miodowocytrynowa
10.03.16, 20:56
Niemal w kazdym tomie czytam zachwyty nad " Krystyną", w Jezycjadzie czytają ją wszystkie panie Borejko i wszystkie się zachwycają, w " Febliku" do grona zachwyconych dołączyła Agnieszka. Przyznam, ze i ja pod wpływem Jezycjady kupiłam w 1997r ładne wydanie wszystkich trzech tomów, przeczytałam, ale mnie nie zachwyciło. Teraz zrobiłam podejście nr 2 i chyba też bez większego entuzjazmu. Ale może ja się nie znam:)))
A Wy jak? Czytałyscie może? Jak ewentualne wrażenia?