Dodaj do ulubionych

Dziecko Laury - imie

14.12.15, 06:01
Watek " z przymruzeniem oka " .
Proponuje: Janusz albo Gizela :).
Troche by sie Boreje rozruszali :).
Alternatywnie Brajan albo Dzessika :).
Oczywiscie wiem,ze bedzie raczej Maryla albo Tadeusz .Papierowy polonista na inne nie pozwoli ...
A wy co myslicie ?
Jakie imiona moglaby wymyslic Laura Tygrys a jakie Laura - Sarenka ?
Obserwuj wątek
    • tt-tka Re: Dziecko Laury - imie 14.12.15, 06:04
      Tygrys - moze wielkiej/go spiewaczki/a lub kompozytora.
      Sarenka - zawisnie Aaaadaaamowi na szyi jeczac "och, czy to nie jest... czy ty nie jestes... no, powiedzcie sami" albo jakos tak.
    • gat45 Re: Dziecko Laury - imie 14.12.15, 07:31
      Po jakimś kompozytorze ?
      Właśnie zaczęłam się głowić, jakie to mogłoby być imię, żeby od razu z wielką muzyką się kojarzyło. Fryderyk i Wolfgang, najbardziej oczywiści w tej mierze - imiona już zajęte. A reszta mojej listy to imiona bardzo popularne, zbyt popularne, żeby je z czymkolwiek kojarzyć. No, chyba że Jan Sebastian. Albo Bedrih czy Bela. Dla dziewczynek - zero.
      Przewijam tę listę w głowie i nic mi nie wyskakuje. Mylę się ?

      Aha, jeszcze może być Hektor - ale komu jako pierwsze skojarzenie z Hektorem wyskoczy Berlioz ?
      • tt-tka Re: Dziecko Laury - imie 14.12.15, 07:45
        A Szymanowskiemu i Kurpinskiemu nie bylo Karol ?
        Stanislaw (po Moniuszce), Wladyslaw (po Zelenskim) albo po prostu Piotr (dla dziewczynki Petra) po Czajkowskim :-)

        Rozne ludzie miewaja skojarzenia - kiedys znajoma upierala sie, ze najbardziej rewolucyjnym imieniem jest Marlena. Bo po Marksie i Leninie.

        Choc naprawde byloby zabawnie, gdyby naszpan zapragnal imienia Janusz. Bo tak.
        • gat45 Re: Dziecko Laury - imie 14.12.15, 08:01
          Toć mówię : wielcy kompozytorzy w ogromnej większości nosili tak "zwykłe" imiona, że nigdy nie będzie wiadomo, czy mama Borejko nazwała Ignacego po Paderewskim, czy po ciotecznym stryjku.
          • tt-tka Re: Dziecko Laury - imie 14.12.15, 08:12
            No to Wolfgang Amadeusz tez nie wiadomo, czy po Mozarcie, czy po Wolfim :-)
            • tt-tka Re: Dziecko Laury - imie 14.12.15, 08:15
              O pardon, Wolfganga wymienilas !
              No to rzeczywiscie zostaje tylko Jan Sebastian. Dla corki - Janina Sebastiana.
              • tt-tka Re: Dziecko Laury - imie 14.12.15, 08:17
                Moze jeszcze Henryk/Henryka po Caruso. Maria/Marian po Callas.
                Albo Eugeniusz/Eugenia. Po Onieginie :-)
                • gat45 Re: Dziecko Laury - imie 14.12.15, 09:11
                  Maria po Callas ? Ot tak, po koleżance po fachu ?
                  Bo mam wrażenie, że Laura nie odczuwa profesjonalnej zazdrości wobec żadnej z obecnych czy historycznych sopranistek. A tym bardziej podziwu, że o adoracji nie wspomnę.

                  PS Caruso zdecydowanie przeterminowany.
            • ssssen Re: Dziecko Laury - imie 03.02.17, 11:47
              Albo tak ładnie, po polsku: Wilczychód Bogumił...
              • tt-tka Re: Dziecko Laury - imie 03.02.17, 11:50
                Wienczyslaw Bogumil :), od razu z nawiazaniem do klasyki literackiej. Mlodziezowej.
        • angazetka Re: Dziecko Laury - imie 14.12.15, 13:58
          > Rozne ludzie miewaja skojarzenia - kiedys znajoma upierala sie, ze najbardziej rewolucyjnym
          > imieniem jest Marlena. Bo po Marksie i Leninie.

          Bo tak jest.
          • gat45 Re: Dziecko Laury - imie 14.12.15, 14:04
            Że co proszę ?????

            Marl?ne to praktykowany z dawien dawna skrót od Marie-Hél?ne, który z czasem stał się oddzielnym imieniem.
            • agafiatichonowna Re: Dziecko Laury - imie 14.12.15, 14:23
              Obawiam się, że Lałurka zechce zrekompensować Najświętszej Patronce Jeżyc całe ZŁO, które jej kiedyś wyrządziła, nieprawdaż i dziecię nieszczęsne nosić będzie imię po babuni. Gabriel lub Gabriela, pieszczotliwie - Gabi. Odpukuję w niemalowane, żeby sie te kasandryczne proroctwa nie spełniły, ale dość sceptyczna jestem czy to co pomoże zważywszy w jakim kierunku nasza sarenka dryfuje.
              • kkokos Re: Dziecko Laury - imie 14.12.15, 18:50
                agafiatichonowna napisała:

                > Obawiam się, że Lałurka zechce zrekompensować Najświętszej Patronce Jeżyc całe
                > ZŁO, które jej kiedyś wyrządziła, nieprawdaż i dziecię nieszczęsne nosić będzi
                > e imię po babuni. Gabriel lub Gabriela, pieszczotliwie - Gabi.

                to niestety bardzo prawdopodobne. gabriel fidelis na pewno przejdzie, gabrysia już jedna była - córka orelki, prawda? czy coś mi się kiełbasi? - ale co to szkodzi.

                ALE:
                w czasach, kiedy w realu królowały anie, kaśki i agnieszki, autorka wprowadzała celelestyny, janiny, aurelie, laury, róże, wolfgangów i hermenegildy. teraz królują stasiowie, jasiowie, helenki, julie, franciszkowie itd., a autorka wprowadziła właśnie dorotę i agnieszkę. obstawiam imiona proste - właśnie jak wspomniane przez kogoś wojciech czy grażyna.
            • lord_vmordevol Re: Dziecko Laury - imie 14.12.15, 16:23
              gat45 napisała:

              > Że co proszę ?????
              >
              > Marl?ne to praktykowany z dawien dawna skrót od Marie-Hél?ne, który z czasem st
              > ał się oddzielnym imieniem.

              Że co proszę? Przecież Marlena to złożenie Maria-Magdalena.

              Dobra, a teraz na poważnie. O Marie-Helene pierwsze słyszę, ale może tak być. Maria-Magdalena na pewno. Ale! Marks-Lenin też. Były takie zwyczaje w czasach słusznie minionych. Pisarz Kir Bułyczow nie nazywał się tak od Kiryła, tylko od Komunistycznego InteRnacjonała, czyli Międzynarodówki.
              Marlena niejedno ma imię, po prostu.
              • dakota77 Re: Dziecko Laury - imie 14.12.15, 16:33
                Kir Bulyczow tak w ogole nazywal sie zupelnie normalnie, Igor Mozejko :) Polska Wikipediam podaje, moze blednie, inne pochodzenie jego pseudonimu: "Pseudonim autora jest połączeniem Kir ? od imienia żony (Kira), Bułyczow, od nazwiska panieńskiego matki."
                • lord_vmordevol Re: Dziecko Laury - imie 14.12.15, 16:46
                  dakota77 napisała:

                  > Kir Bulyczow tak w ogole nazywal sie zupelnie normalnie, Igor Mozejko :) Polska
                  > Wikipediam podaje, moze blednie, inne pochodzenie jego pseudonimu: "Pseudonim
                  > autora jest połączeniem Kir ? od imienia żony (Kira), Bułyczow, od nazwiska pan
                  > ieńskiego matki."

                  A wiesz, że chyba faktycznie to pseudonim, a co do pochodzenia "Kir" no to widac są różne wersje. Tym niemniej konstruowanie imion w taki sposób jak najbardziej występowało, niezależnie od tego, skąd Bułyczow wziął swoje.
                  • dakota77 Re: Dziecko Laury - imie 14.12.15, 16:48
                    Pseudonim na pewno, co do pochodzenia ktorego pewnie kraza rozne legendy :)
                    • gat45 Re: Dziecko Laury - imie 14.12.15, 17:01
                      Chyba jednak Marlena nie jest marksistowsko-leninowska... Za to rzeczywiście nadawano dzieciom imiona takie jak Diner (Dinera) = ???? ????? ???. Najdłużej chyba utrzymała się wdzięczna Ninel (Lenin wspak).
                      • neandertalka Re: Dziecko Laury - imie 14.12.15, 17:57
                        Nie wrabiajcie Marleny w koneksje polityczne, których nie posiada. Najbardziej znana Marlena, czyli Dietrich, urodziła się w r. 1901 (Wikipedia), kiedy o Marksie zapewne tu i ówdzie słyszano, ale o Leninie bynajmniej. Jako że stał się tu i ówdzie modny dopiero po Rewolucji Październikowej.

                        A Marlena Dietrich rzeczywiście naprawdę miała na imię Maria Magdalena. I kto wie, czy w ogóle nie od niej wzięła się Marlena jako taka.

                        A że tam chłopcom w ZSRR dawano na imię Traktor, a dziewczynkom Elektryfikacja, to jest zupełnie inna bajka.
                        • lord_vmordevol Re: Dziecko Laury - imie 15.12.15, 16:13
                          neandertalka napisał(a):

                          > A że tam chłopcom w ZSRR dawano na imię Traktor, a dziewczynkom Elektryfikacja,
                          > to jest zupełnie inna bajka.

                          Każdemu jego porno. U nas był Solidariusz, a byłyby i gorsze rzeczy, gdyby nie ta restrykcyjna dość ustawa o imionach.
                          W angielszczyźnie zwłaszcza amerykańskiej, też potrafią być imiona które po przetłumaczeniu osłabiają, a w Ameryce łacińskiej ponoć ojciec chciał nazwać syna Usnavy, bo takie fajne słowo przepływało na statkach.
                          • tt-tka Re: Dziecko Laury - imie 15.12.15, 16:48
                            Slusznie prawisz, lordzie, kazdemu jego porno :-)
                            I niewazne, jak ta Marlena powstala, tylko jak moze byc odbierana i wywodzona DZIS, bo to twierdzenie znajomej mojej jest jak najbardziej wspolczesne. Zreszta przekablowalam jej te rozmowe lacznie ze stwierdzeniem "Marlena niejedno ma imie", usmiala sie, ale pozostala przy swoim zdaniu.
                            Slowotworstwo przy imionach moze byc zreszta urocze i inspirujace, byla taka dyskusja na forumie, nie pamietam niestety, w ktorym watku, ale jak znajde, to zalacze. Powolywano sie tam na poludniowoamerykanskie wlasnie przyklady i tworzenie nazwania dla dziecka jako zbitki z imion rodzicow.
                            Fidelisiatko mogloby byc Lauradamem. Albo krocej Ladamem. Adamaura. I tak dalej.
                            • bupu Re: Dziecko Laury - imie 15.12.15, 18:01
                              tt-tka napisała:

                              > Slusznie prawisz, lordzie, kazdemu jego porno :-)
                              > I niewazne, jak ta Marlena powstala, tylko jak moze byc odbierana i wywodzona D
                              > ZIS, bo to twierdzenie znajomej mojej jest jak najbardziej wspolczesne. Zreszta
                              > przekablowalam jej te rozmowe lacznie ze stwierdzeniem "Marlena niejedno ma im
                              > ie", usmiala sie, ale pozostala przy swoim zdaniu.
                              > Slowotworstwo przy imionach moze byc zreszta urocze i inspirujace, byla taka dy
                              > skusja na forumie, nie pamietam niestety, w ktorym watku, ale jak znajde, to za
                              > lacze. Powolywano sie tam na poludniowoamerykanskie wlasnie przyklady i tworzen
                              > ie nazwania dla dziecka jako zbitki z imion rodzicow.
                              > Fidelisiatko mogloby byc Lauradamem. Albo krocej Ladamem. Adamaura. I tak dale
                              > j.

                              Adaura. To brzmi prawie jak Izaura. A plantacja już jest.
                              • yvi1 Re: Dziecko Laury - imie 15.12.15, 18:28
                                Adaura :)
                                Jak dla mnie wygrywa :).Razem z plantacja .
                                Dziekuje wam za fajne wpisy,posmialam sie tak naprawde,jak w Dawniej przy pisankach Bobcia.
                                Jestem ciekawa co nam M M zaserwuje .
                              • niemadlamniebutow Re: Dziecko Laury - imie 17.12.15, 20:32
                                Od 4:45 www.youtube.com/watch?v=BSY8ZkGpHjs&list=PLqq5vgVmaiUsRTna5NghiCfBwNICZX_nm&index=6
                                :)
                            • neandertalka Re: Dziecko Laury - imie 17.12.15, 10:55
                              tt-tka: " niewazne, jak ta Marlena powstala, tylko jak moze byc odbierana i wywodzona DZIS"

                              A ja się uparcie sprzeciwiam DZISIEJSZYM próbom wrabiania Marleny w marksizm-leninizm. To się mieści w popularnym nurcie tropienia wszędzie wpływów wrażej komuny, nawet tam, gdzie ich nie ma. I jest ahistoryczne.

                              Aczkolwiek mój sprzeciw może być całkiem nieskuteczny, bo skoro komuś taka interpretacja raz przyszła do głowy, to ma dużą szansę na upowszechnienie - w związku ze wspomnianym nurtem :-P

                              Na studiach (połowa lat 70.) miałam koleżankę Marlenę. Nikomu w głowie by nie postało dopatrywać się w jej imieniu takich koneksji. Po prostu - ładne, dość oryginalne, nieczęsto występujące imię. Jeśli były jakieś skojarzenia, to wyłącznie z Dietrich. Nobilitujące.

                              • ciotka_scholastyka Re: Dziecko Laury - imie 21.12.15, 10:05
                                > A ja się uparcie sprzeciwiam DZISIEJSZYM próbom wrabiania Marleny w marksizm-leninizm. To się mieści w popularnym nurcie tropienia wszędzie wpływów wrażej komuny, nawet tam, gdzie ich nie ma. I jest ahistoryczne.

                                Tak się składa, że za czasów wczesnego Związku Radzieckiego pojawiło się tam sporo Marlen. Z miłości do Dietrich zapewne?
                                Czy może raczej dlatego, że uznano, że ładne imię idealnie wpasowuje się, czystym przypadkiem, w nowy wspaniały świat i jego ideologię?
                            • milstar Re: Dziecko Laury - imie 17.12.15, 21:41
                              "I niewazne, jak ta Marlena powstala, tylko jak moze byc odbierana i wywodzona DZIS"
                              Dziś młodszemu pokoleniu kojarzy się z Pingwinami z Madagaskaru: pl.pzm.wikia.com/wiki/Marlenka
                          • dakota77 Re: Dziecko Laury - imie 15.12.15, 18:12
                            Moje ulubione z amerykanskich imion z getta rodem :))
                            wittystatus.com/wp-content/uploads/2014/09/airwrecka-14115929964g8kn.png
                      • lord_vmordevol Re: Dziecko Laury - imie 15.12.15, 16:05
                        gat45 napisała:

                        > Chyba jednak Marlena nie jest marksistowsko-leninowska... Za to rzeczywiście na

                        Nie no, oryginalnie nie jest, ale konwergencja Marks-Lenina do Marleny jest całkiem możliwa. Acz może i jako maskowanie burżuazyjnego imienia ;-) Chociaż Dietrich miała chyba niezłe notowania po naszej stronie.

                        > dawano dzieciom imiona takie jak Diner (Dinera) = ???? ????? ???. Najdłużej chy
                        > ba utrzymała się wdzięczna Ninel (Lenin wspak).

                        No, ta to nawet u Tolkiena ;-)
                        • ssssen Re: Dziecko Laury - imie 03.02.17, 11:53
                          U Tokiena była "Niniel".
                • ssssen Re: Dziecko Laury - imie 03.02.17, 11:49
                  Ba, od lat byłem wielkim fanem pisarstwa Bułyczowa, a jednocześnie miałem na półce książkę Możejki "7+37 cudów świata" - i nie miałem pojęcia że to ta sama osoba :)
      • vi_san Re: Dziecko Laury - imie 14.12.15, 09:02
        A mi by właśnie podobało się, gdyby synowi dała "Wolfgang". Oooczywiście wyłącznie z myślą o Mozarcie, ale... Jakiż piękny dwuznacznik by wyszedł... :D A jeśli córka, to naturalnie Barbarina.
    • olkit0 Re: Dziecko Laury - imie 14.12.15, 09:21
      Dla córeczki proponuję Grażyna - po Mickiewiczu i po Bacewicz:)
    • jhbsk Re: Dziecko Laury - imie 14.12.15, 10:46
      Wojciech. Jak Kilar.
    • dakota77 Re: Dziecko Laury - imie 14.12.15, 12:41
      Florence, po Florence Foster Jenkins, najsłynniejszej z najgorszych śpiewaczek :))
      • gat45 Re: Dziecko Laury - imie 14.12.15, 13:13
        :))))
        • gat45 Re: Dziecko Laury - imie 14.12.15, 13:19
          Masz mnie na sumieniu, Dakoto. W głowie swojej słyszę wciąż i wciąż jej "Królową nocy".
          Muszę to szybko czymś wywabić !!!!
          • dakota77 Re: Dziecko Laury - imie 14.12.15, 15:08
            Przepraszam.... Jest to istotnie cos, o czym ciężko zappmniec :)) Ale ponoc tlumy walily, żeby sluchac jej zawodzenia...
            • bupu Re: Dziecko Laury - imie 14.12.15, 17:18
              Przypuszczam, że te tłumy chciały na własne oczy i uszy zobaczyć, że można tak potwornie wyjąc wychodzić na scenę bez nijakiej krępacji.
              • dakota77 Re: Dziecko Laury - imie 14.12.15, 17:22
                W sumie gdybym zyla w tamtych czasach, tez by mnie kusilo, zeby to zobaczyc, a przede wszystkim uslyszec ;-) Nagrania pewnie nie oddaja pelnej grozy :)))
                • yackandandah22 Re: Dziecko Laury - imie 17.12.15, 14:48
                  Zobaczysz i usłyszysz! Właśnie kręcą film o Florence Jenkins ze wspaniałą, boską i jedyną Meryl Streep w roli tytułowej - nie mogę się doczekać! :-)
            • tt-tka Re: Dziecko Laury - imie 14.12.15, 19:09
              dakota77 napisała:

              > Przepraszam.... Jest to istotnie cos, o czym ciężko zappmniec :)) Ale ponoc tlu
              > my walily, żeby sluchac jej zawodzenia...
              >

              Hej, hej ! A znacie historyjke o niejakim panu Korabkiewiczu w roli Tartuffa ?
              • dakota77 Re: Dziecko Laury - imie 14.12.15, 19:17
                Nie, nie znam, opowiadaj :)
                • tt-tka Re: Dziecko Laury - imie 14.12.15, 19:35
                  dakota77 napisała:

                  > Nie, nie znam, opowiadaj :)

                  Na podstawie "Wspomnien chalturzystki" Stefanii Grodzienskiej :-)

                  Ow p. K byl impresariem prywatnych aktorskich grup obkazdowych dawno temu. Organizowal trase i publicznosc, a po oplaceniu kosztow (wynajem sali, przejazdy, noclegi itp) uczciwie dzieli sie z zespolem, pol na pol. Znaczy on polowe, a zespol druga. O ile bylo co dzielic.

                  I zdarzylo sie, ze nie bylo, bo sie odtworca glownej roli w "Swietoszku" rozchorowal. Pan K. wsciekal sie i naciskal, w koncu ktos z zespolu doprowadzony do rozpaczy wrzasnal - to niech pan sam zagra !
                  - Zagram, dlaczego nie ? Teatr tez dla ludzi, a nie dla profesorow - odrzekl spokojnie p. K.
                  I zagral. O aktorstwie pojecia nie mial, on ze handlowiec, sztuki nie znal, powiedzieli mu tylko, kiedy wchodzi na Scene, kiedy wychodzi i co mniej wiecej do kogo mowi. Lecial oczywiscie wlasnym tekstem, w dodatku z leciutkim kresowym akcentem. Jego slawna tyrada do Elmiry z III aktu brzmiala cos tak
                  - Dobrze pani jest zbudowana kobita, nie mozna powiedziec. Ja, czlowiek religijny, ale co ladne, to ladne, grzech nie przyznac, bo kobity Pan Bog tez dla ludzi stworzyl, a nie dla profesorow.
                  Reszta zespolu oczywiscie dawala Moliera.
                  Ludzie, co sie dzialo !!! Owacje na stojaco, na widowni codziennie nadkomplet, przedstawienia wyprzedane na dwa tygodnie z gory, wytworni dzentelmeni tlukli sie laskami po melonikach, zeby sie dopchac do kasy, a wszyscy tylko upewniali sie, czy aby na pewno bedzie wystepowac pan Korabiewicz ! (Albo Korabkiewicz, nie pamietam). Okazal sie byc najbardziej kasowym aktorem objazdu :- )))
                  >
                  • dakota77 Re: Dziecko Laury - imie 14.12.15, 20:00
                    Ach, piekna historia :)
      • kkokos Re: Dziecko Laury - imie 14.12.15, 18:44
        florencja fidelis.

        florencja, córka diabła. a nie, to nie to forum.
        • sowca Re: Dziecko Laury - imie 14.12.15, 22:23
          a może by tak Zosia? Oczywiście po Zosi z "Pana Tadeusza"...
          Pochodzenie od bodaj greckiego słowa "mądrość", dziad Borej byłby zachwycony.
    • zla.m Re: Dziecko Laury - imie 15.12.15, 19:04
      Ponieważ Adam, jest prawdziwym mężczyzną, fcale nie z tektury, fcale, to jego "dziełem" będą chłopcy, dwaj od razu. Nazwani literacko: Rosenkranz i Gilderstern.
      • tt-tka Re: Dziecko Laury - imie 15.12.15, 19:13
        zla.m napisała:

        > Ponieważ Adam, jest prawdziwym mężczyzną, fcale nie z tektury, fcale, to jego "
        > dziełem" będą chłopcy, dwaj od razu. Nazwani literacko: Rosenkranz i Gilderster
        > n.

        A na drugie beda mieli Juliusz i Cezar ? Bo maman Borejko na pewno zaprotestuje, ze to nie sa imiona dla chrzescijan, jak juz przy Gabie bylo...
      • kosheen4 Re: Dziecko Laury - imie 18.12.15, 19:28
        nonieno, będą bliźnięta, dziewczynka i chłopczyk. dziewczynka będzie Queen, chłopczyk Ellery.
        w rodzinie zyskają sobie przydomki: Puńczyk i Tuszka.
    • czekolada72 Re: Dziecko Laury - imie 17.12.15, 10:26
      Miotam sie miedzy Gabriela a jakas wielka spiwaczka... myslalam o callas, Marii, ale teraz naszła mnie Ada Sari... Moze jakas kompilacja?
      • kanga_roo Re: Dziecko Laury - imie 17.12.15, 13:52
        oczywiście: dziewczynka po Adammmmmmie i Adzie Sari będzie Ada, a chłopiec po Adammmmmie i Mickiewiczu będzie Adam :-D
        opcjonalnie, Ignacy Adam, aaaaaaaaaaa!
    • grimma Re: Dziecko Laury - imie 17.12.15, 18:52
      gustaw konrad :D
      • jofier Re: Dziecko Laury - imie 19.12.15, 22:28
        Jeśli ktoś nie lubi kotów, proszę, aby nie czytał mojego wpisu, bo po co ma się denerwować i pisać, że to nie na temat.
        Ale trochę jakby na temat;
        A moja kocica nazywa się Tygrys i jest piękna, a wokół oczu ma takie kreski jak Kleopatra. Wołam na nią od początku Tygrys, bo czarno-biała Misia urodziła różnokolorowe misiątka i tylko to jedno tygrysiątko. Tygrysiątko od urodzenia- od ślepajdy i mysiego ogonka nazywało się Tygrys, a potem okazało się, że to właściwie kocica Tygrysica. Jeśli wołam Tygrysico lub Tyniu to nie przyjdzie, a na słowo Tygrys biegnie od razu, więc je najlepiej lubi. To imię dałam jej trochę też i ze względu na Laurę, bo to moja ulubiona postać w Jeżycjadzie. Okazało się ,że moja Tygryska ma charakter i niektóre cechy są podobne do Laury, naprawdę. Kilka kociar i kociarzy mówiło mi, że gdyby mojej kocicy doczepić takie pędzelki do uszek, wówczas mogłaby być istnym rysiątkiem i nazywać się Ryś lub Rysia i wyłoby krócej wołać Rysia i byłoby to imię takie bardziej ludzkie, a na ludzi nie woła się Tygrys. Zawsze wtedy odpowiadam, że Pani Musierowicz ma jednak postać ludzką nazywaną Tygrysem i wtedy wszyscy się dziwią, bo nie czytali Musierowicz i mówią, że to dziwne.
        W każdym razie, moim skromnym zdaniem, z którym zapewne raczej nikt się nie zgodzi, mogłoby Tygrysiątko nazywać się Rysiątkiem. Imię Ryszard kojarzy mi się z rycerskim Ryszardem Lwie Serce i imię jest bardzo międzynarodowe i już w literaturze średniowiecza występuje, więc polonista byłby może zadowolony. Jako dziewczynka też można nazywać się Ryszarda, a Ryszarda Hanin była dobrą aktorką, choć nie wiem, czy też śpiewała, więc może spodobałoby się śpiewaczce.
        Ryś lub Rysia kojarzą mi się z kimś z rodziny kotowatych, lampartowato-tygrysowatych, więc sobie tak nawymyślałam i już się cieszę na ataki krytyki, że pomysł jest głupi, durny, beznadziejny i bez sensu, bo przeważnie takie bywają reakcje, gdy już coś wymyślę, nieważne, czy na forum, czy w realu. Ale przebywając wśród kocic- Misiunia (uratowana przeze mnie jako ciężarna) i jej dwie córeczki (Tygrys-ka i Punia) jestem jak one indywidualistką i nadal wciąż coś wymyślam, nie interesując się, czy inni będą strasznie krytykować, czy tylko trochę. Laura też chyba ma to w charakterze.

        • yvi1 Re: Dziecko Laury - imie 20.12.15, 00:13
          Mala korektura :),
          Laura to miala w charakterze,niestety.Od przemiany w jeczaca sarenke to jej niestety zniklo.
          Uwielbiam koty ( tak na marginesie ,i jestem szczesliwa poddana kotecka o imieniu Felix ).
          Ryszard to bardzo ladne imie.Ale jakos mam przeczucie,ze nas pani MM znowu zaskoczy.
          Laura juz nosila garsonke po babuni,to moze i bedzie musiala dziecie po jakis przodkach dziada Boreja nazwac.Co moze i nawet sie udac :).

        • zla.m Re: Dziecko Laury - imie 20.12.15, 20:35
          jofier napisał(a):

          > Kilka kociar i kociarzy mówiło mi, że gdyby mojej kocicy doczepić takie pędzel
          > ki do uszek, wówczas mogłaby być istnym rysiątkiem i nazywać się Ryś lub Rysia
          > i wyłoby krócej wołać Rysia i byłoby to imię takie bardziej ludzkie, a na ludzi
          > nie woła się Tygrys

          Ja rozumiem miłość do kocistych, ale dlaczego Twoi znajomi upierają się, ze kotka ma mieć ludzkie imię?
          • jofier Re: Dziecko Laury - imie 20.12.15, 21:37
            Odpowiem chętnie, bo lubię sobie pogawędzić, ale pytanie i odpowiedź nie pasują do tematu wątku i krytycy będą mieli prawo i okazję do ataku. A więc błagam krytyków, by mojego wywodu nie czytali, bo odbiegamy od tematu.
            Na temat tylko dwa słowa: Ryś lub Rysia

            -albo oba, gdyby były bliźnięta chłopiec i dziewczynka,
            -a przy dwóch chłopcach i dwu dziewczynkach nie mam pomysłu. (Jeden pan znany w mediach to był Lew Rywin, więc może Rysia i Lew, albo Ryszard i dziewczynka coś związanego z Kate lub Kitty lub inną Kocicą) ale to co w nawiasie sama uważam za głupi pomysł, a to przed nawiasem za fajny pomysł.
            Teraz nie na temat:
            Kocię od urodzenia nazywało się Tygrysiątko, bo ja tak chciałam ze względu na jego wygląd i na cześć Lury z JJ. Zaprzyjaźnione kociary i zaprzyjaźnieni kociarze wcale się nie upierają i wcale mnie nie namawiają, by zmienić kocicy imię. To jest ględzenie w stylu, co oni zrobiliby, gdyby to był ich kot. Najpierw zachwycają się wyglądem kota, potem imieniem kota, a potem pada pomysł, że Ryś pasowałby do tego kota lepiej, niż Tygrys, ale bez oczekiwania, żebym zmieniała kotu imię.
            Pada tekst w stylu;
            "Gdyby kot był mój, nazwałbym go Ryś z trzech powodów:
            1. Wygląda jak ryś.
            2. Imię Ryś jest krótkie.
            3. Imię Ryś jest ludzkie".
            Na pytanie, czemu niby kot miałby mieć ludzkie imię, słyszę odpowiedź:
            -"Bo jest mądrzejszy i sympatyczniejszy od niektórych ludzi. Skoro Pani Musierowicz nadaje dziewczynie zwierzęce imię (pseudonim), to czemu niby kocica nie miałaby mieć ludzkiego imienia?" W tej argumentacji nie ma większego sensu, bo w mentalności kociar i kociarzy podczas zachwytu nad kotem wyłącza się często rozsądek warunkujący logikę i włącza się emocjonalność zabijająca często logikę.
            • ciotka_scholastyka Re: Dziecko Laury - imie 21.12.15, 10:11
              > Odpowiem chętnie, bo lubię sobie pogawędzić, ale pytanie i odpowiedź nie pasują do tematu wątku i krytycy będą mieli prawo i okazję do ataku.

              Tak. Na forum, którego drugie imię to "offtop". Na pewno.
              I wszyscy wiemy, kto stoi za tymi atakami! Był to jednak zamęt grubymi nićmi szyty i wiemy, lep jakiej propagandy kryje się za tymi nićmi!

              Wytłumaczcie, dziewczęta i chłopcy, tej koleżance, jak to jest z offtopikami na tym forum. Ja zmykam na święta, wracam po Trzech Królach. Wesołych Świąt!
              • tt-tka Re: Dziecko Laury - imie 21.12.15, 11:41
                ciotka_scholastyka napisała:


                >
                > Wytłumaczcie, dziewczęta i chłopcy, tej koleżance, jak to jest z offtopikami na
                > tym forum. Ja zmykam na święta, wracam po Trzech Królach. Wesołych Świąt!

                Mile poglaskana zwroconym do mnie (miedzy innymi) slowem "dziewcze" - od blisko 30 lat nikt tak do mnie nie mowi :-( - sprobuje wytlumaczyc

                otoz watki nie zwiazane z tfurczoscia MM, a takze poboczne wtrety w watku zasadniczo na temat zawsze mialy tu prawo bytu i nadal maja.
                przyjelo sie tylko, by dla ulatwienia zycia wspolforumowiczom watek/post nie na temat zaznaczac jako OT. I wtedy moze sie obejsc bez zastrzezen i przeprosin.
                Ot co.
                • jofier Re: Dziecko Laury - imie 22.12.15, 00:03
                  Dziękując za informację, przepraszam, jeśli zboczyłam nieco z tematu na prośbę innej Osoby z forum, ale tak całkiem, zupełnie nie na temat to też nie było.
                  Zakładając, że Laura urodziłaby teraz jedno dziecko, wówczas proponuję imiona: Ryś, Rysia, Miś, Misia, Lew, Lwisia (Jadwisia), Tyś (od Tygrys lub Tymian), Tysia (od Tygrysica lub Martyna).
                  Osobiście bardziej lubiąc kotowate (z wyjaśnionych we wcześniejszym wpisie powodów), a mniej lubiąc sarenki i jelonki, wymyśliłam kotowate imiona.
                  Mam nadzieję, że teraz wpis jest akceptowalny i dopisek OT nie jest wymagany.
                  Pozwalam sobie nie informować, dokąd teraz zmykam i kiedy wracam oraz nie życzyć Wesołych Świąt, aby nie było konieczności dopisku OT.
                  Wśród Osób na forum mają prawo być też ateiści, buddyści, muzułmanie, hinduiści, żydzi i chrześcijanie innych obrządków, np. prawosławni, którzy szczerze interesują się dzieckiem Laury i chcą nadawać mu imię. Czy jest więc sens, składać świąteczne życzenia? Czy nie jest to narzucanie innym swoich głownie rzymsko-katolickich poglądów? Chyba nie, wśród znawców twórczości M. Musierowicz dominują zapewne katolickie Polki i katoliccy Polacy, a jeśli trafi się ktoś inny, wówczas w jego religii, wyznaniu ważna jest i tak tolerancja oraz szacunek do drugiego człowieka,
                  a więc Osobę dobrze innym życzącą (obojętnie z jakiej okazji) potraktuje taki innowierca ,tak czy owak z sympatią i wdzięcznością, a nawet odwzajemni życzenia dobrych świąt, których sam nie zna lub nie obchodzi.
                  • dakota77 Re: Dziecko Laury - imie 22.12.15, 09:59
                    Nie, składanie zyczen swiatecznych nie jest narzucaniem innym swoich pogladow i zawsze warto je zlozyc. I nie uważam, żeby trzeba było się z tego tlumaczyc i przepraszać :)

                    A co do imienia dziecka Laury- owszem, z ciekawoscia kiedyś przeczytam, jak zostało nazwane, ale nie powiedziałabym, ze chce nadac mu imie. Ani ze mogę. BTW, imienia Tygrys czy Tygrysica nie da się nadac, o imieniu Tymian nigdy nie slyszalam. Poza tym Borejkowie a raczej Fidelisowie przecież ochrzczą dziecko, wiec musi to być imie swietego katolickiego.
            • mika_p Re: Dziecko Laury - imie 06.01.16, 23:41
              > Na temat tylko dwa słowa: Ryś lub Rysia

              O.
              Przypomniało mi się.
              Rysia Siarzewska udawala, że jest Gabrielą :D :D :D
    • szarotkaaaa Re: Dziecko Laury - imie 27.12.15, 14:42
      Stawiam na Marię lub bardziej alternatywnie i literacko - Kirę. Mam wrażenie, że potomek będzie płci żeńskiej.
    • zaisa Re: Dziecko Laury - imie 29.12.15, 10:16
      Nawiązując do kotowatości jednej z propozycji, sugeruję Feliksa lub Felixa a dla parki Sylwestra i Feliksę. Albo Feliksę i Leo. A wszystko pięknie wywiedzione od łacońskiej nazwy rysia. Ewentualnie rysia i lwa.
      Tygrys (Panthera tigris) i sarna (Ca coś tam dalej, co znaczy dzika kózka) kiepsko nadają się na w miarę polskie imiona.
      • bupu Re: Dziecko Laury - imie 06.01.16, 15:38
        zaisa napisała:

        > Nawiązując do kotowatości jednej z propozycji, sugeruję Feliksa lub Felixa a dl
        > a parki Sylwestra i Feliksę. Albo Feliksę i Leo. A wszystko pięknie wywiedzione
        > od łacońskiej nazwy rysia. Ewentualnie rysia i lwa.

        Ryś po łacinie to Lynx. Felis (silvestris zresztą) to żbik.

        > Tygrys (Panthera tigris) i sarna (Ca coś tam dalej, co znaczy dzika kózka) kiep
        > sko nadają się na w miarę polskie imiona.

        Capreolus. Fakt, na imię nie nadaje się za bardzo.
    • chomiczkami Re: Dziecko Laury - imie 06.01.16, 14:51
      Ech. Sylwia albo Sylwester. Co innego można nadać w lesie?
    • fornitta69 Re: Dziecko Laury - imie 31.01.17, 00:27
      Chlopiec to bedzie Witalis Fidelis, dziewczynka- Alma Fidelis (coby Gabie serce zlamac).
      • pi.asia Re: Dziecko Laury - imie 31.01.17, 01:52
        bupu napisała:

        >Ryś po łacinie to Lynx.

        Już słyszę Łusię mówiącą: zwie się on Lynx Lynx L.

        Szkoda, że MM wykorzystała już imię Tekla. Byłoby jak znalazł, po Bądarzewskiej, tej od Modlitwy dziewicy.

        Ale mogłaby być Konstancja. Imię łączące w sobie wiele znaczeń.
        Muzycznie - Konstancja Gładkowska, wielka miłość Szopena, oraz Konstancja Weber, żona Mozarta.
        Literacko - cuś mi się kojarzy ale nie wiem co.
        Historycznie - córka cesarza Konstantyna - (Ignacy byłby zachwycony)
        No i last but not least - imię "Konstancja" oznacza "stała w uczuciach". Do nazwiska Fidelis pasuje jak ulał.
        Zdrobniale - Kostusia. He he he. Nieodrodna wnuczka Milicji...
        • ciotka_scholastyka Re: Dziecko Laury - imie 31.01.17, 08:45
          > Ale mogłaby być Konstancja. Imię łączące w sobie wiele znaczeń.
          > Muzycznie - Konstancja Gładkowska, wielka miłość Szopena, oraz Konstancja Weber
          > , żona Mozarta.
          > Literacko - cuś mi się kojarzy ale nie wiem co.
          > Historycznie - córka cesarza Konstantyna - (Ignacy byłby zachwycony)
          > No i last but not least - imię "Konstancja" oznacza "stała w uczuciach".
          > Do nazwiska Fidelis pasuje jak ulał.
          > Zdrobniale - Kostusia. He he he. Nieodrodna wnuczka Milicji...

          Genialne! Z tym, że prawnuczka już.
          A literacko Konstancja to w "trzech muszkieterkach machających rapierkami" była.
        • bupu Re: Dziecko Laury - imie 31.01.17, 09:14
          pi.asia napisała:


          > Ale mogłaby być Konstancja. Imię łączące w sobie wiele znaczeń.
          > Muzycznie - Konstancja Gładkowska, wielka miłość Szopena, oraz Konstancja Weber
          > , żona Mozarta.
          > Literacko - cuś mi się kojarzy ale nie wiem co.

          No jak to co? Konstancja Bonacieux, ukochana d'Artagnana!
          • pi.asia Re: Dziecko Laury - imie 31.01.17, 13:59
            bupu napisała:

            > pi.asia napisała:
            >
            >
            > > Ale mogłaby być Konstancja. Imię łączące w sobie wiele znaczeń.
            > > Muzycznie - Konstancja Gładkowska, wielka miłość Szopena, oraz Konstancja
            > Weber
            > > , żona Mozarta.
            > > Literacko - cuś mi się kojarzy ale nie wiem co.
            >
            > No jak to co? Konstancja Bonacieux, ukochana d'Artagnana!

            Macie rację, dziewczyny, i oprócz racji także świetną pamięć :)
            No to pasuje idealnie. Przecież Laura zaczytywała się w "Trzech muszkieterach".
            • gat45 Re: Dziecko Laury - imie 31.01.17, 14:04
              I bohaterka "Uprowadzenia z seraju" (sopran).
              Oraz rzeczywista małżonka pana Mozarta.
              • tt-tka Re: Dziecko Laury - imie 31.01.17, 14:53
                A takze Benislawska poetka i Biernacka pisarka (za wiki, osobiscie nie znam). Plus kilka cesarzowych, kilka krolowych i cale stado ksieznych i ksiezniczek.
                I kilka dzialaczek na roznych niwach, ale jakos spokojna jestem, ze to borejklanu nie obchodzi.
          • ssssen Re: Dziecko Laury - imie 03.02.17, 12:06
            Jaka tam ona jego ukochana... Film z niej taką zrobił, chłop ją ze 3 razy na oczy widział, ot, zwykłe zauroczenie gówniarza dojrzałą kobietą ;)

            Żartuję - ale czytanie "Trzech Muszkieterów" gdy jest się dorosłym odsłania przed nami zupełnie nowe obrazy, czasem kompletnie odmienne od tego o czym wydawało się nam że te książka jest.
    • sanciasancia Re: Dziecko Laury - imie 31.01.17, 03:10
      Autorka po przeczytaniu wątku postanowi zażyć czytelniczki i nazwie córkę Laury Ludolfina.
    • szafrannowa Re: Dziecko Laury - imie 31.01.17, 23:10
      Wersja 1. Pewnie Adas popusci wodze wyobrazni, a Laura przytaknie ;) bedzie literacko-romantycznie zalatywac ;) ale na Adama Juniora sie chyba nie powazy,
      Gustaw, Juliusz, Tadeusz, Konrad, byc moze Zygmunt, raczej nie Cyprian Kamil ale kto go wie & Zofia, Maryla, Salomea
      byc moze zeby przypodobac sie Ignacemu wezmie cos troche literackiego jednoczesnie dosc starozytnego, jakis August, Aleksander, Cezary & Julia, Oktawia;)
      2. Laura wezmie sprawy w swoje rece i zeby odkupic winy w gre wejda tylko imiona Gabriel & Gabriela
      ;) o inspiracje muzyczno-operowe jej jakos nie podejrzewam, bo ta jej kariera spiewacza wydawala mi sie na wyrost a i ona sama tez nie wydawala mi sie nigdy zyjaca muzyka, muzyka i muzyka,
      A tak na powaznie, to od 2 polonistek slyszalam, ze wybranie imienia potomka bylo ciezkim wyzwaniem i sie natrudzily niemalo, bo kazde imie kojarzylo sie im z jakims uczniem ;)
      • tt-tka Re: Dziecko Laury - imie 31.01.17, 23:32
        Kiedy mnie ta Kostusia po prababci zachwycila jak nie wiem co :)
        Musi byc Konstancja. Albo Konstanty. Kostus.
        • bupu Re: Dziecko Laury - imie 01.02.17, 14:49
          tt-tka napisała:

          > Kiedy mnie ta Kostusia po prababci zachwycila jak nie wiem co :)
          > Musi byc Konstancja. Albo Konstanty. Kostus.

          Konstanty? Jak jaki parszywy rosyjski wielki książę? Tfu, ohyda!
          Podejrzewam jednak że będzie coś albo mickiewiczowskiego (Tadeusz?) albo staropolskiego do bólu, mocium panie.
          • pi.asia Re: Dziecko Laury - imie 01.02.17, 16:23
            bupu napisała:


            > Podejrzewam jednak że będzie coś albo mickiewiczowskiego (Tadeusz?) albo starop
            > olskiego do bólu, mocium panie.

            Telimena i Natenczas.
            • tt-tka Re: Dziecko Laury - imie 01.02.17, 16:38
              Zegota. Dla uczczenia tradycji i dziada Ignaca, a zarazem staropolsko.
            • zla.m Re: Dziecko Laury - imie 01.02.17, 17:19
              Protazy. A dziewczynka Gerwaza :)

              Chociaż też jestem za Kostusią, genialne to :D
            • vi_san Re: Dziecko Laury - imie 02.02.17, 20:23
              :D
              Umarłam. Ze śmiechu... :D
          • ssssen Re: Dziecko Laury - imie 03.02.17, 12:09
            Nie, jak Konstanty "Macaj" Maciejewicz :)))

            "W miarę jak „pierwszy” odkrywał coraz to nowe połamane handszpaki, głos jego z najwyższej oktawy, dostępnej dla mężczyzny, przechodził w wycie czerwonoskórych towarzyszące skalpowaniu przez nich bladych twarzy:
            – Pałaaaami!!! Wszystka pałaaaami!! Cały statek pałaaaami! Nu, wszystka pałamał, wszystkie handszpaki pałaaaamał. Da dźjabłaaaa! Biezabrazje!
            „Ogień” pierwszego oficera udzielił się kapitanowi, ale wyłącznie w formie zaciekawienia. Żaden mięsień na twarzy mu nie drgnął, gdy spoglądał na zachłystującego się wrzaskiem pierwszego oficera.
            „Pierwszy” zdążył już policzyć wszystkie połamane handszpaki. Wił się teraz i nadal ryczał:
            – Wszystka pałamał! Wszystkie handszpaki pałamał!
            Chciałem się wtrącić i powiedzieć, że jeszcze cztery zostały, ale wobec kapitana nie śmiałem. Naraz znów usłyszałem głos kapitana:
            – Znaczy, panie Konstanty, znaczy co? Znaczy, za silny?
            A potem znów straszny, przeraźliwy ryk „pierwszego”:
            – Nu, tak, za silny! Za silny! Wszystka łami! Wszystka! Cały statek pałami! Cały statek!!!
            I zwracając się już bezpośrednio do mnie, wrzasnął:
            – Nu, won stąd! WOOOOON!!!"
            • tt-tka Re: Dziecko Laury - imie 03.02.17, 12:57
              Boru, jak bardzo przydalby sie w tej rodzinie ktos potrafiacy wrzasnac "WOOOOON!!!" :)
    • rosynanta Re: Dziecko Laury - imie 01.02.17, 12:05
      A może Wisława? Chociaż nie wiem, czy noblistka wystarczająco nobliwa ;-)
      • iskrzy_54 Re: Dziecko Laury - imie 01.02.17, 17:13
        Barbarina na cześć popisowej cavatiny
      • petra1246 Re: Dziecko Laury - imie 01.02.17, 17:21
        Proste:
        Będą bliźniaki: synek - Laurenty (Laurencjusz?) i córka Adalmina (zdrobniale Adasia) :) I tyle :)
        • sanciasancia Re: Dziecko Laury - imie 01.02.17, 20:31
          Podpowiem: Wawrzyniec.
    • vilez Re: Dziecko Laury - imie 02.02.17, 19:09
      Laurka urodzi bliźniaki i będzie je nazywać nr 1 i nr 2.
      • guineapigs Re: Dziecko Laury - imie 02.02.17, 20:12
        A ja tak polecę zupełnie 'od czapy':
        1. dla dziewczynek - Jolanta Maria, Maria Dobrawa, Mariola Jolanta (do wyboru)
        2. Dla chłopców - Ryszard Maria, Robert Maria, Jerzy Maria (powrót do pieknej tradycji nadawania chłopcom imienia 'Maria')
        Jakoś mi pasuje do Fidelisów. Nie wiem, dlaczego.
        • bupu Re: Dziecko Laury - imie 02.02.17, 21:21
          guineapigs napisała:

          > A ja tak polecę zupełnie 'od czapy':
          > 1. dla dziewczynek - Jolanta Maria, Maria Dobrawa, Mariola Jolanta (do wyboru)
          > 2. Dla chłopców - Ryszard Maria, Robert Maria, Jerzy Maria (powrót do pieknej t
          > radycji nadawania chłopcom imienia 'Maria')
          > Jakoś mi pasuje do Fidelisów. Nie wiem, dlaczego.

          Jakaś plebejska Jola albo Mariola u Borejków? No w życiu.
    • mika_p Re: Dziecko Laury - imie 05.02.17, 00:10
      Dziecko będzie dziewczynką, dwojga imiona: Hanna Gabriela

      Gabrielę na pierwsze Adam wybije Laurze z glowy, bo dużo Gabryś w okolicy, a Hanna na cześć matki ukochanego dziadka. Jak mylę imiona, to będzie nie Hanna, ale po prababci Borejko
    • vilez Re: Dziecko Laury - imie 06.02.17, 10:53
      Jeszcze jest fidelisowa możliwość, że nazwą je roślinnie.
      Różyczka już wykorzystana, ale może na ten przykład: Pokrzywka.
      A dla chłopca drzewnie, hm ... Dębosław?

      Parka: Pokrzywka i Dębosław. Może być? ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka