dziabka1
08.11.14, 20:04
Nieśmiało (wciąż w wieńcu z jelitek na szyi), pozwolę sobie założyć nowy wąteczek.
Bo tak mi się pomyślało.
Zauważyłyście, że Gaba we wnuczce jest non stop zmęczona? Zmęczona, senna, blada, słaniająca się i półżywa?
Tak sobie imaginuję, że chyba ona po prostu chwilowo wycofała się z roli tej betonowej, dzielnej Gaby z grzywką i postanowiła chwilowo odpocząć pod katalpą i dlatego jest jej tak mało w książce. Rolę dzielnej przejęła po niej Ida (jest tam takie stwierdzenie, jaka to ona jest dzielna, yh).
Gdzie by nie była przedstawiona i opisana, to albo śpi, albo leży, albo się słania i naprawdę mało mówi.
Co jest tylko pozytywnem dla powieści, że przestała wreszcie się kręcić wokół tego Centrum i kręci się wokół innych bohaterów. A Grzywka sobie odpoczywa na leżaczku.
Powiem tez, że ilustracja ze strony 111, kiedy to grzywka jset schowana pod kapelusikiem, nawet mi się podoba, aczkolwiek przez dłuższy czas nie mogłam dojść, kto to zacz :)
I wiecie, ja naprawdę mam wrażenie, po lekturze Wnuczki oraz foruma, ze pani MM jednak zwraca uwagi na nasze uwagi i dlatego jednak ta powieść różni się i jest lepsza od McDusi.