      > boksera, Artura Szpilkę. I teraz co nie pomyślę o Józinku, to nie mogę pozbyć s
                      > ię skojarzeń..

                      Mnie się też okołoringowo-sportowo kojarzy, jakaś hybryda zażartego aż po uszy Mike Tysona z małżeńską troskliwością O. J. Simpsona...
                • lezbobimbo Re: Wierność Józefa 09.05.13, 23:06
                  ily_marlene84 napisała:
                  > Ja akurat zrozumiałam, że ''szczerość'' Józinka jest traktowana przez MM z leci
                  > uteńką przyganą, jako coś może uroczego (taaa!),

                  Przyganą?! Z przyganą to są przez MM traktowane gópie gropy czytelniczki wydelikacone, co nie widzą 120% mięskości w tym betonowym kawałku psychopaty. MM jest po uszy zakochana w swojej prymitywnej kreacji "prawdziwego mężczyzny" który daje wszystkim wp... bo mają k... problem :/

                  >ale nieco infantylnego. Taka chłopięca nieporadność w kontaktach z płcią przeciwną, z której nasz bohater ele> gancko wyrośnie w następnych tomach.

                  Chłopięca nieporadność! Taka akurat w McDusi nieporadność jako teriera wobec szczura, nomen omen.
                  Elegancko wyrośnie? Nawet delikatny Miągwa piszący bezbłędne sonety zaczyna teraz dawać wcir garnuszkiem, wznosić samcze okrzyki i łoi bliźnich kłódką, aż krew miło chluszcze w kobiecych uszętach MM.
                  W Tłuczce od orzechów tłuc będą się wszyscy, nawet Ziutek będzie bijał Idy aksamit, a ona nie pozostanie mu dłużna.
                  • lily_marlene84 Re: Wierność Józefa 10.05.13, 17:09
                    > Chłopięca nieporadność! Taka akurat w McDusi nieporadność jako teriera wobec sz
                    > czura, nomen omen.
                    >
                    >

                    Hmm... mi to mówisz? Nie wiem, czy mi to wyraźnie się udało wyjaśnić, bo nigdy wcześniej nie udzielałam się długo na żadnym forum, ale to nie są moje poglądy na temat Józinka. Ja próbowałam zrekonstruować w mowie pozornie zależnej co moim zdaniem sądzi o nim MM. Oczywiście nie siedzę autorce w głowie, ale jakieś tam wnioski wyciągnęłam na podstawie jej nieszczęsnego wpisu w KG. I moim zdaniem- jakkolwiek jest to przerażające- widzi ona Józinka jako chłopca wprawdzie grubo ciosanego, ale o sercu ze złota.
                    > Elegancko wyrośnie? Nawet delikatny Miągwa piszący bezbłędne sonety zaczyna ter
                    > az dawać wcir garnuszkiem, wznosić samcze okrzyki i łoi bliźnich kłódką, aż kre
                    > w miło chluszcze w kobiecych uszętach MM.
                    > W Tłuczce od orzechów tłuc będą się wszyscy, nawet Ziutek będzie bijał Idy aksa
                    > mit, a ona nie pozostanie mu dłużna.
                    Niestety obawiam się, że jednak to Ty masz rację co do ewolucji postaci w dalszych tomach :(. Jeśli Tłuczka-Wnuczka będzie jeszcze bardziej przemocowa niż McDusia to strach się bać.
                • verdana Re: Wierność Józefa 09.05.13, 23:10
                  Jakos przypomniała mi się wypowiedź pewnego polityka, ze nie mozna zgwałcić prostytutki.
                  Innymi słowy - każda dziewczyna, która pierwsza pocałuje chłopaka może byc potraktowana jak dziwka. Gorzej - przemoc fizyczna jest w tym wypadku jak najbardziej zrozumiała i wskazana.
                  Przerażajaca nauka dla nastoletnich dziewczyn.
                • ginny22 Re: Wierność Józefa 10.05.13, 09:35
                  > Ja akurat zrozumiałam, że ''szczerość'' Józinka jest traktowana przez MM z leci
                  > uteńką przyganą, jako coś może uroczego (taaa!), ale nieco infantylnego. Taka c
                  > hłopięca nieporadność w kontaktach z płcią przeciwną, z której nasz bohater ele
                  > gancko wyrośnie w następnych tomach.

                  Coś w tym guście, owszem. Urocze, infantylne potrząsanie szczurem. A jednak nastolatek powinien mieć już coś na kształt mózgu...
              • kopiec_esmeralda Re: Wierność Józefa 10.05.13, 05:44
                > Rycerski jest wobec dam.
                > A wobec nie-całkiem-dam zachowuje się jak wobec chłopaków z podwórka.
                > Jeszcze nie umie inaczej, mniej szczerze.
                Małgorzata Musierowicz, KG


                Czyli mamy tutaj wyłożoną bez ogródek pogardę dla ludzi z "innej sfery", co już było widoczne w książkach. SZCZERE zachowanie wobec "nie-całkiem-dam" polega na potrząsaniu nimi i usprawiedliwionym chamstwie wobec nich. Pewnie to samo dotyczy mieszkańców bloków, osób nieznających Mickiewicza i tak dalej - tylko to, co Borejcze jest dobre, a reszta do piachu.
                Ciekawa jestem, dlaczego autorka z takim niezdrowym uporem broni swego literackiego dziecka "Józinka", przecież jest typem dość odrażającym, a i na tyle już dużym, by nie patrzeć nas niego z pobłażaniem, jak na małego rozkosznego trzylatka.
                Kojarzy mi się to z "Balladą o Januszku".
                • meduza7 Re: Wierność Józefa 10.05.13, 08:27
                  Ja się zastanawiam, kogo on kwalifikuje jako "całkiem damy". Pewno matkę, babcię, ulubioną ciocię Gabrysię i daleką, wyidealizowaną Trollę. O rówieśniczkach myśli raczej z niechęcią, jako o chichoczących albo histeryzujących z byle powodu i właściwie w ogóle nie wiadomo, o co im chodzi.
                • lezbobimbo Re: Wierność Józefa 10.05.13, 13:35
                  kopiec_esmeralda napisał(a):
                  > Czyli mamy tutaj wyłożoną bez ogródek pogardę dla ludzi z "innej sfery", co już
                  > było widoczne w książkach. (...)
                  >tylko to,> co Borejcze jest dobre, a reszta do piachu.

                  Ale uwaga, McDusia nie jest jakas obska baba z podworka, ani sluzaca-popychadlem mieszkajaca pod schodami.
                  Tozto corka samej Kreski oraz prawnuczka tego samego Dmucha, nad ktorym spazmuje ze szlochem Gaba i wspomina jego pusta skorupke! Do jego kurhanu pielgrzymuje Aurelia i Nutria itd.
                  Ida odbierala slynny blizniaczy porod, Gaba przysiegala Kresce przyjazn i opieke nad dziatwa - znaja te Klusie od malenkosci. I co?...
                  Nawet pokrewienstwo z martwym Dalejlama Jezyc nie chroni dziewczyny przed rycerskim kodeksem szariatu. TFU!

                  Niezla plama (na honorze pisarskim). MM zapomina szlachetnych koneksji niedamskich osobniczek, ktore opisuje - czy to juz skleroza, czy to juz kochanie...
                  • kopiec_esmeralda Re: Wierność Józefa 10.05.13, 14:01
                    No cóż, tu żadne koneksje nie pomogą, jak się jest niedamą, to trudnodarmo, twoja wina, biedny rycerz musi robić swoje, czyli wymierzać sprawiedliwość.
                    Magdusia sama sobie winna, po co się narzuca, a Hesia z Melą, tfu, Ida ze św. Gabryjelą patrzą na te rycerskie wyczyny łaskawym okiem.
                    Tak mi się skojarzyło z wychowaniem młodzieży w Neojeżycjadzie:
                    Tekst linka


                    • meduza7 Re: Wierność Józefa 10.05.13, 16:39
                      Tymczasem u Klawiatury Zablokowanej bardzo ciekawa notka z argumentami Prawdziwych Prawicowych Mężczyzn w razie kłótni z kobietą. Coś mi to przypomina...

                      "Jest prosty sposób , polecany przez psychologów , na "awanturującą się" kobietę.Należy chwycić ją za ramiona , potrząsnąć a potem bardzo mocno przytulić i tak trzymać."

                      Magdusia się nie awanturowała, więc i nie doczekała przytulenia, ale poza tym wszystko się zgadza.

                      mixed.blox.pl/2013/05/Prawdziwi-prawicowi-mezczyzni.html
                      • klawiatura_zablokowana Re: Wierność Józefa 21.05.13, 17:20
                        A już miałam wrzucać te zacne cytaciki :)

                        Faktycznie, Józin pasuje jak ulał (za przeproszeniem), może MM się ostatnio w niepokornych forach zaczytuje i taki jej się ideał młodziana wyklarował?
                        • klawiatura_zablokowana Re: Wierność Józefa 21.05.13, 17:23
                          Cytaty mi zjadło:

                          Jeżeli kobieta zachowuje się wobec mężczyzny wulgarnie, upokarza go albo sama go fizycznie atakuje, to żądanie nietykalności fizycznej dla siebie jest po prostu śmieszne.

                          Ja przyznaję.... Swojej eks nos złamałem kiedyś. Bo to już nie do zniesienia było. Próbowałem, ale zadziałały odruchy.

                          kobiety mają coś takiego w psychice, że jak nie wsadzą ręki do wrzątku to nie dotrze do nich że to parzy.

                          Józin mi zalatuje Prawdziwkowym Niepokornym Rebelyantem na kilometr.
        • meduza7 Re: Wierność Józefa 09.05.13, 18:18
          Hihihi, wyobraziłam sobie Józka wyglądającego jak Młody Einstein po odkryciu, jak zbąbelkować piwo :D

          https://calitreview.com/wp-content/uploads/2011/08/einstein1.jpg
          • maritt.g Re: Wierność Józefa 09.05.13, 22:50
            Ha, meduzo! Myślałam, że nikt już nie pamięta tego zwariowanego filmu!
            A tu proszę - rozbijanie atomu piwa na forum :)
            • meduza7 Re: Wierność Józefa 09.05.13, 22:56
              Och, to był jeden z moich ukochanych filmów, nagrałam go sobie na wideo w sylwestrowy wieczór bodajże 89/90, ale kaseta skończyła się pięć minut przed końcem i zabrakło scenki z koncertem rockowym :) Oglądałam go z milion razy :)

              Emk!
    • nabakier Re: Wierność Józefa 09.05.13, 16:18
      Takie Józinki to się kwalifikują do syndromu Madonny i Ladacznicy, niestety. Współczucia dla jego przyszłej żony/partnerki. Rozwieść się z nią nie rozwiedzie, ale burdele (a potem, a jakże- konfesjonały), pozwiedza.
    • 3piota Re: Wierność Józefa 09.05.13, 23:50
      Ten Józinek to w ogóle jakiś dziwny twór.
      Po matce to czy po ojcu? A może to chowanie w suterenie też miało wpływ.
      Ida chamidło od pierwszych tomów, im dalej tym gorzej.
      Jej mąż łazi z jakąś blizną na żebrach, bo ponoć w Stanach oberwał nożem w bójce.
      A Józinek chciałby być taki jak tata.
      Od pieluch ma zadatki. W CR już w wózeczku pod dupą trzymał jakieś młotki i obcęgi żeby bić krasnala.
      "Imieniny". Gówniarz ledwo trzy lata skończył. Tarza się z Ignasiem po podłodze i w pewnej chwili siada mu okrakiem na głowie. I tak siedział jak napisano "niewzruszony jak Budda" aż Ignaś w rzyć go ugryzł. A stary durnowaty dziadek ze spokojem na to patrzy nie pomyślawszy że głowa Ignasia może nie strzymać ciężaru tego zadka i zacznie się chłopię dusić albo co.
      Później przy stole rzucił w Ignasia otwartym kubkiem jogurtu (trafiając w Nutrię). Jak żyję nie widziałam i nie słyszałam o trzylatkach, które się tak zachowują. Chyba, że mają jakieś zaburzenia, ale Jożin nie został tak zdiagnozowany. No nic tylko bandyta rośnie.
      Kisił się w tej suterenie, nie miał się tam jak socjalizować, od czasu do czasu podrzucali go piętro wyżej to się zachowywał jak dzikus. Aż go babcia sękatą ręką po pośladach musiała karcić.
      Zastanawia jedna rzecz w JT. Pierwsze jego spotkanie z Trollą w tej klasie pełnej gimnazjalistów i trzecioklasistów. Gimnazjaliści musieli się ścieśnić, żeby trzecioklasiści się zmieścili. A obok Jożina jest PUSTE MIEJSCE, na którym później ta Trolla klapnęła. Mimo ciasnoty nikt z koleżanek i kolegów nie chciał obok niego usiąść. Dziwne?
      • melomanka87 Re: Wierność Józefa 09.05.13, 23:54
        > Zastanawia jedna rzecz w JT. Pierwsze jego spotkanie z Trollą w tej klasie p
        > ełnej gimnazjalistów i trzecioklasistów. Gimnazjaliści musieli się ścieśnić, że
        > by trzecioklasiści się zmieścili. A obok Jożina jest PUSTE MIEJSCE, na którym p
        > óźniej ta Trolla klapnęła. Mimo ciasnoty nikt z koleżanek i kolegów nie chciał
        > obok niego usiąść. Dziwne?

        Poznański Kevin Katchadourian :-P

      • j_a_ch Re: Wierność Józefa 10.05.13, 00:32
        > Jej mąż łazi z jakąś blizną na żebrach, bo ponoć w Stanach oberwał nożem w bójc
        > e.
        > A Józinek chciałby być taki jak tata.

        Może została mu wreszcie jaka blizna-trofeum po garnuszku i dlatego się wreszcie od kuzyna odczepił ;)

        Tarza się z Ignasiem po podłodze
        > i w pewnej chwili siada mu okrakiem na głowie. I tak siedział jak napisano "ni
        > ewzruszony jak Budda" aż Ignaś w rzyć go ugryzł

        Tu Miągwa najwyraźniej zmarnował szansę na bliznę :/
        Straszna ta scena. Przypominam sobie jeszcze "zamglone oczka" i "nieruchomy wzrok" tego zabijaki.
        Dwaj Żeromscy też się tłuką bez litości. Jeden drugiemu rozbija talerz na głowie i tłucze łbem o kant kredensu bodajże.
        Co tam, niewinne braterskie igraszki. Walka o prymat w stadzie, cha cha.
        • yvi1 Re: Wierność Józefa 10.05.13, 08:23
          Ach,gdzie te walki na paczki o serce ukochanej Anieli?Gdziez te subtelne chowanie sie za kioskim Hajduka...,czy spacerki i czekanie pod szkola na Gabunie ,uskuteczniane przez Pyziaka.
          Rozumiem,ze swiat zszedl na psy ( sorry moj Gizmaczku), wszedzie tylko chamstwo,buractwo itd.,ale niech pani MM sie zabierze za inny rodzaj powiesci,prosze i blagam.
          Jak ukochana autorka ,ktorej wyobraznia stworzyla Malomownego,Klamczuche,Celestyne i Bobcia mogla takiego Jozina wykreowac i bronic go jeszcze z takim uporem.

          Jezeli Jozin ma byc jakims rycerzem,to niech juz MM horrory albo kriminaly zacznie pisac.Tam sobie moze i hektolitry krwi i potrzasania i cwiartowania :) umiescic.
          • lezbobimbo Re: Wierność Józefa 10.05.13, 11:56
            yvi1 napisała:
            > Ach,gdzie te walki na paczki o serce ukochanej Anieli?Gdziez te subtelne chowanie sie za kioskim Hajduka...,czy spacerki i czekanie pod szkola na Gabunie ,uskuteczniane przez Pyziaka.

            Pyziaczek tez odprowadzal Gabe do szpitala, naszal kompot czy mus jablkowy dla Mili w kieszeni, trzymajac Gabe za reke..
            Dambo z Bebe pisali sobie limeryki we wspolnym zeszycie, Dambo zawstydzony chcial ukryc uczucia na swej twarzy, wiec przycisnal Bebe do siebie...
            To se ne vrati :(

            > Rozumiem,ze swiat zszedl na psy ( sorry moj Gizmaczku), wszedzie tylko chamstwo> ,buractwo itd.,ale niech pani MM sie zabierze za inny rodzaj powiesci,prosze i
            > blagam.

            Niestety sama MM stala sie oto buraczkowym chamidlem, chwalaca bezmyslna agresje i sadystycznych bohaterow. Pierwsza jaskolka tej przerazajacej przemiany pojawila sie w osobie Nerwusa z kajdankami, wyzywajacego Nutrie od oblakanej samicy, grozacym jej uduszeniem. Samica w Jezycjadzie!
            Bo smiala zerwac z jego bratem - naprawde MM powinna emigrowac do Ar. Saud, - Nerwus mszczacy Tunia tozto klasyczne morderstwo/karanie honorowe w fundamentalistycznych plemionach.

            Ciekawe, ze w tej samej durnej ksiazeczce Gaba zostaje popchnieta pod Rondem przez jakis nieslychanych bandytow i wtedy jest to zuo i agresja, a bezsilna Gaba wrecz wypiera sie filozofii ESD.
            Ale jak bandyta Jozin masakruje od najmlodszych lat synka tejze Gaby na oczach pasywnej rodziny, a potem trzesie jak szczurem przyjaciolka rodziny (goszczaca w samym borejczym gniezdzie na Gwiazdke) to jest prawdziwym mezczyzna i rycerzem...
            • emae Re: Wierność Józefa 10.05.13, 12:01
              lezbobimbo napisała:

              >
              > Ciekawe, ze w tej samej durnej ksiazeczce Gaba zostaje popchnieta pod Rondem pr
              > zez jakis nieslychanych bandytow i wtedy jest to zuo i agresja, a bezsilna Gaba
              > wrecz wypiera sie filozofii ESD.
              > Ale jak bandyta Jozin masakruje od najmlodszych lat synka tejze Gaby na oczach
              > pasywnej rodziny, a potem trzesie jak szczurem przyjaciolka rodziny (goszczaca
              > w samym borejczym gniezdzie na Gwiazdke) to jest prawdziwym mezczyzna i rycerze
              > m...
              >

              Mnie się ciągle nasuwa skojarzenie z Lisieckimi, którzy popychali Konrada za ramiona. Ten opis wydaje mi się naprawdę zdecydowanie mniej brutalny niż opis Józinka potrząsając Magdą, a jednak przemoc w wykonaniu Lisieckich jest bardzo wyraźnie, jednoznacznie i wielokrotnie potępiona.
              • emae Re: Wierność Józefa 10.05.13, 12:02
                emae napisała:


                >
                > Mnie się ciągle nasuwa skojarzenie z Lisieckimi, którzy popychali Konrada za ra
                > miona. Ten opis wydaje mi się naprawdę zdecydowanie mniej brutalny niż opis Józ
                > inka potrząsając Magdą, a jednak przemoc w wykonaniu Lisieckich jest bardzo wyr
                > aźnie, jednoznacznie i wielokrotnie potępiona.

                *Józinka potrząsającego Magdą, uciekło jakoś.
              • anutek115 Re: Wierność Józefa 10.05.13, 18:10
                emae napisała:

                > Mnie się ciągle nasuwa skojarzenie z Lisieckimi, którzy popychali Konrada za ra
                > miona. Ten opis wydaje mi się naprawdę zdecydowanie mniej brutalny niż opis Józ
                > inka potrząsając Magdą, a jednak przemoc w wykonaniu Lisieckich jest bardzo wyr
                > aźnie, jednoznacznie i wielokrotnie potępiona.

                No, jeszcze by nie! Przecie NASZEGO BILI!!!

                Naszego biją - przemoc.

                Nasz bije - rycerskość wobec dam.

                Proste.
                • nessie-jp Re: Wierność Józefa 10.05.13, 19:02
                  > Naszego biją - przemoc.
                  >
                  > Nasz bije - rycerskość wobec dam.
                  >
                  > Proste.

                  Ale to przecież nie nowość, ten kalizm, jak to ktoś słusznie nazwał. Od naszego wyłudzają pieniądze
            • meduza7 Re: Wierność Józefa 10.05.13, 13:16
              Bimbo, przypominam, że oceniamy postaci itd., nie charakter samej autorki.
              • lezbobimbo Re: Wierność Józefa 10.05.13, 13:48
                meduza7 napisała:
                > Bimbo, przypominam, że oceniamy postaci itd., nie charakter samej autorki.

                Ktoraz to autorka samodzielnie uznala za stosowne nasaczyc McDusicielke tak skrajnym chamstwem i swoimi osobistymi, cudownymi przekonaniami o kobietach i facetach -
    • meduza7 Re: Wierność Józefa 20.05.13, 15:09
      Tymczasem Kochane Czytelniczki nadal mają wątpliwości:

      48369)
      Kalina
      Lokalizacja:
      -
      Poniedziałek, 20. Maja 2013 14:19
      Pani Małgosiu, no ale sama nie wiem... Ten Józef mnie niepokoi. Dlaczego Maciek Ogorzałka mógł wobec nastoletniej Aurelii zachować się jakoś delikatniej i taktownie? Toż dziewczęce serce jest wrażliwe i wymaga delikatnego obejścia, a Józinek wobec Magdy jakoś tak... nieprzyjemnie postąpił :(

      48371)
      Małg M
      Lokalizacja:
      -
      Poniedziałek, 20. Maja 2013 14:56
      Oj, Kalino, oj, dziewczyno.
      Postąpił, jak mu jego wrażliwe serce dyktowało.
      A wrażliwe dziewczę powinno zawsze uważać, by nie dać powodu do obcesowego traktowania.

      A dlaczego przyjął się nagle pogląd, że każda postać Jeżycjady powinna być idealna, pozbawiona wad i zawsze zachowywać się najwłaściwiej?
      Przecież tacy bohaterowie byliby śmiertelnie nudni!
      A może to autor lepiej wie, jak pisać, żeby było ciekawie, a postacie żeby były żywe i przekonujące? Hm? ;)



      No, Jożin z bażin zdecydowanie jest żywy i przekonujący, tylko chyba nie bardzo do tego, co autorka chciała wyrazić...

      • p.irania1 Re: Wierność Józefa 20.05.13, 15:18
        Dziewczę powinno uważać. I się szanować, a nie z lepką gębą się rzucać.
        Noż państwo wybaczą, idę, bo zaraz mi się uleje.
        • meduza7 Re: Wierność Józefa 20.05.13, 15:30
          Swoją drogą, jakie klapki trzeba mieć na oczach, żeby skonstruować postać troglodyty i upierać się, że to Prawdziwy Mężczyzna, w dodatku o wrażliwym sercu?

          Postaci idealne, pfff. Nikt się nie domaga postaci idealnych. Czy nastoletnia Ida była idealna? A Maciek Ogorzałka? A Kłamczucha? A Pawełek? A jednak czymś się różnili od Jożina...
          • lavanta Re: Wierność Józefa 20.05.13, 16:07
            Różnili się tym, że ich niewłaściwie zachowania były zawsze w jakiś sposób krytykowane lub oni sami w pewnym momencie zdawali sobie sprawę z tego, że postąpili nie tak, jak powinni.
            Jak dla mnie MM ogarnęła w końcu, że coś jej nie poszło i usiłuje się z tego wycofać zgrabnym raczkiem, nie mówiąc wprost, że cała sytuacja z Józinem się wybitnie nie udała.
            • meduza7 Re: Wierność Józefa 20.05.13, 16:39
              Sądzisz, że się wycofuje? Dla mnie właśnie twardo idzie w zaparte. Te wszystkie określenia "rycerski", "wierny", "wrażliwe serce" to takie właśnie łopatologiczne objaśnianie, że generalnie ten, kto wyraża wątpliwości, nie ma racji i źle rozumie tę postać.
              • kopiec_esmeralda Re: Wierność Józefa 20.05.13, 16:54
                Autorka zaplątała się. Z jednej strony rycerski, wrażliwe serce, prawdziwy mężczyzna, a z drugiej: A dlaczego przyjął się nagle pogląd, że każda postać Jeżycjady powinna być idealna, pozbawiona wad i zawsze zachowywać się najwłaściwiej? i mamy sprzeczność.
                Gdyby podczas pisania uznała, że zachował się "niewłaściwie", byłoby to napiętnowane.
                Na pewno w kolejnej książce jakoś to dziwnie wyjaśni,
                • meduza7 Re: Wierność Józefa 20.05.13, 17:12
                  Zapewne w ten sposób, że Józek jest wierny, rycerski i wrażliwy, tylko jeszcze nieokrzesany, jak to chłopaczki w tym wieku. Czy cuś.
                • lavanta Re: Wierność Józefa 20.05.13, 17:20
                  To właśnie mam na myśli. W czasie pisania nie zauważyła, że coś jest nie tak, dlatego żadnej wzmianki o tym, że zachowanie Józefa było niewłaściwe w McD nie ma. Teraz autorka dostaje wiadomości z powątpiewaniem, czy rycerski chłopak postąpiłby w taki sposób, więc napisała, że "nie każdy jest idealny", bo przyznać się do braku przemyśleń nad tym, co się napisało, zanim książka została wydana, pewnie trochę głupio.
                  • kopiec_esmeralda Re: Wierność Józefa 20.05.13, 17:52
                    48380)
                    Ella
                    Lokalizacja:
                    -
                    Poniedziałek, 20. Maja 2013 17:43
                    Dziękuję za wspaniałe, krzepiące książki.
                    Proszę pisać tak, jak się Pani podoba, a nie jak żądają malkontentki.
                    • dakota77 Re: Wierność Józefa 20.05.13, 17:56
                      Mnie przeraza, ile jest tych bezkrytycznie zachwyconych ksiazkami MM...
                      • klawiatura_zablokowana Re: Wierność Józefa 21.05.13, 17:30
                        Może to ktoś z rodziny usłużnie produkuje...? ;)
          • bupu Re: Wierność Józefa 20.05.13, 18:40
            meduza7 napisała:

            > Swoją drogą, jakie klapki trzeba mieć na oczach, żeby skonstruować postać trogl
            > odyty i upierać się, że to Prawdziwy Mężczyzna, w dodatku o wrażliwym sercu?

            No co ty, wszakże Rudy Pitekantrop wrażliwy jest i tkliwy. Mógł Magdusię ostudzić celnym sierpowym w lepkie od szminki usteczka i kopem w żołądek nauczyć, że kobiecie nie przystoi narzucać się mężczyźnie. A zaledwie nią potrząsnął...
      • kopiec_esmeralda Re: Wierność Józefa 20.05.13, 16:19
        A wrażliwe dziewczę powinno zawsze uważać, by nie dać powodu do obcesowego traktowania.

        Józin niewinny, co on biedny rycerz mógł, gdy ona "daje powody". Musi potrząsać szczurem i koniec, tak mu dyktuje jego "wrażliwe serce". Czytam i oczom nie wierzę...
        Autorka! powieści! dydaktycznych! dla! młodzieży!
        • lululemon12 Re: Wierność Józefa 20.05.13, 19:47
          Może trochę nie na temat, ale dlaczego właściwie z Józinka, który jeszcze w JT był całkiem bystrym chłopakiem, prowadził długie monologi wewnętrzne itd. robi się nagle kibol z chomikiem zamiast mózgu? Prawdę mówiąc, spodziewałam się, że wyrośnie na introwertyka z lekkim zacięciem reporterskim: milczącego, ale bacznie obserwującego otoczenie, doszukującego się motywów postępowania, związków przyczynowo-skutkowych itd. No i miałam nadzieję, że skłonność do bitki i przekonanie o przewadze argumentu siły przejdą mu z wiekiem, ktoś mu przemówi do rozumu. Mógłby nawet dalej wielbić Trollę, ale z pełną świadomością, że nie ma to przyszłości, raczej na zasadzie wspominania z ciepłą nostalgią "ideału" z dzieciństwa ;)
          Czy po prostu kiepsko pamiętam JT i myślałam życzeniowo?
          • fannybrice Re: Wierność Józefa 21.05.13, 09:51
            W JT miał dziewięć lat i odnoszę wrażenie, że od tego momentu nikt go nie wychowywał i nie miał kiedy się dowiedzieć, że siła nie jest argumentem, Bo w sumie od kogo? Nikt na tego chłopaka nie zwraca specjalnej uwagi, matka rzuca w niego słoikami, dziadek bredzi, ojciec śpi, a Józinek umysłowo jest wciąż na poziomie dziewięciolatka, zero inteligencji emocjonalnej, empatii nic. Zresztą przyzwolenie na przemoc w tej rodzinie widać też gdy Ignaś grzmotnął go garnkiem - bo jakoś nie przypominam sobie, żeby ktokolwiek na nich nawrzeszczał.
            Chociaż przyznaję, że ja małego Józka też lubiłam, tak zresztą jak i Ignacego, stanowili taką fajną parkę i myślałam, że jak będą starsi, tak właśnie ok 16 lat zaprzyjaźnią się i będą razem 'imprezować', bo to mi się wydaje bardzo życiowe.
            • vi_san Re: Wierność Józefa 21.05.13, 16:39
              A wcześniej ktoś go wychowywał? Bo ja sobie nie przypominam, ale może ja źle pamiętam...
          • laura_zwana_tygrysem Re: Wierność Józefa 21.05.13, 15:56
            Bardzo mi się podoba taki pomysł na Józefa - wilk syty i owca cała, dalej pielęgnuje i wspomina ideał z dzieciństwa, ale zgodnie z naturą Trolla jest po prostu pięknym wspomnieniem pierwszego, niepełnego jeszcze zauroczenia powstałego w młodej kształtującej się psychice (może nieco zbyt młodej, bo z moich obserwacji wynika, że takie miłostki zdarzają się najwcześniej jedenasto a nie dziewięciolatkom).

            Ja Pałysa widzę trochę jako zmysłowego, męskiego faceta, który twardo stąpa po ziemi, docenia rozwijającą siłę sportu i ma artystyczne zacięcie, ale zamiast ciapowatych, staroświeckich sonetów preferuje surowe i nieco szorstkie piękno.
      • lezbobimbo Re: Wierność Józefa 21.05.13, 15:38

        > A może to autor lepiej wie, jak pisać, żeby było ciekawie, a postacie żeby były
        > żywe i przekonujące? Hm?

        Ja pergolę!!! Ja piórkuję! Syf malaria. Co za obleśna pycha i brak odpowiedzialności.
        Przyjełaby na klatę że opisała odrażającą patologię niechcący, to nie, ona udaje, że to tak specjalnie, wrażliwe serce itd. A juści, przekonujący damski bokser i psychol wyszedł jak żywy.
        Skoro ałtoreczka nie wie lepiej, jak pisać, niech lepiej przestanie.
        Ciekawie?! Ciekawie?! Oby nigdy nie miała tak ciekawego życia.
    • kopiec_esmeralda Re: Wierność Józefa 09.06.13, 07:08
      Wierny Józef za kilka lat:
      https://1.bp.blogspot.com/_bydXEGi_U2g/Sw1jhEDt9FI/AAAAAAAABko/AwSSuM4IwH4/s1600/gareth+Davies.jpg
      • kopiec_esmeralda I Ignaś 09.06.13, 07:13
        Po sprawiedliwości, kuzyn też:
        https://dianaterrill.files.wordpress.com/2012/05/young_woman_with_made_up_moustache_looking_at_10110002360.jpg
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka